Skocz do zawartości
Piter88

FM Bohemska Rapsodia nie rusza

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

starter 2 litrowy z FM30 z mieszadła zadany w sobotę o 14:00 do wiedeńskiego lagera 12 blg w 10 stopniach C. Starter był na mieszadle w lodówce też w 10 stopniach. Wczoraj piwo wyglądało tak jak w załączniku.

 

Dzisiaj wygląda tak samo podobno (wieści od pomocników piwowara) a co gorsza nie ma mnie do piątku w browarze   :thumbdown:

Co zrobić z tym fantem?

Drożdże inne też mógłbym dać dopiero w piątek.

post-8894-0-91551700-1491315190_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podnieść delikatnie temperaturę i szykować w pogotowiu inne drożdże. W sumie to 4 dni minęły więc bardzo długi lag. A jak z starterem było? Drożdże wyraźnie się namnożyły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starter od czwartku wieczór do soboty do 14:00 do zadania. Starter 2 litrowy, mieszadło, w lodówce ustawionej na 10 stopni. Wyglądał Ok. Ciekawe dla mnie jest zdjęcie w załączniku zrobione przed chwilą przez pomocnika.

 

Na dnie fermentora jest "duży" osad drożdżowy. Czy możliwe jest że drożdże (i to do tego lagerowe) przefermentowały tak szybko bez piany?

Albo nie zostawiając osadu z piany na górze fermentora? 

Blg zmierzę dopiero w piątek więc w sumie do tego czasu to trochę jak wróżenie ze szklanej kuli :thumbdown:  

post-8894-0-77304100-1491331149_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To że starter kręcił się kilka dni jeszcze nie znaczy że coś tam namnożyło się . Nawet jakiś tam osad na dnie nie koniecznie świadczy o tym ze to drożdże i w dodatku żywe ;)  . Zawsze warto przynajmniej spróbować i powąchać co tam wyszło po kręceniu , no chyba-że masz do tego odpowiednie narzędzia , ale raczej nie miał byś tego tematu w takim przypadku .

Jak starter ma odpowiednią ilość żywych komórek niema siły , start musi być .

Edytowane przez czeburaszka710

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Starter 2 litrowy, mieszadło, w lodówce ustawionej na 10 stopni. Wyglądał Ok.

 

Generalnie starter mógł się po prostu nie "zrobić". Zbyt niska temperatura (nie wiem po co robić starter w tej temperaturze), fiolka FM zawiera z tego, co mi wiadomo, mniej komórek niż np. Wyeast - chociażby te 2 składowe mogły spowodować, że drożdże nie miały okazji się namnożyć.

 

Ja bym sie pokusil o ponowne natlenienie, przelac kilka razy z wiadra do wiadra, moze ruszy.

 

Cóż za rada ... to nie jest dobry pomysł, a tym bardziej tą metodą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie co Cię skusiło do robienia startera w 10C? Dla lagerowych drożdży można śmiało robić w pokojowej. Niestety coś musiało być nie tak z nim i tak jak koledzy zauważyli, osad na dnie nie świadczy o fermentacji. No nic jak wrócisz to zmierzysz i zdecydujesz co dalej, ale na przyszłość sprawdź na pewno starter i nie rób go w 10C. Może do tego czasu drożdże jednak ruszą, choć 4 dniowy lag jest już nie ciekawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie po 3 dniach wystartowały przeterminowane o jeden miesiąc FM29 Belgijskie Pagórki, zadane z fiolki (bez startera) bezpośrednio do natlenionej brzeczki o ekstrakcie 13°BLG. Zatem trudno powiedzieć co i jak ale może najpierw należałoby sprawdzić datę przydatności oraz przypomnieć sobie, w jakich warunkach drożdże były przechowywane (moje były cały czas w lodówce)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Były w lodówce. Data do końca kwietnia (chyba do 27.04). Startery zawsze robię w temperaturze zadania do piwa i do tej pory było dobrze :( Mam nauczkę :) 

 

Jutro zrobię uptade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UPDATE:

nie ruszyło. 12 blg tak jak było. Idze w kanał bo złapało już jakąś infekcje drobną :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

UPDATE:

nie ruszyło. 12 blg tak jak było. Idze w kanał bo złapało już jakąś infekcje drobną :(

 

Szkoda. Wychodzi na to, że starter nie dał rady i drożdże po prostu w nim nie ruszyły. Dlatego zawsze mówię ludziom, żeby kręcili kilka dni wcześniej startery (około tygodnia od warzenia, chyba że ma się pewność co do drożdży) , wtedy ocenią czy drożdże się namnożyły, albo zmierzą w nim spadek blg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

UPDATE:

nie ruszyło. 12 blg tak jak było. Idze w kanał bo złapało już jakąś infekcje drobną :(

Szkoda. Wychodzi na to, że starter nie dał rady i drożdże po prostu w nim nie ruszyły. Dlatego zawsze mówię ludziom, żeby kręcili kilka dni wcześniej startery (około tygodnia od warzenia, chyba że ma się pewność co do drożdży) , wtedy ocenią czy drożdże się namnożyły, albo zmierzą w nim spadek blg.

I taki starter kręcić ten tydzień? Czy po dwóch dniach do lodówki? Coś z nim robić przed zadaniem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

I taki starter kręcić ten tydzień? Czy po dwóch dniach do lodówki? Coś z nim robić przed zadaniem?

 

Nie. Taki starter kręcimy normalnie te 48h, po tym czasie zestawiam go z mieszadła i dobę spędza w temp. pokojowej. Jak mam warzyć na następny dzień albo za dwa dni to zabezpieczam go dodatkowo foliówką z gumką recepturką na wylocie i czeka. Jak warzę za kilka dni to wstawiam go też zabezpieczonego do lodówki. Przed zadaniem oczywiście trzeba wyjąć rdzeń, zdezynfekować wylot kolby, oraz ogrzać do temperatury brzeczki tak by drożdże po dodaniu szoku nie doznały ;) Jak z gęstwą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przed zadaniem oczywiście trzeba wyjąć rdzeń

 

Jak wyciągasz rdzeń? Ja po prostu przelewam ostrożnie z kolby do fermentora, tak żeby rdzeń nie wleciał do wiadra.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak :) w sumie nie mam żadnego w domu, więc ostrożnie przelewam, ale boje sie że kiedyś o nim zapomnę i wleje razem ze starterem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na tych drożdżach miałem około 3-dniowy lag (brzeczka 13-14Blg, 1fiolka, 2Litrowy starter 48 godzin), a później fermentowało jakby chciało a nie mogło. Po 7 tygodniach (słownie: siedmiu) zeszło do 3,5Blg. Aromat, smak ok ale czas fermentacji mnie rozłożył na łopatki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja na tych drożdżach miałem około 3-dniowy lag (brzeczka 13-14Blg, 1fiolka, 2Litrowy starter 48 godzin), a później fermentowało jakby chciało a nie mogło.

To kolego masz kolejny przykład słabej jakości startera . Te 48h kręcenia to akurat z tej samej bajki co 7+7   ;)  . Jak już dałeś fiolkę na 2l to po tych 48h warto sprawdzić co tam namieszało się . Obserwując starter łatwo zauważyć intensywne   zmętnienie za kilka - kilkanaście godzin i lekką pianę na powierzchni , to najpewniejsze objawy że drożdżaki podjęli pracę  . Jak ten proces slaby i nie wyraźny to można pokręcić dłużnej , osadzić drożdże , zlać z nad osadu odpracowaną brzeczkę i wlać świeżą i znowu zakręcić . Generalnie to znacznie poprawi sytuacje .  A kręcenie ze stoperem tych 48h da jeszcze na nie znanej jakości materiału to takli lekki bezsens . Terminy na opakowaniach to też nie koniecznie miarodajny wyznacznik , wszystko zależy od warunków przechowywania i transportu i nie zawsze mamy nad tym kontrolę . To tak w skrócie , szczegółów znacznie więcej i bez dokładnych obserwacyj i pomiarów to taki totolotek , radzę chociaż na smak spróbować co tam ukręciło się , sporo z tego smaku wynika , choć ja wolę mikroskop plus barwienie próbki :) .  

Edytowane przez czeburaszka710

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

I taki starter kręcić ten tydzień? Czy po dwóch dniach do lodówki? Coś z nim robić przed zadaniem?

 

Nie. Taki starter kręcimy normalnie te 48h, po tym czasie zestawiam go z mieszadła i dobę spędza w temp. pokojowej. Jak mam warzyć na następny dzień albo za dwa dni to zabezpieczam go dodatkowo foliówką z gumką recepturką na wylocie i czeka. Jak warzę za kilka dni to wstawiam go też zabezpieczonego do lodówki. Przed zadaniem oczywiście trzeba wyjąć rdzeń, zdezynfekować wylot kolby, oraz ogrzać do temperatury brzeczki tak by drożdże po dodaniu szoku nie doznały ;) Jak z gęstwą.

 

Dzięki za wyklarowanie tego. Pozwoliłem sobie dopisać odpowiedni punkt na wiki (ostatnia kropa). Będę wdzięczny za rzucenie okiem i informację, jeżeli coś pokręciłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ja na tych drożdżach miałem około 3-dniowy lag (brzeczka 13-14Blg, 1fiolka, 2Litrowy starter 48 godzin), a później fermentowało jakby chciało a nie mogło.

To kolego masz kolejny przykład słabej jakości startera . Te 48h kręcenia to akurat z tej samej bajki co 7+7   ;)  . Jak już dałeś fiolkę na 2l to po tych 48h warto sprawdzić co tam namieszało się . Obserwując starter łatwo zauważyć intensywne   zmętnienie za kilka - kilkanaście godzin i lekką pianę na powierzchni , to najpewniejsze objawy że drożdżaki podjęli pracę  . Jak ten proces slaby i nie wyraźny to można pokręcić dłużnej , osadzić drożdże , zlać z nad osadu odpracowaną brzeczkę i wlać świeżą i znowu zakręcić . Generalnie to znacznie poprawi sytuacje .  A kręcenie ze stoperem tych 48h da jeszcze na nie znanej jakości materiału to takli lekki bezsens . Terminy na opakowaniach to też nie koniecznie miarodajny wyznacznik , wszystko zależy od warunków przechowywania i transportu i nie zawsze mamy nad tym kontrolę . To tak w skrócie , szczegółów znacznie więcej i bez dokładnych obserwacyj i pomiarów to taki totolotek , radzę chociaż na smak spróbować co tam ukręciło się , sporo z tego smaku wynika , choć ja wolę mikroskop plus barwienie próbki :) .  

 

Racja. Brzeczki starterowej nie sprawdziłem, a objętość drożdży wg mmalty wyszła zbyt mała na moją warkę. No ale cóż pierwsze koty za płoty w dolnej fermentacji. Swoją drogą skoro większość domowych warek oscyluje około 20L czemu fiolki drożdżowe nie są dostosowane do tej objętości ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

czemu fiolki drożdżowe nie są dostosowane do tej objętości ?

to proste, pewnie byś ich nie kupił za tyle ile by musiały kosztować :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wlaśnie, dlaczego drożdże FM sa najdroższe ze wszystkich płynnych (ilość komórek do ceny) czy faktycznie są lepsze od Wyeast i White Labs?

Do Lagera Wiedenskiego 14blg musiałem dokupić drugą fiolke bo mają tylko 30mld komórek, starter 2l. w/g BS2 nadal mialem za mało komórek, ale jakos przefermentował.

Czyli zaplacilem drożej niż za Wyeast i nadal mialem mniej komórek (W mają 90mld jak sie nie myle).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Ja na tych drożdżach miałem około 3-dniowy lag (brzeczka 13-14Blg, 1fiolka, 2Litrowy starter 48 godzin), a później fermentowało jakby chciało a nie mogło.

To kolego masz kolejny przykład słabej jakości startera . Te 48h kręcenia to akurat z tej samej bajki co 7+7   ;)  . Jak już dałeś fiolkę na 2l to po tych 48h warto sprawdzić co tam namieszało się . Obserwując starter łatwo zauważyć intensywne   zmętnienie za kilka - kilkanaście godzin i lekką pianę na powierzchni , to najpewniejsze objawy że drożdżaki podjęli pracę  . Jak ten proces slaby i nie wyraźny to można pokręcić dłużnej , osadzić drożdże , zlać z nad osadu odpracowaną brzeczkę i wlać świeżą i znowu zakręcić . Generalnie to znacznie poprawi sytuacje .  A kręcenie ze stoperem tych 48h da jeszcze na nie znanej jakości materiału to takli lekki bezsens . Terminy na opakowaniach to też nie koniecznie miarodajny wyznacznik , wszystko zależy od warunków przechowywania i transportu i nie zawsze mamy nad tym kontrolę . To tak w skrócie , szczegółów znacznie więcej i bez dokładnych obserwacyj i pomiarów to taki totolotek , radzę chociaż na smak spróbować co tam ukręciło się , sporo z tego smaku wynika , choć ja wolę mikroskop plus barwienie próbki :) .  

 

 

Słabej jakości starter nie wynikał z 48h kręcenia, bo tyle powinno wystarczyć na mieszadle, ale z dużo za małej ilości komórek drożdżowych.

Fermentum Mobile wali ludzi w ch...a z tymi "tanimi" fiolkami, powinni WOŁAMI napisać na opakowaniu, że fiolka zawiera TYLKO 30mld komórek drożdżowych!!! 

Inne płynne drożdże, niby droższe, a zawierają 100mld w cenie 35,90zł gdzie za FM płaci się 24zł za 1/3 czyli de fakto FM kosztują - 80zł !!!!!!!!!!!

 

Dziwi mnie tylko, że drugi raz poruszyłem ten temat, a "doświadczeni" piwowarzy milczą.... a jeszcze bardziej mnie dziwi, że nadal używają FM...????  :facepalm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×