Jump to content
Billy the Kid

Warzenie piwa na działce ogrodniczej

Recommended Posts

Czy ktoś warzył piwo na działce ogrodniczej?

 

Męczy mnie już warzenie w domu – wielkiej płycie, ciągłe bieganie z pojemnikami po piwnicach, zsypach. Do tego mnóstwo pary po gotowaniu i utrzymujący zapach, który trochę przeszkadza innym domownikom.

 

Ma ktoś jakieś doświadczenie w warzeniu na działce ogrodniczej?

Najważniejsze to utrzymanie czystości i to mnie nurtuje najbardziej.

Woda dostępna od kwietnia do października.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Działki tak, ale sala imprezowa w ich centrum.

W kuchni są kafle na podłodze, jest koza (szczególnie zimą niezbędna), woda bieżąca, gaz z butli, prąd z sieci.

Jak masz jakieś konkretne pytanie do takiej konfiguracji, to pytaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze? Gdybym miał działkę, a na niej altankę/domek to wykopałbym 2 metry głęboką piwniczkę i tam leżakował produkty wymagające leżaka.

 

W moim specyficznym przypadku fermentacja bez lodówki, sezon na górniaki to spokojnie od połowy września do połowy maja. W szczytowym okresie zimowym mogę w piwnicy robić coś w stylu cold crush. W okresie letnim mogę w piwnicy fermentować górniaki bez przekroczenia 20 stopni. Nie pozostaje nic tylko uśmiechać się do małżonki i obejmować kuchnię we władanie co sobotę. :)

 

p.s. nie wyobrażam sobie sytuacji że muszę dowozić na działkę jakąś pierdołę,  której zapomniałem zabrać z domu. zwłaszcza jeśli działka jest oddalona.

Edited by łysy ĄĘ

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na działce domek murowany, piwnica, duża lodówka z zamrażarką, koza do grzania też jest, woda bieżąca od kwietnia do października (ale nie z ujęcia miejskiego, więc czystość biologiczna bardzo słaba), butla z gazem brakuje tylko taboretu do grzania.

Pytanie ogólne, może ma ktoś doświadczenie, czy warto przenosić się na działkę z warzeniem.

Edited by Billy the Kid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze? Gdybym miał działkę, a na niej altankę/domek to wykopałbym 2 metry głęboką piwniczkę i tam leżakował produkty wymagające leżaka.

 

W moim specyficznym przypadku fermentacja bez lodówki, sezon na górniaki to spokojnie od połowy września do połowy maja. W szczytowym okresie zimowym mogę w piwnicy robić coś w stylu cold crush. W okresie letnim mogę w piwnicy fermentować górniaki bez przekroczenia 20 stopni. Nie pozostaje nic tylko uśmiechać się do małżonki i obejmować kuchnię we władanie co sobotę. :)

 

W piwnice trzymam już swoje, a w bloku zrobiłem ponad 60 warek i już mnie to męczy - ta bieganina ze sprzętem i walka z parą - ostatni sąsiadka dwa piętra wyżej pytała się mnie, czy mam w kuchni okap podłączony do komina - no i mam, i ostro chodzi podczas gotowania. :wallbash:

Edited by Billy the Kid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak - z wynajmowanego mieszkania (warki 20 l) przeniosłem się z warzeniem na działki (warki od 20 do 40 litrów) i chwalę sobie.

Plusy - bałagan poza mieszkaniem, wygoda w przechowywaniu surowca, świetne warunki fermentacji, namiastka Man Cave z filmów z Hameryki.

Minusy - ok.40 minut drogi, późne powroty w dniu warzenia, zmęczenie utrudniające ogarnianie wszystkiego na tip top pod koniec akcji, niespodzianki (wybiło, pękło, przerwy w dostawie mediów, zimno).

 

Wracam do warzenia w nowym mieszkaniu, ale to już warki 10-12 litrów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na działkę ma 20 min pieszo, samochodem 5 ... - czyli kolejny plus.

A jak z czystością? Nie było kwasów? W domu na tyle warek miałem 3, z czego dwa dało się wypić

Share this post


Link to post
Share on other sites

a w bloku zrobiłem ponad 60 warek i już mnie to męczy - ta bieganina ze sprzętem i walka z parą - ostatni sąsiadka dwa piętra wyżej pytała się mnie, czy mam w kuchni okap podłączony do komina - no i mam, i ostro chodzi podczas gotowania. :wallbash:

 

możesz doprecyzować? ja dzisiaj warzyłem w mieszkaniu i odparowałem jakieś 3 litry. fakt że nie mam sąsiadów nad sobą, ale naprawdę Twoja sąsiadka czuje z komina zapach zacierania lub brzeczki ? ? ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy czuje, ale ja czuję jak ktoś smaży cebulę niżej :)

Zakładam, że mój chmiel też czuć

Komin wentylacyjny w wielkiej płycie (10 pięter) jest wspólny dla kilku mieszkań - podobno co drugie piętro ma ten sam komin

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz okap wpięty w grawitacyjna to to straszne skruwysyństwo.

 

Co do działki to pomijając fakt że warzelnia jest przy domu to posesja przylega do ogródków działkowych i jakoś specjalnie kwasów nie mam ponad średnią. Może ustaw palenisko z kilku pustaków albo zmontuj trójnóg i jazda na drewnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

A jak z czystością? Nie było kwasów? W domu na tyle warek miałem 3, z czego dwa dało się wypić

Były - wszystko w notatkach, ale podejrzewam, że wynikały z obniżonego rygoru pod koniec warzenia. Wiesz: minęła 24, znowu zaczęliśmy za późno etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, u mnie kwasy pojawiały się przez zbyt wiele razy użytą gęstwę - tak podejrzewam. Ewentualnie przy przelewaniu na cichą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak - z wynajmowanego mieszkania (warki 20 l) przeniosłem się z warzeniem na działki (warki od 20 do 40 litrów) i chwalę sobie.

Plusy - bałagan poza mieszkaniem, wygoda w przechowywaniu surowca, świetne warunki fermentacji, namiastka Man Cave z filmów z Hameryki.

Minusy - ok.40 minut drogi, późne powroty w dniu warzenia, zmęczenie utrudniające ogarnianie wszystkiego na tip top pod koniec akcji, niespodzianki (wybiło, pękło, przerwy w dostawie mediów, zimno).

 

Wracam do warzenia w nowym mieszkaniu, ale to już warki 10-12 litrów.

 

Mogę spytać dlaczego z 40 litrów schodzisz do 10 litrów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Mogę spytać dlaczego z 40 litrów schodzisz do 10 litrów?

Na działkach mamy HERMSa o wybiciu rzędu 36-42 l, w domu mam garnek 15 l.

Czasem 36, czasem 12.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja warzę w garażu 1 min od domu. I to jest problem. Jeżeli nie masz sterownika- w zasadzie co pół godziny trzeba łazikować. Mam też działkę z domkiem (5 min piechotą), gdzie chętnie bym się przeniósł ale... bywa tam teściowa. Więc jeżeli masz domek z prądem, bieżącą wodą itp. i bez teś... bez rodziny na karku, to chyba najlepsze miejsce do warzenia. P.S. Jak pójdziesz na działkę, to nie zapomnij zapomnieć telefonu.

No tak, u mnie kwasy pojawiały się przez zbyt wiele razy użytą gęstwę - tak podejrzewam. Ewentualnie przy przelewaniu na cichą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja przez całe lato warzyłem na działce, do wieczora warka, wieczorem balanga, a następnego dnia jak brzeczka ostygła to szczepiłem i jechałem do domu. Jeżeli nie mieszka się w domku jednorodzinnym to wrzenie na działce jest najlepszą opcją.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli nie mieszka się w domku jednorodzinnym to wrzenie na działce jest najlepszą opcją.

 

Bzdura wierutna. Tyle warek w kamienicy i wciąż efekt zadowalający. Kwestia podejścia do tematu. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jeżeli nie mieszka się w domku jednorodzinnym to wrzenie na działce jest najlepszą opcją.

Bzdura wierutna.
Nie bzdura. Opinia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem piwowarem na dwornym czyli warze na dworze. Pewnie że jak zima to woda zamarza w rurach i nie ma warzenia, ale do pierwszych mrozów 2x lepiej jak w domu.

1- NIKOMU NIE PRZESZKADZAM

2- NIE ZAJMUJĘ KUCHNI NA 6-GODZ

3. NIE MAM SYFU W DOMU

4. JAK BUTELKUJE TEŻ NA DWORZE TO TEŻ CZYSTO W DOMU

 

DALEJ NIE BĘDĘ WYMIENIAŁ ZALET

 

TERAZ WADY

1. Czasami pada deszcz i kapie na głowę

2. Zapach warzenia jednak czuć

3. Osy i pszczoły się pojawiają w sporej ilości

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zimą na działce nie ma wody, warzenie od kwietnia do października.

To pozostaje wybrać teraz taboret gazowy - garnek ma 33 litry.

Edited by Billy the Kid

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako piwowar nadworny jutro zaczynam sezon 2 lub 3-warki po 80 l każda. Przeniosłem warzelnie pod dach drewutni bo drewno zimą wyszlo i nie straszny mi deszcz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to pisza i d... wyszło z warzenia palniki się pozatykały i warzelnia nie chodziła tak jak trzeba. Więc warzenie za tydzień.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, jak tylko odbiorę palnik i woda będzie dostępna na działce Rodos, przenoszę produkcję\warzenie. Chłodnica podpinam pod wodę działkowa. Woda do zacierania i tak z baniek 5l. Myślę że będzie bardziej komfortowo.

 

Wysłane z mojego Lenovo TAB 2 A8-50L przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.