Jump to content
kubmi3

Pierwsze piwo i to z własnej pszenicy

Recommended Posts

Witam,

Mam zamiar zrobić swoje pierwsze piwo ale nie mam doświadczenia z piwem(robiłem kilka win) i chciałem prosić o sprawdzenie. Dodam, że chcę je zrobić tylko z własnej pszenicy, nie mam zamiaru kupować słodu, tak wiem jest trudne, prawdopodobnie nie opłacalne, może się nie udać i rzucam się od razu na głęboką wodę dlatego proszę o porady, jak coś kuje w oczy to pisać :D

 

 

A więc pszenicę najpierw namoczę 24 godziny, wezmę do piwnicy(14°C) i poczekam aż zacznie kiełkować(w miedzy czasie chcę spryskiwać ją wodą i obracać) gdy kiełek osiągnie 3/4 długości ziarna zaczynam suszenie. Podsuszę na grzejniku(2 razy dziennie mieszając) i dosuszę w piekarniku w temp do 60°C(również mieszając). Oddzielę korzonki i zostawię na tydzień by sobie poleżało.

 

Potem mam zamiar zrobić zacier. Liczę na to, że z 8kg pszenicy zostanie mi 5kg słodu i wyjdzie 20l piwa. Słód rozdrobnię na maszynce i do garnka na palniku gazowym(garnek z izolacją), zalewam 23 litrami wody. Rozdrobniony słód namoczę, 50°C 15min przerwa białkowa, potem 45min w 62°C, 30min w 72°Ci na koniec 10min w 78 stopniach C. Wszystko z lekko odsłoniętą przykrywką. Może zakupię jeszcze jodynę by nie robić tego na oko.

 

Zawartość garnka przelewam do fermentatora z kranikiem z filtratorem z metalowego oplotu. Czekam aż osiądzie, pierwsze dwa litry filtruje ponownie. Zobaczę ile tego wyjdzie i wypłukam młóto tak żeby mieć 23 litry brzeczki.

 

Chmielenie 60min, od zagotowanie chmiel goryczkowy, 10min przed końcem chmiel aromatyczny. Bez przykrywki.

 

Chłodzenie w wanie, przelanie do fermentatora, uwodnione drożdże S-04, przeniesienie do piwnicy(14°C), zmierzenie poziomu Blg, tydzień fermentacji burzliwej, tydzień cichej, jak Blg przestanie spadać to butelkowanie. Wszystko mam zamiar dezynfekować wrzątkiem. Być może będę zbierał gęstwę.

 

Co sądzicie?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzucasz się z przysłowiową motyką na przysłowiowe słońce. Robiłem własny słód i efekty były niezłe. W moich zapiskach (link pod postem) opisałem cały proces słodowania ze zdjęciami, więc sobie obczaj (nie jestem ekspertem ale opisany tam sposób zdał egzamin). Jeśli już nie chcesz kupować słodu to pomyśl nad zrobieniem trochę słodu jęczmiennego. Filtracja piwa zasypem 100% przenicznego może okazać się mega uciążliwe, bo pszenica nie ma łuski.

Edited by darinho

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na temat słodowania się nie wypowiem - bo po prostu nigdy w ten temat się nie zagłębiałem, nigdy mnie nie kusiło żeby samemu zrobić słód :)

 

Co do zacierania to wodę zagrzej zanim wrzucisz słód. Zacząłbym też od zagrzania wody do 47 stopni (przerwa ferulikowa), potem dopiero wrzucił słód i zrobił przerwę białkową 15min w 50 stopniach. Zupełnie nie wiem jak taki domowy słód będzie się zacierał, ale wydaje mi się bezpieczniej by zacierać jednotemperaturowo np w 67 przez ponad godzinę (dobrze byś miał jednak jak przeprowadzić próbę jodową, i w razie czego wydłużyć przerwę nawet do 1,5 h)

 

Zamienił bym też drożdzę na wb-06 (pszeniczne), chyba że  chcesz uzyskać bardziej neutralne piwo :)

 

Faktycznie też filtracja może być problematyczna, pszencia nie ma łuski więc musiałbyś zrobić najpierw złoże filtracyjne przed przełozeniem zacieru do fermentora na filtrację. Można zrobić to przy pomocy słomy, albo łuski ryżowej. Podejrzewam, że jak masz swoją pszenicę to i słomę znajdziesz:D

Edited by xanovich

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Mam zamiar zrobić swoje pierwsze piwo ale nie mam doświadczenia z piwem(robiłem kilka win) i chciałem prosić o sprawdzenie. Dodam, że chcę je zrobić tylko z własnej pszenicy, nie mam zamiaru kupować słodu, tak wiem jest trudne, prawdopodobnie nie opłacalne, może się nie udać i rzucam się od razu na głęboką wodę dlatego proszę o porady, jak coś kuje w oczy to pisać :D

 

 

A więc pszenicę najpierw namoczę 24 godziny, wezmę do piwnicy(14°C) i poczekam aż zacznie kiełkować(w miedzy czasie chcę spryskiwać ją wodą i obracać) gdy kiełek osiągnie 3/4 długości ziarna zaczynam suszenie. Podsuszę na grzejniku(2 razy dziennie mieszając) i dosuszę w piekarniku w temp do 60°C(również mieszając). Oddzielę korzonki i zostawię na tydzień by sobie poleżało.

 

Potem mam zamiar zrobić zacier. Liczę na to, że z 8kg pszenicy zostanie mi 5kg słodu i wyjdzie 20l piwa. Słód rozdrobnię na maszynce i do garnka na palniku gazowym(garnek z izolacją), zalewam 23 litrami wody. Rozdrobniony słód namoczę, 50°C 15min przerwa białkowa, potem 45min w 62°C, 30min w 72°Ci na koniec 10min w 78 stopniach C. Wszystko z lekko odsłoniętą przykrywką. Może zakupię jeszcze jodynę by nie robić tego na oko.

 

Zawartość garnka przelewam do fermentatora z kranikiem z filtratorem z metalowego oplotu. Czekam aż osiądzie, pierwsze dwa litry filtruje ponownie. Zobaczę ile tego wyjdzie i wypłukam młóto tak żeby mieć 23 litry brzeczki.

 

Chmielenie 60min, od zagotowanie chmiel goryczkowy, 10min przed końcem chmiel aromatyczny. Bez przykrywki.

 

Chłodzenie w wanie, przelanie do fermentatora, uwodnione drożdże S-04, przeniesienie do piwnicy(14°C), zmierzenie poziomu Blg, tydzień fermentacji burzliwej, tydzień cichej, jak Blg przestanie spadać to butelkowanie. Wszystko mam zamiar dezynfekować wrzątkiem. Być może będę zbierał gęstwę.

 

Co sądzicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Mam zamiar zrobić swoje pierwsze piwo ale nie mam doświadczenia z piwem(robiłem kilka win) i chciałem prosić o sprawdzenie. Dodam, że chcę je zrobić tylko z własnej pszenicy, nie mam zamiaru kupować słodu, tak wiem jest trudne, prawdopodobnie nie opłacalne, może się nie udać i rzucam się od razu na głęboką wodę dlatego proszę o porady, jak coś kuje w oczy to pisać :D

 

 

A więc pszenicę najpierw namoczę 24 godziny, wezmę do piwnicy(14°C) i poczekam aż zacznie kiełkować(w miedzy czasie chcę spryskiwać ją wodą i obracać) gdy kiełek osiągnie 3/4 długości ziarna zaczynam suszenie. Podsuszę na grzejniku(2 razy dziennie mieszając) i dosuszę w piekarniku w temp do 60°C(również mieszając). Oddzielę korzonki i zostawię na tydzień by sobie poleżało.

 

Potem mam zamiar zrobić zacier. Liczę na to, że z 8kg pszenicy zostanie mi 5kg słodu i wyjdzie 20l piwa. Słód rozdrobnię na maszynce i do garnka na palniku gazowym(garnek z izolacją), zalewam 23 litrami wody. Rozdrobniony słód namoczę, 50°C 15min przerwa białkowa, potem 45min w 62°C, 30min w 72°Ci na koniec 10min w 78 stopniach C. Wszystko z lekko odsłoniętą przykrywką. Może zakupię jeszcze jodynę by nie robić tego na oko.

 

Zawartość garnka przelewam do fermentatora z kranikiem z filtratorem z metalowego oplotu. Czekam aż osiądzie, pierwsze dwa litry filtruje ponownie. Zobaczę ile tego wyjdzie i wypłukam młóto tak żeby mieć 23 litry brzeczki.

 

Chmielenie 60min, od zagotowanie chmiel goryczkowy, 10min przed końcem chmiel aromatyczny. Bez przykrywki.

 

Chłodzenie w wanie, przelanie do fermentatora, uwodnione drożdże S-04, przeniesienie do piwnicy(14°C), zmierzenie poziomu Blg, tydzień fermentacji burzliwej, tydzień cichej, jak Blg przestanie spadać to butelkowanie. Wszystko mam zamiar dezynfekować wrzątkiem. Być może będę zbierał gęstwę.

 

Co sądzicie?

Myślę że nic z tego nie będzie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od kilku lat słód robię sam.Potem do piekarnika,nastawiam temperaturę 85 stopni i mam słód pilznieński itd.Ziarno moczę tak,woda 7 godz,bez wody14godz,potem woda 5godz,bez wody5 godz i woda 1 godz.Na początku trzeba z pięć razy wypłukać.Mam zbitą skrzynię w kształcie szuflady około 1,20 m x0,80cm. Wysokośc skrzyni to około 15 cm..Zamiast dna jest gęsta metalowa siatka  miedziana.Na siatke wsypuję namoczone ziarno około 5 cm.grubości i przykrywam to płytą ze sklejki.2 razy dziennie trzeba mieszać bo się grzeje,rośnie i potrzebuje powietrza.Suszę gdy kiełek ma długość pół długości ziarna,ale są różne szkoły co do długości.Dobrze jest jeżeli ziarno jest przemłynkowane,tak by ziarna były podobnej wielkości.Chodzi o to by równocześnie zaczęły kiełkować.Ziarno suszę w zimie suszarką do owoców i grzybów w lecie na słońcu.Kiełkowanie musi odbywać się w ciemności.W razie Wątpliwości pytaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak jest z pszenicą ale jęczmień browarny musi mieć odpowiednie parametry aby się nadawał do słodowania (odmiana, wyrównanie kiełkowanie,białko itd). Więc pszenica zapewne jakieś określone parametry też musi mieć. To zwykła z pola? Ozima czy jara? W sumie nigdy się tym nie interesowałem ale po prostu myślę że warto zbadać najpierw głębiej temat bo roboty co nie miara a efekty to jedna wielka niewiadoma

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak musisz kupić środek do dezynfekcji, drożdże, ... kup raz słód, zrób na kupnym, będziesz miał porównanie na przyszłość. Bo jak by ci coś poszło nie tak, to nawet nie będziesz miał punktu odniesienia. 3-4 kg słodu nie majątek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzątek zdezynfekuje wszystko, potrzeba mu tylko czasu.

A kolega jak chce to niech próbuje, ale też radzę nie nastawiać się na wielki sukces. Zrobienie piwa z zacieraniem od początku jest niełatwe, 100 procent pszenicznego jest trudne, a jeszcze własnego słodu... Grubo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już teraz chciałem wszystkim podziękować za tak duże zainteresowanie i porady - mówiąc szczerze nie spodziewałem się.

 

darinho Wielkie dzięki, link bardzo przydatny, jakoś przedtem nie mogłem znaleźć tak ładnie wszystkiego opisanego. Co do filtracji aż tak bym się nie przejmował mogę przecież trochę poczekać - kiedyś robiłem wino z mielonych gruszek i filtrowałem je przez 48h(wyszło bardzo dobre).

 

xanovich Mogę wrzucić słód do wody podgrzanej do 47°C jakby później goździkiem zajechało to byłoby super ;) Faktycznie lepiej kupić wb-06 skoro są przeznaczone do pszenicy. Jak już mówiłem na filtracje mam czas, ale nie omieszkam skorzystać ze słomy skoro powinna pomóc. Dzięki za wskazówki.

 

szybowiak 85°C  to nie za dużo? Wydaje mi się, że można go uszkodzić. Cykl moczenia faktycznie lepszy, zrobię po twojemu :D Spróbuje podsuszyć na grzejniku ale bez piekarnika raczej się nie obejdzie. Skrzynkę z siatką może jeszcze sklecę bo wydaje się wygodna. 

 

krisangel Zwykła z pola, ozime.

 

Patrickll Dzięki za zwrócenie uwagi - jakoś nie zgłębiłem tego tematu. Użyje pirosiarczanu potasu bo mam do wina albo kupie Star San.

 

aldorn Zakupy będę robił gdy mój słód będzie odpoczywał, chyba że nic z tego nie będzie(anteks  ;)), to będę próbował z sklepowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzieś słyszałem, że słód pszeniczny jest bardzo słabo aktywny enzymatyczne. Nie wiem ile w tym prawdy lecz możesz mieć sytuację, że Ci się to nie zatrze. A co do filtracji to nie chodzi o to żeby sobie coś tam gdzieś tam kapało. Musisz oddzielić brzeczkę od młuta, a problem polega na tym, że to łuska filtruje, a nie wężyk czy sztuczne dno. Dlatego w przypadku braku łuski filtracja zwyczajnie stanie i ani w prawo ani w lewo. Zakup łuskę gryczaną czy też ryżową i jej dodaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

darinho Wielkie dzięki, link bardzo przydatny, jakoś przedtem nie mogłem znaleźć tak ładnie wszystkiego opisanego. Co do filtracji aż tak bym się nie przejmował mogę przecież trochę poczekać - kiedyś robiłem wino z mielonych gruszek i filtrowałem je przez 48h(wyszło bardzo dobre).

 

 

Przy 48 godz filtracji to może być już fermentacja w przepływie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Gdzieś słyszałem, że słód pszeniczny jest bardzo słabo aktywny enzymatyczne.
 

 

Patrząc na karty produktów, aktywność pszenicznego jest podobna jak pilzneńskiego. Choć sporo producentów nie podaje wartości (Viking, Bestmalz). Parę źródeł podaje w necie że aktywność słodu pszenicznego to minimum 1/2 - 3/4 pilzneńskiego. Więc o to bym się nie martwił akurat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jkx6 Może być łuska orkiszowa? Tylko taką maja w sklepie, w którym będę kupował. Wydaje mi się, że spełni swoją funkcję.

 

marek- Dzięki za motywacje 

 

Jutro chyba zacznę słodowanie także będę pisał jak idzie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jakie piwo masz zamiar zrobić? Ja robiłem dopiero 2 warki z własnej roboty słodu (warka 16 i warka 18), niedługo zrobię porter z ok 50-70% udziałem swojego słodu aby wykończyć zapas. W obu piwach czuć pewną specyficzną, jakąś taką zbożowo-kwiatowo-jakby ziemistą nutę, której nie było w piwach z kupnego słodu. Nie jest ona odrzucająca czy coś, ale super przyjemna to też nie jest. Wg mnie warka 18 jest dużo lepsza bo ta nuta jest przykryta aromatami ciemnych słodów. Pomijam fakt, że warka 16 robiona pod koniec czerwca mogła po prostu słabo się udać niezależnie od słodu. No i obie warki są z dwóch różnych partii słodu. Najlepiej sam się przekonaj, ale jeśli chcesz ograniczyć ryzyko to rozważ zrobienie piwa ciemnego lub mocno chmielonego nowofalowymi chmielami. Choć wtedy nie poczujesz tak mocno wpływu swojego słodu na smak...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już teraz chciałem wszystkim podziękować za tak duże zainteresowanie i porady - mówiąc szczerze nie spodziewałem się.

 

darinho Wielkie dzięki, link bardzo przydatny, jakoś przedtem nie mogłem znaleźć tak ładnie wszystkiego opisanego. Co do filtracji aż tak bym się nie przejmował mogę przecież trochę poczekać - kiedyś robiłem wino z mielonych gruszek i filtrowałem je przez 48h(wyszło bardzo dobre).

 

xanovich Mogę wrzucić słód do wody podgrzanej do 47°C jakby później goździkiem zajechało to byłoby super ;) Faktycznie lepiej kupić wb-06 skoro są przeznaczone do pszenicy. Jak już mówiłem na filtracje mam czas, ale nie omieszkam skorzystać ze słomy skoro powinna pomóc. Dzięki za wskazówki.

 

szybowiak 85°C  to nie za dużo? Wydaje mi się, że można go uszkodzić. Cykl moczenia faktycznie lepszy, zrobię po twojemu :D Spróbuje podsuszyć na grzejniku ale bez piekarnika raczej się nie obejdzie. Skrzynkę z siatką może jeszcze sklecę bo wydaje się wygodna. 

 

krisangel Zwykła z pola, ozime.

 

Patrickll Dzięki za zwrócenie uwagi - jakoś nie zgłębiłem tego tematu. Użyje pirosiarczanu potasu bo mam do wina albo kupie Star San.

 

aldorn Zakupy będę robił gdy mój słód będzie odpoczywał, chyba że nic z tego nie będzie(anteks  ;)), to będę próbował z sklepowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 85 C jest wygrzewany słód pilznieński,w 95 C jest wygrzewany słód wiedeński,a w 105 C słód monachijski.Czy słód pszeniczny się wygrzewa w jakiejś temperaturze to nie wiem,ale myślę że suszenie na kaloryferze powinno wystarczyć.Jeżeli chodzi o skrzynię do kiełkowania to siatka na dnie nie jest konieczna.Ja dałem ją po to, aby była lepsza cyrkulacja powietrza.Nie życzę powodzenia bo wiem że będzie dobrze.I na koniec rada aby przestrzegać higieny.To jest tak jak z raną,tylko czystość i higiena.Zarazisz brzeczkę i wszystko będziesz musiał wylać w kanał.Jak zrobisz to się pochwal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W pierwszym piwie chcę poczuć smak słodu, dlatego nie będę go palił. Dzięki za radę na przyszłość. Jak wyjdzie to spróbuję zrobić ciemne.

 

W piątek namoczyłem 8kg pszenicy. Wczoraj (wtorek) zacząłem suszyć, 30 min na grzejniku, 2h w piekarniku (zdecydowanie za mało), i teraz dalej grzejnik. Władowałem to do starej poszewki z zamkiem.

 

Do kiełkowania użyłem takich tacek do roślin, są całkiem wygodne.

post-18368-0-08113100-1490221147_thumb.jpg

post-18368-0-59933700-1490221171_thumb.jpg

post-18368-0-49462800-1490221185_thumb.jpg

post-18368-0-96005600-1490221208_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak dla ścisłości to do swojego Dry Stouta sam nie paliłem słodu. Słód swojski był tylko bazą. Zasyp wyglądał tak:

-słód własnej roboty 4,4 kg

-płatki owsiane zwykłe 0,5 kg

-palone ziarno jęczmienia (1000-1300 EBC) 0,35 kg

-słód czekoladowy ciemny 1200 EBC 0,2 kg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam po przerwie :)

 

Zacznę od rzeczy nie przyjemnych. Więc problem polega na tym, że wspaniały sklep TB nie przysłał zakupionych przeze mnie drożdży WB-06. Za to dostałem więcej star sanu (no po prostu super zrobię sobie fermentacje star sanem). Ja przyzwyczajony do porządnych sklepów nie sprawdzałem wszystkiego z paragonem czy się zgadza bo nie przyszło mi do głowy, że można tak po prostu czegoś nie wysłać. Nie posłali nawet maila, że nie zgadza się zawartość przesyłki. Na paragonie wszystko jest :(

Poza tym pokusiłem się na zamknięcia patentowe, myśląc, że nie będę musiał robić kapslownicy. Okazało się, że zamknięcia patentowe sprzedawane przez TB są PLASTIKOWE, jestem zawiedziony. W opisie oczywiście ani wzmianki, na zdjęciu też nie do poznania (wyglądają jak ceramiczne).

 

Dobra ale do rzeczy. Zacząłem od przeprowadzenia próby czy ten słód się w ogóle zaciera. Próba jodowa wyszła negatywna, więc dobrej myśli w poniedziałek wielkanocny rozpocząłem warzenie.

 

6,5 kg słodu przesitkowałem w celu oddzielenia korzonków i zmieliłem zelmerem (trochę zeszło). Zalałem 21l wody.

 

Zacieranie

  1. Ferulowa 44°C 10 min

  2. Białkowa 50°C 10 min

  3. Maltozowa 62°C 1h

  4. Dekstrynująca 72°C 30min

  5. Mash out 75°C 5min

Podczas podgrzewania intensywnie mieszałem. W tym momencie zorientowałem się, że nie mam drożdży :(

 

Filtracja

Użyłem słomy i łuski orkiszowej 250g, płukałem je wrzątkiem. Podczas filtracji dolałem ok 11l wody. Wyszło ok 23l brzeczki mającej 13blg.

 

Ponieważ nie miałem drożdży postanowiłem chwile podgotować brzeczkę (aby lepiej się przechowała) i jutro zakupić drożdże i dokończyć gotowanie. Brzeczkę schłodziłem powoli.

 

Nazajutrz pojeździłem po okolicznych sklepach i oczywiście okazało się, że nigdzie nie ma. W południe zamówiłem kurierem z innego sklepu.

 

Gotowanie

Przyszły w czwartek. Gotowałem 1h 10min. Podczas gotowania dolałem ok 5l przegotowanej wody. Na sam początek wrzuciłem 20g chmielu Magnat. A 5min przed końcem 20g chmiel Lubelski. Co jakiś czas mieszałem.

 

Drożdże uwodniłem w sterylnej szklance przegotowanej wody o temp 30°C.

 

Chłodzenie

Wrzuciłem gar do gara i zrobiłem stały przepływ zimnej wody (10°C). Chłodzenie trwało 1h 20min. Uzyskałem temperaturę 23°C (wiem, że mało, chyba zaopatrzę się w chłodnicę).

 

Fermentacja

Dałem drożdże do brzeczki i wyniosłem do piwniczki (14°C). Fermentator owinąłem gąbką żeby grzybkom było cieplej :) Fermentacja ruszyła po ok 12h. Po 5 dniach piana opadła i przestało bulgotać, więc przelałem na cichą (6blg). Zebrałem 2l przepłukanej gęstwy. Cicha jest w tej samej temperaturze co burzliwa.

 

Obserwacje

Przerwę dekstrynującą mogłem skrócić do 15min, bo już wtedy była negatywna próba jodowa.

Łuska i słoma wypłynęły do góry, możliwe, że za szybko wlałem brzeczkę.

post-18368-0-61308600-1493332301_thumb.jpg

post-18368-0-13227500-1493332498_thumb.jpg

post-18368-0-52685800-1493332507_thumb.jpg

post-18368-0-43950800-1493332520_thumb.jpg

post-18368-0-12708800-1493332530_thumb.jpg

post-18368-0-52269900-1493332540_thumb.jpg

post-18368-0-01054700-1493332548_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie za szybko na tą cichą przelałeś? Rozumiem że gęstwa itd ale odefermentowanie troche ponad 50%, zeby nie było niespodzianek przy refermentacji..

Share this post


Link to post
Share on other sites

łoł, warzenie dopiero po 3 dobach? wąchałeś brzeczkę przed zadaniem drożdży, nie pojawiło się nic obcego w bukiecie? surowa brzeczka jest najbardziej wrażliwa na zakażenia, a 3 dni to jednak niemało.
 

Sama fermentacja też dość krótka, nie wiem jak ta brzeczka się zatarła, ale wydaje mi się że trochę słabo odfermentowało, może jeszcze coś odfermentuje na cichej.

Jeżeli jeszcze masz gęstwę to możesz pobrać trochę piwa do wysterylizowanego słoika i dodać łychę gęstwy i zrobić coś ala FFT (postawić w ciepłym i sprawdzić jak nisko jeszcze zejdzie). Jak nie masz gęstwy  to możesz dodać jakiś innych drożdzy - np piekarskich.

 

Kapslowanie jest jednak wygodniejsze niż patentowe, parę lat zbierałem butelki patentowe by mieć na swoje piwo, i użyłem ich dopiero przy ostatniej (11tej) warce, tylko dlatego, że już nie miałem zwykłych butelek :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie Ty pierwszy się przejechałeś na tym sklepie. Ale najważniejsze, żeby po takiej wpadce się zrehabilitować. Tak samo miałem z TB. Zadzwoniłem i dostałem zwrot za brakujący surowiec plus to, co musieliby sami dopłacić za kuriera. Wszystko w postaci bonu do wykorzystania na kolejne zakupy.

Edited by kamilg20

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy może się pomylić , mam na myśli TB. Zamówiłem od nich składniki dwa dni temu i dostawa była w najlepszym porządku.

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...