Jump to content
Sign in to follow this  
Cecop

Bardzo mętne Rye IPA

Recommended Posts

Witam, zlewałem dzisiaj moje pierwsze zytnie IPA na cicha i ku mojemu zdziwieniu piwo wcale się nie sklarowało. Fermentacja burzliwa trwała okolo 5-6 dni (chyba dodałem zbyt duza ilość drozdzy), ale dla pewności przetrzymałem piwo na burzliwej 12 dni. Ostatniego dnia zrobiłem mini "coldcrash" przez 24h w 11 stopniach.  Piwo nie jest zepsute, smakuje dobrze, jest lekko alkoholowe ale nie ma tragedii. Barwa przypomina pomarańczowe błoto. Faktura trochę gęsta od zyta. Spławik pokazał, ze odfermentowało do 5BLG. Zacierałem w 68-69 stopniach. Zadane drozdze to drugi raz zebrana gęstwa WLP 001 (dwie pierwsze warki to APA i IPA).  Drozdze zadawałem w 16 stopniach i po tygodniu dojechałem do 20. Czy ktoś moze mi wyjaśnić co jest przyczyną takiego zmętnienia? Złe wysładzanie? Moze zle zatarłem? Infekcja? A moze to normalne przy fermentacji piwa z dodatkiem zyta? Przyznam szczerze, ze nie robiłem próby jodowej, ale zacierało się dobre 1,5h. Nie mam jeszcze duzego doświadczenia, ale przy poprzednich 12 warkach nie miałem takiego problemu. Wszystkie piwa wychodziły klarowne. Nie wiem czy zbierać gęstwę. Planowałem na tych WLPkach zrobić jeszcze barley wine, ale chyba raczej odpuszczę. Dorzucam kilka zdjęć i czekam na opinie bardziej doświadczonych uzytkownikow. Dzięki :)

post-16074-0-33513000-1494278942_thumb.jpg

post-16074-0-27983200-1494278946_thumb.jpg

post-16074-0-33450600-1494278949_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest źle. Po 12 dniach nie oczekuj cudów, że piwo będzie klarowne, tym bardziej na życie. 

Jak jesteś pewny, że w smaku i aromacie jest ok, to gęstwę możesz zadać do BW. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobnie wygląda mój żytni lager. Wydaje mi się że to specyfika żyta.

 

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być parę możliwości:

Za szybko filtrowałeś albo za mało zwróciłeś brzeczki przedniej z powrotem do kadzi filtracyjnej.

Może to być zmętnienie na zimno. Używałeś może mchu irlandzkiego?

Daj mu czasu trochę, przenieś do maksymalnie niskiej temperatury i daj mu się wyklarować. Jeśli bardzo Ci zależy na klarowności to poczytaj o stosowaniu żelatyny spożywczej.

Albo olej wszystko, jeśli jest smaczne, to wygląd to sprawa drugorzędna :)

Edited by Versaar

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje żytnie z 50% zasypu żyta, sklarowało się bardzo ładnie, aczkolwiek trwało to zdecydowanie dłużej niż każda normalna warka, zapewne przez gęstość tego produktu :D ja porównuję je do kisielku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robilem kilka razy AIPA/IPA z żytem w ilości około 20%. I za każdym razem moje piwo było zmętnione. Nie ma co się tym przejmować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli nie infekcja to wpływ na zmętnienie może mieć woda. Robiłem na tych drożdżach kilka piw, przekrój od 11 blg do barleywine 26 blg, jedno z 19% zawartością żyta i po burzliwej (2-3 tygodnie) wszystkie były już zdecydowanie sklarowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic tylko się cieszyć, wiesz ilu ludzi próbuje bezskutecznie osiągnąć taki efekt?

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gęstwę zebrałem, bo to raczej nie infekcja. W zasypie było 26% zyta. Mchu nie uzyłem, bo akurat mi się skończył :D Fakt, ze przy wysładzaniu było bardzo mętne ale zawróciłem tylko 1,5-2l z obawy przed utratą wydajności. Potrzymam z 2 tygodnie na cichej i dam znać czy się coś zmieniło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gęstwę zebrałem, bo to raczej nie infekcja. W zasypie było 26% zyta. Mchu nie uzyłem, bo akurat mi się skończył :D Fakt, ze przy wysładzaniu było bardzo mętne ale zawróciłem tylko 1,5-2l z obawy przed utratą wydajności. Potrzymam z 2 tygodnie na cichej i dam znać czy się coś zmieniło.

 

Co ma zwrot mętnego filtratu do utraty wydajności?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Gęstwę zebrałem, bo to raczej nie infekcja. W zasypie było 26% zyta. Mchu nie uzyłem, bo akurat mi się skończył :D Fakt, ze przy wysładzaniu było bardzo mętne ale zawróciłem tylko 1,5-2l z obawy przed utratą wydajności. Potrzymam z 2 tygodnie na cichej i dam znać czy się coś zmieniło.

 

Co ma zwrot mętnego filtratu do utraty wydajności?

 

Kiedyś chcąc otrzymać bardzo klarowna brzeczkę zawróciłem około 4 litrów i otrzymałem sporo mniejszą wydajność. Był to jedyny taki przypadek gdzie róznica była tak wielka, więc stwierdziłem, ze to przez to.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Gęstwę zebrałem, bo to raczej nie infekcja. W zasypie było 26% zyta. Mchu nie uzyłem, bo akurat mi się skończył :D Fakt, ze przy wysładzaniu było bardzo mętne ale zawróciłem tylko 1,5-2l z obawy przed utratą wydajności. Potrzymam z 2 tygodnie na cichej i dam znać czy się coś zmieniło.

 

Co ma zwrot mętnego filtratu do utraty wydajności?

 

Kiedyś chcąc otrzymać bardzo klarowna brzeczkę zawróciłem około 4 litrów i otrzymałem sporo mniejszą wydajność. Był to jedyny taki przypadek gdzie róznica była tak wielka, więc stwierdziłem, ze to przez to.

 

 

To na pewno nie ma nic wspólnego z wydajnością. Poza tym klarowną brzeczkę nie uzyskasz wskutek spuszczenia jak największej ilości brzeczki przedniej i jej zwrócenia. Tzn. nie uzyskasz większej klarowności bo spuściłeś 4 litry a nie 2. Jeżeli po spuszczeniu np 0.5 litra leci klarowny filtrat to spuszczanie większej ilości nie ma sensu.

Edited by kowalczyka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, zlewałem dzisiaj moje pierwsze zytnie IPA na cicha i ku mojemu zdziwieniu piwo wcale się nie sklarowało. Fermentacja burzliwa trwała okolo 5-6 dni (chyba dodałem zbyt duza ilość drozdzy), ale dla pewności przetrzymałem piwo na burzliwej 12 dni. Ostatniego dnia zrobiłem mini "coldcrash" przez 24h w 11 stopniach.  Piwo nie jest zepsute, smakuje dobrze, jest lekko alkoholowe ale nie ma tragedii. Barwa przypomina pomarańczowe błoto. Faktura trochę gęsta od zyta. Spławik pokazał, ze odfermentowało do 5BLG. Zacierałem w 68-69 stopniach. Zadane drozdze to drugi raz zebrana gęstwa WLP 001 (dwie pierwsze warki to APA i IPA).  Drozdze zadawałem w 16 stopniach i po tygodniu dojechałem do 20. Czy ktoś moze mi wyjaśnić co jest przyczyną takiego zmętnienia? Złe wysładzanie? Moze zle zatarłem? Infekcja? A moze to normalne przy fermentacji piwa z dodatkiem zyta? Przyznam szczerze, ze nie robiłem próby jodowej, ale zacierało się dobre 1,5h. Nie mam jeszcze duzego doświadczenia, ale przy poprzednich 12 warkach nie miałem takiego problemu. Wszystkie piwa wychodziły klarowne. Nie wiem czy zbierać gęstwę. Planowałem na tych WLPkach zrobić jeszcze barley wine, ale chyba raczej odpuszczę. Dorzucam kilka zdjęć i czekam na opinie bardziej doświadczonych uzytkownikow. Dzięki :)

Mam to samo.

Robiłem żytnie apa 4 kg pale, 1 kg żyta i jakiś karmel. 

Fermentowałem na barbarianach jakieś 3 tygodnie. Po czym 2/3 dniowy cold crash.

Wygląda bardzo podobnie, takie opalizujące błotko  w stylu vermont pale ale.

Zamierzam powtórzyć na US-05 żeby ustalić czy mętność wynikała z drożdży czy żyta i chmielu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.