Skocz do zawartości
seniorroberto

rotating sparge arm...

Rekomendowane odpowiedzi

wirujący zraszacz brzmi trochę słabo...:) z nudów i z resztek, co widać, po budowie filtratora i chłodnicy zmontowałem coś takiego...

 

tndsci0104.th.jpg

 

...a tutaj testowa akcja z napędem pompą od pralki, której od dwóch warek używam do recyrkulacji...

 

http://yfrog.us/j7mov00015z

 

póki co trzymane ręką ale to tylko kwestia osadzenia w deseczce, której nie mam... zawór w zbiorniku wody otwarty na 1/3, bo chciało toto odlecieć :cool:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne. Mnie interesuje jedna sprawa. Jak ze spadkiem temperatury przy takim zraszaczu? Używasz go tylko do wysładzania czy może też przy zacieraniu infuzyjnym?

 

PS: wygląda jak klucz do odkręcania koła :cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdjęcie z przyszłości :cool:

 

Offtopic: jak możesz zrób fotkę połączenia pompy od pralki z rurami/wężykami, właśnie nad tym główkuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stosujesz ten wynalazek do wysładzania?? Nie jest to moim zdaniem najlepszy pomysł: woda choć ciepła jednak się napowietrza, ponadto dość mocno chłodzi. Do wysładzania lepiej, żeby woda wypływała z rurek bezpośrednio na powierzchni młóta. Można by natomiast to ustrojstwo wykorzystać do napowietrzania brzeczki nastawnej po schłodzeniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fajne. Mnie interesuje jedna sprawa. Jak ze spadkiem temperatury przy takim zraszaczu? Używasz go tylko do wysładzania czy może też przy zacieraniu infuzyjnym?

 

PS: wygląda jak klucz do odkręcania koła :)

:cool:..to prawda...co do klucza...

 

Nie warzyłem jeszcze z użyciem tego, zrobiłem wczoraj i wykonałem test z zimną wodą. Spadek temperatury będzie oczywisty ale ponieważ zraszacza używa się w bardzo konkretnej temperaturze nie będzie chyba zbyt trudne zmierzenie temperatury brzeczki nad powierzchną słodu na samym początku wysładzania. Nie będzie chyba błędem rozpocząć wodą o temp. 80°C . Przy kolejnych warkach proces będzie już raczej "automatyczny" - grzeję wodę do 80°C i puszczam pompę.

Póki co - nie próbowałem jeszcze dekokcji...:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :cool:

 

Nie jest to moim zdaniem najlepszy pomysł: woda choć ciepła jednak się napowietrza, ponadto dość mocno chłodzi.

W browarze Cieszyńskim jest podobny kręcący się patent oczywiście w większej skali. Widać tam napowietrzanie wody im nie straszne. Technolog który tam był mówił mi że woda do wysładzania jest grzana ponad 80°C.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć :cool:

 

Nie jest to moim zdaniem najlepszy pomysł: woda choć ciepła jednak się napowietrza, ponadto dość mocno chłodzi.

W browarze Cieszyńskim jest podobny kręcący się patent oczywiście w większej skali. Widać tam napowietrzanie wody im nie straszne. Technolog który tam był mówił mi że woda do wysładzania jest grzana ponad 80°C.

No właśnie, a skoro już przemysłowo stosują to wo domu nie ma się co obawiać.

To jakiś przesąd chyba z tym napowietrzaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stosujesz ten wynalazek do wysładzania?? Nie jest to moim zdaniem najlepszy pomysł: woda choć ciepła jednak się napowietrza, ponadto dość mocno chłodzi. Do wysładzania lepiej, żeby woda wypływała z rurek bezpośrednio na powierzchni młóta. Można by natomiast to ustrojstwo wykorzystać do napowietrzania brzeczki nastawnej po schłodzeniu.

Nie ukrywam, że pomysł "zerżnąłem" z wielu filmików na youtube, na których to widziałem. Tam jednak raczej zdecydowanie używane było do wysładzania. Zraszacz umocowany w deseczce pozwoli ustawić obrotowe ramię tuż nad powierzchnią słodu i straty temperatury nie powinny być duże, w dodatku da sie je skompensować wyższą temperaturą pobieranej wody. To, oczywiście, wszystko teoria, sprawdzę w przyszłym tygodniu praktycznie...:cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł ciekawy,ale do mnie bardziej przemawia zwykła deszczownica. Ostatnio wypróbowałem patent (tymczasowy) i sprawdziło się nawet przy zawracaniu "mętnego"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdjęcie z przyszłości :cool:

 

Offtopic: jak możesz zrób fotkę połączenia pompy od pralki z rurami/wężykami, właśnie nad tym główkuję.

:)... to mi przysporzyło sporo główkowania co do średnic węży, przejściówek, wylotów zaworu...a już full partyzantka z samą pompą! Kupiłem taką z najmniejszymi średnicami wlotu i wylotu i dodałem miedzianą mufkę na wlocie. Na wylocie - wsadzam wężyk do środka. Tak na szybko...

 

tndsci0104.th.jpg

 

to ta pompa: http://es24.pl/produkt/0/696916/ardo-pompa-pralki-a-500.html

Edytowane przez seniorroberto

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć :cool:

 

Nie jest to moim zdaniem najlepszy pomysł: woda choć ciepła jednak się napowietrza, ponadto dość mocno chłodzi.

W browarze Cieszyńskim jest podobny kręcący się patent oczywiście w większej skali. Widać tam napowietrzanie wody im nie straszne. Technolog który tam był mówił mi że woda do wysładzania jest grzana ponad 80°C.

No cóż, pewno sporo w tym racji, nie ma co przesadzać z tą panika przed napowietrzeniem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pomysł ciekawy,ale do mnie bardziej przemawia zwykła deszczownica. Ostatnio wypróbowałem patent (tymczasowy) i sprawdziło się nawet przy zawracaniu "mętnego"...

Deszczownica lepsze, bo zraszacz trochę sie ze sr....em myli;) a mętne zawracam osobnym...

 

tndsci0081.th.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pomysł ciekawy' date='ale do mnie bardziej przemawia zwykła deszczownica. Ostatnio wypróbowałem patent (tymczasowy) i sprawdziło się nawet przy zawracaniu "mętnego"...[/quote']

Deszczownica lepsze, bo zraszacz trochę sie ze sr....em myli;) a mętne zawracam osobnym...

 

http://img251.imageshack.us/img251/1173/tndsci0081.th.jpg

A to dobre jest, podoba mi się to rozwiązanie. (+) dla Ciebie za podsunięcie rozwiązania.

Edytowane przez BaronVonZuk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pomysł ciekawy' date='ale do mnie bardziej przemawia zwykła deszczownica. Ostatnio wypróbowałem patent (tymczasowy) i sprawdziło się nawet przy zawracaniu "mętnego"...[/quote']

Deszczownica lepsze' date=' bo zraszacz trochę sie ze sr....em myli;) a mętne zawracam osobnym...

 

http://img251.imageshack.us/img251/1173/tndsci0081.th.jpg

A to dobre jest, podoba mi się to rozwiązanie. (+) dla Ciebie za podsunięcie rozwiązania.

Dzięki za + :rolleyes: choć nie do końca zasłużenie:...też podglądnięte na youtube...:cool:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdjęcie z przyszłości :)

 

Offtopic: jak możesz zrób fotkę połączenia pompy od pralki z rurami/wężykami' date=' właśnie nad tym główkuję.[/quote']

:cool:... to mi przysporzyło sporo główkowania co do średnic węży, przejściówek, wylotów zaworu...a już full partyzantka z samą pompą! Kupiłem taką z najmniejszymi średnicami wlotu i wylotu i dodałem miedzianą mufkę na wlocie. Na wylocie - wsadzam wężyk do środka. Tak na szybko...

 

http://img443.imageshack.us/img443/3162/tndsci0104.th.jpg

 

to ta pompa: http://es24.pl/produkt/0/696916/ardo-pompa-pralki-a-500.html

sorry, ale trochę nieściśle ci zapodałem: na opiłowany króciec pompy wcisnąłem miedziana mufkę fi 30 i dopiero do wewnątrz mufki wcisnąłem redukcję 28/15...

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

świetna robota, SeniorRoberto. Ja bym może trochę zwolnił przepływ wody, bo wysładzanie ciągłe powinno trwać ok. 30-40 min. Ale za to podniesie ci się wydajność o kilka %. Jest też mniej noszenia i przelewania wody niż w wysładzaniu częściowym.

 

Seniorroberto, zrób opis całego systemu jak już będzie gotowy! ;)

Edytowane przez scooby_brew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

świetna robota, SeniorRoberto. Ja bym może trochę zwolnił przepływ wody, bo wysładzanie ciągłe powinno trwać ok. 30-40 min. Ale za to podniesie ci się wydajność o kilka %. Jest też mniej noszenia i przelewania wody niż w wysładzaniu częściowym.

 

Seniorroberto, zrób opis całego systemu jak już będzie gotowy! :)

:) dzięki; regulacja przepływu odbywa się po prostu zaworem w kotle z wodą. Tu na filmiku otwarty jest na 1/3, bo jak otworzyłem na full to straciłem rurki z oczu...;), można więc zmniejszyc przepływ, bo silnika od pompy do pralki "se ne da...", można też dać mniejsze otwory w rurce, ja dałem chyba 1,5 mm.

 

Co do całego systemu... hm.....:), to chwilę potrwa, bo nie mam jeszcze gara do grzania wody, potrzebuję taki ok. 18 l ale muszę go zamówić, bo mi się z kegiem warzelnym nie zmieszczą razem na kuchence...:/, średnica nie może przekroczyć 24 cm.

 

A tak ogólnie: jeśli ktokolwiek byłby zainteresowany szczegółami deszczownicy - służę każdym detalem!

Robota jest prosta, NIE WYMAGA SPAWANIA ANI LUTOWANIA!

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

i trochę się podepnę pod temat.

Zastanawia mię jak recyrkulujesz brzeczkę?,

próbowałem z koszem ale po zmieszaniu po prostu się zapchał zrobienie dziur w tej siatce tez nie pomogło:(.

Teraz myślę nad kopią kosza od Niemców, bo już nie mam pomysłu na false bottom.

Edytowane przez yaco26

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam,

i trochę się podepnę pod temat.

Zastanawia mię jak recyrkulujesz brzeczkę?,

próbowałem z koszem ale po zmieszaniu po prostu się zapchał zrobienie dziur w tej siatce tez nie pomogło:(.

Teraz myślę nad kopią kosza od Niemców, bo już nie mam pomysłu na false bottom.

Na dnie kociołka mam umieszczony okrągły filtrator z rurki miedzianej, nacinanej brzeszczotem i jest on (filtrator) połączony sztywno z zaworem (nie moje zdjęcie, przepraszam nieznanego autora, ale na taki wzór zrobiłem swój...)

 

http://yfrog.com/7gfiltr2j

 

Otwieram zawór - leci brzeczka, która zawracam pompą górą znów do kociołka.... dołączam filmik, sorry za jakość...

 

http://yfrog.us/83rims1z

 

Recyrkulowałem tak również pszeniczne ciemne, daje radę spokojnie.

Potem przepnę wąż z zaworu kociołka warzelnego do zaworu kociołka z wodą do wysładzania a zamiast tego ustrojstwa na wylocie podepnę deszczownicę i... uruchomię pompę do wysładzania...:beer: A z zaworu kociołka warzelnego poleci przefiltrowana brzeczka do gotowania.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Potem przepnę wąż z zaworu kociołka warzelnego do zaworu kociołka z wodą do wysładzania a zamiast tego ustrojstwa na wylocie podepnę deszczownicę i... uruchomię pompę do wysładzania...:beer:

Właściwie to nie potrzebujesz podłączać deszczówki, możesz użyć "tego ustrojstwa" do zawracania brzeczki i wysładzania ciągłego. Jeżeli to działa przy recyrkulowaniu brzeczki to będzie też działać przy wysładzaniu, to jest przeciesz ten sam proces.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Potem przepnę wąż z zaworu kociołka warzelnego do zaworu kociołka z wodą do wysładzania a zamiast tego ustrojstwa na wylocie podepnę deszczownicę i... uruchomię pompę do wysładzania...:beer:

Właściwie to nie potrzebujesz podłączać deszczówki' date=' możesz użyć "tego ustrojstwa" do zawracania brzeczki i wysładzania ciągłego. Jeżeli to działa przy recyrkulowaniu brzeczki to będzie też działać przy wysładzaniu, to jest przeciesz ten sam proces.[/quote']

"teorieticznie tak"... ale ustrojstwo ma tylko 4 wyloty, co daje dużą szansę, że woda wysładzająca porobi sobie kanały w brzeczce i wysładzanie będzie kiepskie; żeby temu zapobiec musiałbym mieszać warstwę słodu co z kolei burzyłoby złoże filtrujące lub ręcznie przestawiać ustrojstwo. Przy recyrkulacji przemieszanie słodu co jakiś czas nie ma większego znaczenia ale przy wysładzaniu słód musi już być ułożony. Deszczownica natomiast polewa całą powierzchnię słodu równomiernie.

Właściwie cała recyrkulacja jest także jednym wielkim układaniem złoża filtrującego:), po przełączeniu węży na deszczownicę mogę od razu spuszczać brzeczkę, bez czekania na układanie złoża właśnie i brzeczka leci czyściutka!

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam pytanko

czy słód w czasie podgrzewania się nie przypala ?

czy podczas zacierania cały czas masz ustawiony niewielki płomień gazu , cały czas pompa recyrkulacje brzeczkę ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozwinę pytanie bnp, ciekawi mnie ten temat. Co jakiś czas czytam o sztywnych filtratorach zamontowanych na stałe w kadzi zaciernej. Nie mogę załapać jak w takich przypadkach rozwiązane jest skuteczne mieszanie zacieru w celu wyrównania temperatur w czasie podgrzewania, pomijam zacieranie jednotemperaturowe bez podgrzewania. Temperatury przerw są w widełkach od-do, w czasie grzania aby się zmieścić w tych widełkach mieszam zacier dla wyrównania temperatury, nie bardzo wiem jak można to skutecznie robić przy sztywnym filtratorze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×