Jump to content
Sign in to follow this  
marek_80

Reanimacja śrutownika

Recommended Posts

Dziś przedstawiam swoje boje z śrutownikiem (najprawdopodobniej Victoria lub Corona). Zakupu dokonałem na allegro za 57zł z przesyłką (czyli odpowiednio śrutownik 37zł+20zł przesyłka). Na pierwszym miejscu poszedł preparat na zardzewiałe śruby. Niestety nie obyło się bez strat. Urwałem uchwyt który trzyma śrubę z nakrętką motylkową (te dwie z przodu). Z pomocą przyszła elektroda do spawania żeliwa (6zł). Rewelacyjny efekt który mnie zaskoczył (żeliwo można pospawać bez podgrzewania itp. operacji). Następnie teściu wraz z kolegami w pracy zrobili tuleję do korpusu na wałek oraz przetoczyli wałek ślimaka (wielkie dzięki za rzetelną pracę). Na końcu wszystko wyczyszczone z rdzy za pomocą szczotek do szlifierki i wiertarki oraz pomalowane Hammeritem młotkowym szarym. Koszt wytoczenia w pracy teścia to parę piwek do degustacji a resztę materiałów miałem w domu. Całkowity koszt renowacji ok 70zł a satysfakcja - bezcenna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem pełen podziwu dla ludzi którym się chce reanimować takie padaczki jak Twoja, ja niestety nie mam tyle samozaparcia i idę prostszą drogą :lol: ale pewnie ta satysfakcja jest najważniejsza :) dobra robota :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ładnie, ładnie. Widzę, że miałeś zdecydowanie mniej rdzy niż ja.

Jedno przyznam. Hammerite robi fajne wrażenie. Aż sam zacząłem się nad nim zastanawiać, bo choć z jednej strony nie lubię sprzętów tak obmalowanych, to z drugiej śrutownik nie będzie brudził rąk... Muszę sprawdzić ile kosztuje mała puszka farby :)

 

Jestem pełen podziwu dla ludzi którym się chce reanimować takie padaczki jak Twoja

A bo to z jednej strony chęć zaoszczędzenia paru groszy, z drugiej fajna zabawa zmuszająca czasem do myślenia, a z trzeciej rzecz, która denerwuje nasze kobiety :lol: Jednym słowem "Same plusy" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No ładnie, ładnie. Widzę, że miałeś zdecydowanie mniej rdzy niż ja.

Jedno przyznam. Hammerite robi fajne wrażenie. Aż sam zacząłem się nad nim zastanawiać, bo choć z jednej strony nie lubię sprzętów tak obmalowanych, to z drugiej śrutownik nie będzie brudził rąk... Muszę sprawdzić ile kosztuje mała puszka farby :)

 

Jestem pełen podziwu dla ludzi którym się chce reanimować takie padaczki jak Twoja

A bo to z jednej strony chęć zaoszczędzenia paru groszy, z drugiej fajna zabawa zmuszająca czasem do myślenia, a z trzeciej rzecz, która denerwuje nasze kobiety :) Jednym słowem "Same plusy" :D

No fakt Twój śrutownik to było ekstremum padaczkowe :lol: ale najważniejszy efekt, jak działa i będzie służył to ok. Ja tam wolę aż tak mojej kobiety nie wkur... ale i tak uważa że w hierarchi jest na trzecim miejscu po warzelni i piwie :) i tu ma rację :) ale piwkiem chętnie nasiąka ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale i tak uważa że w hierarchi jest na trzecim miejscu po warzelni i piwie :lol: i tu ma rację :) ale piwkiem chętnie nasiąka :)

No to ją pociesz, że jest przed lodówką i kuchenką :D Znaczy najlepiej gdy jest przed hahaha

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale i tak uważa że w hierarchi jest na trzecim miejscu po warzelni i piwie :lol: i tu ma rację :) ale piwkiem chętnie nasiąka :)

No to ją pociesz' date=' że jest przed lodówką i kuchenką :D Znaczy najlepiej gdy jest przed hahaha[/quote']

A to to wie :), ale tak poważnie to nie mam tak źle, żonę mam wyrozumiałą ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powinien być na forum dział MUZEUM.

Oczywiście podziwiam Was za samozaparcie w dążeniu do celu, ale gdyby napisać -EKSPONAT MUZEALNY SPRAWNY TECHNICZNIE - to byłoby super.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinien być na forum dział MUZEUM.

Oczywiście podziwiam Was za samozaparcie w dążeniu do celu, ale gdyby napisać -EKSPONAT MUZEALNY SPRAWNY TECHNICZNIE - to byłoby super.

I jeszcze wytargać na to siano z Unii :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinien być na forum dział MUZEUM.

Oczywiście podziwiam Was za samozaparcie w dążeniu do celu' date=' ale gdyby napisać -EKSPONAT MUZEALNY SPRAWNY TECHNICZNIE - to byłoby super.[/quote']

I jeszcze wytargać na to siano z Unii :lol:

A jest taka mozliwość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinien być na forum dział MUZEUM.

Oczywiście podziwiam Was za samozaparcie w dążeniu do celu' date=' ale gdyby napisać -EKSPONAT MUZEALNY SPRAWNY TECHNICZNIE - to byłoby super.[/quote']

I jeszcze wytargać na to siano z Unii :)

A jest taka mozliwość :)

Wiem :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinien być na forum dział MUZEUM.

Oczywiście podziwiam Was za samozaparcie w dążeniu do celu, ale gdyby napisać -EKSPONAT MUZEALNY SPRAWNY TECHNICZNIE - to byłoby super.

u nas na politechnice często kartki są opatrzone napisem "eksponat nie używać", ale często gdy nikt nie patrzy to tego bardziej zaprawieni chemicy używają. Raz byłem świadkiem dyskusji 2 laborantów nad starą wirówką opatrzona właśnie takim napisem, że włączając ja użyją przedłużacza i schowają się za biurkiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wewnątrz malowałem tylko lejek na słód. Komora gdzie pracuje ślimak i sam ślimak został tylko wyczyszczony ponieważ nie chciałem wraz z piwem pić farby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po kilku warkach doszedłem do wniosku że ręczne śrutowanie jest męczące i czasochłonne więc w mojej głowie zaświtał pomysł by zrobić napęd śrutownika. Praktycznie wszystkie elementy miałem w domu a drobnica którą kupiłem nie przekroczyła 15 zł. Silnik pochodzi z jakieś ruskiej pralki. Koło pasowe na silniku wykonałem sam nabijając ciasną tulejkę a rowki wykonałem pilnikiem na uruchomionym silniku. Duże koło jak i jego oś pochodzi z pralki która poszła na złom. Oś siedzi na łożyskach w tulei którą wytoczył teściu w pracy. Na śrutowniku jest wytoczona tuleja o średnicy 30mm i zabezpieczona śrubą na klinie by się nie obracała. Połączenie koła i śrutownika jest wykonane za pomocą zbrojonego węża i zaciśnięte dobrymi opaskami gdyż przy zwykłych potrafiło się ślizgać. Zbiornik na słód jest wykonany ze starego zbiornika na gaz do klimatyzacji natomiast zbiornik na śrutę pochodzi z starej lodówki. Całość przedstawiają zdjęcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie ma to za szybkich obrotów i nie rozrzuca śruty wszędzie dookoła? Ja właśnie myślę o zastosowaniu silnika od pralki ale boję się o zbyt duże obroty... Teraz jak śrutuje wiertarką, to jeśli dobrze nie opatulę śrutownika to mąka jest wszędzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śrutownik ma ok 120 obr/min. Mam w domu jeszcze 2 silniki ale one się nie nadają. Sam silnik od ARDO ma 13500- 15000 obr/min i lubi się rozbiegać jeśli nie ma obciążenia. Dopiero ten ruski który ma 1350 obr/min i 180W nadał się do śrutowania. Jeśli chodzi o mąkę to jest trochę ale mi to nie przeszkadza bo śrutuję w garażu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ja teraz waham się pomiędzy silnikiem od pralki a od betoniarki. Ten od pralki jest od razu ładnie ustawiony i założyskowany, nic tylko przyspawać kawał kątownika na śrutownik, tylko się właśnie o obroty boję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomyślę jeszcze nad osłonami na pasek i na oś. Póki co to cały sprzęt obsługuję sam więc wiem gdzie nie wolni wkładać palców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po kilku warkach doszedłem do wniosku że ręczne śrutowanie jest męczące i czasochłonne więc w mojej głowie zaświtał pomysł by zrobić napęd śrutownika. Praktycznie wszystkie elementy miałem w domu a drobnica którą kupiłem nie przekroczyła 15 zł. Silnik pochodzi z jakieś ruskiej pralki. Koło pasowe na silniku wykonałem sam nabijając ciasną tulejkę a rowki wykonałem pilnikiem na uruchomionym silniku. Duże koło jak i jego oś pochodzi z pralki która poszła na złom. Oś siedzi na łożyskach w tulei którą wytoczył teściu w pracy. Na śrutowniku jest wytoczona tuleja o średnicy 30mm i zabezpieczona śrubą na klinie by się nie obracała. Połączenie koła i śrutownika jest wykonane za pomocą zbrojonego węża i zaciśnięte dobrymi opaskami gdyż przy zwykłych potrafiło się ślizgać. Zbiornik na słód jest wykonany ze starego zbiornika na gaz do klimatyzacji natomiast zbiornik na śrutę pochodzi z starej lodówki. Całość przedstawiają zdjęcia.

Baaaaaardzo eleganckie urządzenie! Gratulacje!:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja też reanimowałem taki antyk i całkiem dobrze się sprawuje

normal_M%A3YNEK6.jpg

a teraz kupiłem coś takiego

1721351838_1

i po próbie też bardzo ładnie śrutuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.