Jump to content

Wydajność


_Paweł_S_
 Share

Recommended Posts

Witam,

Mam problem z wydajnością w moim domowym browarem. Uwarzyłem 2 warki z zacieraniem i w każdej wychodziło mi gotowej brzeczki jakieś 20-30% niż zakładana ilość. Może Wy mi tu na forum podpowiecie gdzie popełniam błąd, i co poprawić by polepszyć wydajność. 

Piwo robiłem według mnie zgodnie ze sztuką. Słód wrzucałem do ~15-16 litrów wody, trzymanie w odpowiednich temperaturach chyba tu nie ma znaczenia. Wydaje mi się, że problemem u mnie jest wysładzanie choć nie wiem w czym tu popełniam błąd, ponieważ przelewam brzeczkę do kadzi filtracyjnej, odczekuje aż się złoże ustoi (może za krótko?), spuszczam brzeczkę przednią starając się nie odsłonić złoża, po czym wlewam na górę złoża (na jakiś spodek by go nie wzruszyć) podgrzaną wodę (na parę razy wlewam wodę do wysładzania) i też ją spuszczam aż do osiągnięcia około 2Blg. 

W pierwszej warce z wysładzaniem wyszło mi 17 litrów, w drugiej 16 litrów i to w obydwu z delikatnie niższym ekstraktem (około 1 BLG) niż w zakładanej ilości a powinno mi wyjść przynajmniej 20 litrów w każdej z nich. 

Jakby taki temat już był gdzieś na forum to przepraszam za powtórzenie ale szukałem i nie udało mi się nic znaleźć.   

Link to comment
Share on other sites

Szczerze to nawet nie bardzo wiem. To były gotowe zestawy do warzenia z zacieraniem już z ześrutowanym słodem kupione w browamatorze. Ale mączki jakoś dużo w tych słodach nie było (o ile to ma jakieś znaczenia co do grubości ześrutowania).

Link to comment
Share on other sites

Już przy tej drugiej warce z zacieraniem chodziło mi coś takiego po głowie ale nie chciałem ryzykować, że tak się wyrażę. Przy następnej warce spróbuje tego może pomoże. Tylko pytanie czy od razu wlewać całą wodę do wysładzania (te kilkanaście litrów?), czy na raty to robić?

Link to comment
Share on other sites

Dokładnie tak ja Thorgall pisze. Ja robię tak, ze wlewam polowe wody do wysladzania, mieszam dokładnie i pozwalam się ułożyć złożu od nowa. Zawracam ze 4 litry i puszczam. Potem to samo z druga połową wody do wysladzania.

 

Ostatnia warka miała wydajność 81%.

Link to comment
Share on other sites

Co na pewno możesz zrobić to dopilnować wysładzania.

Jak się za bardzo pośpieszysz to o wydajności nie ma co mówić. Ja jak korzystałem ze sklepowego śrutowania to wysładzałem ekstremalnie wolno i problemów z wydajnością nie miałem.

Jeśli nie radzisz sobie z ustawieniem szybkości to być może metoda zaproponowana przez kolegów Ci pomoże. Trochę więcej przy tym zabawy i dla leniwych lepsze jest wysładzanie ciągłe ale jak masz kiepską wydajność to faktycznie jeszcze nie czas dla Ciebie na lenistwo.

Można też poszukać winy w wężyku, może mógłby być dłuższy i pokrywać więcej dna, może spychasz go do ścianek i trzeba pokombinować z miedzianym drutem do środka.

 

No i oczywiście sama kwestia grubości śrutowania. Sklepowe jest na tyle "grube" ze nie służy wydajności. ]

Trzeba myśleć o własnym śrutowaniu albo kupować w sklepach które na Twoją prośbą ześrutują drobniej

Edited by xcynix
Link to comment
Share on other sites

Ja osobiście nie,ale z tego co mi wiadomo,zamieszanie młuta i nacinanie złoża filtracyjnego,są to podstawowe sposoby na zatrzymaną filtracje.Jesli stanie ci filtracja i tak będziesz się ratował którymś z wymienionych sposobów.

 

edit: Chyba widzę gdzie leży problem.Kolega próbował połączyć dwie metody wysładzania.Ciągła z wysładzaniem na raty.Nie da się spuścić brzeczki przedniej,nie odsłanają młuta i jeszcze pózniej lejac wodę na talerzyk,żeby nie wrzuszyć złoża.

 

Jeśli chcesz wysładzać ciągle,woda musi zawsze być ponad poziomem młuta.Dolewasz tyle wody,na bierząco,ile schodzi wężykiem.Przy tej metodzie ,odsłonięcie złoża jest niewskazane.

 

Jeśli chcesz wysładzać na raty,talerzyk jest nie potrzebny.Spuszczasz brzeczke przednią,dolewasz tyle wody,żeby zakryła młuto,mieszasz układasz złoże,zlewasz i tak aż uzyskasz to co zamierzałeś.Temperatura wody,ok 72C

Edited by Thorgall
Link to comment
Share on other sites

Ok. Dzięki za pomoc. Tak będę próbował robić, jak pisaliście. Mam nadzieje, że to pomoże, ale dopiero sprawdzę to w styczniu jak zabutelkuje pszeniczne, które wczoraj nastawiłem i zacznę robić nowe. 

Mam jeszcze pytanie odnoście drożdży. Po jakim czasie maksymalnie powinna ruszyć fermentacja w temperaturze powyżej 20 stopni na drożdżach safbrew s-33? Jakoś dziwnie rehydratacja mi wyglądała i nie wiem czy ruszą w ogóle i się zastanawiam po jakim czasie jak nie ruszy fermentacja zadać S-04 które mam w zapasie. 

Link to comment
Share on other sites

Drożdże po jakiś 30 minutach w wodzie (miała około 30 stopni) zamiast ładnie zrobić warstwę na powierzchni, opadły na dno i wyglądały jakby lekko tylko nasiąkły tą wodą, delikatnie ją barwiąc, generalnie jakby były martwe jak na moje początkujące oko. Na szczęście sprawa  się rozwiązała bo po początkowej ciszy przez pewien czas ruszyły z kopyta. A jeżeli chodzi o wysładzanie to przy następnej warce na pewno zmniejszę jego tępo i spróbuje wymieszać wodę do wysładzania z całym złożem, może to poprawi sytuację. A jak to nie pomoże to dalej będę coś kombinował bo przyzwoitego piwa zawsze lepiej mieć parę litrów więcej niż mniej :)   

Link to comment
Share on other sites

Drożdże po jakiś 30 minutach w wodzie (miała około 30 stopni)

 

nie za wysoka temperatura??? może to je osłabiło....

Edited by Jancewicz
Link to comment
Share on other sites

 

Drożdże po jakiś 30 minutach w wodzie (miała około 30 stopni)

 

nie za wysoka temperatura??? może to je osłabiło....

 

Temperatura rehydratacji całkowicie ok. Cytując Panią Dorotę:

 

 

Ważna jest temperatura wody, nie powinna ona być zbyt zimna, gdyż może dojść do uszkodzenia błony komórkowej i zmniejszenia aktywności oddechowej, a to pociąga za sobą mniejszą szybkości fermentacji. Producenci zalecają zazwyczaj temperaturę 30-35C lub nawet wyższą (ale z tą „wyższą”, to radziłabym uważać). Jeśli producent podaje temperaturę uwadniania, to trzeba jej przestrzegać.

http://blog.homebrewing.pl/rehydratacja-suchych-drozdzy-piwowarskich/

Link to comment
Share on other sites

Nie kładź talerzyka do wysładzania, jak młóto się lekko wzruszy to nawet dobrze. Zauważyłem poprawę wydajności kiedy wysładzam bez talerza, problemu z klarownością nie zauważyłem. Druga sprawa to pH wody. Zmierz pH i zakwaś w razie potrzeby, wydajność powinna podskoczyć.
Trzeci punkt to słodownia. Na słodach Bestmaltz mam lepszą wydajność niż Viking Malts (Strzegom).

Link to comment
Share on other sites

W mądrej książce Fermentis podaje temp rehydratyzacji drożdży górnej fermentacji 25-29'C a dla dolnych 21-25'C

Odnośnie sposobu wysładzania polegającego na wlaniu wody i mieszaniu młóta po każdym spuszczeniu brzeczki to .....raczej dziwny pomysł

dziwny sposób. Raczej proszę się przyłożyć do zacierania i filtracji

ps Podając wydajność podawajcie raczej z jakiej ilości słodu ile wam wyszło brzeczki i jaki blg bo nie chce latać po kalkulatorach i sprawdzać

Edited by anteks
Link to comment
Share on other sites

anteks, czy taki dziwny? Ma to sens jak się zastanowić. Dzięki wymieszaniu młóta docieramy do większej ilości cukrów. Przynajmniej u mnie wydajność mi wzrosła z 75% do lekko ponad 80%. Nie muszę tez stać i pilnować aby się młóto nie odsłoniło.

 

Procedura taka jak np opisana w tym tekście z BYO:

http://byo.com/hops/item/403-bulk-up-your-sparge-technique

Link to comment
Share on other sites

Nie znam sie na tym nowoczesnym piwowarstwie.Przy prawidłowym śrutowaniu, zacieraniu i filtracji nie musze mieszać. Wydajność wychodzi mi 85-90%. Bywa że przy jakiś dziwnych zasypach trzeba naciąć młóto ale to wyjątki

Link to comment
Share on other sites

Zaczynałem znacznie później. Moja metoda bez mieszania młóta jak widać przynosi większą wydajność niż u mieszaczy :P

Pisząc nowoczesne myślałem raczej o tym że postach które czytam od kilu miesięcy (od kiedy interesuję sie piwowarstwem) nie spotkałem się z takimi metodami warzenia

Edited by anteks
Link to comment
Share on other sites

Jest metoda z wysładzaniem ciągłym i wysładzaniem na raty. Też preferuje wysładzania ciągłe bo jest szybsze. Ale teoretycznie wysładzania na raty jest bardziej wydajne.

 

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ale teoretycznie wysładzania na raty jest bardziej wydajne.

no to ja mam inne doświadczenie :(

i nawet w teorii nie wydaje mi się, aby wysładzanie "na raty" mogło być (i dlaczego?) bardziej wydajne.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.