Jump to content
kamilg20

Milk stout z Kuźni Piwowarów 2016

Recommended Posts

Nie pamiętam ile dawałem chmielu. Używałem Marynki na 60 min. Policz sobie wg jakiegoś kalkulatora do poziomu 30 IBU. Może być też inny goryczkowy chmiel np. Magnum.

dzięki, mam jeszcze jedno pytanie. Zaczynam, więc może będzie banalne, ale wolę się dowiedzieć, niż coś potem startolić:

 

Najpierw zacieranie jednotemperaturowe 67°C około 45 min, potem filtracja i gotuję ponownie, tym razem do 100°C około 60 min i na te 60 min daję chmiel?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniej więcej i w dużym skrócie. Poczytaj dokładnie podstawy zacierania i warzenia na wiki, bo widzę, że jeszcze nie jesteś pewien tego co z czym i jak. Zacieranie można przedłużyć do 60 min. (próby jodowej raczej nie zrobisz). Potem mash out 78°C i filtracja. Zanim wsypiesz chmiel to pogotuj brzeczkę przez 15 min. Ja łącznie z chmieleniem gotowałem 80 min. i uzyskałem ekstrakt 14,5 także zabrakło tych 5-10 minut gotowania do 15. Ale wszystko zależy od wydajności i prawidłowego wysładzania. I oczywiście nie zapomnij o laktozie na ostatnie 15 min. gotowania.

Edited by kamilg20

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dłuższe zacieranie,podnosi wydajność. Słód potrafi się zatrzeć czasem w 20min,ale warto potrzymać do tych 60 min.

 

Wysłane z mojego V9 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba delikatnie nie wiesz co mówisz. Jeśli słody mi sięw pełni zatrą w 20 minut, to jak mi pomaga kolejne 40 ?

Ktoś podesłał mi opracowanie na ten temat.Zacierano zasypy na różne style i po próbie jodowej zacierano dalej mierzac blg refraktometrem.W zależności od zasypu,wyciągali nawet 2-3 blg więcej.Chyba bart3q mi to podesłał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest bardziej czepianie się słówek. Ale chodzi mi o to, że napisałeś kiedy słód się zatrze. A tu chodzi o zacieranie po negatywnej próbie jodowej. Rozumiesz o co mi chodzi prawda ? Ja wiem już teraz co miałeś na myśli, ale wyszło coś na pozór "zatarło się już wszystko co mogło się zatrzeć ale jak potrzymasz dłużej to się dotrze".

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest bardziej czepianie się słówek. Ale chodzi mi o to, że napisałeś kiedy słód się zatrze. A tu chodzi o zacieranie po negatywnej próbie jodowej. Rozumiesz o co mi chodzi prawda ? Ja wiem już teraz co miałeś na myśli, ale wyszło coś na pozór "zatarło się już wszystko co mogło się zatrzeć ale jak potrzymasz dłużej to się dotrze".

Te skróty myślowe.... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zasypie jest duży procent płatków owsianych i słodów zawierających skrobię, ale nieaktywnych enzymatycznie i właśnie dlatego zaleciłem przedłużenie zacierania "na wszelki wypadek" :) O tym, co pisał Thorgall odnośnie długiego zacierania nie wiedziałem :) Tak na marginesie... Autor receptury zacierał przez 4 godziny - jeśli ktoś pyta dlaczego niech obejrzy film na youtube. Ja ten fakt pominąłem, bo uznałem, że jest nieistotny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak mi się jeszcze nasunęło... Skoro dużo dłuższe zacieranie podnosi wydajność o te powiedzmy 2-3 blg, to przy standardowym czasie zacierania mamy w gotowej brzeczce sporo skrobi, która fałszuje wynik odfermentowania piwa, dobrze myślę? Jeśli zakończymy dość szybko zacieranie, niby przy negatywnej próbie jodowej, to jeszcze przecież zostaje mash out, filtracja i wysładzanie. W tym czasie wytrącają się jeszcze te resztki skrobi. Nie wiem tylko ile jej może być w przeliczeniu na stopnie ballinga. 1? 2?

Share this post


Link to post
Share on other sites

I oczywiście nie zapomnij o laktozie na ostatnie 15 min. gotowania.

Laktoza wg tego co piszesz w 75 minucie jak wszystko miało by trwać 90?

 

Dzięki za te informacje. Oglądałem serię warzenia z Kopyrą i kilka innych na yt. Przed pierwszą warką dużo niewiadomych ;)

 

Wcześniej widziałem, że ciemne słody od razu. Niektórzy dają dopiero na mash out. To, że się daje od razu nie spowoduje, że będzie zbyt kwaśne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

I oczywiście nie zapomnij o laktozie na ostatnie 15 min. gotowania.

Laktoza wg tego co piszesz w 75 minucie jak wszystko miało by trwać 90?

 

Dzięki za te informacje. Oglądałem serię warzenia z Kopyrą i kilka innych na yt. Przed pierwszą warką dużo niewiadomych ;)

 

Wcześniej widziałem, że ciemne słody od razu. Niektórzy dają dopiero na mash out. To, że się daje od razu nie spowoduje, że będzie zbyt kwaśne?

Tak jak piszesz - laktoza w 75 minucie gotowania. Ciemne słody rzeczywiście zakwaszają zacier i w konsekwencji gotowe piwo. W efekcie może nie jest jakieś kwaśne, ale delikatnie w tle czuć, że jakiś tam lekki kwasek na finiszu zostaje, zupełnie nienachalny moim zdaniem. Żeby skorygować pH (w górę) stosuje się zazwyczaj CaCO3 (węglan wapnia), ale jeśli jesteś początkujący to nie polecam się bawić w profil wody. Można narobić więcej szkód niż pożytku. Skup się na prawidłowym zacieraniu, chmieleniu i fermentacji. To jest podstawa sukcesu. Oczywiście o korygowaniu pH w piwowarstwie możesz poczytać na wiki/forum. Węglanu wapnia z tego co pamiętam dodaje się orientacyjnie 10g/20l do tego typu zacierów, ale jeśli się mylę to niech mnie ktoś poprawi. Edited by kamilg20

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakich drożdży używaliście? Korzystam praktycznie tylko z sucharów, więc celuję w S-04
Wszystkie słody+płatki wrzucać razem? I co daje prażenie płatków?
Ile węglanu wapnia należy dodać do wody?

Edited by krachnagieldzie1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakich drożdży używaliście? Korzystam praktycznie tylko z sucharów, więc celuję w S-04

Wszystkie słody+płatki wrzucać razem? I co daje prażenie płatków?

Ile węglanu wapnia należy dodać do wody?

S-04 to bardzo dobry wybór, a jak nie masz us-05 też się nadadzą, wszystkie płatki i słody razem, prażenie nie jest konieczne możesz dać płatki nieprażone ale jak koniecznie chcesz to dają dodatkowe akcenty ciasteczkowe, piernikowe lekko przypalone itp, (w zależności od tego jak mocno uprażysz), modyfikacja wody to zabawa w niuanse, odpuść, nie ma sensu zawracać sobie tym gitary.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Razem z glukozą miałem ekstrakt 15 BLG.
Zostawiłem na 7 dni i przy zlewaniu na cichą zmierzyłem ponownie BGL. Wyszło wysokie, bo 8,5.
Wczoraj, po 3 dniach cichej, dodałem wanilię i pomiar ekstraktu dalej utrzymuje sie na poziomie 8,5 BGL.

Chcę potrzymać tak tydzień, ale boję się rozlewać, żeby nie było granatów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Razem z glukozą miałem ekstrakt 15 BLG.

Zostawiłem na 7 dni i przy zlewaniu na cichą zmierzyłem ponownie BGL. Wyszło wysokie, bo 8,5.

Wczoraj, po 3 dniach cichej, dodałem wanilię i pomiar ekstraktu dalej utrzymuje sie na poziomie 8,5 BGL.

 

Chcę potrzymać tak tydzień, ale boję się rozlewać, żeby nie było granatów.

A jak zacierałeś?Pisząc glukozą,miałeś na myśli laktoze?

Edited by Thorgall

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Razem z glukozą miałem ekstrakt 15 BLG.

Zostawiłem na 7 dni i przy zlewaniu na cichą zmierzyłem ponownie BGL. Wyszło wysokie, bo 8,5.

Wczoraj, po 3 dniach cichej, dodałem wanilię i pomiar ekstraktu dalej utrzymuje sie na poziomie 8,5 BGL.

 

Chcę potrzymać tak tydzień, ale boję się rozlewać, żeby nie było granatów.

A jak zacierałeś?Pisząc glukozą,miałeś na myśli laktoze?

 

Tak jak na pierwszej stronie było napisane. Stała temperatura 67 stopni, potem mash out.

Tak, laktoza ;) 

Będzie ok? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Razem z glukozą miałem ekstrakt 15 BLG.

Zostawiłem na 7 dni i przy zlewaniu na cichą zmierzyłem ponownie BGL. Wyszło wysokie, bo 8,5.

Wczoraj, po 3 dniach cichej, dodałem wanilię i pomiar ekstraktu dalej utrzymuje sie na poziomie 8,5 BGL.

 

Chcę potrzymać tak tydzień, ale boję się rozlewać, żeby nie było granatów.

A jak zacierałeś?Pisząc glukozą,miałeś na myśli laktoze?

 

Tak jak na pierwszej stronie było napisane. Stała temperatura 67 stopni, potem mash out.

Tak, laktoza ;) 

Będzie ok? 

 

Powinno być ok. S-04 odfermentowują płytko, do tego zacieranie na słodko no i jeszcze laktoza. Pomiar w okolicach 8 blg jest raczej normalny. Dodaj jeszcze wiórki dobrze odciśnięte z tłuszczu i kawę chyba, że nie preferujesz tych dodatków :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

Razem z glukozą miałem ekstrakt 15 BLG.

Zostawiłem na 7 dni i przy zlewaniu na cichą zmierzyłem ponownie BGL. Wyszło wysokie, bo 8,5.

Wczoraj, po 3 dniach cichej, dodałem wanilię i pomiar ekstraktu dalej utrzymuje sie na poziomie 8,5 BGL.

 

Chcę potrzymać tak tydzień, ale boję się rozlewać, żeby nie było granatów.

A jak zacierałeś?Pisząc glukozą,miałeś na myśli laktoze?

 

Tak jak na pierwszej stronie było napisane. Stała temperatura 67 stopni, potem mash out.

Tak, laktoza ;) 

Będzie ok? 

 

Powinno być ok. S-04 odfermentowują płytko, do tego zacieranie na słodko no i jeszcze laktoza. Pomiar w okolicach 8 blg jest raczej normalny. Dodaj jeszcze wiórki dobrze odciśnięte z tłuszczu i kawę chyba, że nie preferujesz tych dodatków :)

 

Zachciało Ci się chociaż sprawdzić to co piszesz i czy to nie są głupoty ? Jeśli kolega dał 0,5 kg laktozy i jest to warka 22 litry jak w pierwszym poście to daje nam to 1,5 blg. Czyli zeszło mu Z 13,5 do 7. Proponuje sobie policzyć jaki to jest stopień odfermentowania i przestać pisać głupoty, że powinno być ok. Zaznaczę jeszcze raz Pomiar w okolicach 8 blg jest raczej normalny. - to jest bzdura. Prawdopodobnie bardzo słodko zatarłeś albo nie zatarło Ci się do końca - sprawdź termometr, szansa jest też, że zestresowałeś drożdże skokami temperatury. Dla porównania mój milk stout 21,7 blg z zawartością 0,8 kg laktozy zszedł mi do 9,1 co po odliczeniu laktozy daje jakoś 6,8. Twój aktualnie zszedł podobnie, może odrobinę wyżej przy ekstrakcie początkowym mniejszym o prawie 7 stopni. Więc nie daj sobie wmówić, że wszystko jest ok bo nie jest. Mierzysz spławikiem czy refraktometrem ? Jeśli spławikiem to sprawdź czy skala się nie przesunęła, czy jest 0 na wodzie z kranu w temperaturze około 20 stopni. Jeśli refraktometrem to czy przeliczyłeś odpowiednio wynik ? Pomiary refraktometrem próbek, które zawierają alkohol wymagają dodatkowego przeliczenia. Sprawdź to wszystko i dopiero można zacząć myśleć dalej.

 

EDIT: Zapomniałem dodać, że oczywiście mój milk stout również na s-04.

Edited by Skajo

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Zachciało Ci się chociaż sprawdzić to co piszesz i czy to nie są głupoty ?

 

Liczyłem. Przeliczyłem raz jeszcze i nie zgadzało mi się z tym, co piszesz. Wpisałem w pierwszy lepszy kalkulator i wiem w czym rzecz. Mój błąd w obliczeniach, czyli gęstość wznoszona przez laktozę wychodziła mi dwukrotnie większa. Czyli tak, jakby dodał 1 kg. Także plus za szybkie dostrzeżenie błędu. Gdybym przy swoim milk stoucie nie zapomniał zmierzyć blg końcowego to pewnie zauważyłbym od razu, że 8,5 to za wysoko.

 

Ja długo zacierałem - jakieś 2 godziny. Autor receptury 4. Może tu leży problem? Dużo słodów i dodatków bez enzymów. Mogła zostać skrobia. Sprawdzić trzeba oczywiście termometr i spławik. Jeśli to nie da rozwiązania, a piwo nie zejdzie niżej za kilka dni to zostaje skrobia. Mam nadzieję, że to już głupoty nie są :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

 

 

Razem z glukozą miałem ekstrakt 15 BLG.

Zostawiłem na 7 dni i przy zlewaniu na cichą zmierzyłem ponownie BGL. Wyszło wysokie, bo 8,5.

Wczoraj, po 3 dniach cichej, dodałem wanilię i pomiar ekstraktu dalej utrzymuje sie na poziomie 8,5 BGL.

 

Chcę potrzymać tak tydzień, ale boję się rozlewać, żeby nie było granatów.

A jak zacierałeś?Pisząc glukozą,miałeś na myśli laktoze?

 

Tak jak na pierwszej stronie było napisane. Stała temperatura 67 stopni, potem mash out.

Tak, laktoza ;) 

Będzie ok? 

 

Powinno być ok. S-04 odfermentowują płytko, do tego zacieranie na słodko no i jeszcze laktoza. Pomiar w okolicach 8 blg jest raczej normalny. Dodaj jeszcze wiórki dobrze odciśnięte z tłuszczu i kawę chyba, że nie preferujesz tych dodatków :)

 

Zachciało Ci się chociaż sprawdzić to co piszesz i czy to nie są głupoty ? Jeśli kolega dał 0,5 kg laktozy i jest to warka 22 litry jak w pierwszym poście to daje nam to 1,5 blg. Czyli zeszło mu Z 13,5 do 7. Proponuje sobie policzyć jaki to jest stopień odfermentowania i przestać pisać głupoty, że powinno być ok. Zaznaczę jeszcze raz Pomiar w okolicach 8 blg jest raczej normalny. - to jest bzdura. Prawdopodobnie bardzo słodko zatarłeś albo nie zatarło Ci się do końca - sprawdź termometr, szansa jest też, że zestresowałeś drożdże skokami temperatury. Dla porównania mój milk stout 21,7 blg z zawartością 0,8 kg laktozy zszedł mi do 9,1 co po odliczeniu laktozy daje jakoś 6,8. Twój aktualnie zszedł podobnie, może odrobinę wyżej przy ekstrakcie początkowym mniejszym o prawie 7 stopni. Więc nie daj sobie wmówić, że wszystko jest ok bo nie jest. Mierzysz spławikiem czy refraktometrem ? Jeśli spławikiem to sprawdź czy skala się nie przesunęła, czy jest 0 na wodzie z kranu w temperaturze około 20 stopni. Jeśli refraktometrem to czy przeliczyłeś odpowiednio wynik ? Pomiary refraktometrem próbek, które zawierają alkohol wymagają dodatkowego przeliczenia. Sprawdź to wszystko i dopiero można zacząć myśleć dalej.

 

EDIT: Zapomniałem dodać, że oczywiście mój milk stout również na s-04.

 

Dzięki za odpowiedź.

 

Mierzę spławikiem i sprawdzałem go z wodą, wychodzi 0, więc nie jest to jego wina.

 

Warka wyszła mi 18 litrów, a nie 22 litry i to jest jedyna różnica z tą w opisie na początkowej stronie. Gotowałem prawie 120 minut, sporo odparowało. Możliwe, że dodałem drożdże do zbyt gorącej brzeczki. Plus rehydratyzacja drożdży, stały one około 50 minut zanim je dodałem. Gdzieć czytałem, że to za długo, ale nie wiem czy ma to aż taki wpływ. A co do skoków temperatur. Często wietrzymy mieszkanie i skoki mogły być.

 

Nie boję się, że piwo będzie miało zły smak, czy coś innego w nim nie wyjdzie. Trzeba z tym żyć. Najbardziej marwię się, że któraś butelka strzeli. Mam sporą piwnicę i tam to będzie stało, ale pierwsze 2 tygodnie mają być w temperaturze pokojowej? Więc butelki stoją w domu, schowane pod łóżkiem. Huk z podłagą, bardziej martwię się o bliskich.

 

I tak dodałem kawę, kokosa i wanilię. Smak jest niezły. Jestem ciekawe jak się ułoży.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...