Jump to content
Sign in to follow this  
jakos

całe piwo uciekło przez kranik

Recommended Posts

Pierwszy raz używałem blow off tube i spotkała mnie bardzo przykra sytuacja.

Włożyłem wężyk węższy niż do zlewania z kranika (średnicą odpowiadający rurce fermentacyjnej) i już sobie wesoło bulkało w słoiczku.

Dzisiaj po powrocie z pracy czuję w piwnicy zapach drożdży i gdy podchodzę do fermentora widzę, że posadzka jest mokra i okazuje się, że ciśnienie otworzyło sobie kranik i wszystko wylało się na podłogę.

Jak to możliwe, że łatwiej było napierającemu piwu przekręcić kranik niż ulecieć pianą przez rurkę, która się w sumie nie zalepiła?

 

W sumie ten temat to takie moje gorzkie żale, ciekaw jestem czy kogoś spotkało coś podobnego bo ja takiej opcji nawet nie brałem pod uwagę. osiemdziesiąta któraś warka i człowiek cały czas się uczy :fool:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jak to możliwe, że łatwiej było napierającemu piwu przekręcić kranik niż ulecieć pianą przez rurkę,

 

Jak piwo może przekręcić kranik???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma szans aby ciśnienie przekeciło kranik. Fizycznie jest to niemożliwe. Pomijam już fakt że przy dużym cisnieniu przykrywka wcześniej by się rozszczeliła niż coś miało by się stać z kranikiem.

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie sam nie wiem. Może jak coś tam gmerałem rano w lodówie to coś czegoś dotknęło coś się ruszyło i poszło. To chyba jedyne wyjaśnienie.:/ tak czy siak cholerny pech i pełno pracy na marne no i 20 litrów piwa też na marne

Share this post


Link to post
Share on other sites

obejrzyj sobie od wewnątrz kranik, tam nie ma takiej możliwości, żeby po przyłożeniu siły od strony brzeczki go otworzyć. ewentualnie, jeśli masz kranik nisko i był zwrócony wylotem do dołu, mógł się odchylić, bo sięga wtedy poniżej dna fermentora, i puścić całość pod uszczelką

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Szczury, myszy, duchy w piwnicy? :)

Mi się zdarzyło 2 razy w karierze, że przelewając piwko nie zakręciłem kranika.

 

PS. Ogromne wyrazy współczucia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też miałem podobny wypadek że nie zakręcałem kranika.

Dopiero jak zobaczyłem że jest napis to już mi się to nie zdarza.

Gdyby mi się to zdażyło to bym się straszniebwnerwił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stało się... Drożdże ewoluowały i teraz potrafią się uwolnić z fermentora przekręcajac kranik.

Tyle się naczytalem że drożdże są nierozumne i nic nie wiedzą, nie dziwota, że w końcu się zbuntowały.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Hehehehhe nie no - cydr 3 dni temu przelewałem do wiadra do rozlewu i zanim załapałem że mam otwarty kranik to mała kałuża sie zrobiła.

O tyle  dobrze że u mnie wszędzie są płytki więc mop w rękę i rachu ciachu i po strachu.

Trochę szkoda cydru jednak bo nastaw bardzo mały był.

No ale tak to już jest że czym więcej razy się coś robi tym mniej się przy tym uważa.

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobrą praktyką jest jednak fermentować w pojemniku bez kranika.

 

Otóż to. Słuszność używania kranika jest tylko przy filtracji i butelkowaniu. W innych przypadkach jest on bezużyteczny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może przypadkiem zahaczyłeś kranik noga lub ubraniem i go otwarłeś.

Oczywiście dołączam się do kolegów wyżej w kwestii bezsensu fermentowania w pojemniku z kranikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak z kranikiem jest wygodniej robić wszystkie akcje z przelewaniem do rozlewu itd., a nawet pobrać próbkę do menzurki od cukromierza.

Nikt mnie nie namówi do powrotu do wiader bez kranika ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt mnie nie namówi do powrotu do wiader bez kranika ;)

Oprócz infekcji ;) Ja w sumie fermentuje w wiadrach z kranikiem, ale ostatnio ich nie używam, bo wiadro leży w piwnicy i nie wiadomo co się w takim kraniku może zalęgnąć a bałbym się że popsikanie StarSanem może nie pomóc. Dlatego próbkę pobieram sterylną łyżką a potem zlewam znad osadu wężykiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

bo wiadro leży w piwnicy i nie wiadomo co się w takim kraniku może zalęgnąć

wystarczy do kranika nalać spirytusu i dolać jak wyparuje, infekcji jeszcze nigdy nie miałem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda spirytusu :P no można i tak, ale i tak przyzwyczaiłem się już bez używania kranika i nie narzekam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.