Jump to content
twawrzyniak

Jakość chmielu

Recommended Posts

Warzę piwo od ośmiu lat. Teraz po sezonie pilsowym zacząłem robić górną fermentację.

W sklepie A nabyłem drogą kupna chmiel English Golding zbiór 2016 i Fuggle zbiór 2016.

Będąc przejazdem w sklepie B dostałem próbkę chmielu Challenger zbiór 2016 ( jakość beznadziejna, dlatego go nie sprzedajemy - info od właściciela, my nie jesteśmy importerami). Wszystkie chmiele powinny być świeżutkie!!! Zbiór 2016!!!

W domu otworzyłem wszystkie trzy paczki. Zapach - brak. Po wstrząśnięciu paczką bardzo słaby zapach ziemisto-ziołowy, który szybko znika. Mam wrażenie, że te chmiele to jeden gatunek stary i mocno zwietrzały!!!! Test rodzinny - nie czujemy różnic!!! Jeżeli kupowaliście te odmiany proszę o Wasze wrażenia. Ja czuję się oszukany tymi zakupami. Proszę Was o konsultacje nim zrobię "dym" w sklepie ...

Edited by twawrzyniak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówmy otwarcie, czy jeden ze sklepów to nie Centrum Piwowarstwa? Jakiś czas temu zakupiłem tam chmiel (chyba to był Fuggles) . Chmiel wydawał mi się stary i źle przechowywany. W zrobionym piwie czuć "bylejakość". Wydaje mi się że sklepy ładują nas jak im się podoba. Czy nie można sprzedać zbioru 2015 pod numerkiem 2016? Można :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno ilość produkowanego EKG jest 3x większa niż wynikałoby z areału upraw, to też może implikować pewne problemy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

No a może ktoś polecić jakiś sklep pewny na 100%?

 

Co do centrum piwowarstwa, to skoro chmiele są pakowane w woreczki próżniowe, chyba ich nie patroszą? W najgorszym wypadku przeklejają numerki 2015 > 2016. Chociaż chcę wierzyć, że żaden sklep tak nie robi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No a może ktoś polecić jakiś sklep pewny na 100%?

 

Co do centrum piwowarstwa, to skoro chmiele są pakowane w woreczki próżniowe, chyba ich nie patroszą? W najgorszym wypadku przeklejają numerki 2015 > 2016. Chociaż chcę wierzyć, że żaden sklep tak nie robi.

 

Wierz sobie wierz ;) Obserwuje ofertę sklepów od dawna i czasem, niektóre sklepy zmieniały rocznik chmielu, choć taki jeszcze nie dopłynął/leciał, na grubo 2-3 tyg. przed tym zanim rzeczywiście się pojawił ;) 

 

Co do twojego problemu twawrzyniak miałem nie raz to samo, ba nawet chmiel z tego samego rocznika, a z dwóch, a nawet trzech sklepów, potrafił się tak znacząco różnić aromatem i wyglądem, że zacząłem robić akcje na chmiel i kupować w paczkach 5 kg od producenta. Może nie te odmiany co napisałeś ale np. w jednym sklepie Centennial nie miał aromatu i dawał łodygę w piwie, z drugiego sklepu pachniał przepięknie cytrusami. Kolejnym przykładem jest Simcoe z wymienionych trzech sklepów, z dwóch był podobny do siebie, z trzeciego różnił się nie tylko aromatem ale nawet kolorem. Nawet na Polskich chmielach miałem nieprzyjemność doświadczyć takiej rzeczy. Niestety kilka sklepów jest u mnie na czarnej liście i nic tego nie zmieni ;) Najlepiej założyć swój chmielnik i zamawiać większe ilości chmielu oraz samemu je przechowywać, ma się pewność co do jakości i rodzaju chmielu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszyscy pakują w woreczki próżniowe. Sklep B (post#1) nie jest importerem i kupuje w opakowaniach 5kg lub 10kg. Na nich ma napisaną datę zbioru. Z piątki ma 50 paczuszek po 100g. Ile może to sprzedawać? Pół roku? To masz 2(!) opakowania po 100g na tydzień. To nie jest szalona ilość! Według mnie stary chmiel przychodzi od importera. Sklep otwiera i zong!!! Co teraz zrobić?

Do pieca 500-600zł czy jednak sprzedawać?

Mnie najbardziej poirytowało, że kupiłem trzy różne chmiele a to był ten sam chmiel tak samo zwietrzały.

Sprawdziłem ofertę chmielu w trzech wg mnie dużych sklepach. Fuggle, English Golding i Challenger nie występują ze zbioru 2016(!)

lub zupełnie ich brak w sprzedaży.

Wiem, że bez tych sklepów nie będziemy mogli warzyć. Ale to nie powód aby nam sprzedawać stary i zwietrzały chmiel.

Warzenie warki to około 5 godzin pracy. Potem przyprawisz starym chmielem i przy butelkowaniu zastanawiasz się " co spieprzyłem?"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale po co ta konspiracja? Jeżeli nie chcemy żeby takie sytuacje się pojawiały to trzeba je pokazywać. Zwłaszcza jeśli zauważy się ewidentne wałki jak pojawienie sie chmielu którego jeszcze nie ma.

No i jeśli każdy kto miał jakieś buble powie o jaki sklep chodzi to będzie wiadomo czy to pojedynczy przypadek, czy regularna praktyka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie gadanie że jakiś sklep jest na czarnej liście i jestem pewien, że oszukuje ALE NIE POWIEM KTÓRY to bardzo złe podejście moim zdaniem. To jakby powiedzieć że wyruchali mnie w parku, nie chódźcie do niego, ale nie powiem o który dokładnie mi chodzi.

Z drugiej strony obsmarowanie jakiegoś sklepu wcale nie gwarantuje że to była celowa manipulacja, bo wyjebkę mógł wykonać ktoś wcześniej, np. hurtownia.

No chyba że taka sytuacja jak Undeath napisał, że chmielu fizycznie nie było prawa być w kraju a sklep już go sprzedawał. Dopóki takie rzeczy nie będą oficjalnie piętnowane to sklepy dalej będą robić wałki a ludziom którzy nie mówią otwarcie przybijam współudział.

Edited by Bielo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Złożę oficjalną reklamację, jak poznam zdanie sklepu to na pewno napiszę czy mnie wyruchali i o jaki park chodzi...

Sklep B który zagrał uczciwie, dał mi opakowanie Challengera do testów bo według nich dostali chmiel zwietrzały, nienadający się do sprzedaży to Piwowin Radzionków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że takich przypadków będzie coraz więcej. Chyba jedynym wyjściem jest organizowanie się i kupowanie 5kg worków z BA, one są oryginalnie zapakowane.

W tym roku miałem ogromną przyjemność warzyć na chmielach bezpośrednio ze Stanów i to co dostajemy już w naszych rodzimych sklepach, to półprodukt tylko, że za dużo nie da się z tym zrobić. Można sobie nóżką potupać i przerzucić się na weizeny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli kupowaliście te odmiany proszę o Wasze wrażenia. 

Challanger 2016 zamówiony z jego ojczystego kraju - spoko. Nie jest bardzo intensywny, ale aromat świeży i przyjemny.

Fuggle nie mam tego rocznego (2015 bardzo fajny) a EKG dopiero czeka na otwarcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przerabiałem chmiele wyspiarskie w opakowaniach 5kg i żaden nie był próżniowo zamknięty. Jedyne które były tak zamknięte to chmiele z PH

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba jedynym wyjściem jest organizowanie się i kupowanie 5 kg worków z BA, one są oryginalnie zapakowane.

 

 

Chmiel Challenger zbiór 2016 został zakupiony w BA w oryginalnym (5 kg) opakowaniu z atestem. Czy to jest gwarancją jakości? Prawdopodobnie, jak większość chmieli angielskich z ostatnich dwóch lat, skończy w piecu CO.

 

Po namyśle, zamiast spalić, mamy do oddania około 4 kg chmielu Challenger granulat 2016 z atestem i zdjęciem oryginalnego opakowania. Zainteresowanych zapraszamy na priv. Nie pokrywamy kosztów przesyłki :)

 

 

Przerabiałem chmiele wyspiarskie w opakowaniach 5kg i żaden nie był próżniowo zamknięty.

 

 

 

Chmiele amerykańskie, czeskie i angielskie nie są pakowane próżniowo. Chmiele nowozelandzkie i niektóre polskie są dostarczane w opakowaniach próżniowych.

Challenger zbiór 2016.pdf

Edited by bebeef

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

... Najlepiej założyć swój chmielnik...
 

Qrde - zlitujcie się!

 

... chcesz mieć::

* dobry chleb - upiecz sobie,

* ser - uwarz se,

* wędlinę - uwędź se/sobie,

* piwo - ...

* ...

 

Smutne, ale do powyższych można dodać wiele, (zbyt) wiele innych: chmielnik, chlewik, jęczmienik, mlecznik, słodownik, ... blleee :smilies:

 

 

(... idę po Żubra - poranny ból głowy - wybije z głowy rozterki!)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Ze wszystkim tak jest. Nawet sprowadzanie chemii z Niemiec ma sens, niestety. Narzeczona pracuje w laboratorium i porównuje produkty chemii domowej. Ta sama marka, ten sam produkt, ta sama etykieta, a mniej substancji aktywnej, mniej kompozycji zapachowej, jednym słowem taniej i gorzej bo na wschód (do Polski). Oczywiście my robimy tak samo jak sprzedajemy na wschód (Ukraina, itp). Jedyny sposób to faktycznie z zza granicy bezpośrednio sprowadzać. Taka mentalność krajów na dorobku, byle zarobić, nawet kosztem klienta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze wszystkim tak jest. Nawet sprowadzanie chemii z Niemiec ma sens, niestety. Narzeczona pracuje w laboratorium i porównuje produkty chemii domowej. Ta sama marka, ten sam produkt, ta sama etykieta, a mniej substancji aktywnej, mniej kompozycji zapachowej, jednym słowem taniej i gorzej bo na wschód (do Polski). Oczywiście my robimy tak samo jak sprzedajemy na wschód (Ukraina, itp). Jedyny sposób to faktycznie z zza granicy bezpośrednio sprowadzać. Taka mentalność krajów na dorobku, byle zarobić, nawet kosztem klienta.

Uważasz że dla Browamatora pakują palety gorszych chmieli?

Share this post


Link to post
Share on other sites

swoją drogą przepakowywanie chmielu i dawanie swojej etykiety bez odpowiedniej procedury jest niezgodne z prawem. A myślę też, że takie przepakowywanie w sklepach piwowarskich nie trzyma podstawowych parametrów jakościowych nawet takich jak waga netto, nie wspominając o łatwość oszustwa wrzucenia innej odmiany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

swoją drogą przepakowywanie chmielu i dawanie swojej etykiety bez odpowiedniej procedury jest niezgodne z prawem.

dobrze, że widzisz ten problem, ale czy myślisz, że odpowiednie instytucje nie zwęszyły już tzw. "łatwego zarobku", a ponadto sprzedający w dobie konkurencji i to niekiedy aż nadto "życzliwej", ryzykują w tak prosty sposób?

 

 

nie trzyma podstawowych parametrów jakościowych nawet takich jak waga netto

no troszkę po bandzie :(

 

 

nie wspominając o łatwość oszustwa wrzucenia innej odmiany

wg mnie, to już czarnowidztwo :facepalm:

 

Nie bronię sklepów, nie mam w tym interesu, ale może mnie w takim razie ktoś uświadomi w co wierzyć i komu ufać? Wychodzi na to, że trzeba jeździć po chmiel do plantatorów choć i to chyba nie daje jakiejkolwiek gwarancji ponieważ i Ci mogą być chciwi i będą oszukiwać w jakiś sposób (np. na wadze :P ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

.... ja po prostu nie ufam sprzedawcom
 

 

Nic tylko własny: 

 

 

chmielnik, chlewik, jęczmienik, mlecznik, słodownik, ...
 

 

Pewnie z brakiem zaufania masz rację, ale żeby mieć pewność (i nie oszaleć): 

... Nic tylko własny: 

 

 

chmielnik, chlewik, jęczmienik, mlecznik, słodownik, ...
 

 

:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

 

 

Uważasz że dla Browamatora pakują palety gorszych chmieli?

 

W innych gałęziach handlu tak jest, dlaczego tutaj miałoby tak nie być? Nie twierdzę, że tak jest na 100%, ale jak najbardziej jest to prawdopodobne. Znam z autopsji, świat nie jest taki piękny jak się wydaje, nie wszyscy są równi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przed chwilą wrzuciłem Cascade 2016 na cichą i stwierdzam, że aromat był nikły :/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Proszę bardzo jak to "niektóre sklepy" lecą w kulki:

Jakiś screen?

Edited by zasada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.