Jump to content
Sign in to follow this  
Bimber

Warki Bimbra

Recommended Posts

Witam

 

Na reszcie mogę coś napisać w tym dziale:D Właśnie "dzieje się" moja pierwsza warka. Z brew-kita co prawda, ale na początku i tak miałem wrażenie, że brakuje mi rąk, że coś jest nie tak...pewnie to znacie ;). W końcu nie poszło chyba źle. Temp. brzeczki 36 stopni, czekam żeby dodać drożdże. Trzymajcie kciuki!! Potem wrzucę fotki.

 

Pozdrawiam - Bimber

 

PS. Zmierzyć teraz Blg??

Edited by Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blg 10. Drożdże zapuszczone o 21:20. Teraz widać parę niewielkich skupisk bąbelków na powierzchni. Swoją drogą strrrrasznie ciemna ta brzeczka...

 

 

Edit: 1:15 - Widać, że coś się dzieje. Cała powierzchnia jest pokryta kępkami bąbelków. Nie nazwałbym tego jeszcze pianą ale wszystko jest ułożone w dość regularną "mozaikę" i "rusza się"... Jestem dobrej myśli, idę spać. Zobaczymy jutro.

 

PS. Zapach przyjemny,słodkawy, smak trochę jakby pumernikiel... Wydaje mi się, że mało goryczki, ale to się pewnie zmieni.

Edited by Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, górna fermentacja. Piwko to India Pale Ale...

 

O gdzinie 12:20, czyli 15 godzin po dodaniu drożdży wygląda to tak:

 

76955563va8.jpg

 

16000928vo5.jpg

 

41519802hf0.jpg

Edited by Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Około 62 h burzliwej - chyba powoli "przygasa". Najwyższa piana była około 24 h po dodaniu drożdży. Teraz opada zostawiając po sobie trochę brązowego nalotu. Wyraźnie czuć, że wydzielane jest mniej CO2, choć cały czas widać pojawiające się miejscami bąbelki, zapach mniej intensywny niż wczoraj, owocowy, trochę jakby szarlotka :) , wygląda to tak:

 

14957680en7.jpg

 

39571107ax6.jpg

 

I buteleczki czekające niecierpliwe na swoją kolej :):

 

butlere3.jpg

Edited by Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Około 85 godzin. Blg 5. Smak - nienajlepszy może, ale na pewno bardziej piwny niż winny. Czuć goryczkę, drożdże...Nie czuć niestety alkoholu, ale jestem dobrej myśli, bo w smaku nie ma potwierdzenia dominującego jabłkowego zapachu z wczoraj i przedwczoraj. Oznaki fermentacji już dość nikłe.

 

Ile jeszcze radzicie poczekać do zlania na cichą?? Problem mam taki, że 27.12 rano wyjeżdżam, więc najpóźniej 26 muszę to zabutelkować...

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to już IMO możesz zlewać na cichą.

 

PS: A to, że nie czuć alkoholu, to akurat dobrze. Bynajmniej nie należy sie tym martwić. Nie bój się alkohol jest, wyraźnie o tym świadczy wskazanie balingometru.

Edited by kopyr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak też zrobię.

 

Mam jeszcze jedno głupie pytanie. Rurkę w pokrywie fermentatora... jak ja zainstalować?? Najpierw zamknąć pokrywę, potem rurka, czy na odwrót? Czy wodę wlewać przed wsadzeniem czy po. Ktoś pisał o możliwości zassania wody przy przestawianiu i mam teraz paranoje, że coś schrzanię z tą rurką :)

 

Reduktor osadów instalować od razu??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak też zrobię.

 

Mam jeszcze jedno głupie pytanie. Rurkę w pokrywie fermentatora... jak ja zainstalować?? Najpierw zamknąć pokrywę, potem rurka, czy na odwrót? Czy wodę wlewać przed wsadzeniem czy po. Ktoś pisał o możliwości zassania wody przy przestawianiu i mam teraz paranoje, że coś schrzanię z tą rurką :)

Najprościej będzie zamknąć pokrywę, wetknąć rurkę, nalać do rurki wody.

Ja tak nigdy nie robię :)

Tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Ważne przy zlewaniu, jeśliby w wodzie z rurki były jakieś muszki (ale to raczej w lecie), żeby tego nie zassało do piwa, czyli najpierw wyjąć rurkę, potem pokrywę ściągać.

 

 

Reduktor osadów instalować od razu??

A jak chcesz go zamontować później.

Ja tam zresztą w ogóle z niego nie korzystam, bo fermentora z kranikiem używam tylko do rozlewu i filtracji/wysładzania. Do rozlewu reduktor jest nieprzydatny, pod warunkiem, że dekantujesz piwo znad osadów po cichej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do rozlewu reduktor jest nieprzydatny, pod warunkiem, że dekantujesz piwo znad osadów po cichej.

A właśnie kombinowałem, żeby od razu z cichej kranikiem zlać do butelek - żeby sypać cukier bezpośrednio, a nie przelewać jeszcze raz do pierwszego fermentatora (dekantacja i mieszanie z roztworem), potem z powrotem do fermentatora z kranikiem i do butelek...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Do rozlewu reduktor jest nieprzydatny' date=' pod warunkiem, że dekantujesz piwo znad osadów po cichej.[/quote']

A właśnie kombinowałem, żeby od razu z cichej kranikiem zlać do butelek - żeby sypać cukier bezpośrednio, a nie przelewać jeszcze raz do pierwszego fermentatora (dekantacja i mieszanie z roztworem), potem z powrotem do fermentatora z kranikiem i do butelek...

Ja jednak radzę Ci zdekantować do drugiego fermentora gdzie dodasz roztwór cukru/glukozy. Po chichej na dnie gromadzi się sporo osadu i podejrzewam, że nawet reduktor osadów może nie pomóc :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A właśnie kombinowałem,

Bo źle kombinowałeś :)

Jeżeli zamierzasz używać fermentora z kranikiem także do fermentacji, to IMO najlepiej to zrobić w ten sposób:

fermentacja burzliwa - fermentor z kranikiem + reduktor osadów,

fermentacja cicha - fermentor bez kranika,

rozlew - fermentor z kranikiem bez reduktora.

Wtedy minimalizujesz ilość obciągów (a każdy to dodatkowe natlenianie piwa), no i wykorzystujesz korzyści z kranika i reduktora osadów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrób jak radzi Dori, raz, że po cichej na dnie zostaje sporo osadu, dwa, że wszystkie butelki będą jednakowo nagazowane, trzy, że lepiej dla utrzymania czystości jest ten cukier rozpuścić w wodzie i roztwór zagotować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, tak zrobię. Problem tylko w tym, że burzliwa jest bez kranika, czyli grane będzie albo dodatkowe przelewanie (czym właściwie grozi zbytnie natlenienie piwa??), albo rozlewanie z fermentatora bez kranika... Następne piwo będzie raczej bez cichej, to ominę ten problem, a potem będę pamiętał o kolejności... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robię tak:

burzliwa z kranikiem

przelew do balona szklanego na cichą

przelew do fermentora z kranikiem

 

cukier bezposrednio do butelek za pomocą miarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ok, tak zrobię. Problem tylko w tym, że burzliwa jest bez kranika, czyli grane będzie albo dodatkowe przelewanie (czym właściwie grozi zbytnie natlenienie piwa??), albo rozlewanie z fermentatora bez kranika... Następne piwo będzie raczej bez cichej, to ominę ten problem, a potem będę pamiętał o kolejności... :)

Najlepiej daruj sobie cichą na pierwszy raz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najlepiej daruj sobie cichą na pierwszy raz

Za późno. 92h - zlano na cichą. Odeszło z osadem około litra, może więcej trochę niż litr :) . Trudno...

 

Przed zlaniem wyglądało tak:

 

73684128rp0.jpg

 

 

Teraz macie najpewniej na tydzień spokój ode mnie... :)

 

Dzięki za uwagę i pomoc, pozdrawiam - Bimber

Edited by Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabutelkowano. Po 5 dniach cichej.

 

Przed zlaniem piwo wyglądało mniej więcej jak na początku burzliwej, czyli gdzieniegdzie na powierzchni były kępki bąbelków. Wyklarowało się całkiem nieźle, jak na tak krótki czas, choć osadu było bardzo mało.

 

Blg - 3. Smak i zapach - w miarę piwny, mniej więcej coś takiego miałem nadzieję zastać. Wyszło tego dokładnie 32 butelki, dodano około 120 gram glukozy rozpuszczonej w szklance wody.

 

Po świętach zaczynamy warkę nr 2.

 

Pozdrawiam - Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, napiszę co z tego wyszło. W moje urodziny będzie akurat 3 tygodnie w butlach - idealnie na pierwszą degustację:).

 

Mam jeszcze pytanko, czy w tych butelkach coś powinno być widać, że się dzieje (czy może nie powinno)?? Na razie widać trochę wody (chyba) skroplonej na szyjce pod kapslem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy w tych butelkach coś powinno być widać, że się dzieje (czy może nie powinno)?? Na razie widać trochę wody (chyba) skroplonej na szyjce pod kapslem.

Nie, nic się tam dziać już nie będzie. Piwo po prostu dojrzewa sobie spokojnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo zabutelkowane 10 dni temu. Stoi cały czas w temp. pokojowej. Czy można je przenieść do piwniczki gdzie jest jakieś 12 stopni??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że można. Dla pewności możesz jedno otworzyć i zobaczyć, jak się nagazowało. Przy okazji skosztujesz, czy nic się nie zalęgło... ech, to racjonalizowanie i usprawiedliwianie.. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic się nie zalęgło. Nagazowane jest raczej kiepsko. W zapachu lekkie przyjemne nuty owocowe, smak całkiem już sensowny, z fajną goryczką, tylko posmak drożdżowy czuć dość wyraźnie. Inna sprawa, że mam katar i ze smakiem i węchem u mnie dziś nie najlepiej. Na cichej leżało 5 dni, więc nie jest zbyt klarowne, ale mi to akurat nie przeszkadza. W butelkach się wydawało, że będzie klarowniejsze. Niepokoi mnie kompletny brak piany...

Powinno chyba jeszcze 2 tygodnie poleżeć. Tylko czy w takiej sytuacji do chłodnej piwniczki, czy zostawiamy w pokoju??

 

Z innej b(rz)eczki - właśnie kończę walkę z moją drugą warką. Pszeniczniak z ekstraktu słodowego, z zestawu od Browamatora. Zrobiłem wszystko wg instrukcji, (godzina gotowania, chmiel 1/2 na początku i 1/2 na 5 minut przed końcem). Filtracja przez durszlak i gazy wyjałowione. Brzeczka właśnie się studzi. Tym razem drożdże rehydratuję przed zadaniem.

 

Fotki wkrótce...

 

 

Edit: 22:40 - dodano drożdże. Blg początkowe - 13.

Edited by Bimber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.