Jump to content
pneuropathic

Odzyskiwanie gęstwy wśród chmielin

Recommended Posts

Nic nie robię. Zaznaczam w kalkulatorze, że mam więcej "non-yeast material", daję trochę więcej gęstwy i to wszystko. Tylko ja wszystkie gęstwy używam maksymalnie w tydzień, a najczęściej na drugi dzień po zebraniu.

 

Oczywiście mowa o chmielinach, które się dostaną przy zlewaniu z gara. Bo przy chmieleniu na zimno to chmielenie w osobnym fermentorze i zebranie czystej gęstwy po transferze.

Edited by Oskaliber

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, nie  filtruje  oczytałem się, że warto je zostawić  do fermentacji

 

Gdzie takie rzeczy wyczytałeś? Przecież wszystkie źródła praktycznie podają, żeby oddzielać osady gorące i chmieliny od brzeczki po gotowaniu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie objaśnię dlaczego warto  - to wyczytałem na forum

spacja -  temat poruszałem już dawno adminowi  - przed  wysłaniem  wszystko jest dobrze po wysłaniu postu automatycznie samo się wszystko skleja. dzieje się to tylko na tym forum,   na wielu forach piszę i tylko tutaj mam taki magiczny problem

 

załączony  print screen

post-17311-0-25890900-1475076099_thumb.jpg

Edited by pneuropathic

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to źle wyczytałeś niestety lub ktoś wprowadził Cię  w błąd. 

 

Wikipedia: http://www.wiki.piwo.org/Ch%C5%82odzenie_i_transfer_brzeczki

 

 

Dekantacja do fermentora, pozbycie się osadów

Po schłodzeniu brzeczki należy ją przelać do fermentora, staramy się przy tym, aby do fermentora dostało się jak najmniej osadów. Najlepiej jest to zrobić przy pomocy dekantacji wężykiem igielitowym. Garnek ustawiamy wyżej niż fermentor. Pozwalamy brzeczce się ustać (ok. 1/2h powinno wystarczyć na opadnięcie osadów na dno), obok mamy fermentor z wężykiem w środku, zalane środkiem dezynfekującym. Wylewamy środek dezynfekujący do innego naczynia, zanurzamy w nim ręce (uprzednio wymyte wodą z mydłem), wyciągamy wężyk z fermentora i zanurzamy jego koniec w brzeczce, przyciskając pokrywką, aby nie wypadł. Z drugiego końca wężyka zaciągamy brzeczkę, aby zastartować przepływ. Można to zrobić ustami (raczej nie zalecane!), syfonem (o ile mamy taki wężyk, wyposażony w syfon do zaciągania), a najlepiej po prostu gruszką do lewatywy, uprzednio zanurzoną w środku dezynfekującym. Następnie zagłębiamy wężyk w garze, w miarę jak ubywa brzeczki, a gdy zbliżymy się do osadów, lekko nachylamy garnek, żeby zassać jak najwięcej czystej brzeczki. Jeżeli trochę osadów dostanie się do fermentora, nie szkodzi. Niektórzy wlewają brzeczkę z całością osadów do fermentacji i to też jakoś działa, choć duża ilość osadów z pewnością wpływa negatywnie na smak piwa. Z osadów które zostają na dnie możemy odzyskać nieco brzeczki (1/2 - 2L), którą można potem wykorzystać do refermentacji albo do starterów, ew. po przegotowaniu dolać do fermentacji. Robimy to poprzez wlanie osadów do wysokich naczyń i pozostawienie na parę godzin, potem można z wierzchu zlać sporo czystej brzeczki.

W instalacjach komercyjnych często stosuje się wirówkę - whirlpool, przy pomocy której można odwirować wszystkie zanieczyszczenia i osady. W praktyce piwowarskiej można to zasymulować, poprzez zamieszanie wysterylizowaną chochlą brzeczki w garze, tak, żeby powstał solidny wir. Po dekantacji okaże się, że na środku powstał stożek z osadów, a pod ściankami jest prawie czysto - ułatwia to w znacznym stopniu dekantację wężykiem. Inny sposób na pozbycie się osadów to przefiltrowanie przelewanej brzeczki np. przez pończochę, jednak ten sposób niesie ze sobą znaczne ryzyko infekcji.

Wspomnę jeszcze o jednym sposobie na pozbycie się osadów: przy zauważeniu pierwszych oznak fermentacji dekantujemy piwo do innego fermentora pozostawiając na dnie osady które dostały się do fermentora, martwe drożdże i osad zimny. Ta metoda działa w zasadzie tylko dla lagerów, bo fermentacja powinna postać w spokoju ze 12 godzin, w ale-ach w tym czasie zacznie się fermentacja burzliwa i wszystko wymiesza. Należy wtedy zadać nieco więcej drożdży - o ok. 10-20%.

 

 

Osady i chmieliny mogą wprowadzać do piwa posmaki garbnikowe i taninowe - ściągające, trawiastość, zieloność i kilka innych rzeczy. Więc sporo negatywów i tak samo przy zbiorze gęstwy - ciężko ją przepłukać z chmielin. Zazwyczaj gęstwa jest do wyrzucenia, bo jeżeli takie coś zadamy do następnego piwa, nawarstwimy to.

 

 

 

Widziałem i dalej nie jestem przekonany. Może przy lepszej jakości słodów to możliwe, ale jakoś nie wierzę, że nie ma w piwie podwyższonej garbnikowości, zbożowości itp. 

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widziałem i dalej nie jestem przekonany. Może przy lepszej jakości słodów to możliwe, ale jakoś nie wierzę, że nie ma w piwie podwyższonej garbnikowości, zbożowości itp.

Ja też nie jestem przekonany, nawet nie chodzi mi o osad gorący, który może rzeczywiście ma zmniejszy wpływ na piwo niż się uważa ale te całe chmieliny do mnie nie przemawiają, ale mój pogląd ma jedną wadę, on zrobił ten eksperyment, ja sobie tylko gdybam ;)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poradę  o pozostawieniu chmielu  na czas fermentacji znalazłem na browar.biz (dla dobra autora nie zamieszczę tego) Piwo w tym momencie smakuje i  pomimo iż celowałem w 70IBU  mam chyba więcej, co mnie cieszy bo właśnie chciałem  mocną goryczkę, ale  dzisiaj  będę  zlewał na cichą przez pończochę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poradę  o pozostawieniu chmielu  na czas fermentacji znalazłem na browar.biz (dla dobra autora nie zamieszczę tego) Piwo w tym momencie smakuje i  pomimo iż celowałem w 70IBU  mam chyba więcej, co mnie cieszy bo właśnie chciałem  mocną goryczkę, ale  dzisiaj  będę  zlewał na cichą przez pończochę

 

Postarak się skutecznie oddzielić chmieliny, ale też przy zlewaniu na fermentacje ogólnie to jest ważniejsze. Druga rzecz to czas fermentacji i podział na cichą burzliwą. Polecam nie przelewać na cichą jeżeli nie chmielisz piwa na zimno. I ile piwo jest już na burzliwej fermentacji? Mam nadzieje, że dłużej niż 7 dni. http://www.piwo.org/topic/20193-list-otwarty-do-sklep%C3%B3w-piwowarskich/

 

Inna sprawa, żebyś lepiej oddzielił piwo od tych chmielin, ale zrób to jak już skończy się fermentacja - nie przerywaj jej w połowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno był taki post i chyba Scooby to opisywał i wrzucał fotki. Paradoksalnie wychodziło na to, że piwa, w których zlano całą zawartość gara do wiadra bez dekantacji były...bardziej klarowne, a poza tym nie było róznic smakowych i zapachowych. Pamiętam, bo dziwiło mnie to mocno. O ile jeszcze przy słabo chmielonych jestem w stanie w to uwierzyć, o tyle w piwach mocno chmielonych już nie bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na pewno był taki post i chyba Scooby to opisywał i wrzucał fotki. Paradoksalnie wychodziło na to, że piwa, w których zlano całą zawartość gara do wiadra bez dekantacji były...bardziej klarowne, a poza tym nie było róznic smakowych i zapachowych. Pamiętam, bo dziwiło mnie to mocno. O ile jeszcze przy słabo chmielonych jestem w stanie w to uwierzyć, o tyle w piwach mocno chmielonych już nie bardzo.

 

Był ale to było związane z metodą BIAB - gdzie tych osadów było sporo też ale... był stosowany hopspaider dla chmielin więc one już odpadały w przedbiegach, same osady gorące widać wiązane były przez drożdże. Postaram się zrobić porównanie przy następnym jakimś APA i porównam wpływ chmielin, tylko muszę mieć dwa słoiczki takich samych drożdży z tego samego zbioru, żeby była idealna powtarzalność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Na pewno był taki post i chyba Scooby to opisywał i wrzucał fotki. Paradoksalnie wychodziło na to, że piwa, w których zlano całą zawartość gara do wiadra bez dekantacji były...bardziej klarowne, a poza tym nie było róznic smakowych i zapachowych. Pamiętam, bo dziwiło mnie to mocno. O ile jeszcze przy słabo chmielonych jestem w stanie w to uwierzyć, o tyle w piwach mocno chmielonych już nie bardzo.

 

Był ale to było związane z metodą BIAB - gdzie tych osadów było sporo też ale... był stosowany hopspaider dla chmielin więc one już odpadały w przedbiegach, same osady gorące widać wiązane były przez drożdże. Postaram się zrobić porównanie przy następnym jakimś APA i porównam wpływ chmielin, tylko muszę mieć dwa słoiczki takich samych drożdży z tego samego zbioru, żeby była idealna powtarzalność.

 

znalazłem takie cuś: http://brulosophy.com/2014/06/02/the-great-trub-exbeeriment-results-are-in/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten link już chyba 10 raz jest podawany!!! :P Chyba każdy go już zna i widział ;) Ja raczej robiłbym od nowa dla sprawdzenia tej teorii z brulosophy.

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten link już chyba 10 raz jest podawany!!! :P Chyba każdy go już zna i widział ;) Ja raczej robiłbym od nowa dla sprawdzenia tej teorii z brulosophy.

Ale co to zmienia, że podawany był 10 razy? :) Ważne są wnioski. Nie wkleiłem tego na zasadzie, że 10 razy powtarzane kłamstwo staje się prawdą :) Pewnie, że testuj. Powodzenia i daj znaka co i jak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Poradę  o pozostawieniu chmielu  na czas fermentacji znalazłem na browar.biz (dla dobra autora nie zamieszczę tego) Piwo w tym momencie smakuje i  pomimo iż celowałem w 70IBU  mam chyba więcej, co mnie cieszy bo właśnie chciałem  mocną goryczkę, ale  dzisiaj  będę  zlewał na cichą przez pończochę

 

Postarak się skutecznie oddzielić chmieliny, ale też przy zlewaniu na fermentacje ogólnie to jest ważniejsze. Druga rzecz to czas fermentacji i podział na cichą burzliwą. Polecam nie przelewać na cichą jeżeli nie chmielisz piwa na zimno. I ile piwo jest już na burzliwej fermentacji? Mam nadzieje, że dłużej niż 7 dni. http://www.piwo.org/topic/20193-list-otwarty-do-sklep%C3%B3w-piwowarskich/

 

Inna sprawa, żebyś lepiej oddzielił piwo od tych chmielin, ale zrób to jak już skończy się fermentacja - nie przerywaj jej w połowie.

 

 

Dziś po 12  dniach przelałem bardzo powoli  filtrując przez 4 pończochy  na zimną dodając 60gr   chmielu, piwo smakuje dobrze  i jest  dość klarowne co mnie dziwi ale i cieszy. Chciałbym na zimnym potrzymać  jeszcze z  tydzień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...