Skocz do zawartości
zabilimizolwia

Stout bez kwaśności i przypaloności - ocena

Rekomendowane odpowiedzi

Witam piwowarów,

 

planuję pierwszego stouta ale chciałbym:

-smaku i aromatu czekolady i kawy

 

nie chciałbym

- kwaśnego smaku ani takiego przypalonego

- smaku i aromatów toffie, karmelu

 

Jak myślicie czy taka receptura byłaby dobra

Warka: 12l, 13-15 blg?, 30 IBU

Zmodyfikowany Dry Stout Makarona:

słody (wszystkie naraz zacierane)

2 kg pale ale

0,5 kg płatki pszenne błyskawiczne

0,2 kg Carafa II Special 0,1 kg Carafa Special II 1100-1200 EBC

0,2 kg Brown

 

na ostatnie 2 minuty zacierania

0,1 kg jęczmień palony/prażony

 

chmiel:

30g East Kent Goldings

 

drozdze

US-05 gęstwa

 

zacieranie 67 st C przez godzinę

myślę też o dodaniu mocnej, ostudzonej kawy z kawiarki (zaparzacza włoskiego) do butelek po ok 6-10 ml przy rozlewie. Nie do każdej - tylko, żeby poczuć różnicę.

 

Pozdrawiam

Edytowane przez zabilimizolwia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy samo 0,2 carafy da Ci odpowiedni kolor. Zresztą mi jakoś nie pasuje stout bez jęczmienia palonego. Może jak Ci zależy tylko na kolorze to jakiś słód barwiący np. Black ? Albo ekstrahowanie jęczmienia palonego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jęczmień palony i prażony to to samo? W marxam-enology widzę Viking Malt tylko jęczmień prażony. A jakby zmienił Carafa II Special (1100-1200EBC) na Carafa III Special (1300-1500EBC)? i np dorzucił 100g jęczmienia prażonego? Tylko łącznie to będzie prawie 10% zasypu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, jęczmień palony i prażony to to samo. Zostań przy Carafie II, ale 100g i dorzuć 100g jęczmienia, ja bym chyba tak zrobił. Poza tym nie zauważyłem wcześniej że to warka 12L. Tak chyba powinno być, jak zależy Ci na zminimalizowanie posmaków palonych to dodaj Carafę i jęczmień palony np. na ostatnie 10 min zacierania albo w momencie kiedy będziesz robił wygrzew.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj zabilimizolwia

Mój stout był moją drugą warką w moim życiu. Surowce kupiłem w BA w tym jęczmień palony. Zrobiłem wszystko zgodnie z recepturą. Po kilku miesiącach leżakowania nie mogłem w to uwierzyć piwo wyszło ohydne. Nie zepsuło się o nie, zbyt dbam o sterylne warunki. Jednak dominowały tam smaki paloności i takiego dziwnej kwasowości. Kupiłem w sklepie Stouta (cofee stout'a) i smakowało identycznie jak moje, ale naprawdę identycznie... Piwo poszło w całości w kanał...

Kilka miesięcy później Dorota Chrapek napisała artykuł na piwo.org jak uniknąć takich posmaków..wystarczy dodać palony jęczmień na 1 minutę do zacierania, a nie na 60 minut lub bezpośrednio do wysładzania. Zrobiłem Stouta jeszcze raz jednak palony jęczmień dałem na 2 minuty zacierania i wysładzanie....jak kolega Skajo

Piwo wyszło ciemne jak asfalt a smaki paloności, kwasowatości i takiego wręcz popiołu były tak znikome, że w zupełności nie przeszkadzały mi w piciu jak i moim znajomym. 

pozdrawiam

Edytowane przez donicjusz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za porady. Z piwami ciemnymi dopiero zaczynam i nie mam jeszcze wyrobionego o nich zdania, jedynie takie, że ostatnio kilka lat temu próbowałem portera koncernowego i mi nie smakował. Dlatego myślałem, że stout to będzie strzał w 10tkę bo tak słyszałem o tych smakach kawy i czekolady (a porter mi się kojarzył ze smakiem spalenizny), dopiero później doczytałem o smakach kwaśnych i przypalanych. 

 

Poprawiłem recepturę, jeszcze nic nie zamawiałem - planuję z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Teraz będę warzył nieokreślone ale i belgian pale ale. Myślicie, że taki stout mógłby być fajny na gęstwie BE-256? Właściwie nie musi być stout czy porter, nie musi mieścić się w żadnym gatunku byle było jak pisałem bez niechcianych smaków lub z niewyczuwalną prawie ilością i ze smakiem i aromatem czekolady, kawy, w miarę gęste i czarne. Wiadomo, że będę musiał eksperymentować ale wolę się przygotować, żeby ewidentnych błędów nie popełniać.

 

recepturę poprawiłem według wskazówek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kieruj się koncernem. Ja jakoś niedawno próbowałem portera z żywca, tak jakoś przy okazji ktoś przyniósł. To moim zdaniem po prostu nie nadaje się do spożycia przez ludzi. Także jeszcze raz, nie kieruj się tym. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako, że minęło już trochę czasu, opiszę co powstało z tego przepisu. Nie posiadam chłodnicy więc na pewno jakiś wpływ na końcowy efekt to ma. 

Gęstwy nie miałem więc użyłem Gozdawa Pure Ale Yeast 7 - suche i Carafę zacierałem 30 min a nie 60.

blg początkowe - 15, końcowe - 5. Butelkowanie z 4g/but cukru w roztworze.

 

Piwo po oko 4-5 tyg leżakowaniu w butelkach nabrało smaku jaki się utrzymuje nadal po następnych 4 miesiącach. 

Jest smaczne, ciemne, pięknie pachnie delikatnie czekoladowo-kawowo (nie dodawałem kawy do butelek), Chmiele niewyczuwalne, brak kwasowości, brak aromatów toffie, krówki.

Ale ma też jednak minusy wg mnie :) Czuć lekką "popielniczkę" - nie jest jakaś nachalna ale jednak wolałbym jeszcze mniej lub w ogóle. Poza tym piwo jest jakieś rzadkie, rzadsze niż bym się spodziewał choć klejące - jakby słodkawe. Piana jest obfita, jasno brązowa ale o grubych pęcherzykach i bardzo szybko opada.

Jeszcze jedna uwaga - jeśli piwo jest mocno schłodzone to pojawia się kwaśność.

 

Podsumowując - jak na pierwszy raz jestem bardzo zadowolony z efektu, przerosło moje oczekiwania choć nie sprostało wszystkim wymaganiom :) Nie wiem dlaczego piana jest tak nietrwała, jakby ktoś miał pomysły to chętnie dowiedziałbym się gdzie może tkwić błąd.

Edytowane przez zabilimizolwia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Butelkowanie z 4g/but cukru w roztworze.

 

dość sporo jak na stouta. Nie jest może przegazowane?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

dość sporo jak na stouta. Nie jest może przegazowane?

 

Nie mam zbytnio porównania do innych stoutów ale jak dla mnie nie jest przegazowane. Właściwie to jest mało wyczuwalne nagazowanie, zdecydowanie mniej niż w innych moich piwach, które też mają takie proporcje cukru, nie ma uczucia gazowania na języku. Możliwe, że refermentacja nie poszła jak powinna?  Dlatego taka nietrwała pianka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cos chyba w tym jest. Zauwazylem ze piwa mocniej gazowane maja tendencje do budowania piany jak na coli. Szybko sie buduje i szybko opada, ma duze bomble. A w nisko nagazowanych robi sie piana kremowa i zostaje do konca piwa. Cos chyba musialo pojsc u ciebie nie tak z refermentacja, bo 4g na butelke to sie daje do weizena, a jezeli chodzi o mnie to to i tak za duzo. Ja nie przekraczam nigdy 3g na butelke, a ostatnio nawet ide w kierunku 2.5g na butelke. Bo wole piwa mniej nagazowane. Oczywiscie jeszcze pozostaje temperatura fermentacji piwa, co wprowadzamy do kalkulatora. Ale nie sadze aby roznica byla az tak duza. A uzywasz jakiegos kalkulatora? Skad wziales sobie te 4g na butelke?

 

Amiga 600

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy samo 0,2 carafy da Ci odpowiedni kolor. Zresztą mi jakoś nie pasuje stout bez jęczmienia palonego. Może jak Ci zależy tylko na kolorze to jakiś słód barwiący np. Black ? Albo ekstrahowanie jęczmienia palonego.

Co do carafy III special to 50 gram zabarwiło mi kiedyś piwo do koloru ciemnego brązu, niemal czerni :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A uzywasz jakiegos kalkulatora? Skad wziales sobie te 4g na butelke?

 

Używałem stąd - http://hbd.org/cgi-bin/recipator/recipator/carbonation.html, już nie działa. Ale możliwe, że wziąłem górną granicę nagazowania i dołożyłem jeszcze ten 1 gram :) Wydawało mi się coś bardzo mało takie 3g/but. Do weizena dawałem 5 a do apa/aipa/polskie ale po 4 i bylem bardzo zadowolony. Mogłem trochę przesadzić eksperymentując ale i tak piwo jest mało nagazowane. Drożdże nie powinny mieć problemów z tak słabym piwem. Starałem się zatrzeć na stosunkowo słodkie tudzież gęste jak myślałem, bardziej treściwe - a wyszło takie dość wodniste, może dlatego nagazowanie się nie utrzymuje. A może chodzi o temperaturę podawania. Unikam chłodzenia w lodówce przed podaniem, żeby nie czuć tej kwaśności więc staram się chwilę potrzymać w temperaturze pokojowej, ewentualnie prosto z piwnicy (14-15stC). Sprawdzę to w weekend.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×