Jump to content
Sign in to follow this  
mig

Zestaw z puszki WESa

Recommended Posts

Witam.

Istnieje taki zestaw "Piwo Jasne": http://www.sklep.wes.com.pl/?d=produkt&id=112

 

Zestaw zawiera:

* Nachmielony ekstrakt słodowy ''Piwo Domowe Jasne'' - puszka - 1,7 kg

* Ekstrakt słodowy jasny - puszka 1,2 kg

* Drożdże piwowarskie Safbrew T-58 11,5 g

 

Czy ktoś robił piwo z puszek WESa ?

Jeśli tak, to jak wyszło i czy warto. Czy też lepiej kupić brewkit np. Muntosa + ekstakt słodowy WESa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli koniecznie chcesz zacząć od puszek, a zaraz będzie tu 6 postów żeby nie;-), to zacznij od ekstraktów ale czystych, niechmielonych.

 

Ja mam na koncie z 14 warek puszkowych, większość na czystych muntonsach, i te dawały efekty zadowalające. Najlepsze z ekstraktów popełniłem na ekstrakcie Weyermana. Potwierdzę, piwa zacierane wychodzą lepsze. Próbowałem raz z ekstraktu nachmielonego - i byłem niezadowolony. Miałem kilka puch WES pszenicznych, i wyszły mi takie sobie, ale może dlatego że przeleżakowały u mnie i robiłem na granicy i po terminie przydatności. A może coś innego nie poszło jak powinno.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.

Istnieje taki zestaw "Piwo Jasne": http://www.sklep.wes.com.pl/?d=produkt&id=112

 

Zestaw zawiera:

* Nachmielony ekstrakt słodowy ''Piwo Domowe Jasne'' - puszka - 1,7 kg

* Ekstrakt słodowy jasny - puszka 1,2 kg

* Drożdże piwowarskie Safbrew T-58 11,5 g

 

Czy ktoś robił piwo z puszek WESa ?

Jeśli tak, to jak wyszło i czy warto. Czy też lepiej kupić brewkit np. Muntosa + ekstakt słodowy WESa?

Moge spokojnie polecić puszki z WESa, sam na nich zaczynałem, a piwo będzie WESowe ;) ale w smaku napewno lepsze od koncernowych, ewentualnie z chmieleniem można sie pobawić.Na start, żeby poznać tajniki warzenia to jest dobre rozwiązanie.Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli koniecznie chcesz zacząć od puszek, a zaraz będzie tu 6 postów żeby nie;-), to zacznij od ekstraktów ale czystych, niechmielonych.

 

Ja mam na koncie z 14 warek puszkowych, większość na czystych muntonsach, i te dawały efekty zadowalające. Najlepsze z ekstraktów popełniłem na ekstrakcie Weyermana. Potwierdzę, piwa zacierane wychodzą lepsze. Próbowałem raz z ekstraktu nachmielonego - i byłem niezadowolony. Miałem kilka puch WES pszenicznych, i wyszły mi takie sobie, ale może dlatego że przeleżakowały u mnie i robiłem na granicy i po terminie przydatności. A może coś innego nie poszło jak powinno.

 

pzdr

flood

Dzięki za odpowiedź.

Te ekstrakty Weyemena drogo trochę wychodzą no i nie mam warunków do chmielenia. Pozostaje więc nachmielony ekstrakt.

Do tej pory robiłem klasyczne brewkity z cukrem. Eksperymentowałem jedynie z różnymi cukrami i wodami na Coopers'ach i mogę powiedzieć że w smaku były dobre (czytaj, dużo lepsze od tego co można kupić w sklepie do 4-5zł). Niestety nie mam warunków na warzenie piwa tradycyjną metodą a jakość z puszek jest dla mnie na razie wystarczająca.

Ostatni eksperyment (jasny ekstrakt nachmielony WESa + 3kg słodu gotowanego w temp około 65st przez 1h + drożdże dolnej fermentacji) nie do końca się udał - po 1,5 tyg w temp 10-13st piwo miało 2Blg ale zapach podobny do zepsutego mleka. Piwo mętne ale co dziwne w smaku raczej normalne. Nie żebym zraził się do WESa, ale po małym upadku zastanawiam się co poszło nie tak (a może się jeszcze wyklaruje na cichej i zapach zniknie). Teraz chciałbym zamiast cukru użyć gotowego ekstraktu a produkty WESa wychodzą atrakcyjnie cenowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatni eksperyment (jasny ekstrakt nachmielony WESa + 3kg słodu gotowanego w temp około 65st przez 1h + drożdże dolnej fermentacji) nie do końca się udał - po 1,5 tyg w temp 10-13st piwo miało 2Blg ale zapach podobny do zepsutego mleka. Piwo mętne ale co dziwne w smaku raczej normalne. Nie żebym zraził się do WESa, ale po małym upadku zastanawiam się co poszło nie tak (a może się jeszcze wyklaruje na cichej i zapach zniknie). .

I nie miał prawa się udać !!! Poczytaj o zacieraniu lub jak nie masz warunków to pozostań przy puchach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli masz warunki do robienia z puch nachmielonych, to masz i do chmielenia - różnica tylko taka, że dodajesz worek szyszek lub granulatu.

Ja z puszek gotowałem najpierw w dwóch garnkach 5L - w jednym chmieliłem jedną puszkę, w drugim tylko przegotowywałem. Potem do wiadra i dolanie zimnej wody.

 

Potem dostałem gar 12 L - i to już była wygoda - obie puch do gara, woda, chmiel ( wtedy głównie granulat). Na zakończenie - szło to do wiadra, i schłodzenie poprzez dolanie zimnej wody ( wtedy biedronka 5L). Nie pamiętam dokładnie proporcji, ale temperatura finalna wychodziła około 23-24°C .

 

Możesz też próbowac zacierania częściowego, czyli traktować nienachmielone puchy jako bazę do eksperymentów z innymi słodami.

 

Weyermany są drogie, ja trafiłem kilka kanistrów na wyprzedaży, cena była porównywalna do dwóch Muntonsów. A jakość wyższa. Mnie, zwłaszcza pszeniczne z tego ekstraktu bardzo pasowało.

 

Choć kolejny raz dopisze - z zacieranego jest ciekawsze.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatni eksperyment (jasny ekstrakt nachmielony WESa + 3kg słodu gotowanego w temp około 65st przez 1h + drożdże dolnej fermentacji) nie do końca się udał - po 1' date='5 tyg w temp 10-13st piwo miało 2Blg ale zapach podobny do zepsutego mleka. Piwo mętne ale co dziwne w smaku raczej normalne. Nie żebym zraził się do WESa, ale po małym upadku zastanawiam się co poszło nie tak (a może się jeszcze wyklaruje na cichej i zapach zniknie). .[/quote']

I nie miał prawa się udać !!! Poczytaj o zacieraniu lub jak nie masz warunków to pozostań przy puchach

A mógłbyś w dwóch zdaniach napisać dlaczego według Ciebie nie miało prawa się udać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może dlatego, że nie gotowałeś po zacieraniu ?

Edit :a ta mętność i zapach to może zepsuta skrobia ?

Edited by Belzebub

Share this post


Link to post
Share on other sites
A mógłbyś w dwóch zdaniach napisać dlaczego według Ciebie nie miało prawa się udać?

Ok . ale napisz w jakim celu to zrobiłeś

3kg słodu gotowanego w temp około 65st przez 1h

?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może dlatego, że nie gotowałeś po zacieraniu ?

Edit :a ta mętność i zapach to może zepsuta skrobia ?

Fakt, nie gotowałem po zacieraniu. Przyznam się jeszcze że użyłem źródlanej wody również nie gotowanej.

Przyczyną zepsutej skrobii jest zepsuty słód?

Coś z tym teraz można zrobić oprócz wylania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A mógłbyś w dwóch zdaniach napisać dlaczego według Ciebie nie miało prawa się udać?

Ok . ale napisz w jakim celu to zrobiłeś

3kg słodu gotowanego w temp około 65st przez 1h

?

zamiast 1 kg cukru. No, może trochę przesadziłem.

Edited by mig

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli masz warunki do robienia z puch nachmielonych, to masz i do chmielenia - różnica tylko taka, że dodajesz worek szyszek lub granulatu.

Ja z puszek gotowałem najpierw w dwóch garnkach 5L - w jednym chmieliłem jedną puszkę, w drugim tylko przegotowywałem. Potem do wiadra i dolanie zimnej wody.

 

Potem dostałem gar 12 L - i to już była wygoda - obie puch do gara, woda, chmiel ( wtedy głównie granulat). Na zakończenie - szło to do wiadra, i schłodzenie poprzez dolanie zimnej wody ( wtedy biedronka 5L). Nie pamiętam dokładnie proporcji, ale temperatura finalna wychodziła około 23-24°C .

 

Możesz też próbowac zacierania częściowego, czyli traktować nienachmielone puchy jako bazę do eksperymentów z innymi słodami.

 

Weyermany są drogie, ja trafiłem kilka kanistrów na wyprzedaży, cena była porównywalna do dwóch Muntonsów. A jakość wyższa. Mnie, zwłaszcza pszeniczne z tego ekstraktu bardzo pasowało.

 

Choć kolejny raz dopisze - z zacieranego jest ciekawsze.

 

pzdr

flood

Czyli w 5l garnku można chmielić. Jak długo gotowałeś ekstrakty z granulatem?

Edited by mig

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może dlatego' date=' że nie gotowałeś po zacieraniu ?

Edit :a ta mętność i zapach to może zepsuta skrobia ?[/quote']

Fakt, nie gotowałem po zacieraniu. Przyznam się jeszcze że użyłem źródlanej wody również nie gotowanej.

Przyczyną zepsutej skrobii jest zepsuty słód?

Coś z tym teraz można zrobić oprócz wylania?

Nie wiem co tam narobiłeś i czy da sie to jakos usunąć, ale co do zasady przyczyną zepsutej skrobii nie jest zepsuty słód, tylko sam fakt jej obecności w piwie. Skrobia to cukier złożony, to tak jakbyś dodał mąki ziemniaczanej do piwa. Nie wiem czy robiłes próbę jodową ?.

Potrzymaj trochę jeszcze i zobaczysz. na drożdżach dolnej fermentacji trochę to może potrwać, a mętność może być również (choć w tym wypadku jednak wątpię) wynikiem ich obecności i pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli masz warunki do robienia z puch nachmielonych' date=' to masz i do chmielenia - różnica tylko taka, że dodajesz worek szyszek lub granulatu.

Ja z puszek gotowałem najpierw w dwóch garnkach 5L - w jednym chmieliłem jedną puszkę, w drugim tylko przegotowywałem. Potem do wiadra i dolanie zimnej wody.

 

Potem dostałem gar 12 L - i to już była wygoda - obie puch do gara, woda, chmiel ( wtedy głównie granulat). Na zakończenie - szło to do wiadra, i schłodzenie poprzez dolanie zimnej wody ( wtedy biedronka 5L). Nie pamiętam dokładnie proporcji, ale temperatura finalna wychodziła około 23-24°C .

 

Możesz też próbowac zacierania częściowego, czyli traktować nienachmielone puchy jako bazę do eksperymentów z innymi słodami.

 

Weyermany są drogie, ja trafiłem kilka kanistrów na wyprzedaży, cena była porównywalna do dwóch Muntonsów. A jakość wyższa. Mnie, zwłaszcza pszeniczne z tego ekstraktu bardzo pasowało.

 

Choć kolejny raz dopisze - z zacieranego jest ciekawsze.

 

pzdr

flood[/quote']

Czyli w 5l garnku można chmielić. Jak długo gotowałeś ekstarnty z granulatem?

Mig można robić tak jak kolega BNP, gotujesz herbatkę z chmielu i dodajesz do gotowego roztworu. Sprawdzone.

Chmiel gotujesz godzinę dla goryczki, i odpowiednio mniej dla aromatu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem czy robiłes próbę jodową ?.

Nie, wyszedłem z założenia że po 1 godz i tak wyjdzie pozytywnie.

Potrzymaj trochę jeszcze i zobaczysz. na drożdżach dolnej fermentacji trochę to może potrwać, a mętność może być również (choć w tym wypadku jednak wątpię) wynikiem ich obecności i pracy.

A żelatyna lub inne klarowanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem czy robiłes próbę jodową ?.

Nie' date=' wyszedłem z założenia że po 1 godz i tak wyjdzie pozytywnie.

Potrzymaj trochę jeszcze i zobaczysz. na drożdżach dolnej fermentacji trochę to może potrwać, a mętność może być również (choć w tym wypadku jednak wątpię) wynikiem ich obecności i pracy.

A żelatyna lub inne klarowanie?

Jak czas nie pomoże a przestanie śmierdzieć :smilies: to możesz spróbować, choć wątpię ... :rolleyes: .

Edit : to może być też jakaś bakteria

Edited by Belzebub

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie' date=' wyszedłem z założenia że po 1 godz i tak wyjdzie pozytywnie.[/quote']

Podstawowe pytanie zacierałeś czy gotowałeś !?

Anteks w 60 kilku stopniach to chyba kiepskie gotowanie :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli w 5l garnku można chmielić. Jak długo gotowałeś ekstrakty z granulatem?

No tak jak normalne chmielenie - chmielisz tak jak brzeczkę po zacieraniu - czyli np. 60 min pierwszy chmiel, 5 min. drugi.

 

W 5 l zmieścisz jedną puchę ( 1,5-1,7 kg) plus wodę. Zostaw miejsce na kipienie - dodanie granulatu powoduje nagłą chęć ucieczki z gara.

 

Możesz chmielić jak Belzebub - ja tego nie próbowałem.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie' date=' wyszedłem z założenia że po 1 godz i tak wyjdzie pozytywnie.[/quote']

Podstawowe pytanie zacierałeś czy gotowałeś !?

Anteks w 60 kilku stopniach to chyba kiepskie gotowanie :)

Fakt , przeczytałem gotowanie . Nie przypuszczałem że mozna gotować w 65°C :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mig można robić tak jak kolega BNP, gotujesz herbatkę z chmielu i dodajesz do gotowego roztworu. Sprawdzone.

Chmiel gotujesz godzinę dla goryczki, i odpowiednio mniej dla aromatu.

OK. Dzięki za wyjaśnienia. Następnym razem tak zrobię, bo teraz udało mi się kupić puchę pilsenera i puchę jastego ekstraktu słodowego (ciągle Coopersa) za 65,9.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fakt , przeczytałem gotowanie . Nie przypuszczałem że mozna gotować w 65°C :smilies:

Ja też, ale trzeba wybaczyć "młodemu stażem".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mig można robić tak jak kolega BNP' date=' gotujesz herbatkę z chmielu i dodajesz do gotowego roztworu. Sprawdzone.

Chmiel gotujesz godzinę dla goryczki, i odpowiednio mniej dla aromatu.[/quote']

OK. Dzięki za wyjaśnienia. Następnym razem tak zrobię, bo teraz udało mi się kupić puchę pilsenera i puchę jastego ekstraktu słodowego (ciągle Coopersa) za 65,9.

To jest dobry sposób, jak nie masz dużego gara, bo dolewasz "herbety" już do fermentatora

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.