Jump to content

Recommended Posts

Cześć,

 
Mam kilka rozterek odnośnie Weizena na WLP300, który jest już 10 dni na fermentacji burzliwej.
 
 
1. Z cichą czy bez?
Wielu z piwowarów radzi, żeby odpuścić sobie fermantację cichą.
Ale wszystkie konkursowe Weizeny z kategorii "Receptury ze słodów" są po fermentacji cichej.
I bądź tu mądry. :-)
 
 
2. Jeśli z cichą to przelane raz czy dwa razy.
Mam tylko jeden fermentor bez kranika, drugi z kranikiem.
Więc mogę przelać albo raz do tego z kranikiem i tam zostawić na cichą, albo przelać ponownie do fermentora bez kranika.
To drugie rozwiązanie mniej mi się podoba, bo podwójne napowietrzanie i podwójne ryzyko zakażenia. Z drugiej strony fermentor z kranikiem też troszkę bardziej podobno podatny na zakażenia.
 
 
3. Odzyskanie gęstwy (mój pierwszy raz)
Jeśli jednak zostawię piwo dłużej tylko na burzliwej, to czy nie "zmęczy" to zbytnio drożdży, które mają być wykorzystane na gęstwę.
Czy np. trzymanie 3-4 tygodnie z piwem to nie za długo dla drożdży z przeznaczeniem na gestwę?
Brzeczka była 13blg, czyli będzie pewnie około 5% alk.
 
Co Wy byście zrobili biorąc pod uwagę powyższe? Z cichą czy bez?
 
 
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Edited by roberto_g

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z.

 

I badz tu madry, nie? ;-) ja robilem z bo wyczytalem ze tak jest mniejszy osad w butelkach potem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Cześć,

 
Mam kilka rozterek odnośnie Weizena na WLP300, który jest już 10 dni na fermentacji burzliwej.
 
 
1. Z cichą czy bez?
Wielu z piwowarów radzi, żeby odpuścić sobie fermantację cichą.
Ale wszystkie konkursowe Weizeny z kategorii "Receptury ze słodów" są po fermentacji cichej.
I bądź tu mądry. :-)
 
 

 

Czyli jak jest lepiej? :P

Edited by anteks

Share this post


Link to post
Share on other sites

zdecydowanie bez!

zwłaszcza w takiej sytuacji wiadrowej jak u Ciebie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgodnie z oczekiwaniem są zwolennicy obu metod :)

 

 

Ostatnio robiłem Black IPA, tylko 4 tygodnie burzliwej i wyszło wspaniałe. Ale drożdże US-05, które utworzyły zwartą strukturę na dnie fermentora

A już np. Weizen na Mauribrew Weiss z tamtego roku nie dał zadowalających rezultatów na tylko burzliwej. Dużo mętów poszło do butelek. Taka widać specyfika tego szczepu, albo moje umiejętności niewystarczające.

 

Ciekaw jestem jak jest z WLP300, czy ładnie się oddzielają czy też mają tendencję do wzburzania się - co skłaniałoby do cichej.

Prośba o opinię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

robiłem jakiś czas dunkelweizena na wb-06, 10 dni burzliwej, dekantacja i rozlew do butelek. Piwo wyszło naprawdę dobrze po tygodniu w butelkach było już idealnie nagazowane i zdatne do picia, było trochę osadu w butelkach, ale praktycznie po 2 tyg. zrobił się tak zbity, że ciężko go było przy nalewaniu poderwać z dna.

Będę powtarzał dunkela za jakiś czas, ale eksperymentalnie spróbuje zrobić cichą :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czy przypadkiem w hefe-weizenie cała specyfika tego stylu nie polega na tym, że ten osad ma być w butelce, a podczas nalewania jest celowo mieszany na dnie i wlewany do szklanki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, tak, ale przy tym moim ostatnim to takie gluty mi się podostawały do butelek.

Gdyby to była tylko mętność to nie miałbym nic do zarzucenia.


To na koniec wrócę jeszcze do mojego trzeciego pytania z początkowego postu:

 

Czy np. trzymanie 3-4 tygodnie z piwem to nie za długo dla drożdży z przeznaczeniem na gestwę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie. Ja praktycznie każdą warkę o dwucyfrowym blg trzymam minimum 3 tygodnie. Dla spokoju.

 

Edit: Przepraszam, nie doczytałem o gęstwie. Jak zależy Ci na świeżej gęstwie to najlepiej ja zebrać kilka dni po burzliwej. Gęstwy, która leżała pod piwem 3 - 4 tygodnie trzeba dać odpowiednio więcej, ja tak robię i nie narzekam, efekty zadowalające.

Edited by Skajo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plusy cichej to świeższa gęstwa (pod warunkiem, że będziesz szybko warzył następne piwo, bo jak gęstwa ma w tym samym czasie leżeć i czekać w słoiku w lodówce to chyba niewiele zmienia) i klarowniejsze piwo, minusy to dodatkowe ryzyko infekcji, zabawa w mycie i dezynfekcję sprzętu, więcej pracy.... musisz sam sobie skalkulować. Osobiście robiłem 2 weizeny i dunkelweizena i żadnego na cichą nie przelewałem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.