Jump to content

leniwa fermentacja


Przemall
 Share

Recommended Posts

Witam, potrzebowałem piwa na szybko więc pomyślałem - brew kit.

Kupiłem golden ale z Gozdawy (tylko to było w lokalnym sklepie), nie polecam firmy, kiedyś kupiłem ekstrakt to był rzadki jak woda i podbił blg o 2 stopnie tylko przy 15l.

 

Uwarzyłem, tak jak zawsze, mam kilka warek z ekstraktów i kilka ze słodów na koncie, nie było tym razem żadnych odstępstw od normy.

Stwierdziłem, że nie ma sensu pilnować fermentora, ponieważ fermentacja ruszyła po 2 godzinach. Poczekałem 10 dni, po tylu burzliwa zazwyczaj się u mnie kończy a tu zdziwienie. Piwo odfermentowało z 9blg, do 6, dalej sobie bulgota raz na jakiś czas.

W ogóle to jakaś dziwna sprawa z brew kitami, ponoć są na 23 litry a jak zrobię 20 to już blg jest niższe niż producent deklarował.

Postanowiłem otworzyć pokrywę, a pod spodem nic, żadnej piany, żadnych śladów po pianie na ściankach. Zawsze górniaki fermentuję w swoim pokoju ponieważ jest najcieplejszy, około 25 stopni powinno być non stop, a piwo teraz ma zaledwie 18.

 

Teraz zamieszałem konkretnie piwo, żeby się napowietrzyło i postawiłem obok nawiewu z kominka, żeby się podgrzało.

Co jeszcze mógłbym zrobić i co może być przyczyną takiego stanu rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

Teraz zamieszałem konkretnie piwo, żeby się napowietrzyło

 

Napowietrzałeś brzeczkę przed zadaniem drożdży, czy dopiero teraz?

 

 

 

Zawsze górniaki fermentuję w swoim pokoju ponieważ jest najcieplejszy, około 25 stopni powinno być non stop, a piwo teraz ma zaledwie 18

 

 

Jaka temp była na początku fermentacji i czy była ona na stałym poziomie przez te 10 dni? (już nie wspomnę, że 25 stopni to duża przesada!)

Edited by Piwosz86
Link to comment
Share on other sites

napowietrzałem przed, przelewałem z garnka do wiadra i tak kilka razy, tak jak zawsze. w pokoju mam takie małe pomieszczenie za drzwiami, tam jest ok 21-23 stopni. Tam stało.

 

Tak jak napisałem, nie kontrolowałem tego piwa w ogóle przez te 10 dni, nie wiem jaka była temp

Edited by Przemall
Link to comment
Share on other sites

 

 

Tak jak napisałem, nie kontrolowałem tego piwa w ogóle przez te 10 dni, nie wiem jaka była temp

 

Skoro napisałeś, że jak sprawdzałeś teraz to piwo miało zaledwie 18 stopni, to nastąpił dość poważny spadek temperatury, co może prowadzić do zatrzymania fermentacji. Jeżeli dodatkowo użyłeś drożdży z brewkita (z którymi różnie bywa), to masz odpowiedź co może być przyczyną takiego stanu rzeczy.

 

 

 

Teraz zamieszałem konkretnie piwo, żeby się napowietrzyło i postawiłem obok nawiewu z kominka, żeby się podgrzało.

 

Tu bym uważał z tym nawiewem, żeby całkiem nie wybić drożdży zbyt wysoką temperaturą. Dodatkowo zafundujesz im ponownie zbyt wysokie wahania temperatur - to im nie pomoże, tylko zaszkodzi.

Link to comment
Share on other sites

Co mam zrobić? na tym zadupiu nie dostane drożdży piwowarskich, a dawać na kuriera 20zł do drożdży za 5 i czekać kilka dni to mi się nie widzi. Bo rozumiem, że nowe drożdże by to uratowały. Próbować ze zwykłymi piekarskimi?

 

 

EDIT: Mam US -05 na następną warkę, więc wziąłem trochę 2-3g, uwodniłem i dosypałem, zobaczę czy coś ruszy, jeśli tak to sprawa będzie jasna.

Edited by Przemall
Link to comment
Share on other sites

 

 

uwodniłem i dosypałem, zobaczę czy coś ruszy, jeśli tak to sprawa będzie jasna

 

Tylko postaraj się o stabilną temperaturę fermentacji, bo znowu nic z tego nie będzie :( 

Link to comment
Share on other sites

Nic nie ruszyło od wczoraj, chyba będzie do wylania.

 

 

 

EDIT: teraz to ja już nic nie rozumiem, cukromierz pokazuje mi 9 BLG. stary mi się zbił i kupiłem nowy przy warzeniu tego piwa.

Przez te 7-8 dni piwo bulgotało bardzo intensywnie, więc fermentacja jakoś przebiegała. Może ono jest w porządku tylko cukromierz do dupy.

Edited by Przemall
Link to comment
Share on other sites

Sprawdź w jakiej temperaturze pokazuje 0. Większość jest kalibrowana na 20 stopni. I w takiej temperaturze w której spławik pokazuje zero musisz mierzyć ilość cukru. Inaczej będą przekłamania.

Edited by jkx6
Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim wyluzuj..nic nie wylewaj. Sprawdź najpierw cukromierz czy działa.

Jak już dodajesz nowe drożdże to całą saszetkę na drugi raz.

Piekarskie można użyć do sprawdzenia czy jest jeszcze fermentowalna brzeczka (czy fermentacja się już zakończyła) - w tym celu odlewasz np. litr, dodajesz drożdże piekarskie, napowietrzasz co jakiś czas, stawiasz w ciepłym miejscu i sprawdzasz czy coś zeszło po paru dniach.

Następnym razem dbaj o temperaturę fermentacji. Nawet jeśli będzie ona stała w pomieszczeniu podczas całej fermentacji (istotna jest też temperatura zadania drożdży) cukier powinien być przerobiony.

Fermentacja czasem zwalnia, a rurka nie zawsze się odzywa, nawet jeśli wiadro jest zamknięte:c)

Powodzenia

Edited by Naturalny
Link to comment
Share on other sites

Napowietrzyłem konkretnie przelewając między wiadrami, teraz stoi na cichej. Piany jak nie było tak nie ma. Przełożyłem cukromierz do szerszej rurki od poprzedniego, pokazywał dziwne wartości, nawet 15blg, ale w końcu po długim czasie pokazał coś pomiędzy 3,5 a 4 BLG, także podejrzewam, że wynik realny, ze względu na to że fermentacja przez 8 dni była intensywna. Teraz w wiadrze na cichej aż dekiel wypycha, czyli coś pracują drożdże.

Link to comment
Share on other sites

A czemu sie dziwisz, że Ci ktos nie wierzy? Fermentujsz górniaki w 25 stopniach otoczenia, po czym ustawiasz je przy kominku, żeby jeszcze je ogrzać? :D Kilka już tak fermentowałeś? Jak smakowały? 

 

Poczytaj o temperaturze fermentacji "górniaków" najpierw :) 

Link to comment
Share on other sites

nie mam innej możliwości niż fermentowanie w tym pokoju, w lecie kiedy się nie ogrzewa temperatury są niższe, poza tym, czytanie ze zrozumieniem się kłania. wyraźnie napisałem że fermentor stał w miejscu w którym było 21-23 stopnie. A samo piwo miało 18, bo nie chciało pracować. Wikipedia podaje, że temperatury górnej fermentacji powinny być w zakresie 16-24 stopnie. Może Ty poczytaj najpierw. Ustawiłem przy nawiewie z kominka właśnie dlatego, że było tylko 18 stopni, nie widzę w tym nic dziwnego zwłaszcza, że inni okrywają fermentory i robią inne cuda nie widy, aby je ogrzać.

 

Poprzednie warki smakowały bardzo dobrze, poza tą którą zepsułem na własne życzenie, poniosło mnie z ilością earl greya.

 

 

Zauważyłem że na tym forum połowa użytkowników ma takie myślenie. "Przeczytałem wiki to wiem wszystko najlepiej, do tego gościa się przywalę, bo temperatura o 1 stopień za duża, do tamtego o to, że barwa o pół stopnia EBC nie mieści się w stylu, a na tamtego gościa jeszcze coś znajdę, byle by zabłysnąć wiedzą"

 

Post anteksa nie wnosił zupełnie nic do tematu i był żałosny, nie wiem, czy to jego sposób na leczenie kompleksów czy jak.

Edited by Przemall
Link to comment
Share on other sites

Niektórzy Ci nie wierzą bo jak ktoś uwarzył te kilka czy kilkanaście warek to już pewne rzeczy wie i w pewne rzeczy nie wierzy.

A jak wiadro stojące w temperaturze 21-23 ma w środku 18 stopni to pozostaje jedynie dzwonić po egzorcystę bo nie da się tego wyjaśnić inaczej niż działaniem siły nadprzyrodzonej.

 

Generalnie to co piszesz jakoś się kupy nie trzyma a trudno proponować rozwiązania jeśli problem jest bliżej niejasny

Temperatura może była taka a może inna, blg może wynosi tyle a może nie tyle, może spada a może nie spada.

A drożdże może pracują a może nie.

Kwestie tego co wiesz o temperaturach fermentacji można pominąć, ważne że Ci takie smakuje.

Edited by xcynix
Link to comment
Share on other sites

 

 

wyraźnie napisałem że fermentor stał w miejscu w którym było 21-23 stopnie. A samo piwo miało 18, bo nie chciało pracować.

Na prawdę dzwoniłbym po egzorcystę. W takich warunkach piwo mogło mieć najniżej 21-23 stopnie. Cytując klasyka: "Praw fizyki Pan nie zmienisz i nie bądź Pan głąb". Sprawdziłbym, czy wszystkie termometry mówią prawdę, bo jeśli tak, to albo potrzeba tu speców od sił nadprzyrodzonych, albo w którymś momencie temperatura pomieszczenia w tym miejscu spadła nawet niżej niż do tych 18°C i wychłodziła Ci piwo, które w momencie sprawdzania nie nagrzało się jeszcze na powrót.

 

Wikipedia podaje, że temperatury górnej fermentacji powinny być w zakresie 16-24 stopnie.

Kurcze... Wiki swoje, a producenci drożdży swoje. I komu uwierzyć?

 

 

 

Zauważyłem że na tym forum połowa użytkowników ma takie myślenie. "Przeczytałem wiki to wiem wszystko najlepiej, do tego gościa się przywalę, bo temperatura o 1 stopień za duża, do tamtego o to, że barwa o pół stopnia EBC nie mieści się w stylu, a na tamtego gościa jeszcze coś znajdę, byle by zabłysnąć wiedzą"
 
Już trochę tu jestem, ale tak skrajnych zachowań nie widziałem.

 

 

 

Post anteksa nie wnosił zupełnie nic do tematu i był żałosny, nie wiem, czy to jego sposób na leczenie kompleksów czy jak.

A Twój post może i co nieco wnosi (choć nie wiele ponad to, co już pisałeś), ale za to zawiera wycieczki osobiste, które nigdy niczemu dobremu nie służą. Wolę post anteksa... 

 

 

Link to comment
Share on other sites

 

 

Post anteksa nie wnosił zupełnie nic do tematu i był żałosny, nie wiem, czy to jego sposób na leczenie kompleksów czy jak.

Czy ja napisałem coś złego/obraźliwego?

Po prostu nie wierzę że ktoś kto "mam kilka warek z ekstraktów i kilka ze słodów na koncie" fermentuje piwo w pomieszczeniu w którym jest 25'C

 

ps rozumiem że pozostałe posty są merytoryczne

Link to comment
Share on other sites

Nic nie rozumiem z tego tematu:

 

1.) Co jest z tym pomiarem? To w końcu brzeczka nastawna miała 9blg czy nie wiadomo? I w jakiej temperaturze był ten pomiar? Bo jak 50C to może się okazać, że tajemnica przekłamań brewkitów została rozwiązana... i do ilu w końcu zeszło? Do 6blg, do 9blg, do 15blg :/, do 3-4blg czy mamy sobie wybrać?

 

2.) O co chodzi z tą temperaturą w pokoju, tam jest w końcu 25C czy 21-23C i dlaczego piwo trzymance w tej temperaturze ma 18C? Może jednak w miejscu, w którym stoi piwo jest 18C, co by tłumaczyło dlaczego nie odczuwasz negatywnych skutków fermentacji w za wysokiej temperaturze.

 

Proponuję:

- założyć dla uproszczenia, że brewkit nie był przekłamany tylko pomiar był błędny i początkowo było te 11-12 blg (wg. mnie to bardziej prawdopodobne)

- zrobić testowy pomiar dla wody i wody z cukrem w odpowiednich proporcjach i upewnić się, że odczyt jest poprawny (kluczowe! bo w przeciwnym razie, każdy kolejny pomiar zamiast odpowiedzi, będzie generował tylko pytania)

- jeżeli tak jak piszesz, piwo dalej pracuje, to zostawić je w spokoju, aż zakończy pracę, a następnie dokonać już prawidłowego pomiaru

Edited by Wilczur
Link to comment
Share on other sites

1. Sprawdzałem w ok. 20 stopniach +-2, było 9 blg, ale teraz już nie wiem czy mam wierzyć temu cukromierzowi, jutro go sprawdzę.

2. W tym pomieszczeniu stoi cały czas termometr i pokazuje dokładnie 22 w tej chwili, wczoraj tyle samo i tam temperatury nigdy jakoś się nie zmieniają, a termometr nalepiony na fermentor pokazywał 18. Negatywnych skutków nie odczuwałem, bo podczas wszystkich moich poprzednich fermentacji ten termometr naklejony na fermentorze pokazywał 22 stopnie, czasem 23.

 

 

 

Po prostu nie wierzę że ktoś kto "mam kilka warek z ekstraktów i kilka ze słodów na koncie" fermentuje piwo w pomieszczeniu w którym jest 25'C

Trudno, nie musisz wierzyć, swoją drogą to pierwszą uwarzyłem jeszcze przed osiemnastką.

Link to comment
Share on other sites

Miałem się nic nie oddzywać ale no nie mogę :) Nie wiesz czy masz sprawny cukromierz(o ile wiesz jak go poprawnie używać), masz wiadro (czytaj termometr) które zaniża temperaturę fermentacji, myślisz że piwa górnej fermentacji pracują w dwudziestu kilku stopniach? I jeszcze mi mówisz, że mam poczytac :D Ok, ja ide czytać dalej, w między czasie dorzucę lodu do lodówki gdzie fermentuje mi "lager" w 16 stopniach :D

Link to comment
Share on other sites

 

 

W tym pomieszczeniu stoi cały czas termometr i pokazuje dokładnie 22 w tej chwili, wczoraj tyle samo i tam temperatury nigdy jakoś się nie zmieniają, a termometr nalepiony na fermentor pokazywał 18.

 

Masz jakiś inny termometr, żeby sprawdzić czy ten w pomieszczeniu obecnie nie jest jakiś trefny? Bo mam wrażenie, że któryś z tych dwóch, albo mierzący temp pomieszczenia, albo na fermentorze, jest jakiś nie halo.

Najlepiej jakbyś zaopatrzył się w dwa termometry z sondą (nie są drogie). Jeden zaizolowany przykleił do fermentora, a drugi postawił gdzieś w pomieszczeniu w pobliżu fermentora i wtedy kontrolował sytuację, bo te obecne rozbieżności w temp są co najmniej dziwne.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.