Jump to content
dziedzicpruski

RIS,jak długo na cichej ?

Recommended Posts

Po burzliwej (miesiąc prawie), zszedł do 10blg z 27, drożdże ringwood ale (prawie całą gęstwa  z lekkiego piwa), no i ile to trzymać na cichej, 3 miesiące starczą ?, raczej nie będę dodawał cukru do rozlewu, nie zależy mi na nagazowaniu, wolę bez gazu niż przegazowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez miesiąc zmieniała się gęstość?  Jeżeli nie, to cicha już trwa i 3 miesiące to zdecydowanie za długo.

Edited by Mapak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miesiąc powinien wystarczyć, a nawet mniej żeby dojechał do 6 i będzie zgodnie z historią. Oczywiście jak dojedzie, można go jeszcze parę dni dla świętego spokoju potrzymać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez miesiąc zmieniała się gęstość?  Jeżeli nie, to cicha już trwa i 3 miesiące to zdecydowanie za długo.

 

To nie ma racje. 3-6 miesiący nie jest problem. Autolysis był problem dawno dawno temu, ale teraz drozdze są lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Takie ballingi butelkuję po ok. 5-6 tygodniach z dodatkiem uwodnionych Fermivin PDM dla nagazowania (akurat te, bo są w marketach pod ręką). Wcześniej dorzucam również Fermivin PDM po burzliwej, żeby nie było niespodzianki. Nie ma problemu z nagazowaniem czy przegazowaniem. Celuję z cukrem w 1.8-2.0 vol.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Przez miesiąc zmieniała się gęstość?  Jeżeli nie, to cicha już trwa i 3 miesiące to zdecydowanie za długo.

 

To nie ma racje. 3-6 miesiący nie jest problem. Autolysis był problem dawno dawno temu, ale teraz drozdze są lepsze.

 

Nie widzę sensu trzymania RIS'a tak długo we wiadrze. Tym bardziej, że autor nie będzie używał środka do refermentacji. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Płatki chciałem jeszcze wrzucić, naprawdę butelkujecie  taki piwo po miesiącu cichej ?.

 

Nie mierzę blg w trakcie fermentacji bo nie ma to najmniejszego sensu jak dla mnie oczywiście ;)

Jeżeli płatki, to ma to sens. Ja 25 butelkowałem na 8 Blg. Po miesiącu fermentacji.

Edited by Mapak

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Przez miesiąc zmieniała się gęstość?  Jeżeli nie, to cicha już trwa i 3 miesiące to zdecydowanie za długo.

 

To nie ma racje. 3-6 miesiący nie jest problem. Autolysis był problem dawno dawno temu, ale teraz drozdze są lepsze.

 

Nie widzę sensu trzymania RIS'a tak długo we wiadrze. Tym bardziej, że autor nie będzie używał środka do refermentacji. 

 

 

Po pierwsza urodzina warka jest możliwe refermentować bez problemu. Jest możliwe że drozdze nie skonciłą wzystko. Jak nie zrobił FFT, nie ma informacja. 63% to nie dużo. Ringwood jest podpisany 68-72 do 10% alkoholu. Może drożdze troche słabo bo ma około 9.7% ABV, a jest za młody jescie po 1 miesiąc. Lepiej czekać, bo czas wiecej niż 1 miesiąc nie bedzie dac offflavor.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Płatki chciałem jeszcze wrzucić, naprawdę butelkujecie  taki piwo po miesiącu cichej ?.

 

Nie mierzę blg w trakcie fermentacji bo nie ma to najmniejszego sensu jak dla mnie oczywiście ;)

Jeżeli płatki, to ma to sens. Ja 25 butelkowałem na 8 Blg. Po miesiącu fermentacji.

 

No i jaki wynik po dłuższym czasie w butelkach?

 

Co do ringwood, bardzo fajnie to przefermentowały, praktycznie zero alkoholu w zapachu, czuć tylko grzanie w przełyku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie nigdy się żaden RIS butelkowany po 5-6 tygodniach od warzenia nie przegazował. Problemy raczej były w drugą stronę, ale to za czasów nieużywania drożdży winiarskich do rozlewu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Płatki chciałem jeszcze wrzucić, naprawdę butelkujecie  taki piwo po miesiącu cichej ?.

 

Nie mierzę blg w trakcie fermentacji bo nie ma to najmniejszego sensu jak dla mnie oczywiście ;)

Jeżeli płatki, to ma to sens. Ja 25 butelkowałem na 8 Blg. Po miesiącu fermentacji.

 

No i jaki wynik po dłuższym czasie w butelkach?

 

Co do ringwood, bardzo fajnie to przefermentowały, praktycznie zero alkoholu w zapachu, czuć tylko grzanie w przełyku.

 

Po roku, wysycenie niskie (dodawana łyżka gęstwy do refermentacji). Co do smaku - jeszcze do leżakowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

doświadczenie z tego tygodnia: wlane na gęstwę z poprzdniego piwa S04, 24 blg. Po 5 dniach patrzę, a tu ani bulka, ani piany nie ma. mierzę - 7 blg. Zajrzę za miesiąc i zabutelkuję. A jakie winiarskie i jak dodajecie do nagazowania RiSów mocniejszych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałem wyżej, uwodnione Fermivin PDM, całą saszetkę, bo są tanie i nie chce ryzykować trzymania otwartego opakowania dłużej. Pierwszy raz dodaję po ustaniu burzliwej, żeby ewentualnie dojadły coś więcej po drożdżach piwowarskich, a drugi raz już bezpośrednio do rozlewu. Możliwe, że dwukrotne dodanie to przesada, ale nigdy inaczej nie testowałem.

 

Ostatni RIS 30 blg (12-13%, 2.0 vol, butelkowany po ok. 40 dniach od warzenia) nagazował się bez problemu i trzyma stały poziom.

Edited by Jasiu

Share this post


Link to post
Share on other sites

doświadczenie z tego tygodnia: wlane na gęstwę z poprzdniego piwa S04, 24 blg. Po 5 dniach patrzę, a tu ani bulka, ani piany nie ma. mierzę - 7 blg. Zajrzę za miesiąc i zabutelkuję. A jakie winiarskie i jak dodajecie do nagazowania RiSów mocniejszych?

 

Nagazowałem Porter 14% na US-05 po 6 miesiacy bez dodatkowo drożdze. Dlaczego dać wiecej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałem wyżej, uwodnione Fermivin PDM, całą saszetkę, bo są tanie i nie chce ryzykować trzymania otwartego opakowania dłużej. Pierwszy raz dodaję po ustaniu burzliwej, żeby ewentualnie dojadły coś więcej po drożdżach piwowarskich, a drugi raz już bezpośrednio do rozlewu. Możliwe, że dwukrotne dodanie to przesada, ale nigdy inaczej nie testowałem.

 

Ostatni RIS 30 blg (12-13%, 2.0 vol, butelkowany po ok. 40 dniach od warzenia) nagazował się bez problemu i trzyma stały poziom.

czyli tak: ustaje cicha - zadanie FPDM - tydzień - zlew na cichą - trochę czasu - rozlew?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Pisałem wyżej, uwodnione Fermivin PDM, całą saszetkę, bo są tanie i nie chce ryzykować trzymania otwartego opakowania dłużej. Pierwszy raz dodaję po ustaniu burzliwej, żeby ewentualnie dojadły coś więcej po drożdżach piwowarskich, a drugi raz już bezpośrednio do rozlewu. Możliwe, że dwukrotne dodanie to przesada, ale nigdy inaczej nie testowałem.

 

Ostatni RIS 30 blg (12-13%, 2.0 vol, butelkowany po ok. 40 dniach od warzenia) nagazował się bez problemu i trzyma stały poziom.

czyli tak: ustaje cicha - zadanie FPDM - tydzień - zlew na cichą - trochę czasu - rozlew?

 

Zazwyczaj wychodziło tak, że zadawałem Fermivin zaraz po zlaniu do drugiego wiadra, czyli po 2-3 tygodniach. Potem 2-3 tygodnie i rozlew z użyciem kolejnej dawki Fermivin dodanej do fermentora, z którego rozlewam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Po burzliwej (miesiąc prawie), zszedł do 10blg z 27, drożdże ringwood ale (prawie całą gęstwaz lekkiego piwa), no i ile to trzymać na cichej, 3 miesiące starczą ?, raczej nie będę dodawał cukru do rozlewu, nie zależy mi na nagazowaniu, wolę bez gazu niż przegazowanie.

 

Ja trzymałem jedno wiadro barley wine z płatkami 3 miesiące. Wiadro bez płatków zabutelkowałem po miesiącu cichej.

Cukru możesz dodać symboliczną ilość, 40g na 20l.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Nie widzę przeszkód trzymać RISa te 3 miesiące nad płatkami, są tylko dwa warunki: szklany balon i druga sprawa, może mnie ważna ale pozwala spać spokojnie czyli wypełnienie balonu CO2 przed zlaniem piwa. CO2 bez butli możesz uzyskać z reakcji kwasku cytrynowego z sodą oczyszczoną - patent jest gdzieś na forum, kolega chyba proponował butelkę 0,5 litra wody do niej kwasek, a do butelki soda oczyszczona zawinięta w gazę. Butelka rzyga CO2.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie widzę przeszkód trzymać RISa te 3 miesiące nad płatkami, są tylko dwa warunki: szklany balon

 

Jak pisze Kolega, nie warto trzymać piwa zbyt długo w plastiku. Zbyt duża przepuszczalność powietrza to nie mit.

 

Żadnych dodatkowych drożdży do refermentacji, surowiec wyliczać jak dla nagazowania 2.0 CO2. Myślę że najczęstszym problemem jest zbyt niedokładne rozmieszanie dodawanego syropu cukrowego w tak bądź co bądź, gęstej cieczy jaką jest RIS po fermentacji, ale ja dozuję go w wyliczonej ilości strzykawką do każdej jednej butelki, i takiego problemu nie mam. ;)

Edited by ElGreco

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie widzę przeszkód trzymać RISa te 3 miesiące nad płatkami, są tylko dwa warunki: szklany balon

 

Jak pisze Kolega, nie warto trzymać piwa zbyt długo w plastiku. Zbyt duża przepuszczalność powietrza to nie mit.

 

Żadnych dodatkowych drożdży do refermentacji, surowiec wyliczać jak dla nagazowania 2.0 CO2. Myślę że najczęstszym problemem jest zbyt niedokładne rozmieszanie dodawanego syropu cukrowego w tak bądź co bądź, gęstej cieczy jaką jest RIS po fermentacji, ale ja dozuję go w wyliczonej ilości strzykawką do każdej jednej butelki, i takiego problemu nie mam. ;)

 

Pewnie dlatego, że źle rozmieszałem nie miałem gazu w 3-4 warkach 27-30 blg. We wszystkich butelkach.

Edited by Jasiu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie dlatego, że źle rozmieszałem nie miałem gazu w 3-4 warkach 27-30 blg. We wszystkich butelkach.

 

Czy ja powiedziałem że we wszystkich przypadkach tak jest? Na to, że nie miałeś gazu wpłynęło wiele różnych zmiennych, niekoniecznie złe rozmieszanie - zmęczone fermentacją drożdże, zbyt długie przetrzymywanie piwa na cichej, albo zbyt wczesne oczekiwanie nadejścia na ten gaz. Mi na jednych piwach 24° delikatna piana pojawia się dopiero po 9 miesiącach, na tych drugich, mocniejszych, już po trzech jest. I wszystkie nagazowane równo, jak w czteropaku Żubra.

Edited by ElGreco

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Pewnie dlatego, że źle rozmieszałem nie miałem gazu w 3-4 warkach 27-30 blg. We wszystkich butelkach.

 

Czy ja powiedziałem że we wszystkich przypadkach tak jest? Na to, że nie miałeś gazu wpłynęło wiele różnych zmiennych, niekoniecznie złe rozmieszanie - zmęczone fermentacją drożdże, zbyt długie przetrzymywanie piwa na cichej, albo zbyt wczesne oczekiwanie nadejścia na ten gaz. Mi na jednych piwach 24° delikatna piana pojawia się dopiero po 9 miesiącach, na tych drugich, mocniejszych, już po trzech jest. I wszystkie nagazowane równo, jak w czteropaku Żubra.

 

To po co tak stanowczo doradzać, żeby nie dodawać dodatkowych drożdży do refermentacji? Potem ktoś to czyta, robi RISa i płacze po roku, że nie ma gazu. Chyba lepiej dodać i mieć pewność, że wszystko przebiegnie jak należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.