Jump to content

Recommended Posts

Witam, ostatnio próbuje zrobić w domu cydr-były dwie próby. Jak dla mnie wyszły za kwaśne. W związku z tym mam kilka pytań:

 

-w przyszłym roku (w tym sezonie przepadło) będę miał do dyspozycji kilka odmian jabłek, które z nich nadają się najlepiej na cydr ? (jeśli w ogóle). Mam do dyspozycji:

 

-Alkmene, Delicious, Jonagold, Jonagored, Pinova, Elstar. Ewentualnie za jakieś źródło odnośnie odmiany dobrej na cydr również się nie pogniewam :)

 

Pytanie czysto amatorskie: pianę z cydru zbieracie od razu czy pozbywacie się jej po fermentacji burzliwej? No i ile cukru dodać jako pożywkę, żeby nie przesadzić?

Link to post
Share on other sites

Wszystko zależy oczywiście od osobistych preferencji i odporności na kwas. Dla mnie jedyną odmianą odpowiednią na cydr bez dosładzania jest kosztela. Słabo z niej jednak wyciska się sok. Inne możesz zawsze dosłodzić, czy to cukrem brzozowym czy słodzikiem z lidla.

Na pianę nigdy nie zwracałem uwagi, bo nie ma jej zbyt dużo. Teraz już nawet nie przelewam na cichą. Po burzliwej na kilka dni wstawiam do chłodniejszego miejsca i się klaruje. Nie wiem o co chodzi z tą pożywką. Do refermantacji daję 4g glukozy na półlitrową butelkę.

Link to post
Share on other sites

Jakich drożdży używałeś? Niedawno jak robiłem cydr, użyłem Tokay od Zamojskich, te drożdże są bardzo dobre na cydr, mają słodki profil i cydr wyszedł całkiem dobry.

Jabłka miałem własne, z ogrodu tzw "zimówki", stara odmiana Reneta. Antonówki również bardzo się nadadzą, ogółem odmiany jesienne/zimowe zawierają więcej ekstraktu i są bogatsze w sok. Fermentację prowadziłem jak kolega cemik1, burzliwa i cicha w jednym pojemniku. 

Też nie wiem o co chodzi z pożywką, ale matkę drożdżową robiłem tylko na soku, a do fermentacji nie dodawałem żadnego cukru.

Edited by Versaar
Link to post
Share on other sites

Jest to mieszanka aminokwasów, minerałów, witamin oraz innych substancji korzystnie wpływających na namnażanie i rozwój komórek drożdżowych. Można tez używać wersje uboższą pod nazwą DAF(fosforan dwuamonowy).

Link to post
Share on other sites

Witam, ostatnio próbuje zrobić w domu cydr-były dwie próby. Jak dla mnie wyszły za kwaśne. W związku z tym mam kilka pytań:

 

-w przyszłym roku (w tym sezonie przepadło) będę miał do dyspozycji kilka odmian jabłek, które z nich nadają się najlepiej na cydr ? (jeśli w ogóle). Mam do dyspozycji:

 

-Alkmene, Delicious, Jonagold, Jonagored, Pinova, Elstar. Ewentualnie za jakieś źródło odnośnie odmiany dobrej na cydr również się nie pogniewam :)

 

Pytanie czysto amatorskie: pianę z cydru zbieracie od razu czy pozbywacie się jej po fermentacji burzliwej? No i ile cukru dodać jako pożywkę, żeby nie przesadzić?

 

Pojęcie "kwaśne" nic tu nie wnosi, najprawdopodobniej tak określasz smak wytrawny cydru. W soku jabłkowym oprócz kwasów owocowych masz cukier w postaci łatwo dostępnej drożdżom (prawie 100% fruktozy). Po niemal całkowitym przefermentowaniu cukru uwypuklają się kwasy owocowe, stąd ta opisywana "kwaśność" a która jest normalnym zjawiskiem.

Wymienione odmiany są współczesnymi odmianami deserowymi. Da się z nich zrobić cydr, ale przeważnie jego smak będzie określany jako "krótki", "pusty", "wodnisty", zwłaszcza, jeśli go odfermentujesz do zera. Byłoby dobrze poszukać innych odmian, szczególnie starych. Wiele z nich ma dobre proporcje cukier/kwas/taniny. Zwłaszcza te ostatnie (chociaż jest b.mało odmian z zaw. tanin - najwięcej ma Szara reneta, często mylona z Piękną z Boskoop, natomiast zdecydowana większość starych odmian jest bogatsza w polifenole i zw. aromatyczne pozytywnie wpływające na bukiet)) odgrywają dużą rolę w cydrach wytrawnych, bo "kontrują" kwasowość i "wydłużają" smak. W ogóle dobór odmian ma fundamentalne znaczenie dla efektu końcowego. Zwróć uwagę na różną porę dojrzewania odmian - np. Antonówka dojrzewa nieco wcześniej niż Szara reneta. B.dobre wyniki może dać zbiór jabłek ze starych, czasem opuszczonych sadów, najlepiej kilku odmian.

Drożdże w produkcji cydru mają drugo- a może trzeciorzędne znaczenie, wystarczą nawet suche do białego wina. Ważniejsze jest pH (poniżej 4) aby zachować środowisko przed "atakiem" dzikusów czy bakterii. Stąd też dobrze jest przemyśleć jakąkolwiek formę "zbijania" kwasów lub o niej zapomnieć.

"Kwaśność" w warunkach amatorskich można "zredukować" zatrzymaniem fermentacji na wybranym poziomie, np. pirosiarczynem potasu albo dosłodzeniem niefermentowalnym cukrem.

Link to post
Share on other sites

A ktoś z was próbował gęstwe z jakiś neutralnych drożdży piwnych np us05?

 

Mogą być "zafiksowane" na maltozę, co może się odbić na fermentacji. Ktoś/gdzieś/kiedyś pisał o tym, że ktoś/gdzieś/kiedyś miał podobno dobre efekty na drożdżach kelszowych.

Jeśli masz niewiele porządnego soku z dobrych jabłek to moim zdaniem szkoda go na eksperyment - drożdże do cydru (czy do wina) nie są przecież drogie a powszechnie dostępne.

Link to post
Share on other sites

Nie mam porządnego soku. Robię na soku z biedronki. Może i masz rację zawsze dawałem drożdże cydrowe plus pożywka i po 5-6 tygodniach fermentacji miałem bardzo dobrze sklarowany cydr. Przy butelkowaniu daje na połowę butelek 2 słodziki a na drugą połowę 3. I po kolejnych paru miesiącach jest bardzo dobry. Chyba już czas zaczynać coś robić aby był zapas na kolejne lato.

Link to post
Share on other sites
  • 1 year later...
  • 3 months later...

A próbował ktoś z Was zamiast słodzić ksylitolem to poprostu zatrzeć na gęsto jakiś słód karmelowy jasny np 0,5kg caramel pils i 0,5kg np słodu monachijskiego odebrać tylko brzeczkę przednią ok 1,5l i dodać do ok 5-6 l soku jabłkowego? Cydr prawdziwy oczywiście z tego nie wyjdzie ale kwaśność myślę że się zredukuje znacznie bo cukrów z karmelu drożdże nie przerobią. Pół kilo karmelowego słodu potrafi zmulić 20l piwa czasem. Jak nikt nie próbował to ja będę pierwszy jak tylko czas znajdę. Co o tym myślicie?

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
On 2/26/2019 at 6:48 PM, Lubliniak said:

A próbował ktoś z Was zamiast słodzić ksylitolem to poprostu zatrzeć na gęsto jakiś słód karmelowy jasny np 0,5kg caramel pils i 0,5kg np słodu monachijskiego odebrać tylko brzeczkę przednią ok 1,5l i dodać do ok 5-6 l soku jabłkowego? Cydr prawdziwy oczywiście z tego nie wyjdzie ale kwaśność myślę że się zredukuje znacznie bo cukrów z karmelu drożdże nie przerobią. Pół kilo karmelowego słodu potrafi zmulić 20l piwa czasem. Jak nikt nie próbował to ja będę pierwszy jak tylko czas znajdę. Co o tym myślicie?

 

No to napisz, co z tego Ci wyszło?

Link to post
Share on other sites

Robiłem hybrydy piwno-cydrowe. Dżordże cydrowe zeżrą więcej niż piwne. Przy powolnej fermentacji we w miarę niskiej dla danego szczepu temperaturze, smaki/aromaty "słodkie" potrafią wyjść nawet przy głębokim odfermentowaniu. To jest dopiero ciekawe. Dość kwaśny cydr a w tle niemal "reszta szarlotki" - jakieś wanilie, korzenie :)

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.