Jump to content
Sign in to follow this  
Matsuri94

Fermentacja się nie zaczęła po 12h, co zrobić?

Recommended Posts

Cześć, jestem nowy na tym forum, ale piszę już w poważnej sprawie. Chodzi o moje piwo. Uwarzyłem wczoraj z kolegą pierwsze piwo, APA 12blg z ekstraktów. Około godziny 13.00 ochłodziłem brzeczkę do temperatury około 40 stopni celsjusza, po czym przelałem ją do fermentora, niestety tutaj zrobiłem błąd, gdyż nie sprawdziłem temperatury przed dodaniem drożdży(suche, uwodnione w wystudzonej wodzie do 30, US-05). Woda mogła mieć 35-40. Czy taka temperatura drożdży nie zabije? Planuje poczeka do wieczora i zadać nowe drożdże (te same) jeśli nic nie ruszy, i tutaj również pytanie, czy powinienem przelać brzeczkę do nowego fermentora i oddzielić ewentualny osad powstały z drożdży zadanych za pierwszym razem?

Zrobiłem również błąd, gdyz wstawiłem piwo do piwnicy, a tam temperatura spadła do 14 stopni w ciągu nocy.

 

Co doradzicie w tej sytuacji?

 

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temperatura 14C jest bardzo dobra dla fermentacji.

Początkującym polecam przeźroczyste fermentory. Ja też nim jestem. Widać tam jak drożdze zaczynają pracę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy z forum robili testy i wyszło że wszystkich drożdży nie wybijesz w takiej temp, aczkolwiek błąd zrobiłeś duży. Pewnie się to odbije na piwie. Temp masz niską dlatego fermentacja ruszyć może z opóźnieniem. U mnie AIPA w 16 stopniach ruszyła dopiero po jakichś 30 godzinach. Także narazie czekaj spokojnie i obserwuj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy z forum robili testy i wyszło że wszystkich drożdży nie wybijesz w takiej temp, aczkolwiek błąd zrobiłeś duży. Pewnie się to odbije na piwie. Temp masz niską dlatego fermentacja ruszyć może z opóźnieniem. U mnie AIPA w 16 stopniach ruszyła dopiero po jakichś 30 godzinach. Także narazie czekaj spokojnie i obserwuj

No właśnie, zostawiłem fermentor w piwnicy na noc. Rano spradziłem temperaturę, było 13 i w fermentorze również 13. Przeniosłem fermentor do pokoju, gdzie jest około 22. Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem :/

To się okaże. Daj im czas i spokój ;)

Nie potrzebnie z nim biegasz po chałupie... Nieś spowrotem do piwnicy i cierpliwości. Ewentualnie znajdź jakąś temp 16-18 stopni też będzie dobrze i łatwiej wystartują.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem :/

Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą.

 

Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży ;)

 

Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla pocieszenia dodam, że mi kilka dni temu gęstwa FM13 ruszała prawie 30h. Jeszcze takiego długiego startu z gęstwy nie miałem. Także 12h to jeszcze nic :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też jestem początkujący, ale już jedno zrobiłem wykorzystując nikłe doświadczenie.

Wypierniczyłem wszystkie rurki fermentacyjne.

Powoli fermentory wymieniam na przeźroczyste.

No i nie wiem kiedy drożdże startują.

Niech sobie startują kiedy chcą.

Pozdrawiam autora, spoko !

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem :/

Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą.

Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży ;)

 

Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możliwe, że dostały tego laga jak mówisz, gdyż jest piana, około 5 cm na całej powierzchni, lecz w rurce nic nie bulka:/ wygięło się natomias denko no i fermentor stoi w pokoju 20/22°C natomiast piwo ma 20°. Drożdże już zadane 42h temu. Musi bulkac, czy tak już jest ok?

Edited by Matsuri94

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem :/

Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą.
Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży ;)

 

Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.

Edited by Matsuri94

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

 

Pytanie, czy drożdże ruszą, czy już je wybiłem :/

Nie wybiłeś. Wbrew pozorom nie jest tak łatwo zabić drożdże temperaturą.
Potwierdzam, na początku swojej "piwowarskiej kariery" miałem trochę przygód z wysokimi temperaturami i mogę powiedzieć, że rzeczywiście nie tak prosto je ubić... Przy czym problem może być taki, że dostaną sporego laga, co przy pierwszym piwie jest prawdziwą torturą, bo wiadomo, chce się widzieć efekty jak najszybciej, więc to może być nawet większy stres dla piwowara niż dla drożdży ;)

 

Także niestety, trzeba uzbroić się w cierpliwość. Z dodawaniem nowych drożdży wstrzymałbym się do ok. 48h i dodał (uwodnione) bez przelewania do nowego fermentora.

Możliwe, że dostały tego laga jak mówisz, gdyż jest piana, około 5 cm na całej powierzchni, lecz w rurce nic nie bulka:/ wygięło się natomias denko no i fermentor stoi w pokoju 20/22°C natomiast piwo ma 20°. Drożdże już zadane 42h temu. Musi bulkac, czy tak już jest ok?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Łoo jak piana 5 cm to znaczy że fermentacja trwa i nie ma się czym przejmować. Rurka nie jest wyznacznikiem fermentacji.

uff ok, dzięki za odpowiedź :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi też nie bulkało nic a w pomieszczeniu pachniało chmielem jak nie wiem także niestety nowe fermentory nie zawsze są szczelne. Jak jest piana to jest ok. Teraz zostaw to na 2 tygodnie i nie zaglądaj ;) Pilnuj tylko temperatury

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ww temperaturze otoczenia 20/22 stopnie to ciężko mu będzie pilnować temperatury fermentacji, ja bym wyniósł wiadro do piwnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.