Jump to content
Stefek

Fermentacja cicha, ile można maksymalnie

Recommended Posts

Witam ponownie  ;) 

Zamierzam trzymać piwo na cichej z płatkami dębowymi moczonymi wcześniej w alkoholu i zastanawia mnie jak długo może piwo stać w wiadrze żeby potem dało radę zrefermentować w butelkach. Czy moc trunku ma znaczenie w tej kwestii? :beer: 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moc trunku ma znaczenie i jest jeszcze kilka zmiennych tutaj. Ja najdłużej trzymałem 16 miesięcy i mi się nagazowało, tylko tam były jeszcze dzikie drożdże. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moc trunku ma znaczenie i jest jeszcze kilka zmiennych tutaj. Ja najdłużej trzymałem 16 miesięcy i mi się nagazowało, tylko tam były jeszcze dzikie drożdże. 

No ja nie mówię o kwasie tylko o takim normalnym. Możesz mi zdradzić jakie to są jeszcze zmienne? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

zawsze możesz dodać drożdży przy butelkowaniu - są specjalne szczepy do refermentacji

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdybym trzymał dłużej niż miesiąc to bym dał drożdży do refermentacji. Chris White w książce Yeast radzi jednak aby dodawać tych samych drożdży co do fermentacji głównej, bo w czasie refermentacji profil smakowy piwa jeszcze może się nieco zmienić.

 

Możesz zrobić eksperyment i nie dać drożdży do paru butelek i zobaczyć czy się nagazują. Będziesz wiedział na przyszłość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio robiłem RIS'a 26 BLG z płatkami które dałem na zimno na ok 30 dni. Ostatnio otwierałem butelkę 0,2 żeby sprawdzić jak idzie i generalnie lekki gaz był. RIS'a butelkowałem jak miał 3 BLG i było to jakiś miesiąc temu. To trochę za wcześnie wiem o tym, ale nawet przy takim ekstrakcie i nie dodawaniu drożdży coś tam dojadają. Ja używałem FM13. Nie wiem jaki będzie końcowy efekt nagazowania wiec potraktuj moją wypowiedz tylko informacyjnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 Przygotowanie płatków

2 Ilość płatków

3 Rodzaj płatków

4 Co chcesz z nich uzyskać

1 Moczone w burbonie płatki

2 50 gramów na 20 litrów piwa

​3 Amerykański dąb mocno opiekany

4 Wanilie i posmaki burbonu

Share this post


Link to post
Share on other sites

1 Przygotowanie płatków

2 Ilość płatków

3 Rodzaj płatków

4 Co chcesz z nich uzyskać

To raczej wpływu na refermentację nie ma :)

Mi osobiście stout 21° nagazował się po chyba 4 miesiącach w wiadrze ( nie zlewałem na cichą, stał na drożdżach)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

To raczej wpływu na refermentację nie ma :)

 

Fakt. To było raczej odpowiedź na pytanie ile trzymać płatki na cichej i co ma na to wpływ

 

 

 

1 Moczone w burbonie płatki 2 50 gramów na 20 litrów piwa ​3 Amerykański dąb mocno opiekany 4 Wanilie i posmaki burbonu

 

Dobrze by było jeszcze jakbyś powiedział co to za piwo i jakie parametry.

 

IIlość zależy też do jakiego to pójdzie piwa no i z ilości też wynika czas trzymania płatków na cichej. Można więcej-krócej albo mniej-dłużej

Jak chcesz wanilie to raczej weź płatki średnio opiekane. Co do macerowania w bourbonie to jeszcze sam studiuje ten temat i sam stoje przed pytaniem: Czy macerować w alkoholu czy wystarczy herbatka (napar) z płatków. Bez macerowania podobno efekty są równie dobre. Niech ktoś się wypowie kto próbował tak i tak i jakie różnice zauważył.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

To raczej wpływu na refermentację nie ma :)

 

Fakt. To było raczej odpowiedź na pytanie ile trzymać płatki na cichej i co ma na to wpływ

 

 

 

1 Moczone w burbonie płatki 2 50 gramów na 20 litrów piwa ​3 Amerykański dąb mocno opiekany 4 Wanilie i posmaki burbonu

 

Dobrze by było jeszcze jakbyś powiedział co to za piwo i jakie parametry.

 

IIlość zależy też do jakiego to pójdzie piwa no i z ilości też wynika czas trzymania płatków na cichej. Można więcej-krócej albo mniej-dłużej

Jak chcesz wanilie to raczej weź płatki średnio opiekane. Co do macerowania w bourbonie to jeszcze sam studiuje ten temat i sam stoje przed pytaniem: Czy macerować w alkoholu czy wystarczy herbatka (napar) z płatków. Bez macerowania podobno efekty są równie dobre. Niech ktoś się wypowie kto próbował tak i tak i jakie różnice zauważył.

 

 

Ja też się zastanawiam, a jako że robię tak portera jak i risa, spróbuję w jednym zrobić jednak bez macerowania. Za rok zobaczę jakie będą efekty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ja też się zastanawiam, a jako że robię tak portera jak i risa, spróbuję w jednym zrobić jednak bez macerowania. Za rok zobaczę jakie będą efekty.

 

Też raczej się skłaniam ku herbatce. Aczkolwiek jakbym miał warunki to bym zrobił dwa warianty i wtedy porównał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W przypadku większości piw, płatki powinny oddać wszystko już po 3 miesiącach

 

Tylko nie zawsze oddanie wszystkiego jest pożądane. Płatki można też podobno przeleżakować i wniosą wtedy nuty drewna, co niekoniecznie ktoś by chciał jeżeli oczekuje wanilii. Nie mówię że to się stanie już po 3 miesiącach tylko że długie leżakowanie nie zawsze będzie najlepsze. Ja myślę że gdzieś po miesiącu można otworzyć fermentor i zobaczyć na ile płatki zrobiły robotę, jak efekt nie jest zadowalający to zostawiamy na kolejne 2tyg/miesiąc i sprawdzamy jak się zmienia w czasie. Jak uzyskujemy efekt zadowalający to w butle. Tak ja to widzę i tak sam planuje zrobić. Poki co opieram się na wiedzy teoretycznej zebranej na temat płatków a nie własnej praktycznej więc jak plote głupoty to wybaczcie i poprawcie.

Edited by krisangel

Share this post


Link to post
Share on other sites

50g płatków na 20 litrów to po paru miesiącach będziesz miał samo drewno w tym piwie. Ja tyle dałem na 7 dni i piwo było już zdominowane przez drewno. jak chcesz tyle trzymać to kup kostki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

50g płatków na 20 litrów to po paru miesiącach będziesz miał samo drewno w tym piwie. Ja tyle dałem na 7 dni i piwo było już zdominowane przez drewno.

 

Mógłbyś powiedzieć co to były za płatki i do jakiego piwa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku większości piw, płatki powinny oddać wszystko już po 3 miesiącach

 

Chyba miałeś na myśli 3 tyg. i to płatki mocno opiekane, one najdłużej oddają taniny ze względu właśnie na stopień opiekania. Dla płatków naturalnych do 7 dni jest wystarczająco później to już tylko mokre drewno. No i oczywiście ilość 2-5g na litr. Także trzeba sobie przekalkulować ile i na ile.  Na 3 miesiące to można kostki wrzucić.

 

Co do "macerowania" (czyt. masakrowania) płatków w destylatach, kompletnie nie rozumiem tego zabiegu, płatki po kilku tygodniach moczenia są wyjałowione ze wszystkiego, w jakimś stopniu przejdą łyski czy burbonem, ale mokre drewno też będzie, to kompletna strata czasu, lepiej już wlać ten destylat do piwa jak już ktoś chce mieć piwo o smaku łyskacza.... 

 

To odpowiednie drewno, odpowiednio przygotowane nadaje alkoholowi posmaki i aromaty, tworząc Burbon, Cherry itp. a nie odwrotnie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płatki dębowe mocno opiekane wcześniej około miesiąc macerowane w single malt po około 14 dniach na cichej calkowicie zdominowały mi portera 15Blg. Piwo na razie leżakuje dwa mieaiące i mam nadzieję, że drweno za jakiś czas teoszkę zejdzie z intenstwności.

Edited by hotmas

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

krisangel, dnia 13 luty 2017 - 18:24, napisał: Mógłbyś powiedzieć co to były za płatki i do jakiego piwa? Amerykańskie średnio opiekane. Double Oatmeal Stout 17,5blg.

 

O widzisz to dobrze wiedzieć bo planuje coś podobnego tylko jeszcze z laktozą. Czyli za dużo płatków poszło twoim zdaniem? Bo 7 dni leżaka to naprawde nie dużo...

Share this post


Link to post
Share on other sites

O widzisz to dobrze wiedzieć bo planuje coś podobnego tylko jeszcze z laktozą. Czyli za dużo płatków poszło twoim zdaniem? Bo 7 dni leżaka to naprawde nie dużo...

Za dużo. Następnym razem dałbym maksymalnie z połowę tego. O ile bym używał płatków, bo całkowicie już z nich zrezygnowałem. Teraz używam tylko kostek, dają o wiele lepszy efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No plus płatków jest taki że mają szybszą ekstrakcję. Szczerze to nie spodziewałem się że aż tak szybką. Ale zawsze to cenna wskazówka na przyszłość

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy okazji mam pytanie a propos maceracji.

Do 9 l mojego quadrupla 25 plato zadałem prawie 2 tygodnie temu zaparzone w 80stopniach płatki z dębu francuskiego sredniio opiekane - 20g.

Niedawno pobrałem małą próbkę i płatki były właściwie niewyczuwalne. Przygotowałem teraz macerat z Whisky oraz 20g płatków dębu amerykańskiego średnio opiekanych, oraz z połowy laski wanilii.

 

I teraz pytanie właściwe: Do piwa na cichej wrzucacie tylko zmacerowane dodatki, czy też dodajecie sam macerat ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy okazji mam pytanie a propos maceracji.

Do 9 l mojego quadrupla 25 plato zadałem prawie 2 tygodnie temu zaparzone w 80stopniach płatki z dębu francuskiego sredniio opiekane - 20g.

Niedawno pobrałem małą próbkę i płatki były właściwie niewyczuwalne. Przygotowałem teraz macerat z Whisky oraz 20g płatków dębu amerykańskiego średnio opiekanych, oraz z połowy laski wanilii.

 

I teraz pytanie właściwe: Do piwa na cichej wrzucacie tylko zmacerowane dodatki, czy też dodajecie sam macerat ?

Hmm ciężkie pytanie... Głosy w tej sprawie są podzielone z tego co kiedyś czytałem.

Każdy robi inaczej. Czytałem gdzieś że ludzie potrafią 0,5l samego płynu z maceratu wlać do piwa, czy prawidłowo ? Sam musisz zdecydować ja mogę ci tylko powiedzieć jak ja robię, a nie jak powinno się robić.

Ostatnio macerowałem płatki dębowe i dodawałem tylko same płatki. Efekty były zadowalające dla mnie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie warto chyba wlać macerat bo płatki chłoną jego ale również coś oddają. Tylko nie pół litra bo to już może być mocno odczuwalne w piwie. Ja bym macerował w ilości żeby te płatki tylko zakryło alkoholem a nie żeby w nim pływały. Pytanie tylko czy warto? Większość pożądanych cech jest w samych płatkach czyli dębie(opiekanym) a nie w maceracie moim zdaniem. To chyba trochę błędne przekonanie wynika z tego że przy leżakowaniu w beczkach wanilie oddają najlepiej beczki po bourbonie więc płatki moczmy w bourbonie żeby to skopiować. Tylko że bourbon z tego co wiem nabiera swoich cech właśnie od tej (surowej jeszcze) beczki z dębu amerykańskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.