Skocz do zawartości
lukasz.b

Zapiski Niepoprawnego Eksperymentatora

Rekomendowane odpowiedzi

W związku z licznymi kontrowersjami w mojej głowie i na forum zakładam notatnik z moich eksperymentów.
 

Na początek inwestuję w dwa mniejsze balony (15-20l) i warki będę dzielił na dwie części do fermentowania US-05 i S-04. Sprzęt i surowce zamówione/leżakują. Wśród nich:
 

Słód Pale Ale 10 kg Strzegom
Palone ziarno jęczmienia 1 kg

Mix częściowo zesłodowanego i upieczonego ziarna 5 zbóż (jęczmień, pszenica, żyto, owies, ryż)
Marynka 50g Chmiel granulat (intrygująca rzecz, po dodaniu 15g w jednej warce i 25g w drugiej warce granulatu już nic nie zostało...)
Magnum 50g - DE Chmiel granulat
Saaz/Żatecki 50g - CZ Chmiel granulat
Spalt Select 50g - DE Chmiel granulat
Fuggles 50g - UK Chmiel granulat
Fermentis US-05
Fermentis S-04

Plan pracy na czwarty kwartał 2016, żebym nie pomeiszał (szczegóły zacierania i kolejnych prac w osobnych postach):
 
1. Pale Ale chmielony wg wskazówek kolegi Undeath - na dobry początek.
2. Nie Pale Ale - jw., ale ~2/3 niesłodowanego jęczmienia w zasypie
3. Dry Stout - bo lubię

4. Anti System Dry Stout - jw., ale ~2/3 niesłodowanego jęczmienia w zasypie

5. Pentagranum - czyli zasyp z ziarna pięciu zbóż, zobaczymy co z tego wyjdzie...

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pale Ale #1 05.11.2016

Zasyp:
Słód Pale Ale 3kg

Chmielenie:
Marynka 15g - 70'
Saaz 15g - 15'
Spalt Select 15g -0'

Zacieranie:
Zasyp podgrzany od ~40C do 74C (przez nieuwagę)...

Fermentacja:
Wlane do dwóch baniaków:
1. Fermentis US-05 (1 saszetka)
2. Fermentis S-04 (1 saszetka)
+ dodatek: cukier nierafinowany 1kg (po 0.5kg na szkło) w postaci roztworu


Co się okazało - w baniaku #1 gęstość 10Blg, w #2 - ponad 20 Blg... Prawdopodobnie ze względu na różnicę kształtu (męski i damski) fermentorów w #2 więcej mułu się znalazło i wypychało mi pływak. Zrozpaczony tak drastyczną różnicą postanowiłem uzupełnić róznicę poziomów roztworem cukru nierafinowanego w dniu kolejnym (06.11.2016), no i faktycznie po równomiernym rozlaniu wyszło mi w obu po 10.5Blg. Aczkolwiek to doświadcznie przekonało mnie, że ta metoda porównawcza nie ma sensu, więc będę w przyszłości robił mniejsze warki (po 10l) osobno dla każdego fermentora, albo będę przelewał na cichą (czego nie planowałem w tym przypadku). To ostanie może mieć w sumie sens, bo w "damskim" fermentorze część dolna jest szersza i mieści się tam większa objętość płynu, natomiast łatwiej będzie ściągnąć znad osadu z "męskiego" fermentora, który dno ma węższe, a w barach jest szerszy, co umożliwi ściągnięcie czyściejszego napoju.

Uwagi:
Za drobno ześrutowany słód dał w efekcie dużo mąki i mułu, następnym razem zamawiam ześrutowany.

Notatki:

08.11.2016
Temperatura: #1=~17C, #2=~16C
Bulga aż serce roście. :)

12.11.2016
Temperatura ~15C
BLG ~4

14.11.2016
Temperatura ~13C
BLG ~3

 

16.11.2016

Pierwsze różnice zauważalne - US-05 zeszły do ~2 BLG, a S-04 jakby się zatrzymały przy 3 BLG. Zobaczymy co będzie dalej.

 

23.11.2016

Oba naczynia wyniesione z komory. Do tej pory temp. utrzymywała się w okolicach 12-14C. BLG jak poprzednio.

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Da się zatrzeć zasyp złożony w 2/3 z surowca niesłodowanego? Będziesz dodawał jakieś enzymy?

Nie rozumiem. Zacierałem wyłącznie słód. Chyba, że chodzi ci o umieszczenie cukru w sekscji "zasyp"?

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie rozumiem.

Siła diastyczna słodu podstawowego pozwala na poradzenie sobie z ograniczoną ilością skrobi z surowców niesłodowanych. Gdy jest ich więcej, do poprawnego zatarcia potrzeba dostarczyć enzymów z zewnątrz.

 

Nie mam linków pod ręką, jak użyjesz wyszukiwarki (hasła diastyczna, Kolbacha, niesłodowane) znajdziesz tematy dokładnie o tym zagadnieniu.

Edytowane przez zasada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledze chodzi o twoje plany gdzie masz zamiar dać 2/3 jęczmienia nieslodowanego który nie jest czynny enzymatycznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Koledze chodzi o twoje plany gdzie masz zamiar dać 2/3 jęczmienia nieslodowanego który nie jest czynny enzymatycznie

Aha. No to właśnie miał być eksperyment, o którym gdzieś tu wcześniej dyskutowaliśmy. Żeby sprawdzić czy się da bez enzymów i sprawdzić co z tego wyjdzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, no to będzie ciekawe. Na wszelki wypadek przygotuj się, żeby w razie pozytywnej próby jodowej nie stracić czasu i pieniędzy. Miej w odwodzie trochę słodu podstawowego, diastatycznego albo jakieś enzymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Aha, no to będzie ciekawe. Na wszelki wypadek przygotuj się, żeby w razie pozytywnej próby jodowej nie stracić czasu i pieniędzy. Miej w odwodzie trochę słodu podstawowego, diastatycznego albo jakieś enzymy.

Dzięki za radę. Pewnie nie wpadłbym na to sam. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh, wczoraj pękła mi 2-litrowa butelka PET w komorze chłodniczej. Fermentujące piwo poszło w związku z tym na przerwę diacetylową, komora do suszenia... Mma nadzieję, ze mi tylko pleśń nie wlezie w płytę meblową, bo mam komorę sprzężoną z cięzkim meblem i nie ma jak tego ruszyć. :/ Trzeba jakoś uwzględnić zmiany ciśnienia w butelkach i zabezpieczyć się na przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przygotowania do Dubbelka wielozbożowego. Dziś produkcja cukru kandyzowanego w dwóch wydaniach:

 

#1

Biały cukier 1kg

1.5 łyżeczki DAP

2 łyżeczki soku z cytryny

2 szklanki wody

 

#2

Cukier trzcinowy 1kg

1.5 łyżeczki DAP

2 łyżeczki soku z cytryny

2 szklanki wody

 

Oba w piekarniku na 125C - po godzinie wybitny aromat amoniaku. Kolejne 10 min. w temp 150C dało w efekcie silny zapach kocich szczyn. Aż nie mogę się doczekać, co będzie po kolejnych minutach...

 

W międzyczasie idę zlewać wino.

 

[...]

 

Potrzymałem jeszcze w piekarniku podnosząc temperaturę do 175 a potem 200C - jakiegoś szału nie wyczułem, ale koci mocz zniknął. W trzcinowym w zasadzie dość szybko przestał być wyczuwalny. Zobaczymy jaki będzie efekt w piwie.

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pięciozbożowy Dubbel Adwentowy 25-26.11.2016

Etap 1

Zasyp:
Mix częściowo zesłodowanego i upieczonego ziarna 5 zbóż (aromat ciasteczkowo-kawowy, w równych proporcjach: jęczmień, pszenica, żyto, owies, ryż) - 1kg
Słód Pale Ale 2kg
Cukier kandyzowany jasny 1kg (syrop dodany w 15' gotowania)
Cukier kandyzowany trzcinowy 1kg (syrop dodany w 15' gotowania)

Zacieranie:
~70C przez 1h

Chmielenie:
Marynka 24g - 30'
Marynka 1g - 0' (trochę wikipiało na początku, wiec pozbierałem i wrzuciłem na koniec)

Przyprawy:
Mirra 10g - 10'
Olibanum 5g - 0'

Etap 2

Wysłodziny i chmieliny z etapu 1. wygotowane w 80C, następnie wywar zacierany z 1kg Pale Ale w 70C. Po filtracji brzeczka gotowana przez 30'.

Blg początkowe: 18-19 (spuściwszy "sondę" na nitce wyszło ~20, ale jak zszarpałem pętlę, to BLGmetr stuknął o dno, może się przeskalował...)

Fermentacja:
Dodano drożdże S-04. Planuję dodać wskrzeszone drożdże z butelki Dubbla i ew. zarazić winnymi, ale do tego ostatniego jeszcze nie jestem ostatecznie przekonany.

28.11.2016
Dubbla nie było. Poszły drożdże z tripla Pater Lieven. W międzyczasie S-04 zaczęły intensywnie się mnożyć i pracować.

29.11.2016
Dodano drożdże FM28 dzięki uprzejmości SzU Jonasza.
W międzyczasie pękła kolejna butelka PET zalewając komorę fermentacyjną i piwnicę. Chłodzenie zatem odbywa się naturalnie przez rozszczelnione okno, a od dnia dzisiejszego rezygnuję jednak z używania do tego celu PETów. Po zamknięciu okna niech piwo fermentuje w takiej temperaturze jaka jest w pomieszczeniu.

30.11.2016
BLG ~6, Belgowie zdominowali Anglików, wspaniałe słodkie estry ulatują przez rurkę fermentacyjną, na powierzchni romantyczna drobnopęcherzykowa piana. Oby smak okazał się na tyle łagodny, żeby piwo było pijalne...

09.12.2016
Przelałem na cichą, smak interesujący, nieco kawowy, czuć moc trunku, ale przyjemną. Blg w okolicy 6 i stoi od jakiegoś czasu. Aromaty belgijskie zniknęły. :(
Część bliższą dna fermentora wykorzystałem do świątecznego "bigosu" opartego głównie na cukrach, suszonych i wędzonych owocach, skórkach cytrusów i chmielu spalt select w ilości 35g na 0'.

 

12.12.2016

Fermentor z Dubblem przeniesiony do suszarni, może wyższa temperatura uwaolni nieco estrowych aromatów i przyspieszy fermentację z tych 6 Blg nieco w dół, bo jeszcze lekko musuje, więc coś się dzieje.

 

15?16?.12.2016

Cholera, nie zanotowałem kiedy zabutelkowałem...

W tym samym dniu przelałem bigos na cichą, 17.12 wsadziłem do suszarni, dodałem grudę górskiej żywicy świerkowej, 18.12. przy BLG ~0 dodałem herbatkę chmielową z 30?g saaza i wyniosłem na balkon, a 19.12. z rana zadałem 3 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w szklance wody i czekam na wyklarowanie, a butelkowanie planuję na 22.12.

 

Eh... nie nadążam z notatkami

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj zabutelkowałem 24 litry wody o smaku drożdżowym. Nie wiem czy to kwestia niskiego Blg początkowego, czy rozcieńczania koncentratu. W sumie chciałem lekkie, ale chyba przegiąłem. Dziś poczułem delikatny smak i aromat chmielu. Może po nagazowaniu profil się uwypukli...

Właściwie na lato napój może byłby dobry, ale nie wiem jak oszacować termin przydatności do spożycia.

Czy przy Blg początkowym ~10 i końcowym ~1.5 piwo ma szansę przetrwać do przyszłej jesieni? Mówię o pierwszej warce z tego tematu - Pale Ale #1.

 

Edit: Wg podręcznika niska treściwość + niewłaściwy posmak sugeruje zakażenie. A więc jednak... Masz ci los :(

 

06.12.2016

Spróbowałem dziś obu piw. Warka na S-04 jest bardziej treściwa, lepiej czuć chmiel i jest klarowniejsza, jest smaczna. Warka na US-05 już nie trąci kwaskiem, jest lekki drożdżowy posmak, ale dużo mniejszy, aczkolwiek jest jednak bardziej wodnista. Nie wiem, może nierówno rozlałem syrop, w sumie wyszło 4 butelki ostatniej warki więcej, więc to możliwe. Tak czy siak jedno jest pewne - czas działa na korzyść i jednak jestem dobrej myśli. Teraz nauka cierpliwości, czyli najtrudniejsze zadanie. :]

 

10.12.2016

Warka na Us-05 po wstępnym nagazowaniu wygląda, smakuje i pachnie rewelacyjnie :D cytrusowo, lekko, rześko - jestem zachwycony. Po wstrząśnięciu osadu drożdżowego trochę bardziej mdły smak, a i lekka kwaskowość wyszła - wnioskuję z tego, że to sprawka drożdży.

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy przy Blg początkowym ~10 i końcowym ~1.5 piwo ma szansę przetrwać do przyszłej jesieni? Mówię o pierwszej warce z tego tematu - Pale Ale #1.

 

Chyba tak, grodziskie mają 8 blg a przechowują się bardzo dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nabyłem po 5 kg jęczmienia i pszenicy, po 2 kg zostawiłm sobie niesłodowane, po ~750g skarmelizowałem (namaczanie + duszenie), z reszty zrobiłem słody jasne (?) suszone wpierw w suszarni na pranie, potem dosuszane w 100C. Słód jęczmienny pachnie wybornie, pszeniczny jak świeży chleb, mniam. Nie dam im odleżeć wymaganego czasu, po świętach wrzucam do gara żeby mi aromaty nie uciekły. :] Spróbuję zrobić piwo wyłącznie na własnych słodach i zobaczę co się uda wyciągnąć z tego.

post-17221-0-60103100-1482389725_thumb.jpg

post-17221-0-63843300-1482389731_thumb.jpg

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słodki (?) Owsiano-Jaglany Stout Noworoczny 28.12.2016.

Zasyp:
Pale Ale - 3 kg
Własny słód jęczmienny suszony w 100C - 0.25 kg
Jęczmień karmelizowany - 0.25 kg
Płatki owsiane - 0.175 kg
Kasza jaglana (gdy zorientowałem się, że nie ma więcej płatków owsianych) - 0.2 kg
Palony jęczmień - 0.25 kg

Zacieranie na wolnym ogniu aż do 73C

Chmielenie FWH Fuggles 50g

Gotowanie ~60 min.

Zadane drożdże (miesięczna gęstwa, ale mało) S-04

Następnego dnia wygotowałem wysłodziny i dolałem do fermentora, zadałem kolejną gęstwę US-05 (jw.), bo nie było znaku życia.

Kolejnego dnia dodałem ~tygodniową gęstwę FM28+S-04 spod żelatyny (bo nadal brak życia) oraz syrop (jasny karmel 0.25kg + demerara 0.22 kg + cukier wanilinowy 0.03 kg). Jak nie ruszy to będzie bardzo dziki Noworoczniak... :/

Ostatecznie BLG ~12, nie kombinuję więcej. Niech się dzieje co chce. Temperatura ~16.5C.

31.12.2016
Jest piękna kolonia i przyjemny aromat fermentacji. :)

 

03.01.2017

Przelałem na cichą (4Blg) - jeden fermentor poszedł na wygrzenie końcówki, drugiego wyszło połowę naczynia, więc zrobię z niego słodszą karmelowo-makową wersję, gdyż ten się jednak zatarł na dość wytrawnie (i jeszcze lekko pracuje). W każdym razie efekt smakowy przerósł moje najśmielsze oczekiwania. :)

 

14.01.2017

Ze względu na prawdopodobieństwo infekcji tlenowcem schłodziłem oba na balkonie (0C) i zlałem do butelek. Odczekam do tygodnia i pasteryzacja, aczkolwiek już dziś (16.01) butelka PET jest już dość napięta.

BTW to co na makowym pływało i wziąłem za infekcję, to prawdopodobnie tłuszcz z maku, bo po schłodzeniu utworzył zbite gromady na powierzchni. Ale pasteryzacja na wszelki wypadek musi być.

Edytowane przez erdin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnosłodowy i niesłodowy quadruppel

 

50% ziarna niesłodowanego, kleik, ze aż łyżka stała, 1cm warstwa węgla na dnie gara, poległem sromotnie, 6.5kg surowca poszło w klozet (w tym mój słód, nad którym się rozpływałem z rozkoszy aromatycznej). Nigdy więcej eksperymentów z taką ilością niesłodowanego. Od dzisiaj warzę tylko lekkie piwa, albo nie warzę, nie wiem, odechciało mi się na jakiś czas. K.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od dzisiaj warzę tylko lekkie piwa, albo nie warzę, nie wiem, odechciało mi się na jakiś czas. K.....

Zmień nazwę wątku na Zapiski Zachowawczego Konserwatysty, zacznij warzyc sprawdzone receptury na piwa 10-12 BLG i po kilku-, kilkunastu takich: udanych warkach z opanowanym procesem, techniką etc.wróć do wygibasów z jakąś szansą powodzenia. Cierpliwości.

Dobrego dnia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie fascynują ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z piwowarstwem od dziwnych eksperymentów. Jakby nie można po prostu na początek zamawiać gotowych zestawów surowców z jednego ze sklepów. 

 

Ja się przy trzeciej warce porwałem na całkiem klasyczne grodziskie 100% pszenicy, żaden wielki eksperyment, ale dziś uważam, że to był błąd bo filtracja mnie nieźle przeczołgała, a gdzie jakieś eksperymenty z niesłodowanymi surowcami, słodowanie w domu, samodzielne karmelizowanie słodu itp. 

Edytowane przez Wania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze mnie fascynują ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z piwowarstwem od dziwnych eksperymentów. Jakby nie można po prostu na początek zamawiać gotowych zestawów surowców z jednego ze sklepów. 

 

Ja się przy trzeciej warce porwałem na całkiem klasyczne grodziskie 100% pszenicy, żaden wielki eksperyment, ale dziś uważam, że to był błąd bo filtracja mnie nieźle przeczołgała, a gdzie jakieś eksperymenty z niesłodowanymi surowcami, słodowanie w domu, samodzielne karmelizowanie słodu itp. 

Dwudziesta któraś warka, prawie połowa zasypu żytniego - pewnie ponad 6h filtrowania, sprawą że długo nie spojrzę w kierunku słodu żytniego :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Zawsze mnie fascynują ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z piwowarstwem od dziwnych eksperymentów. Jakby nie można po prostu na początek zamawiać gotowych zestawów surowców z jednego ze sklepów.

 

Ja się przy trzeciej warce porwałem na całkiem klasyczne grodziskie 100% pszenicy, żaden wielki eksperyment, ale dziś uważam, że to był błąd bo filtracja mnie nieźle przeczołgała, a gdzie jakieś eksperymenty z niesłodowanymi surowcami, słodowanie w domu, samodzielne karmelizowanie słodu itp.

Dwudziesta któraś warka, prawie połowa zasypu żytniego - pewnie ponad 6h filtrowania, sprawą że długo nie spojrzę w kierunku słodu żytniego :)
Filtrowanie słodu żytniego to przy tym była bułka z masłem. :)

A co do porywania się, to przecież ja muszę zawsze się dowartościować, jestem najmądrzejszy i chwd niedowiarkom... Kto jak nie ja... Jestem zbyt dumrny na chodzenie bezpiecznymi drogami...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Zawsze mnie fascynują ludzie, którzy zaczynają swoją przygodę z piwowarstwem od dziwnych eksperymentów. Jakby nie można po prostu na początek zamawiać gotowych zestawów surowców z jednego ze sklepów.

 

Ja się przy trzeciej warce porwałem na całkiem klasyczne grodziskie 100% pszenicy, żaden wielki eksperyment, ale dziś uważam, że to był błąd bo filtracja mnie nieźle przeczołgała, a gdzie jakieś eksperymenty z niesłodowanymi surowcami, słodowanie w domu, samodzielne karmelizowanie słodu itp.

Dwudziesta któraś warka, prawie połowa zasypu żytniego - pewnie ponad 6h filtrowania, sprawą że długo nie spojrzę w kierunku słodu żytniego :)
Filtrowanie słodu żytniego to przy tym była bułka z masłem. :)

A co do porywania się, to przecież ja muszę zawsze się dowartościować, jestem najmądrzejszy i chwd niedowiarkom... Kto jak nie ja... Jestem zbyt dumrny na chodzenie bezpiecznymi drogami...

 

Powiem tak - zapach przy fermentacji obłędny :) do minimum 11 lutego nie ruszam, będzie w fermentorze :) więc pewnie pomimo zastrzegania się żyto będzie jeszcze nie raz w użyciu :D Pewnie około 3 lutego przed wyjazdem ustawię na termostacie z 15 stopni celsjusza, niech dofermentuje - jak wrócę żebym mógł rozlewać :) oczywiście po sprawdzeniu bajlingów :) na dole fermentora ze 2cm mułu :) ale cały czas przy ~10stopniach co jakiś czas bulgocze, więc niech pracuje :)

Edytowane przez Cezary Daniluk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na burzliwej od paru dni polskie pszeniczne, ale nie chce mi się już tu notować. Dość, że znowu zrobiłem swoje słody, udało mi się z nich ładnie 8Blg wyciągnąć (po wysłodzeniu), ale ze względu na warunki w domu i konieczność ograniczenia czasu warzenia spodziewam się mnóstwa DMSu. Przynajmniej poczuję jak to smakuje/pachnie. Ale piana w fermentorze piękna, biała, jak chmurka. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×