Skocz do zawartości
Gwynbleidd

BIAB - opis sprzetu oraz modernizacja/zmiana pomyslu

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie,

 

zbieram się i zbieram do opisania swojego sprzętu i o rady dotyczące jego modernizacji czy poprawek aby w końcu wszystko działało jak należy. Niestety uparłem się na początku że będzie to BIAB i chyba tym trochę sobie zepsułem zabawę.

A więc zacznijmy od tego co mam na stanie:

Garnek Hyundai z nierdzewki 2kW z dwoma zaworami na dole. Jeden miał być do pompy cyrkulacyjnej a drugi do hopstoppera, ocieplony karimata i uszczelniony silikonem żeby nic się nie wlało pod ocieplenie.

Hopstopper - jest od kolegi lewatywa, fajnie wykonany polecam post-14618-0-18809900-1473262830_thumb.jpg

Koszyk z siatki nierdzewki również od kolegi lewatywa post-14618-0-06544200-1473262875_thumb.jpg

chłodnica płytowa post-14618-0-01926100-1473262907_thumb.jpg

pompka to ta zwykła z chin plus parę rzeczy które widać na zdjęciach a nie ma sensu już ich opisywać

 

mniej więcej całość wygląda jak na poniższych fotkach:

post-14618-0-27786900-1473263070_thumb.jpgpost-14618-0-31300700-1473263082_thumb.jpgpost-14618-0-84686200-1473263093_thumb.jpgpost-14618-0-67518300-1473263107_thumb.jpgpost-14618-0-79065000-1473263121_thumb.jpgpost-14618-0-42084200-1473263135_thumb.jpgpost-14618-0-97789800-1473263146_thumb.jpgpost-14618-0-42079400-1473263159_thumb.jpgpost-14618-0-41300100-1473263172_thumb.jpgpost-14618-0-16064800-1473263188_thumb.jpgpost-14618-0-73227600-1473263203_thumb.jpgpost-14618-0-54777500-1473263217_thumb.jpgpost-14618-0-05110500-1473263229_thumb.jpgpost-14618-0-62513400-1473263241_thumb.jpgpost-14618-0-75749100-1473263257_thumb.jpgpost-14618-0-95093900-1473263271_thumb.jpgpost-14618-0-99628600-1473263395_thumb.jpg

 

 

Zrobiłem na tym 3 warki lecz nie jestem do końca zadowolony z rezultatu. Każdy następny był trochę lepszy, np dodałem tą białą rurkę które w miarę równomiernie rozprowadza recyrkulującą brzeczkę. Dodałem trochę inne wysładzanie oraz recyrkulowałem trochę brzeczkę przez uniesiony kosz nad garnek, trochę mocniej wypłukało mi cukry.

Problemem jest że pojemność kosza nie jest za duża i na początku zacierania praktycznie nie ma przepływu wody przez ziarno później tak po 5-10 minutach już z tym lepiej i pompa może pracować z pełną mocą ale i tak słód jest troche taki zbity zwłaszcza jak zastosuje około 5kg.

 

Nie wiem dlaczego ale otrzymuję dość małe BLG od zakładanego (uwzględniając już wydajność dość niską, przy użyciu BeerSmith).

 

Miałem też problemy z zatykającym się hopstopperem ale już wiem że trzeba powoli spuszczać cały czas i jest wtedy dużo lepiej a na koniec zmniejszyć przepływ i pilnować aby się nie zapowietrzył.

 

Mam też gotowy zestaw ArdBira i do tej pory czujkę temp wkładałem po prostu z boku gara między koszem a ścianką i ładnie kontrolowało temperaturę. Temperatura akurat jest raczej jednolita aczkolwiek z powodu dużej gęstości w koszu od czasu do czasu tym białym zabełtam a tego chciałem uniknąć.

 

I teraz moje pytanie o wasze rady jak poprawić zacieranie? Jak ulepszyć system?

Moje pomysły są takie aby albo zacierać na dwa razy (pół wiadra, wyjać, póżniej drugie pół i później całośc wysłodzić jeszcze) ew jakieś mieszadło do środka kosza dać aby była lepsza cyrkulacja.

Ostatnim pomysłem który chyba wyjdzie mi najlepiej i do którego się już po mału szykowałem jest wywalenie kosza i zacieranie klasyczne z mieszadłem oraz filtrowanie. Tylko wtedy mam trochę problemów, jak zamontować filtrator aby słód mi na nim nie osiadał i się nie przypalał na dnie? I aby mieszadło o niego nie zahaczało i aby domyślnie był wyjmowalny do gotowania. Drugim moim zmartwieniem jest jak zamontować czujkę temperatury i gdzie, myślałem i myślałem i mało wymyśliłem :)

Czyli by wyglądało to tak że bym wsypywał słód do gara z filtratorem, zacierał, filtrował + wysładzał do fermentora, później opróżnianie i mycie gara na szybko, zmiana filtratora na hopstopper, przelanie/przepompowanie brzeczki z powrotem i gotowanie.

 

Co sądzicie? Wszystkie komentarze mile widziane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Nie wiem dlaczego ale otrzymuję dość małe BLG od zakładanego

BIAB niestety cechuje sie niską wydajnością, ale patrząc na Twoje zdjęcia mam wrażenie jakbyś w ogóle słodu nie śrutował :(

 

 

jest troche taki zbity zwłaszcza jak zastosuje około 5kg.

a to wg mnie już jest "marnowanie" przestrzeni. Zacierając w lidlu z mieszadłem jestem w stanie spokojnie zatrzeć zasyp do ok 9,5kg słodów.

Lidl V2.0 z przeniesionym czujnikiem temp. "na drucie" do wnętrza gara + mieszadło + sraczrurka i na wydajność nie mogę narzekać.

0k. 90-92% przy normalnych piwach i min 80-85% przy mocarzach, a zacieram na ok 28-29l brzeczki. (gotowanie w osobnym garze)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słód jest śrutowany w sklepie piwowarskim, jest tak samo ześrutowany jak ten co kiedyś zamawiałem z homebeer.pl więc powinno być ok, raczej nie wiążę z tym problemu, może tak tylko widać jak namoknie? Co do wydajności BIAB to wiem że jest mniejsza ale nie 55-60%. Zresztą na zagranicznym forum chłopaki spokojnie dorównują klasycznemu zacieraniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam podobny system i nie zauważyłem żadnego spadku wydajności w porównaniu z garem, wiadrem i wężykiem.

 

Warto raz na 15/20 minut dobrze zamieszać zacier. Tego nie niestety nie unikniesz. Można pokombinować też z montowaniem mieszadła w koszu.

Nie widzę też nic na temat wysładzania. Wysładzasz gorącą wodą, czy zacierasz od razu w pełnej objętości?

Bez wysładzania wydajność będzie niska. Bo w młócie będzie uwięzione kilka litrów brzeczki o BLG takim samym jak brzeczka przednia.

 

Co do sondy to najlepiej umieścić ją zaraz pod koszem. Przepływ spowoduje, że temperatura zacieru dość szybko się unormuje. A unikniesz przypadku, kiedy brzeczka będzie ci się gotować pod zacierem.

Sam kosz warto mieć dopasowany do rozmiaru garnka. Masz spore przerwy między koszem a ścianką garnką. Przez co zacier jest znacznie gęstszy niż przy zacieraniu w garze bez kosza. To też negatywnie wpływa na wydajność.

Edytowane przez hills

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobrze zauważył kolega hills jak wysładzasz ?   czy tak jak w tradycyjnym garze czy stawiasz kosz na ruszcie jak na zdjęciach i czekasz jak obcieknie czy jaszcze przelewasz kosz gorąca wodą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc za pierwszym razem po prostu polewałem kosz gorącą wodą stojący na ruszcie nad garem, drugim razem spróbowałem trochę zawrócić brzeczkę przec jakis czas tak jak pisalem i przelewać po mału przez to młóto i pózniej znów wysładzanie jak w pierwszym przypadku. Polewam woda równomiernie i powoli także powinno być ok.

 

Przerwa między koszem a ścianką wynikała z maksymalnego wymiaru jaki kolega lewatywa mógł zrobić niestety i faktycznie jest tam trochę wolnej przestrzeni ale nie strasznie dużo ale 5kg (5.5 może) to chyba max ile wlezie aby cokolwiek cyrkulowało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spróbuj wysładzać na raty. Przy tej metodzie miałem największa wydajność, wada to wydłużenie czasu wysładzania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie co prawda Grainfather, ale problemy były podobne tzn. kiepska transmisja brzeczki przez słód. Za namową Kolegi z forum zamówiłem śrutownik walcowy (też Kolegi z forum) i zacząłem śrutować na mokro uzyskując ładną łuskę oraz rozdrobnione (nie zmączone) bielmo. Dzięki temu przepływ brzeczki jest bardzo szybki i znacznie poprawiła mi się wydajność. Największym problemem jest wysładzanie. Żeby zwolnić trochę przepływ wody przez słód mocno uciskam od góry sitem i woda znacznie wolniej się przesącza zwiększając wydajność. Ostatnia wydajność (całkowita), to 72% ale myślę, że jak trochę pocwiczę, to coś jeszcze podskoczy.

 

Wysłano z Commodore 64

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spróbuj wysładzać na raty. Przy tej metodzie miałem największa wydajność, wada to wydłużenie czasu wysładzania.

 

tzn jak na raty? Polewales, czekales i polewales jeszcze raz? Ja tak w sumie robie, tam na jednym zdjeciu jest taka rurka biala polozona w poprzek i wlasnie nia tez wysladzam tak po malutku i dodatkowo zmieniajac jej pozycje co jakis czas aby wszstko bylo nasaczone i sobie delikatnie splywa dolem do gara. Tak naprawde to do BIABa duzo ludzi nie stosuje wysladzania nawet. Ja kiedys robilem w worku i mialem lepsza wydajnosc niz teraz, ale fakt ze worek byl na calej objetosci prawie i to byly jedne w pierwszych warek takze stresowalem sie ze cos sie stanie i mieszalem praktycznie caly czas to w worku :)

 

U mnie co prawda Grainfather, ale problemy były podobne tzn. kiepska transmisja brzeczki przez słód. Za namową Kolegi z forum zamówiłem śrutownik walcowy (też Kolegi z forum) i zacząłem śrutować na mokro uzyskując ładną łuskę oraz rozdrobnione (nie zmączone) bielmo. Dzięki temu przepływ brzeczki jest bardzo szybki i znacznie poprawiła mi się wydajność. Największym problemem jest wysładzanie. Żeby zwolnić trochę przepływ wody przez słód mocno uciskam od góry sitem i woda znacznie wolniej się przesącza zwiększając wydajność. Ostatnia wydajność (całkowita), to 72% ale myślę, że jak trochę pocwiczę, to coś jeszcze podskoczy.

 

Wysłano z Commodore 64

 

Takich mozliwosci nie mam ale moge poprosic o mocniejsze zmielenie.

 

 

Co do czujki temp myslalem zeby wlozyc ja gdzies w obieg pompy wtedy temperatura idealna by leciala z dolu na gore i chyba by bylo ok.

 

W dalszym ciagu zastanawiam sie nad tradycyjna metoda bo wydaje mi sie ze bedzie latwiej, aczkolwiek dluzej ale tez i uzyskam lepsza wydajnosc plus wiekszy wsad.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam,

 

Zastanawiam się właśnie nad zakupem tego modelu pasteryzatora - Hyundai 200 SS.

Czy możesz udzielić mi informacji drogi Gwynbleiddzie na temat tego w jakim czasie doprowadza on wodę do wrzenia (powiedzmy 20 L, lub wg uznania).

 

Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

az takich dokladnych informacji nie mam i ja akurat leje dosc goraca wode z kranu bo mam za darmo, ale z garnuszka jestem bardzo zadowolony i ladnie wspolpracuje ze sterownikiem. Dobrze go tez ocieplilem co dalo sporo w sumie w utrzymaniu temperatury ktora prawie wcale nie spada. Wyciecie otworu troche mi zajelo ale dalo rade :)

Edytowane przez Gwynbleidd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysładzanie na raty, to nic innego jak spuszczenie brzeczki , wlanie określonej ilości wody, mieszanie, ułożenie złoża i ponowne spuszczenie itd. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hmm to troche sie to mija z celem BIAB, juz moze wtedy lepiej normalnie bez wiadra w srodku. Jedyny minus to ze trzeba posprzatac w srodku w garze wtedy a nie tylko wyjac wiaderko i gotowac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich warzelników.

 

Jestem jeszcze bez doświadczenia (kompletuje sprzęt). Spodobała mi się metoda warzenia zastosowana w Grainfather i taki też widzę skonstruowany BIAB u kolegi Gwynbleidd.

 

Wydaje mi się, że domyślam się powodu słabego wysładzania.

 

Może to być spowodowane koszem na słód, a konkretnie jego ściankami wykonanymi z siatki. Woda jak wiadomo poszukuje najłatwiejszej drogi, więc według mnie omija słód zgromadzony na dnie. Spływa bokami, a na środku dna tworzy się stożek całkowicie omijany przez wodę.

 

Sugeruję aby te boki były lite, jak jest w sprzęcie komercyjnym.

 

Na potrzeby mojego sprzętu kupiłem wczoraj w Auchan garnek ze stali nierdzewnej. Taka cienizna co się do gotowania nie nadaje nic a nic. Ale jako pojemnik na słód idealny. A cena też dobra, bo jedyne 28 zeta. Planuję zrobić nacięcia cienkim flexem na dnie, oraz przyciąć przykrywkę aby wchodziła do środka. Na przykrywkę też dam nacięcia, taM są wytłoczenia, więc można zrobić tak, aby woda kapała równomiernie. Rant przykrywki zabezpieczę rozciętą rurką silikonową i wtedy słód będzie dociśnięty. Jak to wszystko wyląduje w kedze, to woda powinna spływać równomiernie przez całość.

 

Jak będę miał coś wykonane to opiszę i podzielę się doświadczeniami z pierwszej Warki, na dziś dużo czytam :)

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gwynbleidd świetna robota . Tak trzymać.

Wystartowałem niedawno z podobnym projektem :)

 

Właśnie w ten weekend miałem 'rozruch'. Wydajność wyszła mi około 70%.

Przy czym nie wysładzałem. Czekałem, aż ocieknie , później trochę ściskałem worek.

 

Czytałem poradniki osób, które osiągają większe wydajności często w poradach przewija się:

-mieszanie co jakiś czas

-drobniejsze śrutowanie

-ściskanie ziarna.

 

Może zrób sobie coś a'la praskę do swojego sprzętu . Można podpatrzeć w systemie Brewboss, coś takiego używają.

post-14995-0-69855900-1474393750_thumb.jpeg

Edytowane przez wojtek83

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam po długiej przerwie.

 

Czas w końcu na modyfikacje ulepszającą pracę mojego sprzętu. Nie miałem wcześniej zbytnio rozbudować więc parę razy robiłem na tym co mam i raz zamieniłem kosz na worek BIAB niestety nie jest to super rozwiązanie.

 

Teraz mam parę pomysłów znów.

1. Całość sprzedać (raczej w Norwegii bez problemu dam radę, nawet po kosztach zakupu) i kupić RoboBrew od Czechów (wydaje mi się póki co najlepszym chińskim automatem).

2. Przerobić na klasyka, dać filtrator ze sprężyny na dnie dookoła, mieszadło i dalej wiadomo.

3. Dać nowy kosz, większy tak aby praktycznie był pod same ścianki plus ew jakieś małe mieszadło? Choć może nie ma sensu (co 20 min mogę łychą zamieszać).

 

Dodatkowo ostatnio miałem obawy że mając hopstoper pod koszem podczas zacierania temperatura była w niektórych miejscach na dnie dużo większa z uwagi na to że hopstoper blokował przepływm wody zaciąganej przez pompkę drugim zaworem. Czy tak się mogło zdarzyć czy raczej temperatura tam na dole powinna być równomiernie rozłożona?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do klasycznej metody (nigdy wcześniej nie miałem z nią styczności) to zyskujemy jak rozumiem wydajność większą niż grainfathery, BIABy itd? Wykorzystujemy pełna objętość gara oraz mieszadlo. Minusem jest czas? Czas na filtracja I później mycie kociolka przed gotowaniem. I właśnie czy tutaj brzeczka jak stygnie czekając na gotowanie jest okej? Mycia za dużo więcej nie ma, tylko co wywalić slod I przemyć garnek. Nie wiem skąd się bierze że BIAB jest dużo lepszy, szybszy, dużo mniej mycia itd? Z tego co widzę u nas na forum za dużo się nie stosuje tej metody natomiast u Amerykanów czy w Australii to spora część piwowarów to właśnie BIAB I pochodne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oszczędność czasu masz właśnie na wysladzaniu i braku mycia. Dodatkowo dochodzi parę minut do przodu w związku z tym, że od razu zaczynasz gotować brzeczke po wysladzaniu, a jak przelejesz to tracisz temperaturę.
Też mam podobna konstrukcje - ale kosz zacierny jest zrobiony z fermentora biowin w którym wywiercilem ponad 1000 dziurek wiertłem 2mm.
Ja dodatkowo utrzymuje temperaturę 2 garnku przy pomocy stc1000.
Cały czas uczę się swojego sprzętu. Jak na razie wydajność bardzo słaba - ale rośnie z warki na warke. Zauważyłem że gdy na początku się miesza zacier co paręnaście minut to wydajność rośnie. Na ostatnie 30 min zacierania już nie ruszam i ten czas wystarczy aby brzeczka była klarowna przed gotowaniem. Z wysładzaniem też jest różnie. Przeważnie jak wysladzam to woda bardzo szybko przelatuje - raz za to miałem że złoże ładnie się ułożyło i leciało powoli ok 1l na minutę. Wtedy też miałem najlepsza wydajność.

Wysłane z mojego A0001 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK decyzja padła na klasyczną metodę jako że aż tak często nie warzę nawet dodatkowa godzinka mi nie robi dużej różnicy.

Tylko teraz nie wiem jak to zrobić, będę miał mieszadło ale czy lepiej jest filtrować od razu w garze, zlać do fermentora, wyczyścić gar i przelać do gotowania, czy lepiej filtrować w fermentorze zlewając całość z gara do fermentora?

 

W sumie w czasie jak przemyje gar po zacieraniu przy drugiej opcji złoże mi się ułoży i będę mógł od razu rozpocząć filtrację?

Jak myślicie? Do filtrowania kupuje taką sprężynkę http://piwoszarnia.pl/filtrator-do-piwa-typu-owalny-p-864.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Gwynbleidd napisał:

OK decyzja padła na klasyczną metodę jako że aż tak często nie warzę nawet dodatkowa godzinka mi nie robi dużej różnicy.

Tylko teraz nie wiem jak to zrobić, będę miał mieszadło ale czy lepiej jest filtrować od razu w garze, zlać do fermentora, wyczyścić gar i przelać do gotowania, czy lepiej filtrować w fermentorze zlewając całość z gara do fermentora?

 

W sumie w czasie jak przemyje gar po zacieraniu przy drugiej opcji złoże mi się ułoży i będę mógł od razu rozpocząć filtrację?

Jak myślicie? Do filtrowania kupuje taką sprężynkę http://piwoszarnia.pl/filtrator-do-piwa-typu-owalny-p-864.html

Ja posiadam taką http://piwoszarnia.pl/filtrator-do-piwa-typu-cztery-ramiona-p-865.html 
Od dwóch lat jej używam, pomagał w wysładzaniu pszenicy i żyta i szło bez problemów, ja jestem bardzo zadowolony... polecam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój sraczwęzyk ma staż pracy z 4 razy dłuższy i nadal niezawodny przy wysładzaniu pszenicy i żyta :naughty:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, bajker napisał:

Ja posiadam taką http://piwoszarnia.pl/filtrator-do-piwa-typu-cztery-ramiona-p-865.html 
Od dwóch lat jej używam, pomagał w wysładzaniu pszenicy i żyta i szło bez problemów, ja jestem bardzo zadowolony... polecam.

No tak tylko do gara takiego już nie włoże bo mi w mieszadlo wpadnie I się przypali, tylko dookoła gara więc ten co pokazałem najlepiej by się sprawdził. No chyba że zrobię tak jak pisałem w drugiej opcji że całość zacieru bede przelewał do fermentora na filtracje. Właśnie nie wiem która metode wybrać, filtracja w garze od razu po zacieraniu czy przenieść całość do fermentora na filtracje. 

 

38 minut temu, mateos napisał:

Mój sraczwęzyk ma staż pracy z 4 razy dłuższy i nadal niezawodny przy wysładzaniu pszenicy i żyta :naughty:.

Sracz wężyk mi mieszadlo wplącze jak będę filtrować w garze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możesz do klasycznego sraczwężyka wsadzić drut, to go usztywni i spowoduje że będzie układał się jak chcesz na dnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, mateos napisał:

Mój sraczwęzyk ma staż pracy z 4 razy dłuższy i nadal niezawodny przy wysładzaniu pszenicy i żyta :naughty:.

Mój też pewnie by miał taki staż i też mnie nie zawodził, ale pewnego dnia zginął bez wieści i do dziś się nie odnalazł.

Jako że takie rzeczy dzieją się  zawsze w trakcie zacierania/warzenia a Piwoszarnie mam praktycznie pod nosem, więc bardzo szybko wszedłem, drogą kupna w stan posiadania nowego filtratora  ;-)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, grzans napisał:

Możesz do klasycznego sraczwężyka wsadzić drut, to go usztywni i spowoduje że będzie układał się jak chcesz na dnie. 

Niby można, ale skoro nie mam żadnego to już lepiej chyba kupić taki sprężynowy bez kombinowania będzie dobry. Pare groszy droższy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×