Jump to content

Pierwsze mycie butelek - coś się do szkła przykleiło i nie chce zejść


socek
 Share

Recommended Posts

Mam 40 butelek. Niestety na większości po umyciu w płynie do mycia naczyń i tak zostaję coś na szkle. Rozumiem, że muszę się tego pozbyć, ale jak? Wystarczy potraktować to środkiem odkażającym i po sprawie (samo zejdzie po wypłukaniu), czy trzeba coś "ciekawszego" zrobić?

 

A przy okazji: czy zamiast rozlewać do butelek, mogę zostawić piwo z fermentatorze na leżakowaniu (bo nie jestem w stanie rozlać do butelek), czy muszę to przelać do butelek, bo inaczej się nie zrobi lub zepsuje?

Link to comment
Share on other sites

O myciu butelek jest kilka wątków wystarczy użyć szukajki :( ja osobiście do mycia butelek używam wiertarki z osadzoną w głowicy szczotką działa piorunująco.

Na początku przygody z domowym piwowarstwem leżakowanie tylko i wyłącznie w butelkach bo wtedy piwko nagazuje się.

Edited by szamankfc
Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Podstawa to przepłukać ciepłą wodą butelki tuż po wypiciu zawartości i odstawienie do kontenera szyjką w dół. Warto się nauczyć tego nawyku. Wtedy nie ma problemu z myciem - wstawiam kontenery do wanny, psiknę pirosiarczynem sodu parę razy do każdej butelki (taki spryskiwacz jak na kwiatki), po 5 min. przelecę słuchawką od prysznica i wyleję wodę. Operacja zajmuje to zaledwie kilka minut. Rezultat zrobiłem ok 20 warek - żadnej infekcji.

 

Pozdrawiam Piwowarów Domowych

Arek

Link to comment
Share on other sites

Na 99% upierdliwego syfu pomoże kret do rur najlepiej wersja w żelu bo łatwiej dozować, odrobinka do butelki trochę h2o i po parunastu minutach są jak nowe....tylko pamiętaj o tym by dokładnie je wypłukać :)

Link to comment
Share on other sites

pierwsze słyszę żeby ktoś chciał w mikrofalówce sterylizować butelki :smilies:

Chyba' date=' że dla niemowlaka :/[/quote']

no wiadomo, że chodzi mi o butelki po piwie :(

 

i tu się pojawia zagwostka :) po 1 wkładać na leżąco bo na stojąco się nie zmieści i ile ją tam trzymać i na jakiej mocy

przypuszczam, że ja szybko bym się zniechęcił :/

Link to comment
Share on other sites

Wyczytałem gdzieś że można też sterylizować butelki w kuchence mikrofalowej. Czy ma ktoś jakieś doświadczenie w tej kwestii?

Pisałem o tym tutaj:http://www.piwo.org/forum/viewtopic.php?pid=77069#p77069

Moim zdaniem strata czasu.

Link to comment
Share on other sites

  • 9 months later...

Witam serdecznie

 

wczoraj zostałem obdarowany ilością około 40 butelek, niestety okazało się że są ślady pleśni na dnie.

 

Do tej pory jak miałem butelki z pleśnią to wymieniałem w zaprzyjaźnionym sklepie :)

 

Ale z racji ilości szkoda było wyrzucić, a i do sklepu nie po drodze mam w tym tygodniu, kupiłem Kret w granulkach, okulary i rękawiczki z piwnicy.

 

Zasypałem przez lejek trochę granulek do każdej butelki, wrzątek z czajnika(uwaga, trzeba trzymać lejek w ręku, żeby powietrze i inne gazy miały jak uchodzić z butelki).

 

Generalnie po 10 minutach wszystko się porozpuszczało , poodchodziło z dna itp, wystarczyło zlać, wypłukać , butelki jak nowe .

 

 

 

Pozostaje jeszcze wymienić termik w garnku i warzenie w najbliższą sobotę :)

 

 

Ale potwierdzam Kret jest super, warunek to dobre wypłukanie

 

 

 

Pozdrawiam Piotr

Link to comment
Share on other sites

A ja mam inną metodę, sporo prostszą moim zdaniem:

 

1. Nalewam do takich butelek wrzątku (do wysokości 2-3 cm) i zostawiam na kilka minut.

2. Dokładnie szoruję zwyczajną szczotą do butelek i płynem do mycia naczyń. Po wypłukaniu zaglądam do butelki pod światło i sprawdzam, czy się domyła - jeżeli nie, to szoruję dalej, ale zazwyczaj nie mam takiej potrzeby. Wcześniejsze zlanie wrzątkiem znacznie ułatwia sprawę.

3. Na koniec dezynfekuję OXI.

 

Przez moje ręce przewinęła się masa butelek "po kolegach" z osadami pleśni na dnie, czasem całkiem pokaźnymi i stosując tą metodę jeszcze nie odnotowałem kwasa

Link to comment
Share on other sites

najlepiej po wypiciu od razu przepłukać butelki. Tez miałem problem z "grzybami" i niektóre nawet z butelek wychodziły :smilies: teraz po przepłukaniu i umyciu chwile przed rozlewem nie ma problemu z wyszorowaniem i nic nie rośnie w nich ani nie przykleja się do ścianek.

Link to comment
Share on other sites

Ja moje butelki użytkuje od kilku lat. Niestety co jakiś czas zbiera się nalot (widoczny na suchych butelkach), którego nie da się wypłukać. Usuwam go używając albo lekkiego odczynu ługu sodowego, albo ostatnio używam OXI i po jakiś dobrych 10 minutach po osadzie nie ma śladu.

Link to comment
Share on other sites

Ja do tej pory przepłukiwałem tylko butelki po wypiciu. Ostatnio zacząłem spożywać piwo na drożdżach US-05 i każda butelka ma wewnątrz widoczny nalot na ściankach którego nie da się wypłukać, trzeba wyszorować. Ciekawi mnie czy to kwestia tych drożdży czy innego czynnika. W każdym bądź razie wniosek taki, że nie zawsze wystarczy tylko przepłukać .

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.