Jump to content
Sign in to follow this  
łysy ĄĘ

Zatrzymana filtracja - powód?

Recommended Posts

Przy poprzedniej warce młóto zatkało mi wężyk. Przy dnie zrobiła się wręcz klucha z mąki. Założyłem że to wina zbyt drobnego śrutowania i wczoraj już miałem dużo mniej mąki w śrucie. Niestety wczoraj sytuacja się powtórzyła. Spuściłem 2 litry mętnej brzeczki, potem poszło jeszcze ok 2 litrów klarownej i koniec. Brzeczka siurała jak z najcieńszej igły do zastrzyków. Wcześniej miałem jeszcze w jednej warce zatrzymanie filtracji, ale tłumaczyłem sobie, że to przez duży udział pszenicy i żyta. Wtedy jednak zatrzymanie nastąpiło po odebraniu 2/3 brzeczki i wystarczyło jednokrotne zamieszanie złoża i udało się w miarę sprawnie przeprowadzić filtrację do końca.

Teraz mnie trochę podłamała ta sytuacja. Nie wiem co robię źle. Może za krótko czekam na ułożenie złoża? Może za duży przepływ na kraniku? W pierwszych warkach z samodzielnym zacieraniem pilnowałem, żeby przepływ był od początku niewielki, teraz chyba luźniej podchodzę do tematu. Może to jest powód? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaizoluj kadź filtracyjną ręcznikami. Wysładzaj wodą o temp. 78°C.

Użyj łuski ryżowej 500g kosztuje 5zł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Może za duży przepływ na kraniku? W pierwszych warkach z samodzielnym zacieraniem pilnowałem, żeby przepływ był od początku niewielki, teraz chyba luźniej podchodzę do tematu. Może to jest powód? 

Otóż to, możliwe przyczyny:

-za krótko czekasz na ułożenie złoża, daj mu jakieś 20minut,

-za szybko spuszczasz brzeczkę,

-wysładzanie wodą o zbyt niskiej temp/zacier w kadzi ochładza się i gęstnieje

 

Jaką metodą wysładzasz? Ciągłe wysładzanie, czy na raty?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Może za duży przepływ na kraniku? W pierwszych warkach z samodzielnym zacieraniem pilnowałem, żeby przepływ był od początku niewielki, teraz chyba luźniej podchodzę do tematu. Może to jest powód? 

Otóż to, możliwe przyczyny:

-za krótko czekasz na ułożenie złoża, daj mu jakieś 20minut,

-za szybko spuszczasz brzeczkę,

-wysładzanie wodą o zbyt niskiej temp/zacier w kadzi ochładza się i gęstnieje

 

Jaką metodą wysładzasz? Ciągłe wysładzanie, czy na raty?

 

Ciągłe.

W zasadzie jedyną różnicę jaką widzę pomiędzy bezproblemowymi a problemowymi warkami, to że wcześniej mocno pilnowałem delikatnego przepływu. Chyba dopadło mnie źle pojęte rutyniarstwo, że skoro leci klarowne, to można puścić szybciej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaizoluj kadź filtracyjną ręcznikami. Wysładzaj wodą o temp. 78°C.

Użyj łuski ryżowej 500g kosztuje 5zł.

Mam na podorędziu łuskę orkiszową. 100g wystarczy na 3kg zasyp? Na jakim etapie dodawać łuskę? Od początku zacierania, czy jakoś inaczej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Następnym razem porządnie się przyłóż, rób powoli, ale porządnie, jeśli wysładzasz ciągle, to próbuj nacinać delikatnie całe złoże np. za pomocą długiego, cienkiego noża, zwiększy to wydajność i pomoże w wysładzaniu.

Mi tylko dwa razy stanęła filtracja, przy użyciu płatków owsianych oraz przy zasypie 50% żyta. 

Ogółem zaczynam tak: czekam 20 minut na ułożenie złoża, otwieram i zamykam kranik 2 razy, trzeci raz na full otwieram i reguluję przepływ za pomocą zacisku do regulacji przepływu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Zaizoluj kadź filtracyjną ręcznikami. Wysładzaj wodą o temp. 78°C.

Użyj łuski ryżowej 500g kosztuje 5zł.

Mam na podorędziu łuskę orkiszową. 100g wystarczy na 3kg zasyp? Na jakim etapie dodawać łuskę? Od początku zacierania, czy jakoś inaczej?

 

 

Ja bym dodał z 200-250g jeżeli obawiasz się utrudnionej filtacji. Musisz tylko pamiętać, żeby przed użyciem wymoczyć porządnie łuskę w gorącej wodzie (tak z godzinę przynajmniej), a następnie odsączyć, bo w przeciwnym wypadku nie dość, że odda kolor i niepożądany posmak, to jeszcze wypłynie na wierzch w fermentorze i za nic nie wspomoże filtracji. Po namoczeniu wyłóż nią dno wiadra, w którym filtrujesz, i na to daj zacier.

 

Swoją drogą, spróbuj określić prędkość wysładzania w litrach na minutę, może się okaże, że wcale nie robisz tego tak szybko i trzeba gdzie indziej szukać przyczyny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

otwieram i zamykam kranik 2 razy, trzeci raz na full otwieram i reguluję przepływ za pomocą zacisku do regulacji przepływu

 

Otwierasz i zamykasz dwa razy tak na full? Wiele razy czytałem, że najpierw należy ze trzy razy otworzyć kranik na pełny przepływ i zamknąć, następnie już na minimalnym przepływie puszczać. Zastanawiało mnie zawsze po co to się robi? Jest jakiś cel tego trzykrotnego otwierania na maksa? Nie zbije się właśnie młóto przez to w okolicach sraczwężyka? Nie wystarczy po odczekaniu tych 20 - 30 min po prostu otworzyć lekko kranik i niech sobie leci powoli?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

otwieram i zamykam kranik 2 razy, trzeci raz na full otwieram i reguluję przepływ za pomocą zacisku do regulacji przepływu

 

Otwierasz i zamykasz dwa razy tak na full? Wiele razy czytałem, że najpierw należy ze trzy razy otworzyć kranik na pełny przepływ i zamknąć, następnie już na minimalnym przepływie puszczać. Zastanawiało mnie zawsze po co to się robi? Jest jakiś cel tego trzykrotnego otwierania na maksa? Nie zbije się właśnie młóto przez to w okolicach sraczwężyka? Nie wystarczy po odczekaniu tych 20 - 30 min po prostu otworzyć lekko kranik i niech sobie leci powoli?

 

Zdaje się że chodzi o napełnienie całej objętości wężyka silikonowego, żeby wypływ zasysał filtrat ze złoża.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie jestem w trakcie filtracji drugiej połowy mojej 19 warki. Przepływ dopilnowany i ustawiony na cienką strużkę. Dodatkowo dla pewności wyłożyłem kadź łuską orkiszową. Filtracja idzie jak złoto. Pomaluśku, ale bez żadnych problemów. Dziękuję za podpowiedzi.  :okey:

Edited by łysy ĄĘ

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zdaje się że chodzi o napełnienie całej objętości wężyka silikonowego, żeby wypływ zasysał filtrat ze złoża.

 

No właśnie potem przy ustawionym mniejszym przepływie wężyk i tak nie jest napełniony, wręcz przeciwnie, taka strużka jaka wypływa z kranika leci całą długością wężyka, więc nie ma tam nawet co zasysać filtrat. Tym bardziej nie rozumiem tej idei otwierania trzy razy kranika na początku na maks. Mam jakieś dziwne wrażenie, że nie ma w tym żadnej wartości dodanej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Zdaje się że chodzi o napełnienie całej objętości wężyka silikonowego, żeby wypływ zasysał filtrat ze złoża.

 

No właśnie potem przy ustawionym mniejszym przepływie wężyk i tak nie jest napełniony, wręcz przeciwnie, taka strużka jaka wypływa z kranika leci całą długością wężyka, więc nie ma tam nawet co zasysać filtrat. Tym bardziej nie rozumiem tej idei otwierania trzy razy kranika na początku na maks. Mam jakieś dziwne wrażenie, że nie ma w tym żadnej wartości dodanej. 

 

Wypróbowane dzisiaj:

wężyk jest napełniony między kranikiem a klipsem zaciskowym. Poniżej klipsa ciurka zbyt wolno i powietrze dostaje się do wężyka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja reguluje tylko kranikiem. Gdy wężyk jest napełniony to nawet bardzo niski przepływ (poniżej 0.5l na minutę) go nie opróżnia. Może macie jakieś grube wezyki do przelewania?

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak koniec wężyka jest pod lustrem brzeczki  i się go nie wyciągnie to będzie pełen.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też utrzymuje koniec wężyka pod lustrem brzeczki od początku do końca i jest cały czas pełen brzeczki. Przy przekładaniu wężyka do innego naczynia używam łyżki wazowej i wąż wtedy również jest pod lustrem brzeczki

Edited by marcel1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem z zatykaniem powrócił. Zacier po mash out. 20 minut układania złoża. Woda do wysładzania gorąca 78 stopni. Ponieważ w zasypie miałem duży udział składników bezłuskowych, przed wypełniaiem kadzi zacierem, obłożyłem wężyk namoczoną łuską orkiszową. Przepływ ustawiony na bardzo wolny - duuużo poniżej 1l/min. No i po kilku litrach brzeczka ciurka jak krew z palca. Zaczyna mnie to solidnie wk....  irytować :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mash out u mnie zależy od zasypu, jeśli 100% słodu z łuską to tylko podgrzewam do 76°C, przy zasypie 30% pszenicznego i 30% żytniego bez przerwy betaglukanowej, ale z łuską ryżową, zrobiłem 20min. Potem czekam jakieś 10 minut, spuszczam i zawracam mętne, ok. 2L-3L. Następnie odkręcam kranik na pełny przepływ i spuszczam brzeczkę przednią. Dopiero przy wysładzaniu ograniczam przepływ, brzeczka jest mniej gęsta i lepka, więc mniejsze ryzyko zatkania. Wysładzanie na raty, tak ze dwie, trzy serie, żeby słup cieczy w kadzi filtracyjnej nie był za wysoki i nie ubijał złoża. Kiedyś też miałem problemy z zatykaniem, ostatnie 20 warek bez większych problemów, poza wspomnianym piwie z żytnim i pszenicznym słodem, lekko się przytkało, ale poszło w rozsądnym czasie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Twoim miejscu pomyślałbym nad nowym sraczwężykiem (lub jeszcze czymś innym), skoro nic innego nie pomaga. Chyba u Undeatha w zapiskach coś o tym czytałem. O! jest tu

,,KOMENTARZ:

- Czas pracy 6 h
- Równia pochyła z tym słodem coraz gorzej.... Mam nadzieje że nie długo bruntala uda mi się załatwić to wymieszam go z nim żeby się pozbyć, jestem bardzo zniechęcony do optimy specjalnie dośrutowałem pół kilo żeby zwiększyć blg i tak się nie udało...
- Uh filtracja jakoś poszła mogło być gorzej... ale i tak chyba zmieniam filtrator na rurkowy, trochę mam dosyć oplotu, a ten mi się już łamie w jednym miejscu i za parę warek będzie do wymiany... no trudno trzeba przeboleć i przesiąść się na coś nowego  ;) ''

 

i dalej tu

Dziś skonstruowałem sobie filtrator rurkowy, oplotu już miałem dosyć ostatnio wymieniłem już dwa  ;) Po moim nieśmiertelnym oplocie co 100 warek przeżył poszła jakaś zła seria... więc powstał rurkowy  ;) Wykonanie banalne, koszt 30 zł, czas zrobienia 30 minut, jutro pierwszy test zobaczymy jak się sprawi, zasypu trudnego nie będzie miał na początek  :) Nie wygląda za super, ale nie ma stać za witryną, najważniejsze żeby działał. Dzięki Wajcha za piłę i rurkę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdź czy filtrator nie jest przytkany. W tamtym roku miałem problem z filtracja - to się okazało że coś w filtratorze przy samym gwincie siedziało(a dokładniej przy końcówce gumki jaka została przy tworzeniu tego filtratora).

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem rozwiązany. Opisuję ku przestrodze dla potomności.

Wasze sugestie i podpowiedzi cenne i słuszne, ale pierwotną przyczyną wszystkich moich kłopotów był zbyt gęsty zacier. Mój garnek ma jedynie 12,5 litra i próbowałem "wycisnąć" z niego zbyt wiele i zatrzeć 4kg słodów. Taki zacier najzwyczajniej w świecie nie chce cieknąć.

W weekend robiłem stouta zacierając po 3kg. Zacier rzadziutki, złoże ułożyło się pięknie w 15 minut. Filtracja w tempie 1l/min przyjemna i bezproblemowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filtrowalem nie raz 10kg słodu z 20l wody w fermentorze na wezyku z oplotu i nie miałem takich problemów jak ty. Dodam jeszcze że nie robię mashouta bo zacieram na lenia w lodówce turystycznej. Wiec problemów szukał bym gdzie indziej.

 

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Filtrowalem nie raz 10kg słodu z 20l wody w fermentorze na wezyku z oplotu i nie miałem takich problemów jak ty. Dodam jeszcze że nie robię mashouta bo zacieram na lenia w lodówce turystycznej. Wiec problemów szukał bym gdzie indziej.

 

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Bardzo możliwe, że złożyły się inne - ukryte przed moją wiedzą - czynniki. Faktem jest, że kolejne dwie warki zatarte na rzadko filtrowały się wręcz wzorcowo. Jedna z nich to weizen gdzie było mało łuski (2kg pale ale w zasypie 5,2kg)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem rozwiązany. Opisuję ku przestrodze dla potomności.

Wasze sugestie i podpowiedzi cenne i słuszne, ale pierwotną przyczyną wszystkich moich kłopotów był zbyt gęsty zacier. Mój garnek ma jedynie 12,5 litra i próbowałem "wycisnąć" z niego zbyt wiele i zatrzeć 4kg słodów. Taki zacier najzwyczajniej w świecie nie chce cieknąć.

W weekend robiłem stouta zacierając po 3kg. Zacier rzadziutki, złoże ułożyło się pięknie w 15 minut. Filtracja w tempie 1l/min przyjemna i bezproblemowa.

Ja mam gar 14l i też zdarzyło mi się gęsto zacierać bo chciałem jak najwięcej wyciągnąć, ciężko było mieszać, ale problemów z filtracją nigdy jeszcze na szczęście nie miałem. IMO, tak jak pisał redlum to nie to..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest wiele czynników na który składa się zatrzymana filtracja. Począwszy od ześrutowanego ziarna (grubo, czy na mąkę), filtrator, zacieranie, temp.wody do wysładzania. Oczywiście mówię tu o standardowym zasypie (słody pilzneński, karmelowy, pale ale) nie wliczam żytniego, bo to inny temat co do filtracji ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.