Skocz do zawartości
pixeloza

Fermentacja nierusza - w zapasie drożdży brak...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie. Mam "mały" problem przez swoje gapiostwo (brak saszetki drożdży w zapasie). Czy w przypadku nieruszenia fermentacji po 20 godzinach mogę uratować chociaż moje 20 litrów brzeczki jakimiś drożdżami np. dr oetkera lub jakimiś winnymi suchymi ? Wiem, że niestety nie osiągnę walorów smakowych jakie zamierzałem, ale nie wiem czy w ogóle jest to później do wypicia ? Ktoś z was próbował takich zabiegów czy też po prostu się tak ratował ?  Niestety mieszkam w takiej miejscowości, że najbliższy sklep z surowcami piwowarskimi mam od siebie około 100 km więc kaszanka :( 

Chyba, że na forum jest ktoś z mojej miejscowości i odsprzeda mi saszetkę :)

 

Pozdrawiam serdecznie ! Z góry dziękuję za odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym czekał, a tak w ogóle to jakie drożdże, ile, jaka temp i jakie blg?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BLG : 12
Drożdże : W34/70 1 saszetka suchych

 

Do rehydratacji były wrzucone w temp. wody 24 stopnie.

Do brzeczki kiedy ta miała 23 stopnie.

Poczekam max do 30 godzin, a później mogę ratować się tymi sklepowymi ? Pluję sobie w brodę, że nie miałem saszetki w zapasie...Błąd laika...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ochłoń i nie panikuj, poczekaj 48h.

 

Może masz chłodno w mieszkaniu/piwnicy? W niższej temperaturze mogą długo ruszać.

 

Otwórz pokrywę i ponownie napowietrz brzeczkę przez kilka minut wyparzoną chochlą aż będzie piana na całej powierzchni. Podstawa to dobre napowietrzenie. Nie raz się nie przyłożyłem do napowietrzania to musiałem czekać 48h aż ruszą, natomiast przy porządnym napowietrzeniu po 6h potrafiły ruszyć.

 

W OBI też są drożdże piwowarskie w razie co ;)

Edytowane przez lukasrz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok :-) posłucham się kolegów z bogatszym doświadczeniem. W mieszkaniu temperatura otoczenia to około 21 stopni. Martwiłem się, ponieważ dwie pierwsze warki chwyciły po około 11 h. Bardzo dziękuję za wylanie mi kubła zimnej wody na głowę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym się tak nie napalał. Drożdże których użyłeś to dolniaki i powinny fermentować w około 13 stopniach. Kilkukrotnie ich używałem i start nie był ani spektakularny ani szybki. Także poczekaj, jeżeli 3 dni po zadaniu drożdży nic się nie dzieje to zadaj nowe (ktoś wyżej pisał o drożdżach z OBI, raczej bez szału ale lepsze to niż 20 l ścieków więcej). Osobiście też nie radzę otwierać i gmerać w brzeczce. Nabawisz się zakażenia i tyle będzie. Co najwyżej pobujaj intensywnie fermentorem, też dostarczysz tlenu do brzeczki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BLG : 12 Drożdże : W34/70 1 saszetka suchych   Do rehydratacji były wrzucone w temp. wody 24 stopnie. Do brzeczki kiedy ta miała 23 stopnie. Poczekam max do 30 godzin, a później mogę ratować się tymi sklepowymi ?

 

 

Chłopie weź wyluzuj.

Po pierwsze dlaczego wybrałeś 34/70 skoro masz warunki fermentacji na 23 stopnie? Co z tego ma wyjść? Na pewno nie lager.

Po drugie słowo klucz to "lag" poszukaj i poczytaj.

Po trzecie piwowarstwo to nie hobby dla nerwowych, panikujesz nie wiadomo dlaczego i po co.

Te 30 godzin to jakieś ultimatum dla drożdży? Mają się przestraszyć i wziąć za robotę?  :facepalm:

Bywało, że ruszały po 48h a nawet i później, co prawda w niższych temperaturach a piwko wyszło bardzo dobre.

Nie dotykaj, nie zaglądaj, nie ruszaj tylko czekaj.

Martwić się zaczniesz jak po 3 dniach nie ruszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez pierwsze 48h to w ogóle nie ma nawet co się zastanawiać dlaczego nie ruszają (nie zaglądaj do wiadra za często, najlepiej to wcale :) ). Powyżej 72h trzeba się martwić. Pamiętajcie, że to są żywe organizmy i nie zawsze działają w 100% wg schematu.

 

Ale dolniaki w temp. 23°C ? To ja górne w niższej fermentuję :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

 

BLG : 12 Drożdże : W34/70 1 saszetka suchych   Do rehydratacji były wrzucone w temp. wody 24 stopnie. Do brzeczki kiedy ta miała 23 stopnie. Poczekam max do 30 godzin, a później mogę ratować się tymi sklepowymi ?

 

 

Chłopie weź wyluzuj.

Po pierwsze dlaczego wybrałeś 34/70 skoro masz warunki fermentacji na 23 stopnie? Co z tego ma wyjść? Na pewno nie lager.

Po drugie słowo klucz to "lag" poszukaj i poczytaj.

Po trzecie piwowarstwo to nie hobby dla nerwowych, panikujesz nie wiadomo dlaczego i po co.

Te 30 godzin to jakieś ultimatum dla drożdży? Mają się przestraszyć i wziąć za robotę?  :facepalm:

Bywało, że ruszały po 48h a nawet i później, co prawda w niższych temperaturach a piwko wyszło bardzo dobre.

Nie dotykaj, nie zaglądaj, nie ruszaj tylko czekaj.

Martwić się zaczniesz jak po 3 dniach nie ruszy.

 

Martwić się zacznie gdy poczuje w końcu rozpuszczalnik z wiadra :polew:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Martwić się zacznie gdy poczuje w końcu rozpuszczalnik z wiadra

Ale na to już teraz niewiele poradzi, chyba że przed startem schłodzi sensownie, chociaż już w to raczej nie wierzę bo trochę za późno. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok. Niektorzy źle mnie zrozumieli. Zadałem drożdże do studzącej się brzeczki, która w tamtej chwili miała 23 st. Swoją drogą piwo zaczęło fermentować i teraz temperatura otoczenia i na wiadrze ma około 15-16 stopni.

Wiem, że to nie hobby dla nerwowych (generalnie jestem dość spokojnym człowiekiem), ale czy przy swoich kilku pierwszych warkach niesiedzieliście jak na bombie z własnych emocji ?:-) no przyznać się ;-) Z całą pewnością kolejne będą na większym luzie. Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi i za ostudzenie moich emocji. Zobaczymy co z tego wyjdzie ! Pozdrawiam i jeszcze raz senkju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Swoją drogą piwo zaczęło fermentować

No widzisz. I po co był ten stres? :D  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pisałeś że temperatura w mieszkaniu 21C a to by sugerowało że fermentujesz w domu (bo i innym przypadku po co taka informacja?)

Temperatura 15-16C otoczenia jest idealna do drodzy ale np us05 lub s04. Do tych co dałeś powinieneś zejść do ok 10C

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale piwo przeniosłem do chłodnego pomieszczenia (piwnicy) i max jaki udało mi się uzyskać to 13 stopni otoczenia. Niestety nie ma takiej możliwości, żeby utrzymać temperaturę około 10 stopni...rzuciłem się z motyką na słońce, muszę pomyśleć nad zbudowaniem jakiejś lodówy ze styropianu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli nie masz możliwości, warzyć musisz górnej fermentacji trunki. Mój belg schodzi powoli z 18 Blg do około 7 w temperaturze 17-18. Zacząłem podnoszenie temperatury i jest ok. cierpliwości życzę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, ale piwo przeniosłem do chłodnego pomieszczenia (piwnicy) i max jaki udało mi się uzyskać to 13 stopni otoczenia. Niestety nie ma takiej możliwości, żeby utrzymać temperaturę około 10 stopni...rzuciłem się z motyką na słońce, muszę pomyśleć nad zbudowaniem jakiejś lodówy ze styropianu.

Moim zdaniem budowanie lodówki ze styropianu jest bez sensu. Sam się nad tym zastanawiałem i w efekcie kupiłem używaną lodówkę z OLX za 50zł. Teraz czekam na sterownik (35zł) i będę miał super chłodnię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślałem nad tym, żeby kupić jakąś starą lodówkę za marne grosze do piwnicy i uruchamiać ją tylko do fermentacji...tutaj natomiast pojawia się mały problem - nie mam prądu w piwnicy, a całe przedsięwzięcie kosztowałoby mnie ogromny nakład pracy i zapewne pieniędzy, więc muszę zbudować lub kupić lodówkę na PETy. Patrzyłem na giełdzie forum, ale nie ma aktualnych ofert takich przedmiotów. Myślę, że rozejrzę się na stronach aukcyjnych, a jeśli nic z tego nie wyjdzie to mimo wszystko skorzystam ze styropianu (u rodziców na strychu powinno być kilka płyt styropianowych, po ocieplaniu chałupy).

OK, a teraz żeby nie robić offtopa - HIPOTETYCZNIE czy w przypadku jeśli drożdże by nie ruszyły mógłbym ratować się tymi dostępnymi w markecie ? Pytam z czystej ciekawości czy ktoś zastosował taki zabieg i czy był on w miarę pomyślny dla piwa ? Czy ktokolwiek uwarzył kiedyś piwo na drożdżach winnych lub piekarniczych ?

Edytowane przez pixeloza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo on w piwnicy fermentuje, to użył dolnej....  górna jest od fermentowania na poddaszu :)

można spróbować pomóc ,można poużywać , tylko po co ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

BLG : 12

Drożdże : W34/70 1 saszetka suchych

 

Do rehydratacji były wrzucone w temp. wody 24 stopnie.

Do brzeczki kiedy ta miała 23 stopnie.

 

Poczekam max do 30 godzin, a później mogę ratować się tymi sklepowymi ? Pluję sobie w brodę, że nie miałem saszetki w zapasie...Błąd laika...

dolniaki ruszają leniwie i trzeba ich więcej temperatura zdecydowanie za wysoka .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"Moim zdaniem budowanie lodówki ze styropianu jest bez sensu. Sam się nad tym zastanawiałem i w efekcie kupiłem używaną lodówkę z OLX za 50zł. Teraz czekam na sterownik (35zł) i będę miał super chłodnię."

 

 

Tylko że niektórzy np. ja mimo nie małego mieszkania, bez dzieci, nie mam gdzie takiej lodówki postawić a szafka nocna koło łóżka/stolik na kosmetyki/podstawka pod kwiat zawsze się przyda kobiecie ;) Dołożysz do sklejki pare złotych i masz naprawde elegancki mebel ;)

 

edit2, coś mi się strona nie odświeżyła, nie widziałem nowych postów...

Edytowane przez Sylwester87

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, odkopuję temat ponieważ minęły prawie 3 doby od zadanie drożdży i dalej nie ruszyły, więc zaczyna pojawiać się panika...

Drożdże Saflager zadane do pilsnera w temperaturze ok 27 st (wiem ze troche za duzo). Wstawione do pomieszczenie ze stabilna temperatura 7-8 stopni. Co robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×