Jump to content
kamilg20

Kwach z ananasem

Recommended Posts

Ostatnia warka w sezonie i pierwsze użycie pulpy owocowej. Zwykłe jasne ALE na słodzie pale i monachijskim 12 blg w objętości 23-25l, brzeczka zakwaszona bakteriami i potem nachmielona i z niewielką ilością chmielu amerykańskiego na zimno (Chinook i Mosaic). Pytanie mam o ten ananas. Jak, kiedy i ile go dodać? Planuję kupić ananasa w całości i obrać. Natomiast zastanawiam się, czy go pokroić i wrzucić na końcówkę gotowania, zmielić, spasteryzować i dać na zimno pod koniec fermentacji, czy po prostu kupić gotowy sok ananasowy i obliczyć jego ilość do refermentacji w butelkach? Czy ktoś robił piwo z ananasem i mógłby się podzielić doświadczeniami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentuje mi aktualnie ananas wrzucony na zimno do IPA, próbki po tygodniu dają duże nadzieje, ananas nie jest dominujący, ale czuć go przyjemnie zarówno w smaku i aromacie. Kupiłem 3 ananasy, przed obraniem ważyły łącznie 4,5kg, pokroiłem w kostkę, zlałem na to 15l piwa. Myślę, że do kwasa możesz dodać więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dezynfekcje jakąś stosowałeś na świeżym ananasie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, tylko nóż i deskę do krojenia wymoczyłem w Oxi, sam ananas bez jakiejkolwiek ingerencji. Póki co leży dopiero tydzień, ale nic niepokojącego się nie dzieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, tylko nóż i deskę do krojenia wymoczyłem w Oxi, sam ananas bez jakiejkolwiek ingerencji. Póki co leży dopiero tydzień, ale nic niepokojącego się nie dzieje.

Fajnym pomysłem może być grillowanie ananasa przed dodaniem. W którymś odcinku The Sour Hour był piwowar domowy, który wygrał jakiś konkurs berlinerem z grillowanym ananasem właśnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentuje mi aktualnie ananas wrzucony na zimno do IPA, próbki po tygodniu dają duże nadzieje, ananas nie jest dominujący, ale czuć go przyjemnie zarówno w smaku i aromacie. Kupiłem 3 ananasy, przed obraniem ważyły łącznie 4,5kg, pokroiłem w kostkę, zlałem na to 15l piwa. Myślę, że do kwasa możesz dodać więcej.

Brzmi ciekawie. Jeśli nie będzie głosów sprzeciwu to poceluję w tę metodę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nastawiam na moje następne piwa, które będą z dodatkiem owoców typu ananas lub mango następująco:

zblendowana, pasteryzowana pulpa na cichą, a potem odpowiednio policzona dawka pulpy jako środek do refermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nastawiam na moje następne piwa, które będą z dodatkiem owoców typu ananas lub mango następująco:

zblendowana, pasteryzowana pulpa na cichą, a potem odpowiednio policzona dawka pulpy jako środek do refermentacji.

Zakładam, że przy pulpie w butelkach będziesz miał sporo osadu. Co prawda jadalnego, ale zdecydowanie nie będzie apetycznie wyglądał w szkle. Do butelek lepiej byłoby użyć w miarę klarownego soku - tak mi się na logikę wydaje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nastawiam na moje następne piwa, które będą z dodatkiem owoców typu ananas lub mango następująco:

zblendowana, pasteryzowana pulpa na cichą, a potem odpowiednio policzona dawka pulpy jako środek do refermentacji.

No i chyba będziesz miał problem z odpowiednią kalkulacją. Jak wyliczyć dokładną zawartość cukru w pulpie? A dalej jak określić jej fermentowalność?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nikt tutaj o tym nie wspominał ale Amerykanie piszą, że przez bromelaine, która znajduje się w ananasie nie ma mowy o powstaniu piany. Podobno denaturuje się już w 70stC. To chyba dosyć silny enzym, który radzi sobie nawet z mięsem więc może coś w tym jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robiłem dwie pszenice, jedną z ananasem drugą z mango. Owoce pokrojone w kostkę i zamrożone na kilka dni. Ananasa dodałem na cichą, 3/4 na 6 dni potem 1/4 na 2 dni przed butelkowaniem (oczywiście jeśli blg się nie zmniejsza ) , na 20 l dałem 3 ananasy. W smaku petarda, mega multiwitamina. Mango podobnie z tymże ostatnią porcje dodałem w formie puree, to był błąd, pomimo filtracji przez podwójną wygotowaną pończochę przeszło na tyle dużo drobinek żeby stworzyć epicki gushing, smak poza tym również mocno owocowy, wyraźne mango. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nikt tutaj o tym nie wspominał ale Amerykanie piszą, że przez bromelaine, która znajduje się w ananasie nie ma mowy o powstaniu piany. Podobno denaturuje się już w 70stC. To chyba dosyć silny enzym, który radzi sobie nawet z mięsem więc może coś w tym jest.

Przesadzają  ;)

Być może gdyby zrobić piwo z samego ananasa, to byłby problem. Przy dawkach zbliżonych do homeopatycznych nie ma zagrożenia. Zrobiłem dwa piwa z dodatkiem ananasa i mango i żadne nie miało problemu z pianą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpaliłem dziś pierwsza butelkę IPA z anansem (zastosowany tak jak opisałem wyżej) i szczerze polecam taka formę, piękny, tropikalny aromat, w smaku również ananasowo, delikatna kwaskowa nutka. Piana standardowa.

Dzięki za info. Zrobię podobnie jak Ty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Odpaliłem dziś pierwsza butelkę IPA z anansem (zastosowany tak jak opisałem wyżej) i szczerze polecam taka formę, piękny, tropikalny aromat, w smaku również ananasowo, delikatna kwaskowa nutka. Piana standardowa.
 

Ile ananas leżał na cichej? Fermentacja z powodu cukrów z ananasa nie ruszyła?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nikt tutaj o tym nie wspominał ale Amerykanie piszą, że przez bromelaine, która znajduje się w ananasie nie ma mowy o powstaniu piany. Podobno denaturuje się już w 70stC. To chyba dosyć silny enzym, który radzi sobie nawet z mięsem więc może coś w tym jest.

 

jeśli to ta sama substancja która nie pozwala się ścinać galaretce z ananasa, to chili jest odpowiedzią. generalnie polecam Kitchen Chemistry Hestona Blumenthala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Odpaliłem dziś pierwsza butelkę IPA z anansem (zastosowany tak jak opisałem wyżej) i szczerze polecam taka formę, piękny, tropikalny aromat, w smaku również ananasowo, delikatna kwaskowa nutka. Piana standardowa.
 

Ile ananas leżał na cichej? Fermentacja z powodu cukrów z ananasa nie ruszyła?

 

Ok. 10 dni. Fermentacja oczywiście ruszyła, także czekałem aż sobie cały przefermentuje.

 

Myślę, że następnym razem dałbym jeszcze więcej ananasa, np. 4 zamiast 3 dużych owoców (ok. 1,5kg każdy przed obraniem) i może potrzymał w wiadrze trochę dłużej, ok 3 tygodni, żeby było jeszcze intensywniej. Na pewno będę powtarzał piwa z tym owocem, myślę, że kolejny będzie jakiś kwas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Myślę, że następnym razem dałbym jeszcze więcej ananasa, np. 4 zamiast 3 dużych owoców (ok. 1,5kg każdy przed obraniem) i może potrzymał w wiadrze trochę dłużej, ok 3 tygodni, żeby było jeszcze intensywniej. Na pewno będę powtarzał piwa z tym owocem, myślę, że kolejny będzie jakiś kwas.

Właśnie mam zamiar wnieść te same poprawki i to przy kwachu, także będę Ci też służył informacją. Warzenie zaplanowane na przyszły tydzień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.