Jump to content
damian_zg

Uchwyt do fermentora

Recommended Posts

Witam,

Jestem zmuszony przenieść fermentację do piwnicy w bloku i w związku z tym mam prośbę - czy zna ktoś jakiś patent żeby dorobić uchwyt na jedną rękę do zwykłego wiadra fermentacyjnego (takiego jak na zdjęciu z BA)? Noszenie takiego wiadra 25l za uszy po schodach w bloku jest niewygodne i szkoda kręgosłupa...

bf36b2daf0219.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może wstawisz sobie taki profesjonalny uchwyt jak na zdjęciu - wiadro bardzo podobne do pokazanego przez Ciebie fermentora ;) Niestety nie wiem gdzie można kupić sam uchwyt, może na jakimś złomie się wala pod nogami    :eusathink:

 

post-14815-0-39561700-1484822071_thumb.jpg

Edited by chemiczny

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Eee, że niby noszenie jedną ręką jest zdrowsze dla kręgosłupa?

 

Noszenie wiadra przed sobą jest bardziej obciążające dla kręgosłupa, ponieważ środek ciężkości przesuwa się do przodu. wiadro u boku na wyprostowanej ręce jest mniej obciążające gdyż obciążenie jest bardziej osiowe. A jądro miażdżyste tzw "dysku" prędzej się wysunie właśnie do tyłu czyli doogonowo. tzw nieprawidłowo ale dość popularnie w społeczeństwie "wypadnięcie dysku" ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każde tego typu wiadro te z BA też bo mam dwa takie mają dwa otwory przewidziane własnie na rączkę. Jakiś czas temu widział w Castoramie albo w Praktikerze czarne wiadra do mieszania zapraw czy cementu a obok właśnie takie pasujące uchwyty metalowe z plastikiem na środku do trzymania.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Eee, że niby noszenie jedną ręką jest zdrowsze dla kręgosłupa?

 

Noszenie wiadra przed sobą jest bardziej obciążające dla kręgosłupa, ponieważ środek ciężkości przesuwa się do przodu. wiadro u boku na wyprostowanej ręce jest mniej obciążające gdyż obciążenie jest bardziej osiowe. A jądro miażdżyste tzw "dysku" prędzej się wysunie właśnie do tyłu czyli doogonowo. tzw nieprawidłowo ale dość popularnie w społeczeństwie "wypadnięcie dysku" ;)

 

Co Ty opowiadasz?  :facepalm: Twierdzisz, że noszenie 20kg po jednej stronie, gdzie automatycznie kręgosłup i mięśnie kompensują i napinają się jak struny jest zdrowsze od noszenia przed sobą? Najzdrowiej jest nosić przed lub za sobą, jak najbliżej ciała, czyli tak właśnie jak nosimy, albo plecak, stelaż itp. Potwierdzone u fizjoterapeuty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Eee, że niby noszenie jedną ręką jest zdrowsze dla kręgosłupa?

 

Noszenie wiadra przed sobą jest bardziej obciążające dla kręgosłupa, ponieważ środek ciężkości przesuwa się do przodu. wiadro u boku na wyprostowanej ręce jest mniej obciążające gdyż obciążenie jest bardziej osiowe. A jądro miażdżyste tzw "dysku" prędzej się wysunie właśnie do tyłu czyli doogonowo. tzw nieprawidłowo ale dość popularnie w społeczeństwie "wypadnięcie dysku" ;)

 

Co Ty opowiadasz?  :facepalm: Twierdzisz, że noszenie 20kg po jednej stronie, gdzie automatycznie kręgosłup i mięśnie kompensują i napinają się jak struny jest zdrowsze od noszenia przed sobą? Najzdrowiej jest nosić przed lub za sobą, jak najbliżej ciała, czyli tak właśnie jak nosimy, albo plecak, stelaż itp. Potwierdzone u fizjoterapeuty.

 

jeśli trzymasz od spodu przy ciele to tak, ponieważ nie robisz dźwigni dla kręgosłupa a jeśli trzymasz wiadro przed sobą za uszy przy deklu to niestety nie. przejdź się z pełnym wiadrem 100 metrów przed sobą trzymając za te uszy plastikowe przy deklu i przejdź się trzymając jedno wiadro za uchwyt, zobaczysz w którym przypadku odezwie Ci się ewentualny ból lub mocne nieprzyjemne napięcie w odc. lędźwiowym. Ręce kompensują, środek ciężkości się wyrównuje, z resztą mięśnie odpowiadające za utrzymanie pionu w płaszczyźnie czołowej są silniejsze niż w płaszczyźnie strzałkowej. Gdyby było tak jak mówisz, biorąc ciężkie wiadro nosiłoby się je przed sobą a jednak nosimy je w jednej ręce czyż nie? 

Edited by karollom

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Eee, że niby noszenie jedną ręką jest zdrowsze dla kręgosłupa?

 

Noszenie wiadra przed sobą jest bardziej obciążające dla kręgosłupa, ponieważ środek ciężkości przesuwa się do przodu. wiadro u boku na wyprostowanej ręce jest mniej obciążające gdyż obciążenie jest bardziej osiowe. A jądro miażdżyste tzw "dysku" prędzej się wysunie właśnie do tyłu czyli doogonowo. tzw nieprawidłowo ale dość popularnie w społeczeństwie "wypadnięcie dysku" ;)

 

Co Ty opowiadasz?  :facepalm: Twierdzisz, że noszenie 20kg po jednej stronie, gdzie automatycznie kręgosłup i mięśnie kompensują i napinają się jak struny jest zdrowsze od noszenia przed sobą? Najzdrowiej jest nosić przed lub za sobą, jak najbliżej ciała, czyli tak właśnie jak nosimy, albo plecak, stelaż itp. Potwierdzone u fizjoterapeuty.

 

jeśli trzymasz od spodu przy ciele to tak, a jeśli trzymasz wiadro przed sobą za uszy przy deklu to niestety nie. przejdź się z pełnym wiadrem 100 metrów przed sobą trzymając za te uszy plastikowe przy deklu i przejdź się trzymając jedno wiadro za uchwyt, zobaczysz w którym przypadku odezwie Ci się ewentualny ból lub mocne nieprzyjemne napięcie w odc. lędźwiowym. Ręce kompensują, środek ciężkości się wyrównuje, z resztą mięśnie odpowiadające za utrzymanie pionu w płaszczyźnie czołowej są silniejsze niż w płaszczyźnie strzałkowej. Gdyby było tak jak mówisz, biorąc ciężkie wiadro nosiłoby się je przed sobą a jednak nosimy je w jednej ręce czyż nie? 

 

 

 

jeśli trzymasz od spodu przy ciele to tak, a jeśli trzymasz wiadro przed sobą za uszy przy deklu to niestety nie.

Nanosiłem się wiader przez te 4 lata. Mogę z nim iść i iść. Wchodzę po schodach, schodzę, podnoszę itd. itd. Wiadro trzymam za uszy na wysokości pasa. Powiedzmy, że mam mniej więcej ręce pod kątem prostym. Jaka jest różnica czy za uszy, czy za spód? Chyba, że niosąc za spód pochylasz się do kąta prostego, wtedy musi boleć :D

 Dla drugiego przykładu weź te 20l na którąś ze stron i idź. Nawet idąc z cięższymi zakupami odczuwasz ból po tej stronie w biodrze i kręgosłupie. Niosąc 20kg po którejś ze stron całe ciało wygina Ci się w drugą. To jest zdrowe?

Jak mam ciężkie wiadro np. z gruzem to chwytam za pałąk dwoma rękoma i niosę je przed sobą i nie czuję żadnego bólu w kręgosłupie, tak samo mając po wiadrze w każdej z rąk. Mając jedno po którejś ze stron jesteś napięty jak struna i to boli. 

 

 

Ręce kompensują

Ratunku :) To dlaczego ciało od pasa w górę wygina się w stronę przeciwną?

Share this post


Link to post
Share on other sites

lub najlepiej przytulając do brzucha trzymając od spodu, tu racja, ale z brzeczką byłoby ciężko tak po bloku zapierdzielać, więc mniej obciążającym jest w tym wypadku uchwyt, PS: właśnie rozmawiasz z fizjoterapeutą również, więc jak widać zdania są różne. No chyba, że wykładowcy na doktoracie nauk o zdrowiu coś ściemniają xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
lub najlepiej przytulając do brzucha trzymając od spodu,

Tak. najlepiej. podnoszę wiadro na wysokość brzucha i idę. Właśnie sam zaprzeczyłeś temu co pisałeś wyżej. Nie obejmiesz wiadra od spodu bo jak?

No skoro Ty będąc fizjo twierdzisz, że to ręce kompensują, to ja nie mam pytań. Skoro ręce to nie ma to znaczenia jak niesiesz, bo ręce skompensują, a nie mięśnie, kręgosłup... 

Edyta: Z całym szacunkiem, doktor nauk o zdrowiu, a doktor fizjoterapeuta, to jednak róznica.

Edited by BuDeX

Share this post


Link to post
Share on other sites

to wlaśnie jest kompensacja PLIS! jeśli jesteś silny to nie będzie Ci to sprawiało problemu, wiadomo, ale dla miękkich struktur kręgosłupa? jest różnica taka, ze ze spód czesc cizaru przerzucasz na siebie na tułów, niktio Ci nie karze iść wtedy zgięty tylko wręcz przeciwnie. Kompensując ciężar automatycznie przeprostowyjesz kręgosłup! to jest jedyny najmniej inwazyjny sposób. Nie wiem czy się rozumiemy ale trzymasz wiadro pomiędzy nogami idziesz okrakiem czy podnosisz je na wysokość brzucha i do niego przytulasz czy trzymasz po prostu przed sobą? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Nie wiem czy się rozumiemy ale trzymasz wiadro pomiędzy nogami idziesz okrakiem czy podnosisz je na wysokość brzucha i do niego przytulasz czy trzymasz po prostu przed sobą? 

Napisałem już 2 razy:

 

Wiadro trzymam za uszy na wysokości pasa. Powiedzmy, że mam mniej więcej ręce pod kątem prostym

 

 

Tak. najlepiej. podnoszę wiadro na wysokość brzucha i idę.

 

 

to wlaśnie jest kompensacja PLIS

Kompensacja, owszem, ale co kompensuje - ręce?

 

 

Kompensując ciężar automatycznie przeprostowyjesz kręgosłup!

I za to odpowiedzialne są ręce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak, żeby być dokrorem nauk o zdrowiu trzeba skoczyć fizjoterpie na poziomie magistra. Nie ważne. Tak kompensacja to odpowiedź na dany bodzieć. trzymając ciężar w jednej ręce, druga odwodzi się, to jest kompensacja. Po to, aby obciążenie było bardziej osiowe. zrozumiałem, że trzymając za uszy niesienie przed sobą, bo po schodach nie widze innego wyjścia, jest lepsze niż trzymanie obok dla kręgosłupa. Oczywiście uważam, że trzymanie za uszy. Ale generalizując trzymając na wysokości pasa przytulając ciężar do ciała lub przekazując część jego wagi na ciało byłoby najpiej. Źle się zrozumieliśmy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie! xD Kompensacją rękoma a nie kompensacja rąk! To jest przykład kiedy niesiesz ciezar w jednekj rece. Druga się odwodzi. To jest kompensacja poprzez rece, a nie kompensacja rąk! Nie ważne, wiadomo już o co chodzi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

zrozumiałem, że trzymając za uszy niesienie przed sobą, bo po schodach nie widze innego wyjścia, jest lepsze niż trzymanie obok dla kręgosłupa. Oczywiście uważam, że trzymanie za uszy.

To ja zdurniałem, po co Ci w takim razie ten pałąk do trzymania z boku, o którym jest temat?  

Share this post


Link to post
Share on other sites

i nie ma czegoś takiego jak "doktor fizjoterapeuta", żeby zrobić doktorat będąc fizjoterapeutą trzeba zostać magistrem fizjoterapii, następnie wybrać "dr nau o zrowiu", lub na innej uczelni "dr nauk o kulturze fizycznej" nie ma takiego czegoś jak "doktor fizjoterapii" może być fizjoterapeuta doktorem, ale kończywszy jeden z dwóch podanych tu kierunków. i wtedy np. Marian fizjoterapeuta dr.n.med. lub dr.n.o.kult.fiz.

Edited by karollom

Share this post


Link to post
Share on other sites

i nie ma czegoś takiego jak "doktor fizjoterapeuta", żeby zrobić doktorat będąc fizjoterapeutą trzeba zostać magistrem fizjoterapii, następnie wybrać "dr nau o zrowiu", lub na innej uczelni "dr nauk o kulturze fizycznej" nie ma takiego czegoś jak "doktor fizjoterapii" może być fizjoterapeuta doktorem, ale kończywszy jeden z dwóch podanych tu kierunków. i wtedy np. Marian fizjoterapeuta dr.n.med. lub dr.n.o.kult.fiz.

Ok. Radziłem się dr nauk o kulturze fizycznej i z ciekawości zapytałem brata, który jest mgr fizjoterapii. Obaj powiedzieli to samo. Ty z resztą też. Chyba, że znowu się nie zrozumieliśmy, ale już mi się nie chce tego ciągnąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dlatego, że pisząc te wszytskie wypociny inaczej wyobrażałem sobie ułożenie tego wiadra, niż Tobie chodziło. To jest wiadro z brzeczką wiec myślałem o tym w ten sposob, aby nie rozchapywać zawartości i mieszać tego, ze trzeba to nieść PRZED sobą w jakiejś odległości od ciała. wtedy na pewno byłoby bardziej obciążające niż niesienie na uchwycie.Ot co ;P możemy zakończyc ;>?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.