Skocz do zawartości
teufel

Pierwszy RIS - prośba o sprawdzenie receptury

Rekomendowane odpowiedzi

Mam recepturę z książki "Domowe Piwo" Adriana Banachowicza (książka była dostępna w Biedronkach) i chciałbym ją "podkręcić"

 

Surowce podstawowe:

5kg słodu Pale Ale

3,5kg słodu monachijskiego (Mam słód monachijski typ II 20-25 EBC Weyermann)

1kg słodu pszenicznego

1kg jęczmienia palonego  0,7kg jęczmienia palonego

0,5kg słodu czekoladowego (Mam słód czekoladowy 1200 DMG Strzegom)

0,5kg słodu karmelowego ciemnego (Mam słód Château Special B® 400 EBC Castle Malting)

0,5kg płatków jęczmiennych

 

Chmiele:

50g Marynka (60min przed końcem)

50g Lubelski (10min przed końcem)

 

Zacieranie: 90 min w temp. 68st C

Warzenie: 180min

 

Co chcę dodać:

1kg słodu Pale Ale + 1kg słodu monachijskiego - mam słabą wydajność warzelni

0,5kg słodu Château Whisky 30-45 ppm Castle Malting

250g śliwki suszonej (nie znalazłem wędzonej) na ostatnie 15min + 250g śliwki suszonej na cichą

20g płatków dębowych VANILLA średnio palonych (na cichą ?)

Drożdże:

Świeża gęstwa z S-33 (Begian Pale Ale) S-04 .

 

Czy taka receptura jest OK?

Czy mogę zatrzeć piwo i filtrować (wraz z piwem wysłodkowym) jednego dnia, zamknąć w fermentorze na noc i warzyć następnego dnia? Czy nic się nie stanie.

Czy drożdże będą OK? Mam jeszcze suche: S-04, US-05 i WB-06 (Hefe Weizen)

Edytowane przez teufel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też się przymierzam do RISa, ale to raczej na początku przyszłego roku. W jakim sprzęcie będziesz zacierał? Ja będę musiał pożyczyć jakiś większy gar, w 30l takiego jak twój zasypu chyba bym nie zatarł ;) (myślę, że 50l był by na full zapełniony licząc 3.5l na kg słodu).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakie wybicie i ile blg planujesz ? Po pierwsze zacieraj na wytrawnie, jakoś 64-65 stopni. Druga sprawa dość że s33 bardzo płytko odfermentowują to mają bardzo mała tolerancję na alkohol, w granicach 7-8%. Radziłbym zmienić, chyba że ktoś robił na tych drożdżach i było ok. Lepiej s04 ale minimum 2 paczki a najlepiej gestwa ze słabszego piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć. 

 

Akurat mam tą książkę :) Receptura daje wiele do życzenia. Moim zdaniem za dużo palonych słodów (jęczmień palony i czekolada 1200), radziłbym nie przekraczać 10% zasypu. I słody palone i ciemne od początku zacierania a nie na ostatnie 10 minut - to ma być stout i do tego imperialny. :) Chmielenie to już wedle uznania, ta wersja co podaje autor w książce jest OK. Jak chcesz dodać te dodatki co napisałeś to proszę bardzo, możesz dodać. 

 

 

 

Czy mogę zatrzeć piwo i filtrować (wraz z piwem wysłodkowym) jednego dnia, zamknąć w fermentorze na noc i warzyć następnego dnia? Czy nic się nie stanie.

 

Możesz, nie powinno nic się stać, aczkolwiek istnieje ryzyko, np burza... - był kiedyś wątek na piwo.org że piwo nie wychodzi w burze, tj zupy itp...  No po prostu kwaśnieje. 

 

 

 

Czy drożdże będą OK? Mam jeszcze suche: S-04, US-05 i WB-06 (Hefe Weizen)

 

S-33 nie znam, nie robiłem na nich nic. Ale opinie są różne. Jak wyżej napisał kolega Skajo....... Radziłbym zrobić lekkie piwo na US-05 i dodał gęstwę. Te przynajmniej nie trują się tak szybko etanolem.

 

PS. RIS jest piwem ciężkim do uwarzenia. Przy tym trunku aby wyszedł dobry to na prawdę trzeba się postarać, przyłożyć do wszystkiego. Ważne - utrzymać temperaturę fermentacji - przy takim ballingu mocno skacze, drożdże potrafią pójść na spacer po podłodze i w ogóle :P Założycielu tego tematu, widzę, że masz za sobą 5 warek, wierze w Ciebie, że piwko Ci się uda i będzie smakować Tobie jak i osobom które poczęstujesz, ale z małym doświadczeniem przy piwach wysoko ekstraktywnych jest trudno. Nie to, że zniechęcam, ale może warto "poćwiczyć" piwa mocniejsze przed tym imperialnym stoutem..? Browary takie wymagają nie lada cierpliwości (długa fermentacja - w miesiącu się nie zamkniesz. I czas na leżakowanie..).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@SebeQ - pożyczyłem garnek 40l emaliowany i 45l nierdzewka, bo mól 30l nierdzewka za mały. Zacierał będę w tym 45l. Ja RISa planuję warzyć za półtora tyg, bo chcę go leżakować ze 3 miesiące, więc będzie gotowy dopiero koło lutego, a RISy sa piwami zimowymi ;)

 

@Skajo Planuję 22-24°, chociaż zawsze mam problem z oszacowaniem/wydajnością. Tego BPA jeszcze nie robiłem, więc zrobię coś na S-04 (muszę poszukać style do jakich te drożdże pasują i dopasować stan magazynku słodów i chmielu)

 

@Pindin Dzięki za info o ciemnych słodach od razu. Czytałem o tych spacerujących drożdżach - chcę podzielić na dwa fermentory. Warek mam 9 (nie zaktualizowałem), to wciąż niewiele, ale chciałem zrobić to piwo przed zimą. Z piw mocniejszych to robiłem IIPA 17° i AIPA 16°.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że zbyt optymistycznie podchodzisz do minimalnego czasu leżakowania takiego piwa. Te 1,5kg palonych słodów i wysokie stężenie alkoholu moim zdaniem będą potrzebowały więcej czasu by osiągnąć optimum dla spożycia. Jak trochę przegiąłem z palonymi w stoucie to po 3 miesiącach zaczął być pijalny, potem był już naprawdę niezły a gdzie tu porównywać stouta 14blg do risa :) No ale jak Ci będzie smakować to możesz spijać nawet od razu po nagazowaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w zeszłym miesiącu zrobiłem american amber ale na s04 a potem gestwą zadałem od razu risa i wysłodziny. Co do czasu leżakowania popieram przedmówcę. Ja planuję fermentować około miesiąc, w zależności jak drożdże będą sobie radziły, a potem pierwszą butelkę otworzyć po minimum 6 miesiącach (jak cierpliwość pozwoli).

 

A jakie wybicie, tj. wielkość warki?

Edytowane przez Skajo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem napisać - warka 20l. Oczywiście jak po 3 miesiącach, będzie nieułożone to będę dłużej leżakował :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

 Oczywiście jak po 3 miesiącach, będzie nieułożone to będę dłużej leżakował
 

Będzie nieułożone. Dobrze zrobiony RIS najlepiej jak poleży około roku. Oczywiście można pić wcześniej, tylko po co? Parę razy już przerabiałem podobne sytuacje - jakiś koźlak czy dubbel 18Blg pity po 3 miesiącach. Na początku jest - o niezły, fajny, można pić. A potem  po 8-9 miesiącach - rewelacja, szkoda, że zostało już tylko parę butelek...

Mój RIS 30 Blg ma 19 miesięcy - uważam, że dopiero teraz można go pić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za porady :) Zmniejszyłem ilość jęczmienia palonego z 1kg na 0,7kg. Czy jest OK, czy coś jeszcze zmodyfikować ? Czas warzenia OK, czy za długo?

Edytowane przez teufel

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie okej. Albo daj 0,5 kg jęczmienia palonego od początku a 0,2 na ostatnie 5 minut zacierania. Gotować nie musisz 3 godziny. Wystarczy 60 minut. Myślę, że autor książki miał na myśli zwiększenie ekstraktu poprzez odparowanie wody, stąd taki czas. Noo z takiego zasypu (14,2 kg) to wyjdzie potwór ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będzie dobry. Śliwkę wędzoną znalazłem kiedyś na allegro. Używałem jej do portera i zdecydowanie przesadziłem z ilością (300g na 12L na ostatnie 15 minut), ale u Ciebie taka ilość będzie ok i powinno wyjść ładnie zbalansowane piwo. Z dodawaniem jej na cichą nie mam doświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za podpowiedź z Allegro (są dostępne). Jeszcze niedawno były w Almie, ale ta niestety upada i śliwek już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

250g śliwki suszonej (nie znalazłem wędzonej) na ostatnie 15min + 250g śliwki suszonej na cichą

Kilka warek ze śliwką wędzoną popełniłem i myślę, że jest to fajny dodatek do piwa jednak chyba nie do takiego.

Według mnie, albo RIS, albo piwo ze śliwką wędzoną. W przeciwnym przypadku, myślę, że możesz zepsuć dobrego RIS'a.

Jeżeli jednak chcesz takiego eksperymentu to na pewno nie dodaj śliwek na zimno do piwa o to już proszenie się o infekcję, a szkoda by było.

Co do leżakowania to ja jednak po wielu mocnych piwach skłaniam się do opinii, że piwo jest dobre gdy jest już dobre ;)

Co to znaczy, ano nic poza tym, że reguł nie ma. Niby to samo piwo, a raz było dobre po 1/2 roku, a drugim razem po 2 miesiącach, a potem tylko było gorsze.

 

Przy okazji:

1. Najlepsze śliwki wędzone kupuje się na targu "na wagę". Może nie są takie śliczne jak w marketach, ale chyba nie o wygląd tu chodzi. :D

2. RIS to stout i palone słody dodaje się od początku zacierania bo paloność ma być wyczuwalna, ale co kto lubi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry, że się wcinam ... Dr2 rozumiem, że śliwki dodawałeś do gotowania - na jak długo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

rozumiem, że śliwki dodawałeś do gotowania - na jak długo?

tak, dodawałem do gotowania na ok 10 min.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dr2 No ja myślałem, o śliwce wędzonej oczywiście, po wypuszczeniu Imperium Prunum. Niestety nie mam warunków temp. na Portera Bałtyckiego, więc chciałem dodać do RISa.

Co do śliwek na zimno, myślałem, żeby śliwki zamrozić (eliminując tym samym większość bakterii). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiepski pomysł z tym mrożeniem, na większości form przetrwalnikowych drobnoustrojów mrożenie nie zrobi wrażenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A zalewanie wrzątkiem 100 - 200ml?

 

Już lepiej. Albo można podsmażyć bez oleju takie śliweczki na patelni :), wtedy raczej na pewno pozbędziesz się dzikusów i innych nieprzyjaznych dla piwa drobnoustrojów.

Ewentualnie można macerować w mocnym alkoholu, ale nie wiem jak to wpłynie na smak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też jestem ciekaw, chciałem lekko zaznaczyć nutkę wędzonki, ale tak, żeby nie odrzucało :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A co z 0,5 kg whisky? przebije sie przez te ilosc ?

 

Coś tam w tle powinno majaczyć, ale nie wiem czy "zwykły" sensoryk się doszuka tego posmaku w tak mocnym piwie. Jak chcesz wędzonkę fajną to polecam wędzony z bestmalz. Jakiś czas temu dodałem 0,5 kg do stoutu na 14 blg i 24 litry i było czuć bardzo przyjemnie.

 

Tu wrażenia z degustacji:

 

Czas zdegustować i opisać piwo.(...)  Aromat: Na pierwszy plan wybija się wędzoność szynki, potem mleczna czekolada (zastanawiam się czy ta mleczność to nie diacetyl). (...) W smaku również wędzonka, szynkowa, oscypkowa, po przełknięciu bardzo przyjemnie zostaje posmak na języku i gardle. Goryczka niska do średniej. (...)Wyczuwalna kwaśność od słodów palonych. Paloność tego browaru mi odpowiada, nie jest popielniczka, ani nie jest za mała. (...) Szczerze właśnie o takie piwo mi chodziło! Idealnie będzie pasowało do spokojnego wypicia, rozkoszowania się smakiem wędzonki (...).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zależy mi na słodzie wędzonym torfem. Mam 1kg, ale boję się przegiąć. Dzięki za Twój opis :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

boję się przegiąć

łatwo nie będzie :( bo te fenole mogą spowodować, że piwo stanie się mdłe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×