Jump to content
kaczor189

Fermentacja Portera Bałtyckiego

Recommended Posts

Zamierzam zrobić Portera Bałtyckiego, z kalkulatora wychodzi mi 21 Blg i chciałbym użyć drożdży Wyeast 2308. Moje pytanie, czy starter 1.5 l wystarczy do przefermentowania ? Czy na przykład zrobić dwa startery tzn. po 24h na mieszadle pierwszego startera wstawiam zlewkę do lodówki, żeby drożdze spadły na dno, po czym robię kolejne lekkie piwo, zadaję drożdże z lodówki i kolejne 24h na mieszadle ?

 

Oprócz tego portera będę robił jeszcze pilsa, tylko na 2278, bo nie wiem czy te Munich Lager nadają się do pilsa ? Jeżeli tak to sprawa byłaby prosta, gęstwa z pilsa prosto do portera.

Edited by kaczor189

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio fermentowalem 20l Risa 30,5 blg, bodajże drożdzami FM 13 (litrowy starter, 48h, bez mieszadła) i zeszło do 8,5 blg. Więc moim zdaniem spokojnie wystarczy.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio fermentowalem 20l Risa 30,5 blg, bodajże drożdzami FM 13 (litrowy starter, 48h, bez mieszadła) i zeszło do 8,5 blg. Więc moim zdaniem spokojnie wystarczy.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Ja bym nie był taki pewny. Ris to ale a PB jest lagerem. Ilość drożdży potrzebna do takiego piwa może przytaczać 3 litrowy starter. Najlepiej wszystko policzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio fermentowalem 20l Risa 30,5 blg, bodajże drożdzami FM 13 (litrowy starter, 48h, bez mieszadła) i zeszło do 8,5 blg. Więc moim zdaniem spokojnie wystarczy.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

 

Zrobiłeś ~400% underpitching i to nie wliczając żadnej górki z racji "kalibru" tej brzeczki. To, że piwo przefermentowało niewątpliwie jest sukcesem ale nie można tego faktu utożsamiać z tym, że fermentacja przebiegła w sposób prawidłowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ostatnio fermentowalem 20l Risa 30,5 blg, bodajże drożdzami FM 13 (litrowy starter, 48h, bez mieszadła) i zeszło do 8,5 blg. Więc moim zdaniem spokojnie wystarczy.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Do przefermentowania wystarczy, do dobrego piwa bez wad już gorzej. 

 

 

Co do pytania autora - najlepiej zrób sobie najpierw pilsa i dopiero na gęstwie porter bałtycki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja ostatnio fermentowalem 20l Risa 30,5 blg, bodajże drożdzami FM 13 (litrowy starter, 48h, bez mieszadła) i zeszło do 8,5 blg. Więc moim zdaniem spokojnie wystarczy.

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Do przefermentowania wystarczy, do dobrego piwa bez wad już gorzej.

 

 

Co do pytania autora - najlepiej zrób sobie najpierw pilsa i dopiero na gęstwie porter bałtycki.

we will see

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Co do pytania autora - najlepiej zrób sobie najpierw pilsa i dopiero na gęstwie porter bałtycki. 

 

Też tak polecam. Jak już robisz pilsa to poczekaj i po tym pilsie zrób porter. Różnicy między drożdżami lagerowymi na początku pewnie i tak nie wyczujesz a będziesz miał bardziej zdrową fermentację.

 

 

 

Ja ostatnio fermentowalem 20l Risa 30,5 blg, bodajże drożdzami FM 13 (litrowy starter, 48h, bez mieszadła) i zeszło do 8,5 blg. Więc moim zdaniem spokojnie wystarczy

 

No przefermentują - czemu by nie. Ale jakby chodziło tylko o przerobienie cukru na alkohol to by ludzie używali drożdży winiarskich albo jakichkolwiek. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy 2308 nadadzą sie do Pilsa ?
​Z kalkulatora z drugiego postu wynika, że dla drożdży z datą produkcji 15,09 (jak na stornie sklepu) potrzeba 3 opakowań i startera 8l na mieszadle magnetycznym O.o Ogromne ilości, ale zakładam że nikt się tak dokładnie do tego nie stosuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Ogromne ilości, ale zakładam że nikt się tak dokładnie do tego nie stosuje.

 

Najpierw robi się lżejsze piwo, otrzymuje sporo gęstwy i w ten sposób fermentuje się wysoko ekstraktywnego dolniaka. Tak będzie najlepiej dla jakości piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałbym podpiąć się pod temat z prośbą o radę osób z doświadczeniem.

Uwarzyłem porter bałtycki ok. 22,5 st. BLG, 18 litrów. Zastosowałem dwie paczki suchych drożdży Mauribrew Lager, fermentacja w otoczeniu ok. 9-10 st. Po kilku dniach, może ok. 5, piwo odfermentowało do 10 st. BLG i na takiej wartości stanęło. Później już po zlaniu na cichą fermentację leżało jeszcze kilka tyg. w temp. 13 st. C, bez zmian. Postanowiłem zastosować świeżą gęstwę i tak też zrobiłem, uwarzywszy ok. 28 litrów pilsa ok. 11,5-12 st. BLG, tym razem na drożdżach Fermentis Saflager S-23, dwa opakowania. Niestety po zadaniu sporej ilości gęstwy do porteru w temp. piwnicznej 13 st. nic się nie zmieniło. A więc postanowiłem spróbować w ramach przerwy diacetylowej podwyższenie temperatury do pokojowej. Fermentacja ruszyła i obecnie trwa już dobę, ale z tego co wiem, to przerwa powinna być względnie krótka, 24-48 h. Zresztą nie wiem czy stosuje się ją w porterach, ale tak czy owak uznałem, że piwo musi odfermentować głębiej. Prośba o radę, czy jeśli fermentacja nie ustanie po ok. 48 h, to trzymać w podwyższonej temperaturze, czy raczej obniżać? Obecnie to jest ok. 18-19 st. C.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, neutralny napisał:

Zastosowałem dwie paczki suchych drożdży Mauribrew Lager, fermentacja w otoczeniu ok. 9-10 st.

Taka rada na przyszłość. Stosuj odpowiednie ilości drożdży ( do mocarzy najlepiej gęstwy), a unikniesz tego typu problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Gawron napisał:

Taka rada na przyszłość.

W tym przykładzie znajduje się miejsce na więcej dobrych rad, ale kolega pyta o coś innego.

31 minut temu, neutralny napisał:

Prośba o radę, czy jeśli fermentacja nie ustanie po ok. 48 h, to trzymać w podwyższonej temperaturze, czy raczej obniżać? Obecnie to jest ok. 18-19 st. C.

Po serii błędów i niefortunnych zachowań, którą opisałeś, zostawiłbym piwo w tej temperaturze.

Po 2 - 3 tygodniach sprawdziłbym BLG i wtedy decydował co robić dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chciałbym podpiąć się pod temat z prośbą o radę osób z doświadczeniem.
Uwarzyłem porter bałtycki ok. 22,5 st. BLG, 18 litrów. Zastosowałem dwie paczki suchych drożdży Mauribrew Lager, fermentacja w otoczeniu ok. 9-10 st. Po kilku dniach, może ok. 5, piwo odfermentowało do 10 st. BLG i na takiej wartości stanęło. Później już po zlaniu na cichą fermentację leżało jeszcze kilka tyg. w temp. 13 st. C, bez zmian. Postanowiłem zastosować świeżą gęstwę i tak też zrobiłem, uwarzywszy ok. 28 litrów pilsa ok. 11,5-12 st. BLG, tym razem na drożdżach Fermentis Saflager S-23, dwa opakowania. Niestety po zadaniu sporej ilości gęstwy do porteru w temp. piwnicznej 13 st. nic się nie zmieniło. A więc postanowiłem spróbować w ramach przerwy diacetylowej podwyższenie temperatury do pokojowej. Fermentacja ruszyła i obecnie trwa już dobę, ale z tego co wiem, to przerwa powinna być względnie krótka, 24-48 h. Zresztą nie wiem czy stosuje się ją w porterach, ale tak czy owak uznałem, że piwo musi odfermentować głębiej. Prośba o radę, czy jeśli fermentacja nie ustanie po ok. 48 h, to trzymać w podwyższonej temperaturze, czy raczej obniżać? Obecnie to jest ok. 18-19 st. C.
Czym mierzone?

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, zasada napisał:

W tym przykładzie znajduje się miejsce na więcej dobrych rad, ale kolega pyta o coś innego

Na tym etapie mojego wtajemniczenia jedynie takiej mogę udzielić, ;) Chętnie, jeżeli masz czas napisać przeczytam dłuższy elaborat dotyczący tego przypadku. Dla mnie to także będzie nauka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy fermentacja na pewno ruszyła? W 13 stopniach sporo CO2 rozpuściło się w piwie. W 18-19 stopniach CO2 się uwalnia, rurka bulka, może nawet pojawić się jakaś pianka, ale to fizyka, nie biochemia.

Jeśli jednak drożdże podjęły pracę, a Blg spada, to poczekał bym aż skończą. Piwo z estrami czasem da się wypić, granatów już na pewno nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Gawron napisał:

Chętnie, jeżeli masz czas napisać przeczytam dłuższy elaborat dotyczący tego przypadku. Dla mnie to także będzie nauka.

Nie chodzi o elaboraty tylko o odpowiedź na konkretne pytanie. Wskazywać i domyślać się błędów można, ale nie o to chodziło.

A co do nauki - zaczęte  New brewing lager beer, i skończone Continetal pilsener to jedyne co mam za uszami w temacie dolniaków

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Gawron napisał:

Taka rada na przyszłość. Stosuj odpowiednie ilości drożdży ( do mocarzy najlepiej gęstwy), a unikniesz tego typu problemów.

Oceniasz, że dwie paczki drożdży na 18 l brzeczki to za mało?

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, koholet napisał:

Czy fermentacja na pewno ruszyła? W 13 stopniach sporo CO2 rozpuściło się w piwie. W 18-19 stopniach CO2 się uwalnia, rurka bulka, może nawet pojawić się jakaś pianka, ale to fizyka, nie biochemia.

Jeśli jednak drożdże podjęły pracę, a Blg spada, to poczekał bym aż skończą. Piwo z estrami czasem da się wypić, granatów już na pewno nie.

Mam przypuszczenie, że po 24 h w temperaturze pokojowej ten proces uwalniania się CO2 z piwa już by się zakończył, ale zaraz zmierzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, INTseed napisał:
1 godzinę temu, neutralny napisał:
Chciałbym podpiąć się pod temat z prośbą o radę osób z doświadczeniem.
Uwarzyłem porter bałtycki ok. 22,5 st. BLG, 18 litrów. Zastosowałem dwie paczki suchych drożdży Mauribrew Lager, fermentacja w otoczeniu ok. 9-10 st. Po kilku dniach, może ok. 5, piwo odfermentowało do 10 st. BLG i na takiej wartości stanęło. Później już po zlaniu na cichą fermentację leżało jeszcze kilka tyg. w temp. 13 st. C, bez zmian. Postanowiłem zastosować świeżą gęstwę i tak też zrobiłem, uwarzywszy ok. 28 litrów pilsa ok. 11,5-12 st. BLG, tym razem na drożdżach Fermentis Saflager S-23, dwa opakowania. Niestety po zadaniu sporej ilości gęstwy do porteru w temp. piwnicznej 13 st. nic się nie zmieniło. A więc postanowiłem spróbować w ramach przerwy diacetylowej podwyższenie temperatury do pokojowej. Fermentacja ruszyła i obecnie trwa już dobę, ale z tego co wiem, to przerwa powinna być względnie krótka, 24-48 h. Zresztą nie wiem czy stosuje się ją w porterach, ale tak czy owak uznałem, że piwo musi odfermentować głębiej. Prośba o radę, czy jeśli fermentacja nie ustanie po ok. 48 h, to trzymać w podwyższonej temperaturze, czy raczej obniżać? Obecnie to jest ok. 18-19 st. C.

Czym mierzone?

mierzone ballingometrem Biowin

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, zasada napisał:

W tym przykładzie znajduje się miejsce na więcej dobrych rad, ale kolega pyta o coś innego.

Po serii błędów i niefortunnych zachowań, którą opisałeś, zostawiłbym piwo w tej temperaturze.

Po 2 - 3 tygodniach sprawdziłbym BLG i wtedy decydował co robić dalej.

Poproszę zatem o wylistowanie błędów i niefortunnych zachowań.

Najwięcej nauki jest na błędach, ale trzeba je sobie uświadomić.

Napisałeś, żeby mierzyć BLG po 2-3 tyg., ale masz na myśli trzymanie dalej w temp. pokojowej, czy w 9-13 st. C?

Edited by neutralny

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, neutralny napisał:

Mam przypuszczenie, że po 24 h w temperaturze pokojowej ten proces uwalniania się CO2 z piwa już by się zakończył, ale zaraz zmierzę.

Wydaje się, że zeszło do ok. 9 st. BLG, ale to może być mylące, za mała zmiana żeby z pewnością stwierdzić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, neutralny napisał:

Oceniasz, że dwie paczki drożdży na 18 l brzeczki to za mało?

Mibor wyżej napisał o ilości drożdży. Prawidłowa ilość/ liczba komórek, optymalnie już rozbujanych i zahartowanych na słabszym piwie.

 

1 godzinę temu, neutralny napisał:

Po kilku dniach, może ok. 5, piwo odfermentowało do 10 st. BLG i na takiej wartości stanęło. Później już po zlaniu na cichą fermentację leżało jeszcze kilka tyg. w temp. 13 st. C, bez zmian.

Tutaj przelanie na cichą - oddzielenie od drożdży przy odfermentowaniu rzędu 50%. Podniesienie temperatury o te 3 stopnie bez przelewania znad osadu mogłoby pobudzić pozostałe do życia.

1 godzinę temu, neutralny napisał:

Postanowiłem zastosować świeżą gęstwę i tak też zrobiłem, uwarzywszy ok. 28 litrów pilsa ok. 11,5-12 st. BLG, tym razem na drożdżach Fermentis Saflager S-23, dwa opakowania.

Fermentowanie pilsa żeby uzyskać gęstwę trwało ile czasu?  To czas dla tego porteru zmarnowany (pils mam nadzieję się udał).

 

14 minut temu, neutralny napisał:

Napisałeś, żeby mierzyć BLG po 2-3 tyg., ale masz na myśli trzymanie dalej w temp. pokojowej, czy w 9-13 st. C?

Ja bym trzymał w pokojowej, może nieco niższej niż pokojowa.

 

17 minut temu, neutralny napisał:

Poproszę zatem o wylistowanie błędów i niefortunnych zachowań.

Nie, nie chcę uchodzić za eksperta ale nauczyłem się na forum z wyprzedzeniem szykować się do piw, szczególnie wymagających. Poczytać wcześniej, zaplanować działanie etc. żeby potem nie gasić pożarów. Dobrego pilsa, nieszablonowego portera, powodzenia przy kolejnych warkach!

Edited by zasada

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...