Jump to content
coder

Metody sterylizacji

Recommended Posts

W codziennej prakryce zwykle ograniczamy się do dezynfekcji, czyli redukcji populacji bakterii, najczęściej środkami chemicznymi. Czasem jednak, np. przy pracy przy starterach musimy użyc sterylizacji, czyli całkowitego zlikwidowania flory bakteryjnej. Oto dostępne metody:

 

1. Gotowanie

Temperatura 80°C przez 5-10 min niszczy wszystkie bakterie i grzyby. Aby zabić przetrwalniki bakterii, trzeba by uzyć temp. 116°C. Są bakterie które i to przeżywają, ale nie sa one normalnie spotykane u nas w domach. Dla celów browarniczych (brzeczka do starterów, refermentacji) można zwykle przyjąć, że gotowanie przez 20-60 min sterylizuje wystarczająco.

 

2. Mikrofalówka

Małe ilości płynów (startery, chmiel do chmielenia na zimno) łatwo wysterylizować w mikrofalówce - nalezy podgrzewać na pełnej mocy do zagotowania plus jeszcze 15 minut gotowania na mocy 30-40%

 

3. Para pod ciśnieniem (autoklaw)

para 120°C pod ciśnieniem przez 20 min świetnie sterylizuje, zabija bakterie i przetrwalniki. Można użyć szybkowara.

 

4. Tyndylizacja

Polega na podgrzewaniu do 80-100* przez 30 min przez 3 kolejne dni, w międzyczasie trzymamy naczynie pod przykryciem, w temperaturze pokojowej. Na drugi dzień zabijamy to, co się wykluło z przetrwalników. Trzecie podgrzewanie jest na wszelki wypadek.

 

5. Wyprażanie na sucho

Wymaga przedłużonego ogrzewania (1-2h) w temp. 177°C., uzywana jest głównie do szkła, gdyż "mokre" metody sterylizacji powodują pozostawanie pary na naczyniach. Jeżeli po wyprażeniu przykryjemy naczynie folią aluminiową, pozostanie długo sterylne.

Jeżeli podgrzewamy w piekarniku, można włożyć do niego naczynie żaroodporne z wodą, aby wytworzyć nieco pary, wtedy będziemy mieli coś pośredniego z autoklawizacją.

 

6. Wypalanie w ogniu

Może byc użyte dla niedużych przedmiotów jak chochelka. Wystarczy kilka sekund. Można też spryskać przedmiot alkoholem i podpalić.

 

7. UV

Sterylizuje tylko powierzchnie na które pada, wymaga więc obracania materiału przy naświetlaniu. Czas naświetlania: 10-30 min. Głównie używane do sterylizacji powietrza

 

8. CHEMIA

Przed pracą z piwem warto umyć ręce, najlepiej mydłem przeciwbakteryjnym. Podobnie pierwsze mycie ekwipunku detergentem pomaga w fizycznym usunięciu zanieczyszczeń.

 

- wybielacze chlorowe - czas kontaktu 10-30 min, zabija bakterie i przetrwalniki

- aklohol, najlepiej 70-85%, zabija tylko bakterie

 

Środki chemiczne zostały dobrze opisane w tym artykule:

http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=718127&postcount=85

nie będę się więc nad nimi więcej rozwodził.

 

Ze swojej praktyki polecam roztwór dwutlenku chloru, jest tani, efektywny, szybki i nie wymaga płukania.

 

żródło:

http://www.brewingtechniques.com/library/backissues/issue1.2/raines.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetny wykład teraz już chyba nikt nie będzie miał problemów z dezynfekcją. Któryś z kolegów ( przepraszam nie pamiętam w tej chwili kto) napisał że używa ace. Sprawdziłem to i faktycznie znikają osady ze ścianek butelek. Dotychczas myłem takie butelki myjką zrobioną z gąbki i bardzo dubrze schodziły, ale ace jest lepsze. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites
- wybielacze chlorowe - czas kontaktu 10-30 min, zabija bakterie i przetrwalniki[/i]

Nigdzie nie znalazłem w jakiej proporcji trzeba to rozrobić z wodą.:) Chyba, że używamy czystego Ace...

Share this post


Link to post
Share on other sites
- wybielacze chlorowe - czas kontaktu 10-30 min' date=' zabija bakterie i przetrwalniki[/i']

Nigdzie nie znalazłem w jakiej proporcji trzeba to rozrobić z wodą.:) Chyba, że używamy czystego Ace...

Już odpowiadam,

Do jednej butelki 0,5 L. dozuję dwa, trzy psiknięcia z zaadoptowanego spryskiwacza, czyli w sumie jakiś naparstek :), dopełniam do reszty wodą i tyle. Stężenie jest na tyle "aktywne", że już po kilkunastu sekundach widać "grzybek" drobnej piany na szczycie butelki - elekt czyszczenia ścianek butelki przez chlor. Można tą pianę usunąć dolewając odrobinę wody. Można też ją pozostawić, ale wówczas trzeba przy płukaniu umyć szyjkę paluchem, bo lubi zasychać na szkle.

 

Raf.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja chcę tym sterylizować fermentatory i rury... To muszę cały fermentator napełnić??

Jeżeli chodzi o fermentory, to dozuję jakieś 1/3 szklanki ACE i do pełna wody. Wężyki raczej traktuję wrzątkiem przez parę minut, ponieważ pozostawione w wodzie trochę mętnieją. Można za to do pełnego fermentora wrzucić rurki do rozlewania, gdyż te są wrażliwe na temperaturę. Całość można pozostawić na dobę, a później obficie opłukać ciepłą wodą.

Raf.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie łatwiej i bezpieczniej zastosować środków dostępnych do dezynfekcji powieszchni z przeznaczeniem do powierzchni mających styczność z żywnością a nie ACE?? Mogę się mylić ale ja bym nie zaryzykował; chyba lepiej kupić spirytus rektyfikowany i rozcienczyć go do 70% i przemywać i spryskiwać sprzęt, no to ma też taki plus że nie trzeba spłukiwać wodą

Share this post


Link to post
Share on other sites
...

8. CHEMIA

http://www.browar.biz/forum/showpost.php?p=718127&postcount=85

nie będę się więc nad nimi więcej rozwodził.

...

Ze swojej praktyki polecam roztwór dwutlenku chloru, jest tani, efektywny, szybki i nie wymaga płukania.

Jednak nie znalazłem tam zalecanego stężenia ClO2. Czy możesz podać, jakiego stężenia i czasu kontaktu używasz u siebie? Ja zacząłem testować ClO2 (dzięki za namiar na dystrybutora) i zużywam 1l aktywowanego roztworu 2000ppm na pełen fermentor wody (~35l), ale może to za dużo? Czas kontaktu jest u mnie spory, bo pierwsze co robię to myję fermentor, potem napełniam wodą, dolewam ClO2, dopełniam do menisku wypukłego i przykrywam pokrywką, po czym idę warzyć. Dopiero jak mam gotową brzeczkę opróżniam fermentor z roztworu dezynfekującego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jednak nie znalazłem tam zalecanego stężenia ClO2. Czy możesz podać, jakiego stężenia i czasu kontaktu używasz u siebie?

Najpierw przygotowyje roztwór roboczy: 1l wody + 40ml stężonego ClO2 + 2ml kwasu mlekowego.

 

Do dezynfekcji biorę ok. 300 ml roztworu + 3 litry wody, wlewam do fermentora, wrzucam wężyk, zamykam i potrząsam. Tak zostawiam na parę minut. Pirosiarczyn zostawiałem na pełne 20 min, ten nie waham się krócej - czasem ok. 5 min? Potem przelewam do innego pojemnika, żeby móc przepłukać ręce przed przelewaniem, i fermentora używam od razu, bez płukania. Używam ClO2 dopiero od jakichś 2 miesięcy, tak, że nie wiem na 100%, czy ta procedura wystarcza.

 

Testowo przepłukuję też nim czasem gęstwy roztworem 5ppm, na razie nic złego się z nimi nie stało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, podsumuję:

- stosujesz 1:10 (200ppm), wytrząsanie + kilku(nasto) minutowy kontakt i jak na razie nie obserwujesz problemów;

- ja stosuję ~1:33 (~60ppm), kontakt liczony w godzinach i też nie zgłaszam problemów.

 

Mamy już jakieś widełki obserwacyjne. Twój sposób wydaje się oszczędniejszy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam te wasze wywody i się śmieję z tych wynalazków.Używajcie Chempiro OXI i Pirosiarczyn sodu i załatwi wam wszystko.Używam Chempiro do butelek przez sterylizator a pirosiarczyn do fermentorów i innego sprzętu.100% odkażania.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czytam te wasze wywody i się śmieję z tych wynalazków.

Też byłem zwolennikiem pirosiarczynu, co można znaleźć w innym wątku, ale lubię czasem sprawdzić inne polecane metody. A jeśli jeszcze okazują się tańsze/przyjemniejsze w stosowaniu to je adoptuję. Ale że 'śmiech to zdrowie' to, dziadku, dużo zdrowia w nowym roku ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czytam te wasze wywody i się śmieję z tych wynalazków.Używajcie Chempiro OXI i Pirosiarczyn sodu

Ha, żeby to było takie proste. Pirosiarczyn pozostawia siarczane posmaki w piwie (ja ich nie czuję, ale sensorzy tak), a OXI jest drogie. ClO2 to naprawdę fajny środek, zainteresowałem się nim po testach jakie znalazłem na amerykańskim forum, daje najlepsze i najszybsze rezultaty, nie zostawia posmaków, rozkłada się bez śladu, szeroko używaja go też browary. Trochę jest tylko uciążliwy z tym rozcieńczaniem....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najpierw przygotowyje roztwór roboczy: 1l wody + 40ml stężonego ClO2 + 2ml kwasu mlekowego.

Errata:

zwrócono mi uwagę, że roztwór ma być 1:25 czyli 1 + 24, więc na litr wody będzie ~41.5 ml stężonego ClO2. Co pewnie nie jest specjalnie kluczowe...

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMO:

 

Najlatwiejsza, najtansza i najlatwiej dostepna forma sterylizacji jest zwykly wybielacz chlorowy. (Bleach = 3-6% NaOCl) http://en.wikipedia.org/wiki/Bleach

 

-Do sterylizacji butelek: wypelnij pojemnik ok. 4l. letniej wody, dodaj 150 ml (ok 1/2 szklanki) wybielacza chlorowego, myj tym butelki przez kilka sekund, wyplukaj dokladnie w goracej wodzie. PS: butelki najlepiej jest umyc w zwyklej wodzie zaraz po uzyciu, a sterylizowac przed butelkowaniem.

 

-Do sterylizacji fermentatora - nalej ok 4l. letniej wody, dodaj 150 ml wybielacza chlorowego, zamknij pojemnik, potrzasnij dobrze przez kilka sekund, wyplukaj dokladnie goraca woda.

 

-Do sterylizacji wszyskich innch rzeczy: rurek fermentacyjnych, kapsli, sitka, lejka, gumowych rurek, lyzki do mieszania itp: wypelnij wiadro 20 lit. letniej wody z 250 ml (ok 1 szklanka) wybielacza chlorowego, wrzuc te rzeczy do wiadra na ok 30 sekund, przed uzyciem wyplukaj w goracej wodzie. Trzymaj to wiadro z wybielaczem gotowe do uzytku, w ten sposob mozesz sterylizowac rzeczy ponownie (np. polozysz lejek na nie sterylizowanym stole, chcesz wyplukac rece raz na jakis czas itp).

 

****

 

PS> Przekonalem sie do wybielacza chlorowego podczas ogladania filmu na Discovery, gdzie grupa lekarzy poleciala do Afryki aby badac chorych na ebola, jednej z najbardziej zarazliwych i smiertelnych choroby na swiecie. Zgadnij, czym oni sterylizowali swoje gumowe ubrania ochronne po kontakcie z chorymi? Uzywali wode z wybielaczem chlorowym! Wiec jezeli wybielacz chlorowy jest wystarczajaco dobry aby chronic swiat przed ebola, to chyba jest tez wystarczajaco dobry do sterylizacji naszych fermentatorow i butelek? :)

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites
IMO:

 

Najlatwiejsza, najtansza i najlatwiej dostepna forma sterylizacji jest zwykly wybielacz chlorowy. (Bleach = 3-6% NaOCl) http://en.wikipedia.org/wiki/Bleach

Też jestem gorącym orędownikiem chloru. :) Choć akurat do butelek używam roztworu pirosiarczynu potasu, bo nie trzeba powtórnie płukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam szpitalne tabletki chlorowe. Jedna tabletka daje 40ppm w 25 litrach wody. W sumie uzywam 4 tabletek na 25litrow. Czyli 160ppm. Czas kontaktu okolo 20 minut. PS wiecie jakie jest minimalne wystarczajaco dziajalace stezenie wybielacza chlorowego?

Uzywam tej metody od 4 lat i do tej pory mialem 1 wpadke, ktora zniszczyla mi 2 warki, a zakazenie przenioslem z na gestwie drozdzowej. pozatym ta wpadka byla ponad 3 lata temu :ble:. Wiec chlor dziala i to dziala bardzo dobrze. Tylko to plukanie denerwuje. Woda sie leje ... bo fermentory, opozniej beczki trzeba wysterylizoaci porzadnie wyplukac ,a do tego idzie wody jak cholera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6. Wypalanie w ogniu

Może byc użyte dla niedużych przedmiotów jak chochelka. Wystarczy kilka sekund. Można też spryskać przedmiot alkoholem i podpalić.

Co do spryskania przedmiotu alkoholem i podpalenia to się nie zgodze.

 

Za krótko bedze działał oraz jego szybkie odparowanie jednocześnie chłodzi przedmiot.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio zaczerpnąłem od mapajaka sposób na sterylizację łyżki (np do zbierania gęstwy). Należy ją przez kilka(naście) sekund opalać nad płomieniem gazówki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio zaczerpnąłem od mapajaka sposób na sterylizację łyżki (np do zbierania gęstwy). Należy ją przez kilka(naście) sekund opalać nad płomieniem gazówki.

A ja myje płynem do naczyn a potem zlewam wrzątkiem z czajnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio zaczerpnąłem od mapajaka sposób na sterylizację łyżki (np do zbierania gęstwy). Należy ją przez kilka(naście) sekund opalać nad płomieniem gazówki.

A ja myje płynem do naczyn a potem zlewam wrzątkiem z czajnika.

Też tak robiłem, ale to jest znacznie szybsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio zaczerpnąłem od mapajaka sposób na sterylizację łyżki (np do zbierania gęstwy). Należy ją przez kilka(naście) sekund opalać nad płomieniem gazówki.

Nie bez kozery w laboratorium mikrobiologicznym zawsze stoi palnik... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie bez kozery w laboratorium mikrobiologicznym zawsze stoi palnik... :P

Palnik służy w laboratorium do wyżarzania ezy (którą nagrzewa się do czerwoności). W domowych warunkach nagrzewanie na palnikiem narzędzi kuchennych nie daje gwarancji całkowitego pozbycia się bakterii, bo takie wygrzewanie nad palnikiem musiałoby trwać kilka minut.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.