Jump to content
Sign in to follow this  
Str

Temperatura refermentacji

Recommended Posts

Cześć,

Mam pytanie odnośnie temperatury refermentacji. Przeglądając informacje na forum natrafiłem na informację że pierwszy tydzień w temperaturze pokojowej a potem już w niższej. Temperatura u mnie w mieszkaniu to 24 stopnie, nie za dużo na refermentacje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest ok, po 4 dniach mozesz sprawdzic jak sie nagazowalo.

Dzięki, tak zrobię

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Dwie sprawy, po co sprawdzać po 4 dniach? Jest piwo, które po 4 dniach nadaje się do picia? Odbiję od razu piłeczkę, że równie dobrze można pić brzeczkę. Druga sprawa, szybka refermentacja w temperaturze pokojowej na pewno ograniczy czas ekspozycji piwa na tlen w szyjce i ten który rozpuścił się podczas rozlewu, bo drożdże szybciej go zredukują.

Generalnie zawsze dotychczas tak robiłem, ale aktualną warkę (jakoś 2 tygodnie od zabutelkowania) refermentuję w temperaturze fermentacji, jakieś 13°C (piwo to alt), chcę mieć absolutnie czysty profil, niezaburzony nawet estrami powstałymi w czasie refermentacji - mimo iż to pewnie sensoryczny margines.

 

Reasumując temperatura pokojowa przez te 7-10 dni dla normalnych* piw.

 

* - wykluczając full brety, risy 27blg+ (27 to trochę wartość z dupy, chciałem pokazać, że chodzi o mocne piwa), inne rzadkie piwa, do których dorośniesz to już będziesz czuł jak je refermentować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jest piwo, które po 4 dniach nadaje się do picia?

Tak, Hefe-Weizen :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj tak, nie ma to jak świeży weizen ;)

Ja piwa trzymam w 20 stopniach i po tygodniu sprawdzam nagazowanie. Z reguły jest już po sprawie i przenoszę do piwnicy. W przypadku piw mocnych albo takich po cold crashingu czyli tych które mogą się gazować dłużej stosuję patent z rozlaniem resztki piwa do plastikowej butelki. Od razu widać czy się gazuje. Ale nie sądzę, żeby te 24 miało jakieś wielkie negatywne skutki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeżeli to dolniak to proponuje refermentować w max 15 stopniach, w wyższej jeszcze jakieś owocowe posmaki można złapać

Nie mówię, że to zły pomysł, ale zastanawiam się nad pewną kwestią.

 

Do 20 litrów piwa daję około 120 g glukozy. To mi daje 6 g/l, czyli 0.6 Blg. Czy naprawdę piwo refermentowane w powiedzmy 23°C będzie miało na tyle wyraźne posmaki owocowe po tym jak drożdże zjedzą tak małą ilość cukru, żebym musiał się tym przejmować?

 

Wysłane z Rivendell przy użyciu Palantíru

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj rozlałem dziki barleywine który był na cichej z brettami blisko rok. W piwnicy miałem akurat 14 stopni C. I to jest sytuacja w której zdecydowałem się na refermentację w temperaturze pokojowej przez jakiś czas - by ożywić drożdże. W "normalnych" sytuacjach nie widzę potrzeby refermentacji w wyższej temperaturze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ogólnie polecam trzymać w pokojowej aż się nagazuje, otworzyć butelkę czy drożdże posprzątały po refermentacji (aldehyd itp.) i dopiero wtedy dać do piwnicy.

Trudno o dokładną liczbę dni, najczęściej do dwóch tygodni, chociaż bywa krócej jak i dłużej.

24°C dla refermentacji ale'a jest ok.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

jeżeli to dolniak to proponuje refermentować w max 15 stopniach, w wyższej jeszcze jakieś owocowe posmaki można złapać

Nie mówię, że to zły pomysł, ale zastanawiam się nad pewną kwestią.

 

Do 20 litrów piwa daję około 120 g glukozy. To mi daje 6 g/l, czyli 0.6 Blg. Czy naprawdę piwo refermentowane w powiedzmy 23°C będzie miało na tyle wyraźne posmaki owocowe po tym jak drożdże zjedzą tak małą ilość cukru, żebym musiał się tym przejmować?

 

Wysłane z Rivendell przy użyciu Palantíru

osobiście nigdy nie próbowałem, robiąc np pilsa staram się uniknąć smaków, których bym nie chciał w nim czuć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja swojego Pilsa postawiłem do mieszkania na dwa dni (22°C) ale wystraszyłam się taka temperatura może go "zniszczyć" i wrócił do garażu - temperatura 1-7°C w zależności od tej na zewnątrz. Liczyłem na to że powolutku się nagazuje, to było miesiąc temu, właśnie otworzyłem na spróbowanie i są śladowe ilości CO2 ☺ poprzedni Pils po cichej trafił na refrementacje do lodówki 10 stopni na 3 miesiące i było elegancko, piękna piana

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.