Jump to content
Alexy

Chmielnik sezon 2017

Recommended Posts

Panowie podobno dobra metoda i naturalna na mszyce to oprysk rozcienczona gnojowka z pokrzyw - bede pryskal za jakis tydzien rozne krzaki do ktorych sie mszyce przykulaly to bede wiedzial czy skuteczne, bo sie jeszcze "fermentuje", nawiozlem poprzednia "warka" ziemie pod chmiel, narazie ma sie dobrze, i pomidory po niej ruszyly jak szalone;

http://www.mojpieknyogrod.pl/praktyczny-ogrodnik-ochrona-roslin/artykul/sprawdzone-opryski-z-pokrzyw

 

z innych metod czytalem o wywarze z wrotycza albo czosnku

Edited by bailif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualizacja z mojej plantacji.

 

Chmiel dojechał już do dachu i zgodnie z oczekiwaniami w okolicy początku lata zaczął rozwijać intensywnie ramiona boczne.

 

Trzy obserwacje i wnioski na przyszły rok:

 

1) rozstaw sadzonek na dole wynosi 1,5m ale nie powinno się prowadzić pędów w literę V w ten sposób co ja zrobiłem (to błąd). Raczej możliwie blisko siebie, bardziej w literę A. Aktualnie trzy odmiany zaczynaja zachodzić na siebie i muszę podcinać/zawijać im ramiona - żmudna robota.

 

2) pozbyłem się większości mszyc poprzez oprysk preparatem AFIK. Zadziałał bardzo dobrze, jedynie na dwóch amerykancach kolonia mszyc powoli się odbudowuje. Wraz z nią pojawiło się dużo biedronek, więc póki co nie pryskam i obserwuje co będzie.

 

3) może to zasługa pogody ale brak oznak mączniaka i innych chorób grzybowych - nie robiłem oprysku.

 

4bd82e5def4782945e84708d03cf5120.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie spostrzeżenia podobne.

Szczególnie cieszy mnie mniejsza aktywność mączniaka w tym roku.

Jeśli chodzi o wysokość konstrukcji, żeby starczyła na cały sezon to by musiała mieć chyba z 10 metrów (teraz jest 5).

post-9520-0-22775400-1498646954_thumb.jpg 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biedronka w służbie chmielarza, jej larwa oraz jajka (zaraz obok młodych mszyc) - czyli łańcuch pokarmowy w praktyce ;)

 

0639d5a919718f3e7dcce10948ae6038.jpg

 

71ffcda00d72f94b54cbdadead73fe78.jpg

 

c0c3133ef76419bbf7213907ab328895.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Normalnie brakuje tylko komentarza Krystyny Czubówny ;)

 

Ja ma problem z dzieciakami grającymi w piłkę, jak trafi wyżej to tylko liście zatrzepoczą, ale jak niżej to zrywa łodygę u nasady przy korzeniu. Już mi trzy pędy tak załatwili :/ ...czym opryskać? ;)

Edited by Bellon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Normalnie brakuje tylko komentarza Krystyny Czubówny ;)

 

Ja ma problem z dzieciakami grającymi w piłkę, jak trafi wyżej to tylko liście zatrzepotać, ale jak niżej to zrywa łodygę u nasady przy korzeniu. Już mi trzy pędy tak załatwili :/ ...czym opryskać? ;)

Ja używam Confidor 200.

 

 

 

Wysłane z mojego F5121 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, na wyższych pędach bocznych

Wysłane z mojego F5121 przy użyciu Tapatalka

Edited by Tymek19

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam kolegów.

 

Kiedy powinny pojawiać się szyszki chmielu? Mamy koniec lipca a u mnie na pędach dopiero pojawiają się kwiatki. Jak jest u was?

 

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie w tym roku chmiele tragedia... Nie mogłem zwalczyć mszycy pomimo dwóch oprysków. Dopiero trzeci przyniósł efekty ale sybilla już nie odbije, może z Marynki i Hallertau będą jakieś szyszki. Dobrze, że Cascade PL posadziłem w innym miejscu i go tak mszyca nie zaatakowała. Chyba od przyszłego sezony pozbędę się sybilli i Lubelskiego na rzecz Chinooka, tamte dwa chmiele wiecznie rosną rachityczne i ledwo co - pomimo nawożenia i oprysku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na mszycę i inne robaki spróbuj jakiegoś oleju z dodatkiem detergentu,zalepi je na amen.

 

Jak wróci to spróbuje chwilowo od tygodnia jest spokój. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chyba od przyszłego sezony pozbędę się sybilli i Lubelskiego na rzecz Chinooka, tamte dwa chmiele wiecznie rosną rachityczne i ledwo co - pomimo nawożenia i oprysku.

Krzysiu to choroba grzybowa nazwę nie pamiętam a z lenistwa nie chcę szukać w źródłach . Problem polega na tym że grzybki te mikroskopijne wędrują po kanalikach w chmielu i potrafią przytykać , roślinka karłowacieję i nie rozwija się . Walka z tą chorobą bardzo trudna . W jednym miejscu mam Marynkę tak zakażoną , wycinałem sadziłem w to miejsce nową i dalej to samo , 1,5 metra dalej taka sama Marynka jak huragan .

Edited by czeburaszka710

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Chyba od przyszłego sezony pozbędę się sybilli i Lubelskiego na rzecz Chinooka, tamte dwa chmiele wiecznie rosną rachityczne i ledwo co - pomimo nawożenia i oprysku.

Krzysiu to choroba grzybowa nazwę nie pamiętam a z lenistwa nie chcę szukać w źródłach . Problem polega na tym że grzybki te mikroskopijne wędrują po kanalikach w chmielu i potrafią przytykać , roślinka karłowacieję i nie rozwija się . Walka z tą chorobą bardzo trudna . W jednym miejscu mam Marynkę tak zakażoną , wycinałem sadziłem w to miejsce nową i dalej to samo , 1,5 metra dalej taka sama Marynka jak huragan .

 

 

Pierwszy rok mi ładnie wyrosły, drugi sybilla już trochę gorzej, trzeci był w  miarę, a teraz 4 jest bardzo słabo - bardziej bym zwalił to na pogodę i mszyce ale nie wykluczam możliwości tego grzyba. No nic w książce też pisali, że lepiej pozbyć się karpy i nasadzić nową przy słabych roślinach. Wrzucę tam Chinooka bo ma bardzo fajną goryczkę, a głównie szyszkę do tego celu zużywam ;) Lubelsk i Sybilla w hurcie są tak tanie, że nie problem je zakupić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymień podkład ja to olałem i wsadziłem bez wymiany i to samo . Tera jestem mądrzejszy i wiem że następnym razem dwie taczki nowej ziemi tam pójdzie . Najczęściej zakażamy przy cięciu kapy , ponoć ta zaraza zawsze w ziemi obecna ale w małym stężeniu , a jak już rozrośnie się no to ....

Edited by czeburaszka710

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wymień podkład ja to olałem i wsadziłem bez wymiany i to samo . Tera jestem mądrzejszy i wiem że następnym razem dwie taczki nowej ziemi tam pójdzie . Najczęściej zakażamy przy cięciu kapy , ponoć ta zaraza zawsze w ziemi obecna ale w małym stężeniu , a jak już rozrośnie się no to ....

 

Dobra myśl ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie, zrobię dziś zdjęcia zobaczycie - rośliny wyglądają na zdrowe - gdzie nie gdzie uszkodzone liście tylko mam bo winogron próbował się po nich wspiąć. Jednak nie jest chmiel uszkodzony jak na zdjęciach z werticiliozą więc to raczej mszyca.

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Również mam w tym roku (drugi sezon dla chmieli) problem, chyba z Fuzariozą, która poraża korzonki zaraz u nasady, przy samej ziemi a następnie z racji tego osłabienia wiatr ukręca cały pęd. Dziwne, że na sześciu pędów potrafi tylko jeden tak wylecieć.  Podejrzewam, że to te co wyszły z górnej części karpy (w zeszłym roku nie ogłowiłem karp). Chmiele, które miały sporo pędów na wiosnę i mogłem wybrać późniejsze pędy do naprowadzenia na sznurki, lepiej się trzymają. A odmiany co ledwo wypuściły kilka pędów i nie było wyboru żeby czekać aż wyrośnie coś z dolnej cześć karpy, cierpią właśnie na tą przypadłość.

Dziwne, że rośliny miały już po 5 metrów i rosły normalnie bez oznak osłabienia, dlatego też podejrzewam uszkodzenie mechaniczne...być może podczas gry w piłkę nożną dostały w korzeń u nasady ;)

post-9520-0-68559300-1500902471_thumb.jpg

 

Też mączniak się zaczyna pojawiać, w tym roku zdawało mi się, że rośliny są silniejsze i nie pryskałem profilaktycznie...błąd :/

Edited by Bellon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra tak to wygląda. Pierwsze zdjęcie to ta nieszczęsna Sybilla teraz widzę ze coś mi urwało jeden pęd i całkiem usechł. Na drugim zdjęciu od prawej Lubelski, Hallertau i Marynka. Te ostatnie wyglądają najlepiej i już wypuszczają pod szyszki pędy. Natomiast Lubelski jakoś taki rachityczny i nie rośnie na boki choć to czas już. I tutaj przykładowy liść - gdzie nie gdzie są brązowe naloty, ale na mączniaka jest popryskane. Pędy są w ładnym kolorze i nic ich nie atakuje. Więc podejrzewam jednak mszycę o niszczycielski wpływ.

post-3297-0-90000600-1500906506_thumb.jpg

post-3297-0-47135100-1500906512_thumb.jpg

post-3297-0-42085500-1500906519_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...