Jump to content

Drożdże Conan


stjimmyjos
 Share

Recommended Posts

 

 

Na tyle duża że warto dopłacać 5x?

Moim zdaniem warto. US-05 w dolnym zakresie temperatur są neutralne, niewiele dają od siebie do piwa. Conany wręcz przeciwnie - to drożdże z charakterem i dodają sporo smaków i aromatów, przy czym bardzo dobrze grają one z chmielem.  

Link to comment
Share on other sites

 

Ja parę piw na Conanach popełniłem i wyszły bardzo fajne. Różnica w stosunku do US-05 znacząca. Dużo fajniejszy profil i lepiej odfermentowały.

Na tyle duża że warto dopłacać 5x? Jak z metnoscia piwa? Skąd pozyskales drożdże?

 

Drożdże dostałem grzecznościowo. Nie kupowałem, ale myślę że warto dopłacić i zrobić kilka warek na nich. Dają bardzo fajny profil i super grają z chmielami. Flokulacja też na dobrym poziomie. Piwa prawie wszystkie miałem przejrzyste.

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ja parę piw na Conanach popełniłem i wyszły bardzo fajne. Różnica w stosunku do US-05 znacząca. Dużo fajniejszy profil i lepiej odfermentowały.

Na tyle duża że warto dopłacać 5x? Jak z metnoscia piwa? Skąd pozyskales drożdże?

 

Drożdże dostałem grzecznościowo. Nie kupowałem, ale myślę że warto dopłacić i zrobić kilka warek na nich. Dają bardzo fajny profil i super grają z chmielami. Flokulacja też na dobrym poziomie. Piwa prawie wszystkie miałem przejrzyste.

 

A jak z użyciem gęstwy? Robią jakieś problemy jeżeli chodzi o profil aromatyczny? Jakie temperatury fermentacji stosowałeś?

Link to comment
Share on other sites

 

 

Ja parę piw na Conanach popełniłem

 

jedno pytanie, dlaczego prawie wszyscy mówią o swoich piwach, że je "popełnili". Dla mnie ten czasownik bardziej pasuje do popełniać błąd i ma dla mnie subtelny pejoratywny wydźwięk. To jakaś moda której nie załapałem? Oczywiście pytam grzecznie, żadnej pretensji.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Też parę piw na nich robiłem i byłem bardzo zadowolony z rezultatów. Nie kupowałem co prawda paczki, bo wtedy chyba nawet jeszcze nie były dostępne w Polsce, ale z pomocą kolegi Artura opróżniłem 4 puszki Heady Toppera, a osady zlałem do startera. Finalnie miałem 4 słoiki pięknej gęstwy. Polecam ten sposób, bo jednak wydawać prawie 50 zeta na paczkę drożdży to trochę słaba perspektywa jak dla mnie.

Link to comment
Share on other sites

Też parę piw na nich robiłem i byłem bardzo zadowolony z rezultatów. Nie kupowałem co prawda paczki, bo wtedy chyba nawet jeszcze nie były dostępne w Polsce, ale z pomocą kolegi Artura opróżniłem 4 puszki Heady Toppera, a osady zlałem do startera. Finalnie miałem 4 słoiki pięknej gęstwy. Polecam ten sposób, bo jednak wydawać prawie 50 zeta na paczkę drożdży to trochę słaba perspektywa jak dla mnie.

 

Nie kupisz Heady Toppera po 11,50 zł (46 zł / 4), więc jednak kupno paczki drożdży po 46 zł, to nie jest aż tak słaba perspektywa.

Jeśli jednak masz dojście do HT, to daj znać ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie kupisz Heady Toppera po 11,50 zł (46 zł / 4), więc jednak kupno paczki drożdży po 46 zł, to nie jest aż tak słaba perspektywa.

Przede wszystkim napijesz się świetnego piwa - drożdże przy tej metodzie to tylko dodatkowy zysk.

 

Tak więc pozostaje tylko ubrać buty, kurtkę i lecieć do najbliższego sklepu po czteropak Heady Toppera. Pewnie trzeba będzie zrobić kilka kanapek na drogę.

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie odnośnie tych drożdży, czy koledzy próbowali coś innego na nich zrobić niż wariacje na temat IPA?

Bo myślałem o zrobieniu  na tych drożdżach serii APA, IPA, IIPA i American Barley Wine. 

I o ile pierwsze 3 powinny wyjść bardzo dobrze to teraz mam wątpliwości co do ABW. 

Czy ktoś próbował?

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Trochę wniosków po pierwszym użyciu:

- zacierać wytrawnie

- potrafią się "zatrzymać" przy końcówce, w związku z tym cierpliwości i podnieść temperaturę tuż po rozpoczęciu burzliwej(2-3 doba od pierwszych objawów) tak by zeżarły jak najwięcej, nie zadawać za nisko, dla poprawienia odfermentowania dodać cukru(~5%).

-  nawet po ustaniu objawów przetrzymać jeszcze z tydzień, przy przelewaniu na cichą wstrzymać się z chmieleniem na zimno i cichą prowadzić przynajmniej w dolnym zakresie pracy szczepu(nie wychaładzać niżej, i tak się wyklarują, w trakcie przelewani jeśli dostana trochę tlenu to mogą jeszcze dojeść).

 

Mnie przestrzegano przed bagatelizowaniem kapryśności tych drożdży :P o ile fermentacja burzliwa przebiegła dobrze, mimo dość wysokich temperatur(20-21) obeszło się bez fuzli czy innych niechcianych dodatków, tak niestety z 19,6 zeszło do 5 i tak się zatrzymało, fermentację cichą prowadziłem za nisko(16-17) nic nie dofermentowało, w smaku jest za słodko i na bank dożarło by w butelkach po dodaniu surowca refermentacji, jeszcze próbuję jakoś tam ratować to piwo ale wiadomo że nie będzie z tego rewelki.

 

Inna bajka że też spier.... chmielenie na zimno :)

Tak czy inaczej są to świetne drożdże do chmielowych piw, uwydatniają profil chmielowy i podbijają soczystoś piwa, pod warunkiem że przyłożymy się do pełnego i prawidłowego odfermentowania.

Link to comment
Share on other sites

Trochę wniosków po pierwszym użyciu:

- zacierać wytrawnie

- potrafią się "zatrzymać" przy końcówce, w związku z tym cierpliwości i podnieść temperaturę tuż po rozpoczęciu burzliwej(2-3 doba od pierwszych objawów) tak by zeżarły jak najwięcej, nie zadawać za nisko, dla poprawienia odfermentowania dodać cukru(~5%).

-  nawet po ustaniu objawów przetrzymać jeszcze z tydzień, przy przelewaniu na cichą wstrzymać się z chmieleniem na zimno i cichą prowadzić przynajmniej w dolnym zakresie pracy szczepu(nie wychaładzać niżej, i tak się wyklarują, w trakcie przelewani jeśli dostana trochę tlenu to mogą jeszcze dojeść).

 

Mnie przestrzegano przed bagatelizowaniem kapryśności tych drożdży :P o ile fermentacja burzliwa przebiegła dobrze, mimo dość wysokich temperatur(20-21) obeszło się bez fuzli czy innych niechcianych dodatków, tak niestety z 19,6 zeszło do 5 i tak się zatrzymało, fermentację cichą prowadziłem za nisko(16-17) nic nie dofermentowało, w smaku jest za słodko i na bank dożarło by w butelkach po dodaniu surowca refermentacji, jeszcze próbuję jakoś tam ratować to piwo ale wiadomo że nie będzie z tego rewelki.

 

Inna bajka że też spier.... chmielenie na zimno :)

 

Tak czy inaczej są to świetne drożdże do chmielowych piw, uwydatniają profil chmielowy i podbijają soczystoś piwa, pod warunkiem że przyłożymy się do pełnego i prawidłowego odfermentowania.

 

74% odfermentowania brzmi całkiem sensownie, z tego co mi mówiono one nie schodzą zbyt nisko. Spodziewałem się z planowanych 15,5 BLG zejścia do -> 4,5, może 4 BLG. 

Link to comment
Share on other sites

Sam producent podaje OD 77%, to mało sensowne, po za tym w smaku miałem zbyt słodko, wania mi to granatami :). Tak czy inaczej sam mam zamiar poprawić fermentację dodatkiem cukru i przeciągnięciem fermentacji.

No i chcę zobaczyć jak w pierwszym pokoleniu będą fermentowały, ja miałem gęstwę zdaje się drugiego czy trzeciego pokolenia

Edited by b.dawid
Link to comment
Share on other sites

Mam w planie uwarzyć za tydzień warkę PA około 12-13blg rozlać ją do dwóch fermentorów i w jednym fermentować na US-05 a w drugim właśnie na Vermont Ale. Obie warki będą stały w tych samych warunkach i zobaczą jak wyjdzie porównanie. I postaram się opisać co wyszło. 

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mi drożdże odfermentowały z 16blg do 3 blg, czyli naprawdę fajne.Fermentacje zaczynałem na 18 i skończyłem na 19,5C. Trzymałem je w wiadrze 4 tygodnie. Drożdże wnoszą swój charakterystyczny  smaczek. Ogólnie będę wracał do nich napewno. 

Edited by ras1313
Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...
  • 7 months later...
11 godzin temu, Fekaliusz napisał:

Odfermentowalo w temp 18°c z 13°Blg do 4.

A jaki szczep dokładnie? Ostatnio zrobiłem 3 warki na A04 Barbarian z Imperial Yeast. IMO są dosyć trudne w obyciu i nie wyczułem ich pomimo tych trzech warek. Pierwsza warka wyszła najlepiej, startowałem w 16* i stopniowo do 20*. W drugiej fermentowałem podobnie, zatrzymały się na ok 5blg a po 3-4 tygodniach piwa po zabutelkowaniu były już przegazowane delikatnie. W ostatniej warce po tygodniu w ok 18°C puściłem je swobodnie do 22-23°C i wraz zatrzymały się na 5blg. Nie miałem zamiaru robic cichej ale przelałem z nadzieją że może jeszcze coś dojedzą. Po 4 tygodniach piwo już jest przegazowane bardzo. Wydaje mi się, że trzeba wyczuć moment kiedy zwalniają na burzliwej i wtedy podnieść im temperaturę. 

Edited by buk0
Link to comment
Share on other sites

Vermont Ale aka Conany z The Yeast Bay. Była to pierwsza Warka na tych drożdżach więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Mam ich kilka fioleczek to postaram się pisać relacje. Ogólnie zapach i smak bardzo przyjemny owocowy tylko te odfermentowanie w okolicach 4-5. A trzymałem je 2 tygodnie na burzliwej.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.