Jump to content
Sign in to follow this  
x-pac

Dużo za wcześnie na cichą:(

Recommended Posts

Witam,

 

popełniłem duży błąd przy zlewaniu na cichą, otóż od marca nie warzyłem piwa i zapomniałem niektórych rzeczy, a że czasu nie mam za wiele (dwa małe brzdące) to nie doczytałem i ślepo uwierzyłem instrukcji, a przecież każde piwo jest inne. Nastawiłem Black IPA o początkowym BLG 18 dzisiaj po 7 dniach było 11 i dosyć duża piana a ja i tak zlałem chociaż zastanawiałem się czy nie za wcześnie, ale pomyślałem sobie na cichej dojdzie, po fakcie doczytałem, że to był błąd. Starą gęstwę spuściłem w toalecie. Teraz pytanie czy coś z tym da się zrobić czy zostaje tylko czekać, aż może odfermentuje ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Teraz pytanie czy coś z tym da się zrobić czy zostaje tylko czekać, aż może odfermentuje ?

 

Zostaje czekać. Jakieś tam grzyby są jeszcze w młodym piwie, tak więc jest nadzieja.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kontroluj BLG. Jeżeli zauważysz, że przestanie spadać na dość wysokim poziomie to znaczy że fermentacja się zatrzymała (za mało drożdży, a te co są to raczej w złej kondycji już). Pozostanie ratować piwo zadając nowe drożdże, więc zaopatrzyłbym się na Twoim miejscu w jakąś zapasową saszetkę. Trzymam kciuki, żeby było OK :)

Edited by Piwosz86

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomyślałem sobie teraz, że przecież mam drugie takie samo piwo, które nastawiałem dzień póżniej też fermentuje jeszcze na burzliwej miałem jutro zlewać na cichą, ale oczywiście tego nie zrobie. Czy jak bym wziął łyżkę i przerzucił trochę piany to by pomogło ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomoże  dużo o ile będzie trochę więcej niż jedna łyżka   ;)   no i oczywiście sterylność przede wszystkim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz miec problem z typowymi wadami wynikajacymi z nieoptymalnej fermentacji. Glownie diacetyl, aldehyd ale tez estry czy fenole

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jestem tak zaawansowany, ale te wady z czym dokładnie są związane ? Próbowałem piwa przy zlewaniu i smakowało extra. Temperatura fermentacji przez te mrozy w mojej piwnicy była nawet 12 stopni jak na piwo górnej fermentacji to dość niska. 

Jeszcze dzisiaj wyparze łyżkę i przerzucę kilka razy gęstwę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jeszcze dzisiaj wyparze łyżkę i przerzucę kilka razy gęstwę.

 

Wyparzanie to za mało jak chcesz grzebać w fermentującym piwie. Jak nie chcesz za kilka dni lać warki w kibel, to użyj dodatkowo jakiejś chemii do tej łyżki...OXI, piro, StarSan, cokolwiek tam posiadasz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym podniósł temperaturę aby dać drożdżom lepsze warunki do dokończenia fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przerzuciłem kilka łyżek piany, i przeniosłem piwo z piwnicy do kuchni gdzie jest 25 stopni mam nadziej ze coś ruszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popełniłem identyczny błąd przy Altbier i w piwie jest tylko taki problem, że jak się wleje nawet ciut drożdży z butelki do pokala to jest kwaśne, cytrusowe.
Natomiast samo piwo jest super.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Popełniłem identyczny błąd przy Altbier i w piwie jest tylko taki problem, że jak się wleje nawet ciut drożdży z butelki do pokala to jest kwaśne, cytrusowe. Natomiast samo piwo jest super.

 

 

Dodawałeś jakiś drożdży czy czekałeś aż trochę zejdzie samo ? 

Zmierzyłem dzisiaj stężenie cukru i jest 9BLG czyli przez 2 dni spadło o 2 stopnie, w rurce nic się nie dzieje ale drożdże coś tam przerabiają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Popełniłem identyczny błąd przy Altbier i w piwie jest tylko taki problem, że jak się wleje nawet ciut drożdży z butelki do pokala to jest kwaśne, cytrusowe. Natomiast samo piwo jest super.

 

 

Dodawałeś jakiś drożdży czy czekałeś aż trochę zejdzie samo ? 

Zmierzyłem dzisiaj stężenie cukru i jest 9BLG czyli przez 2 dni spadło o 2 stopnie, w rurce nic się nie dzieje ale drożdże coś tam przerabiają.

 

Altbier miał tylko 13Blg a drożdże dobrze żartły, więc u mnie mniejszy problem raczej. No ale zlałem po 4 dniach, piana jeszcze była.

Nic nie dodawałem, zostawiłem dłużej na cichą po prostu. W samej zawiesinie jest jeszcze mnóstwo zdrowych i wesołych drożdży - moim zdaniem ogarną sprawę, tylko wolniej.  U mnie ogarnęły nawet refermentację ładnie (glukoza).

 

Dobra rada z podniesieniem temperatury - moim zdaniem ten błąd należy traktować dokładnie tak samo jak 'zatrzymaną fermentację', tzn.

1. nie panikować

2. wstawić w ciepłe miejsce

3. jak nie pomoże, dodać inny szczep drożdży

 

***

 

Dla mnie nauczka jest taka:

1. mieć na kartce plan warzenia

2. twardo trzymać piwo 2 tygodnie na fermentacji burzliwej i potem myśleć co dalej

3. zawsze zbierać gęstwę. Zawsze (dziś próbowałem czy ruszy moja gęstwa US-05 z listopada 2016. Ruszyła).

4. traktować warzenie piwa z należytą starannością, nawet jak się już po 7 warkach jest miszczem (poczułem się zbyt pewnie i stąd moje błędy) :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zmierzyłem stopień odfermentowania i drugi dzień jest 7 blg poczekam jeszcze 3 dni jak nie zejdzie niżej to butelkuje. Cały czas jest piana wiec jest szansa ze zejdzie jeszcze o stopień lub 2 w smaku jest ok tak wiec mam nadzieje ze wszystko się skończy dobrze :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poczekaj przynajmniej aż piana zniknie i wtedy sprawdź blg. Władanie łap codziennie do piwa to jest proszenie się o infekcję.

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat dosypywałem chmielu na zimno więc uchyliłem delikatnie pokrywę wsypałem chmielu i przy okazji zobaczyłem piane. Sprawdzam blg poprzez spuszczenie niewielkie ilości piwa do menzurki zaworkiem, tak się składa że wszystkie fermentory mam z zaworkiem, wydaje mi się że w ten sposób jest mniejsze ryzyko infekcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaschanie spuszczanej brzeczki w kraniku to niekoniecznie mniejsze ryzyko infekcji. W praktyce najbezpieczniej jest fermentorów z kranem używać do rozlewu, a fermentować w tych bez.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat dosypywałem chmielu na zimno więc uchyliłem delikatnie pokrywę wsypałem chmielu i przy okazji zobaczyłem piane.

 

Dosypywałeś chmielu na zimno jak nie jesteś pewien czy fermentacja się zakończyła? Dżizas, ta warka to festiwal błędów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dosypywałeś chmielu na zimno jak nie jesteś pewien czy fermentacja się zakończyła? Dżizas, ta warka to festiwal błędów.

O to akurat bym się nie czepiał. Co więcej chmielenie na zimno w trakcie fermentacji (konkretnie pod koniec) jest używaną techniką np. w NE IPA, ale nie tylko i zdobywa coraz większą popularność, bo nie daje efektu trawiastości.

 

http://homebrewacademy.com/experimental-dry-hop-technique/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, a przeczytałeś ten artykuł? Tam jest mowa o chmieleniu na ostatnie 1Blg przed końcem fermentacji.

To jest metoda co najmniej kontrowersyjna (np. Czeław Dziełak w swoim słynnym już wykładzie przekonywał że to błąd) a na pewno dla zaawansowanych piwowarów.

Wrzuceniu chmielu byle kiedy na pałę kiedy nie ma się pojęcia na jakim etapie jest fermentacja (a przypominam, ten wątek jest właśnie o tym) na pewno nadal jest wtopą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiedziałem o tym mój błąd, bede o tym pamiętał na przyszłość. Dla mnie najważniejsze jest teraz żeby warka nie poszła w kanał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, a przeczytałeś ten artykuł? Tam jest mowa o chmieleniu na ostatnie 1Blg przed końcem fermentacji.

To jest metoda co najmniej kontrowersyjna (np. Czeław Dziełak w swoim słynnym już wykładzie przekonywał że to błąd) a na pewno dla zaawansowanych piwowarów.

Wrzuceniu chmielu byle kiedy na pałę kiedy nie ma się pojęcia na jakim etapie jest fermentacja (a przypominam, ten wątek jest właśnie o tym) na pewno nadal jest wtopą.

 

Nie tylko czytałem, ale stosuję tę metodę. Więc mam również własne doświadczenie. Podsumowując:
  • Napisałem, że chodzi o koniec fermentacji, 1blg nie jest tutaj jakąś magiczną granicą. Na ostatnie 1blg nie przylatuje do fermentora wróżka i nie rzuca zaklęcia, dzięki czemu ta metoda zaczyna działać. Chodzi tylko o to, żeby nie stracić aromatu podczas najbardziej burzliwej fermentacji, a czy to będzie ostatnie 10% czy 20% fermentacji nie ma dużego znaczenia.
  • Takich artykułów jest więcej i niektóre mają po kilka lat. Nie jest to nic nowego, metoda coraz bardziej popularna, wystarczy rzucić okiem na amerykańskie fora. Nie widzę tu nic kontrowersyjnego.
  • Piwo zeszło z 18 do 7, fermentacja porażająco burzliwa już nie będzie, więc jak najbardziej wrzucenie na tym etapie chmielu nie będzie błędem.
Dlatego bez sensu krytykować autora, za to, co akurat wcale nie zrobił źle, nawet jeżeli nie było to zrobione umyślnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, a po zlaniu na cichą przy 11Blg to piwo będzie dofermentowywać nieznaną ilość czasu, który chmielowa zielenina spędzi w młodym piwie, co jakby zaprzecza celowi, czyli nieprzenoszeniu garbników do piwa.

 

Takich artykułów jest więcej i niektóre mają po kilka lat.

No tak, mają kilka lat, to faktycznie szmat czasu w perspektywie historii piwowarstwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę Panowie, że akurat nie ma co się tu sprzeczać czy kolega x-pac dobrze zrobił wrzucając już chmiel na zimno - tak naprawdę sam się o tym przekona. Wydaje mi się, że wszystko zależy także z jakim chmielem mamy tutaj do czynienia. Jeden chmiel wrzucony na zimno na 2 tyg odda ładny aromat bez trawy, natomiast inny już po 5 dniach może dać niezłą trawę w piwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, a po zlaniu na cichą przy 11Blg to piwo będzie dofermentowywać nieznaną ilość czasu, który chmielowa zielenina spędzi w młodym piwie, co jakby zaprzecza celowi, czyli nieprzenoszeniu garbników do piwa.

Ok, przy tym konkretnym przypadku nie będę się upierał, ale po 3 dniach miało już 7 blg i wtedy poszedł chmiel, a do piwa dodano też świeżych drożdży, więc nie jest tak źle. Głównym celem tej metody jest nie tyle nieprzenoszenie garbników co biotransformacja związków występujących w chmielu.

 

 

 

No tak, mają kilka lat, to faktycznie szmat czasu w perspektywie historii piwowarstwa.

Nawet ogromny, te parę lat temu to nawet nie było w Polsce piw rzemieślniczych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.