Jump to content
Sign in to follow this  
Szwed

jak długo leżakują wasze piwa?

Recommended Posts

Witam jak długo leżakują wasze piwa?. Wiem, że pszeniczne najkrócej. 50 % moich Warek to lagry ok. 12 Blg. Moja Warka nr 1 leżakuje już 10 m-cy wczoraj piłem i zdaje się ze to piwo najlepszy czas do spożycia ma już za sobą. Jeśli podobny wątek już był to się nie złośćcie na mnie i proszę o link

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam jak długo leżakują wasze piwa?. Wiem, że pszeniczne najkrócej. 50 % moich Warek to lagry ok. 12 Blg. Moja Warka nr 1 leżakuje już 10 m-cy wczoraj piłem i zdaje się ze to piwo najlepszy czas do spożycia ma już za sobą. Jeśli podobny wątek już był to się nie złośćcie na mnie i proszę o link

U mnie najdłużej poleżało 3 lata i 7 miesięcy. Było to ale z puszki browamatora. Na koniec diabelnie wytrawne w smaku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli chodzi o leżakowanie przed spożyciem to conajmniej 2-3 miesiące. Jeżeli chodzi o piwa bardzo stare to mam ponad 4 letnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam jak długo leżakują wasze piwa?. Wiem, że pszeniczne najkrócej. 50 % moich Warek to lagry ok. 12 Blg. Moja Warka nr 1 leżakuje już 10 m-cy wczoraj piłem i zdaje się ze to piwo najlepszy czas do spożycia ma już za sobą. Jeśli podobny wątek już był to się nie złośćcie na mnie i proszę o link

Wprawdzie doświadczenie mam niewielkie i moje najstarsze piwo jakie jeszcze mi zostało ma tylko półtora roku, ale pokuszę się o komentarz.

Moim zdaniem nie ma wielkiego sensu długo przechowywać piwo. Zaobserwowane na wielu moich warkach - stare piwa wprawdzie może nie są niedobre, ale to już nie jest to. W pewnym momencie zaczynają stopniowo tracić bogactwo smaku i zapachu, co raz bardziej i bardziej. Wprawdzie można potrzymać z ciekawości, ale na pewno nie dla smaku. Tempo zależy oczywiście od warunków przechowywania.

Przymierzam się wiosną do uwarzenia Barley Wine, tak grubo powyżej 25°Blg, nisko odfermentować i przeznaczyć do dłuższego leżakowania. Może wyjdzie coś ciekawego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest kilka "reguł" np. 1 tydzień lezakowania na każdy stopień Blg, czyli przeciętnie 12 tygodni (moim zdaniem o wiele za długo). Inna to to, że 3-4 miesiące to szczytowy okres "smaczności" piwa.

 

Jest też reguła przemysłowa (zasłyszane u dr Bamfortha) - piwo ma trwałość 3 miesiące w 20°C, a każde 10°C przyspiesza proces 3krotnie (więc w 30°C tylko 1 miesiąc, ale w 10°C już 9 miesięcy).

 

A tak naprawdę, to wiele zalezy od mocy, gatunku, technologii itp. najlepiej oprzeć się na własnym smaku i doświadczeniu. Ja pierwszą butelkę otwieram zaraz po nagazowaniu, i tak co tydzień-dwa kolejne. Pszeniczniaki, Mildy, SEBA sa gotowe praktycznie natychmiast, mocne ciemne piwa gdzieś po pół roku. Po roku już raczej żadne nie będzie się polepszać.

 

Jeszcze cytat z Michaela Jacksona:

 

"Jeżeli widzisz piwo, zrób mu przysługę i wypij je. One nie są stworzone do długiego dojrzewania"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie moje lagery są cały czas w temp. 5°C . I są cały czas klarowne i smaczne przez cały sezon. Piwa starsze tak jak napisał DAGOME to ciekawostka po dłuższym czasie. Wczoraj kosztowałem KOŹLAKA, który 2 2007 roku zajął 2 miejsce w Żywcu. Byłem mile zaskoczony, nie stracił nic z tego co miał 3 lata temu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mieszkam w domku bez piwnic chodzi mi po głowie mała inwestycja chciałbym wykopać sobie w garażu cos, co przypomina piwniczkę. Tam mogłyby stać fermentatory oraz butelki z piwem leżakować. Ciekawe czy ktoś z forumowiczów ma w tym temacie jakieś doświadczenia lub sugestie. Czytałem na forum o ziemiance chyba Jejski opisywał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka piwniczka na pewno obniży temperaturę. Musisz jednak przewidzieć niestabilność temperatury między okresami wiosny-lata-jesieni i zimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio próbowałem czternastomiesięcznego Chimik'a (trochę zmodyfikowana receptura na 'Chimay clone') i stwierdzam, że czas ewidentnie mu służy. Leżakowane w piwnicy w bloku. Generalnie robię podobnie jak coder - co jakiś czas wypijam "próbną" butelkę - w ten sposób najlepiej określić optimum dla danego piwa.

Moja najstarsza butelka ma ponad 4 lata, ale nie planuję jej opróżniać, bo to pamiątka po pierwszej warce :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pszeniczne - 2 tygodnie po rozlaniu do picia. Siada już po 2-3 miesiącach, choć miałem takie 1,5 letnie, było to piwo choć pszenicy ciężko było się doszukać.

Pilsy - również lubię młode, choć tak do 6-9 miesięcy są ok.

Ciemne lekkie również szybko do picia.

Długo mogą leżeć mocne koźlaki, portery, wszelkie piwa powyżej 20Blg.

Leżakowanie również sprzyja piwom górnej fermentacji, szczególnie belgijskim np na drożdżach WLP550.

W swoich zbiorach swojego czasu miałem piwa 6-7 letnie, jednak teraz zużywam wszystko max do roku, może z wyjątkiem porterów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja właśnie ostatnio zastanawiałem się jak moje piwo będzie samakować za kilka miesięcy. No i na zastanawianiu się skończyło. Przyjechali koledzy i po kolekcji marcowego zostało wspomnienie. Nic to, trzeba chyba zwiększyć moce produkcyjne, żeby było co odkładać na później.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja właśnie ostatnio zastanawiałem się jak moje piwo będzie samakować za kilka miesięcy. No i na zastanawianiu się skończyło. Przyjechali koledzy i po kolekcji marcowego zostało wspomnienie. Nic to, trzeba chyba zwiększyć moce produkcyjne, żeby było co odkładać na później.

ty zwiększysz moce, koledzy zwiększą moce i będzie ich więcej bo pewnie zasmakowało

... no i kółko się zamyka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojego doświadczenia wszelkie piwa pow. 12BLG optymalny smak i wszelkie właściwości (nagazowanie, zbalansowanie itp) zyskują po 2-3 miesiącach od zabutelkowania. Przez jak długo? Ciężko powiedzieć bo zazwyczaj mam ciągle braki w piwniczce :smilies:

Natomiast zdarza mi się czasem tak, że drożdże bardzo wolno, ale jednak cały czas pracują w butelkach. I na przykład lager za słabo nagazowany w 1miesiącu nagazowany jest idealnie po 3 miesiącach a po ponad pół roku staje się przegazowany.

 

Mam w tej chwili w kegach piwa rozlane 10-14 miesięcy temu. Ciekaw jestem ich smaku jak mi się je wreszcie uda wydobyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękne macie doświadczenia, kilkuletnie piwa:D Mniam. Swoje piwa staram się dojrzewać możliwie długo, ale dla mnie to oznacza 3-4 miesiące, jasne nawet krócej 2-3:/ Dwie butelki mojego pierwszego stouta w czas Wielkiej Nocy będą miały rok, planuję mieć pyszny deser do wytrawnego tytoniu. Myślę, że mocniejsze powinny dojrzewać dłużej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.