Jump to content
Sign in to follow this  
szanki

Witam

Recommended Posts

Witam

 

Warzę od 2006r. wprawdzie z tradycjami rodzinnymi, niemniej jednak każda moja kolejna warka to swoisty eksperyment. I co najważniejsze udany smile Ostatnio eksperymentowałem z dzikim chmielem a przedostatnio z drożdżami piekarskimi smile Ale najważniejsze, że bliscy i znajomi chwalą sobie jakość moich wyrobów. Może dlatego, że nie skażam ich spirytusem smile

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam znowu :)

A więc po kolei:

Drożdże piekarskie - zamiast drożdży piwowarskich. Użyłem w proporcji 1g drożdży na 1 l zacieru. Przy czym z racji, że owe drożdże nie lubią zbyt wysokich temperatur, musiałem schłodzić ciecz do temp. 25st. Wtedy dodałem rozmieszane z pobraną cieczą drożdże :)

Dziki chmiel - proporcja względem chmielu hodowlanego identyczna, przy czym starałem się rwać w miarę duże szyszki. W domu suszyłem je pierwotnie w piekarniku a następnie na parapecie wewnętrznym okna. Ot cała tajemnica :)

 

Pozdrawiam serdecznie

Szanki

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam , co do chrzczenia piw spirytusem to :) raczej dodają cukru

Z tego co mi jest wiadomym to, niestety, największymi odbiorcami spirytusu w Polsce są browary. I podejrzewam, chyba słusznie, że nie służy od tylko do odkażania kadzi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam ' date=' co do chrzczenia piw spirytusem to :) raczej dodają cukru[/quote']

Z tego co mi jest wiadomym to, niestety, największymi odbiorcami spirytusu w Polsce są browary. I podejrzewam, chyba słusznie, że nie służy od tylko do odkażania kadzi :)

nie zgodzę się z Tobą. Browary przemysłowe tak jak pisał Anteks dodają cukru bądź innych surowców niesłodowanych, ale nie spirytusu. Byłoby to po prostu nieopłacalne.

Co do Twoich informacji to mogą one wynikać z faktu, że część browarów prowadzi też inną działalność np. produkcja, rozlew innych alkoholi. Przykładem może tu być Browar Belgia, który produkuje Smirnoff Ice na bazie właśnie spirytusu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmmmm a może to i rzeczywiście macie rację :) Niemniej jednak dość często zdarza mi się spożywać piwo z browarów przemysłowych i nie raz po wypiciu mam posmak spirytusowo-wódczany w ustach a nie chmielowo-słodowy :) Może i faktycznie tak jak piszecie nie dodaje się spirytusu w procesie technologicznym, ale osobiście nie uważam tego posmaku za rzecz naturalną w procesie konsumpcji piwa. Przy tak rozrośniętym tempie produkcji i sprzedaży piwa w Polsce musi, biorąc to na ekonomię, nastąpić redukcja pewnych czynności i procesów aby produkt finalny był TANI.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szanki wydaje mi się, że kupujesz wyroby piwopodobne. Może tego nie pamiętasz, ale kiedyś były takie wyroby czekoladopodobne. Niektórzy myśleli,że jedzą czekoladę. Ty jak kupujesz piwo po około 1 zł za butelkę to chyba nie poczujesz smaku słodowego, czy chmielowego z tego piwa. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety z uwagi na warunki umieszczania postów na forum nie wolno mi podawać marek tych piw ale z góry zastrzegam, że są to, niestety, nie tylko wyroby piwopodobne :)

A propos tych ostatnich: może mi ktoś z grubsza opisać proces produkcyjny tego "świństwa"? Tylko proszę bez formułek typu: weź wiadro zdechłych szczurów, dodaj wiadro przeterminowanego lakieru itp. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety z uwagi na warunki umieszczania postów na forum nie wolno mi podawać marek tych piw ale z góry zastrzegam, że są to, niestety, nie tylko wyroby piwopodobne :)

A propos tych ostatnich: może mi ktoś z grubsza opisać proces produkcyjny tego "świństwa"? Tylko proszę bez formułek typu: weź wiadro zdechłych szczurów, dodaj wiadro przeterminowanego lakieru itp. :)

Posmak spirytusowy w piwie pojawia się gdy dodaje się surowców niesłodowych, które w 100% lub blisko tej wartości są fermentowalne. Są to np. wspomniany cukier, syrop glukozowy czy syrop maltozowy. Ponadto dodaje się enzymy, konkretnie amylazę, która rozkłada tę część cukrów (dekstryn), która nie jest fermentowalna dla drożdży na te, które są fermentowalne. Efektem jest piwo wodniste, "cienkie", zwykle z posmakiem spirytusowym. Robi się to po pierwsze, żeby uzyskać więcej alkoholu z danego ekstraktu (akcyzę płaci się od ekstraktu, a nie od zawartości alkoholu), po drugie, żeby obniżyć koszty.

Spirytusu nie dodaje się głównie dlatego, że trzeba byłoby płacić wyższą akcyzę. Było o tym swego czasu głośno właśnie a propos tych drinków, o których wspomniała Dori. Smirnoff robił drinki na bazie wódki, a Bols na bazie brzeczki piwnej. Te od Bolsa były tańsze, bo obłożone niższą akcyzą, ale US się przyczepił, że coś tam było nie teges w procesie produkcyjnym i Bols przerzucił sie normalnie na drink na bazie spirytusu.

Zastanowiła mnie jedna rzecz odnośnie drożdży piekarskich, napisałeś:

 

owe drożdże nie lubią zbyt wysokich temperatur, musiałem schłodzić ciecz do temp. 25st. Wtedy dodałem rozmieszane z pobraną cieczą drożdże

To ja się pytam: w jakich temperaturach fermentujesz na drożdżach piwowarskich. Bo IMO, to piwowarskie są bardziej wrażliwe na wahania i wysokość temperatur niż piekarskie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety z uwagi na warunki umieszczania postów na forum nie wolno mi podawać marek tych piw

a dlaczego , co to za warunki , która zasada?

Aby otrzymać status pełnoprawnego uczestnika w dyskusjach i konkursach musisz mieć ukończone 18 lat (prosimy o uzupełnienie profili) oraz stosować się do poniższych zasad.

 

Nie umieszczaj komentarzy które:

 

zawierają wulgaryzmy

propagują środki odurzające, narkotyki

obrażają osoby publiczne

obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie

zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby

przyczyniają się do łamania praw autorskich

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niestety z uwagi na warunki umieszczania postów na forum nie wolno mi podawać marek tych piw

Anteks już zacytował słusznie regulamin :)

Zdecydowanie potwierdzam - możesz podawać marki piw :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

KOPYR dzięki serdeczne za wykład z technologii produkcji pseudopiwa :) Teraz jako oświecony już wiem czemu pijąc "piwo" cuchnę wódą :)

Co do twojego spostrzeżenia w sprawie drożdży: stosuję drożdże płynne do fermentacji już w 35-40st. stąd w stosunku do owych 25st. jest to dość sporo. Piszesz, że drożdże piekarskie są bardziej wytrzymałe temperaturowo, hmmm będę musiał sprawdzić przy następnym warzeniu :)

 

A propos marek piw, okej rzucę dwoma najpopularniejszymi dla mnie z uwagi na powiązania regionalne, ale uwaga: nie ponoszę odpowiedzialności za treść :)

- pseudowrocławski Piast

- równie wrocławski Piast Mocny

 

Jeśli to są wyroby piwopodobne to się chyba zastrzelę :)

 

PS

W moim braku chęci przed podaniem marek podpierałem się podpunktem "...zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby..." gdyż mój stosunek do tych piw jest raczej moją subiektywną oceną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do twojego spostrzeżenia w sprawie drożdży: stosuję drożdże płynne do fermentacji już w 35-40st. stąd w stosunku do owych 25st. jest to dość sporo. Piszesz, że drożdże piekarskie są bardziej wytrzymałe temperaturowo, hmmm będę musiał sprawdzić przy następnym warzeniu :)

Ja nie twierdzę, że piekarskie wytrzymają >40C, ja twierdzę coś wręcz przeciwnego, że temp 35-40C nie służy drożdżom płynnym, jak i samemu piwu na nich warzonemu. W wysokich temp. produkuje się więcej wyższych alkoholi, które dają posmaki wódczano - bimbrowe.

 

A propos marek piw, okej rzucę dwoma najpopularniejszymi dla mnie z uwagi na powiązania regionalne, ale uwaga: nie ponoszę odpowiedzialności za treść :)

- pseudowrocławski Piast

- równie wrocławski Piast Mocny

 

Jeśli to są wyroby piwopodobne to się chyba zastrzelę :)

Tu przyznam, że nie rozumiem dlaczego się zastrzelisz? Dlatego, że lubisz te piwa, czy wtedy jeśli się okaże, ze to nie są wyroby piwopodobne. Zresztą wyrób piwopodobny, nie jest IMO najlepszym określeniem. Ja na takie piwa mówię, że to piwa przemysłowe, tudzież koncernowe. Po prostu, wyprana ze smaku masówka dla niezbyt wymagających mas.

 

Jeszcze co do butelek, żeby nie zaśmiecać Wesołemu wątku, napiszę tutaj. Popraw mnie jeśli się mylę - nie masz kapslownicy?

Jeżeli to prawda, to bardzo źle robisz :). Po pierwsze dlatego, że kapslownica, to jeden ze sprzętów, który naprawdę na siebie zapracuje. Licząc, że na każdej butelce zaoszczędzisz 0,65-2zł to w skrajnym przypadku, już po 2 skrzynkach kapslownica się zwróci. Po drugie usłyszeć "ale jak to kapslujesz" - bezcenne. :)

Jeśli zaś masz kapslownicę, to doprawdy nie rozumiem twojej awersji do kapslowania. No chyba, że sobie założyłeś taki stajl, że rozlewasz tylko w butelki z krachlą. Ale jeśli to Ci blokuje warzenie, to chyba bez sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Kopyr za komentarze; trza przyznać, że wiedzą dysponujesz potężną :)

Co do piw, które określasz, w moim mniemaniu niechlubnym, mianem piw koncernowych lub przemysłowych to uważam, że jest to równia pochyła po jakiej staczają się kiedyś dobre gatunki piw. Na końcu tej smutnej drogi pewnie będą miliony gatunków piw i jeden smak :)

Co do butelek: moje boje z butelkami z zamknięciem patentowym (krachlą) potraktuj jako nieszkodliwy odchył od ogólnie przyjętej normy :) tzn. kręcą mnie stare klimaty objawiające się dawną techniką itp. Stąd moje piwowarstwo jest jednym z przejawów i co się z tym wiąże odpowiednie do tego butelkowanie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do butelek: moje boje z butelkami z zamknięciem patentowym (krachlą) potraktuj jako nieszkodliwy odchył od ogólnie przyjętej normy :) tzn. kręcą mnie stare klimaty objawiające się dawną techniką itp. Stąd moje piwowarstwo jest jednym z przejawów i co się z tym wiąże odpowiednie do tego butelkowanie :)

ale jeśli zaczniesz warzyć miesięcznie jakieś 40-50l to butelek z krachlą chyba przybraknie :rolleyes: u mnie w obiegu jest 20 skrzynek

Share this post


Link to post
Share on other sites

20 skrzynek :o!!! No to zaniemówiłem. Przy wydajności mojego kociołka i fermentatora wystarczają mi raptem aż 3 skrzynki :) stąd na chwilę obecną nie mam problemów ze szkłem tym bardziej, ze butelek po ludziach nie wydaję (tylko wypożyczam) ani też nie tłukę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie będę pisał ile ja mam butelek bo mogłoby się to skończyć gorzej niż zaniemówieniem. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

no cóż może się i z czasem rozkręcę (miejsce mam) to i butelek przybędzie :) Jak na razie jedynym hamulcem browarnictwa jest u mnie brak czasu (niestety) :) stąd i obecna produkcja jest dla mnie niewystarczająca przez co muszę posiłkować się piwami komercyjnymi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

posiadam jeszcze keg 30 l, 3 kegi 19l , 3 kegi10l , 8l i 14l .Nie używałem ich jeszcze dopiero w w przyszłym roku będę je napełniał :rolleyes:

Edited by anteks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli lubisz piwa koncernowe, to nie powinny Ci smakować Twoje produkcje fermentowane w wysokich temperaturach.

Osobiście wolę każde piwo koncernowe od każdego domowego fermentowanego w temp. 25 st. C (lub wyższej).

 

PS. Piwa koncernowe, wbrew obiegowej opinii nas - piwowarów domowych, nie są napojami piwopodobnymi. To najczęściej mniej lub bardziej udane piwa dolnej fermentacji, w których brakuje duszy - czystego smaku niepasteryzowanego piwa. A w domowych produkcjach najczęściej brakuje "czystego" smaku i powtarzalności produkcji raz udanego piwa. Proponuję zacząć od pilnowania temperatur i zaprzestania marnowania surowców oraz własnej pracy (chodzi o stosowanie drożdży piekarniczych). :)

Edited by Wielki_B

Share this post


Link to post
Share on other sites
Proponuję zacząć od pilnowania temperatur i zaprzestania marnowania surowców oraz własnej pracy (chodzi o stosowanie drożdży piekarniczych). :)

Nie traktuj mojego eksperymentowania jako marnotrawstwa surowców i pracy. Większość z nas tutaj udzielających się eksperymentuje mniej lub bardziej udanie dążąc do IDEAŁU. No cóż ja też dążę... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie traktuj mojego eksperymentowania jako marnotrawstwa surowców i pracy. Większość z nas tutaj udzielających się eksperymentuje mniej lub bardziej udanie dążąc do IDEAŁU. No cóż ja też dążę... :)

Uwierz mi, że całe pokolenia piwowarów eksperymentowały już z drożdżami. Piekarniczych nie stosuje nikt. I to nie dlatego, że nie wiedzą o istnieniu tych drożdży.

Natomiast ja chciałem Ci tylko pomóc w "dążeniu do ideału". Troche piw w swoim życiu uwarzyłem, i ciągle jestem na podobnym etapie, jak Ty!

Pozdrawiam.

 

PS. "Zimny" chyba pomylił tematy... :) Ale jako warzelnik dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego w te święta i w 2008 roku. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.