Jump to content
VeryBerry

"chemiczny" smak piwa

Recommended Posts

Witam. Coś ostatnio źle się dzieje z moimi warkami. Po dłuższej przerwie w pierwszym piwie miałem jakiś błąd w zacieraniu i nie zeszło tak nisko jak miało zejść. Drugie piwo ala "kolsch" szło do pewnego momentu bardzo dobrze. Wydajność ponad 80%, próba jodowa negatywna, wszystkie surowce świeżutkie. 

 

Dzisiaj (po 9dniach fermentacji) postanowiłem sprawdzić jakie odfermentowanie mam w piwie i wyszło ono na poziomie 65% (co przy zastosowanych drożdżach nie wygląda źle). Wracając do tematu - po otwarciu fermentatora już poczułem dziwny zapach "chemii". Pobrałem specjalnie większą próbkę żeby spróbować piwa i smakuje niestety tak jak pachmie - jakbym wyszedł z chemicznego sklepu- piwo jest "okrutne" w smaku. 

 

Fermentacja ruszyła po 24h. Zadanie drożdży było opóźnione i nastąpiło po około 6h od przelania do fermentatora (brzeczka musiała się dochłodzić). Wszystko przebiegało prawidłowo (z rury wydobywał się zapach fajnych aromatów chmielowych podczas burzliwej). Piwko wygląda zdrowo, lekka pianka, trochę osadu drożdżowego - nic "ogranoleptycznie" nie wskazuje na zakażenie. 

 

Macie jakieś pomysły co mogło się wydarzyć ? wątpię że aromaty chmielowe mogą być tak dziwne

 

info:

drożdże scottish ale 1728 - zebrana gęstwa

zasyp: pilzneński, monachijski i trochę płatków pszenicznych

chmiele: Perle, Kazbek, Berbe Rouge

 

fermentacja w trochę wysokiej temperaturze (w pomieszczeniu 22stC, temperatura brzeczki 24-25stC)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja bym obstawiał że to aldehyd wyczuwasz, a odnośnie niskiego odfermentowania to może termometr (kwestia temp zacierania) albo balingometr Ci padł, lub to jeszcze nie koniec fermentacji.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Chemiczny" to w zasadzie może być wszystko. Od octanu etylu (rozpuszczalnik, zmywacz do paznokci) co przy tych temperaturach nie było by niczym dziwnym, przez aldehyd octowy (farba emulsyjna, zielone jabłko), po chlorofenol (apteka, bandaże, dentysta) który wskazywałby na infekcję. Musisz bardziej sprecyzować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

niskie odfermentowanie nie jest problemem - wg specyfikacji odfermentowują od 69-73%, wiec zeszły niedaleko dolnej granicy. Termometr jest dobry - kupiłem drugi i warzyłem dwoma na raz - pokazywały "mniej-wiece" te same parametry. Odczyt końcowego BLG też jest dobry - używam refraktometru. Kalibracja jest ok.

 

 

 

chlorofenol (apteka, bandaże, dentysta)

niestety wygląda, że to jest właśnie to. Poprosiłem brata żeby spróbował  te moje wypociny i pierwsze co mu przyszło do głowy to bandaż. Smak bandaża/apteki jest tak intensywny że trudno to w ogóle przełknąć...

 

 dezynfekuje tylko OXI, wiec nie wzięło się to zapewne od środków dezynfekcyjnych.

 

Zastanawiam się tylko gdzie mogłem to złapać, bo infekcja poszła na oba osobne fermentatory. Gęstwa nie wykazywała jakiś znamiom skażenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czeka cię zabawa z NaOH. Miałem to samo co ty. Po umyciu całego sprzętu soda kaustyczna piwo znowu smakuje poprawnie.

Edited by redlum

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

dezynfekuje tylko OXI

toś se odpowiedział :)

OXI, wg niektórych (i mnie), to nie do końca dezynfekuje :(

 

ale ja siE nie znam,

ja tylko lubię dobre piwo :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

dezynfekuje tylko OXI

toś se odpowiedział :)

OXI, wg niektórych (i mnie), to nie do końca dezynfekuje :(

 

ale ja siE nie znam,

ja tylko lubię dobre piwo :)

 

 

Nie tyle co nie odkaża, co trzeba mieć pewność, że pokryło całą powierzchnię do odkażania. A tego często piwowarzy nie robią ;) Przeleć cały sprzęt NaOH i zmień OXI na coś mocniejszego - StarSan, ClO2. Musisz teraz zapobiegać, bo jeśli infekcja się raz pojawiła to może to zrobić ponownie z czasem :) Wywal słoiczki po gęstwach i kup nowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OXI, wg niektórych (i mnie), to nie do końca dezynfekuje :(

 

 

Wg niektórych to w Smoleńsku był zamach. Czy są jakieś naukowe przesłanki żeby tak sądzić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

toś se odpowiedział OXI, wg niektórych (i mnie), to nie do końca dezynfekuje

 

no to miałem trochę szczęścia:) zawsze dezynfekowałem sprzęt za pomocą OXI, i przez 14 warek udało się uniknąć infekcji. Coś czuję że problem był w gęstwie -  źle zdezynfekowany pojemnik. Nie wierzę że problem problem z dezynfekcją pojawiłby się jednocześnie w oby fermentatorach a jedyne co łączy oba fermentatory to wąż i gęstwa czyli 1 z 2. 

 

 

 

Czeka cię zabawa z NaOH. Miałem to samo co ty. Po umyciu całego sprzętu soda kaustyczna piwo znowu smakuje poprawnie.
 

 

 

Przeleć cały sprzęt NaOH i zmień OXI na coś mocniejszego - StarSan, ClO2

Sprzęt przelecę NaOH i będę działać dalej. Co do zmiany środka na coś mocniejszego to zawsze chciałem tego uniknąć - jakoś nie jestem przekonany do stosowania mocnej chemii podczas wyrobu piwa domowego, a OXI jest jednak najbardziej "naturalne"... jednak jeśli sytuacja się powtórzy to nie będzie wyboru. Muszą poczytać sobie wiecej na temat StarSan'u.

 

dzięki za pomoc. Teraz muszę zapalić świeczkę i nastawić psychicznie na pierwszy kanał;)

 

 

... najbardziej mi żal drożdżaków które miały być za 2 tygodnie użyte do RISa...

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Sprzęt przelecę NaOH i będę działać dalej. Co do zmiany środka na coś mocniejszego to zawsze chciałem tego uniknąć - jakoś nie jestem przekonany do stosowania mocnej chemii podczas wyrobu piwa domowego, a OXI jest jednak najbardziej "naturalne"... jednak jeśli sytuacja się powtórzy to nie będzie wyboru. Muszą poczytać sobie wiecej na temat StarSan'u.   dzięki za pomoc. Teraz muszę zapalić świeczkę i nastawić psychicznie na pierwszy kanał     ... najbardziej mi żal drożdżaków które miały być za 2 tygodnie użyte do RISa...
 

 

OXI jest tak samo naturalne jak reszta chemii w piwowarstwie... ;) Lepiej wywalić drożdże niż mieć powtórkę z rozrywki. Jak szkoda Ci piwa i jeszcze ten chlorofenol nie przeszkadza pobutelkuj go w pety 1,5 litra i spij w miarę szybko ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aromat i smak. Miałem piwo co w aromacie miało go mocno, a miałem piwo co tylko w smaku wychodził - przykryły go inne zapachy (Brett APA). Ale po praktyce konkursowej powiem, że 99% piw z chlorofenolem jest w wyczuwalny w aroamcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

OXI jest tak samo naturalne jak reszta chemii w piwowarstwie...

niby też chemia, ale tlen wydaje mi się bardziej naturalny od chloru:) 

 

 

 

Lepiej wywalić drożdże niż mieć powtórkę z rozrywki. Jak szkoda Ci piwa i jeszcze ten chlorofenol nie przeszkadza pobutelkuj go w pety 1,5 litra i spij w miarę szybko

drożdżaki na pewno wylecą. Tego Kolscha jakoś przeżyję bo to lekkie, łatwe i niedrogie piwo, ale jakby mi RIS poszedł w kanał to bym się nieco bardziej zdenerwował - tym bardziej gdybym miał świadomość że używając stare drożdże ryzyko drastycznie wzrasta. 

Co do wypicia tego piwa to gwarantuje, że jest ono nie do wypicia:P to nie jest delikatny aromat i smak - to piwo w sumie tylko bandażami smakuje:) a chodzi przecież oto żeby pić z przyjemnością a nie po to żeby kopało w garnek;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Aromat i smak. Miałem piwo co w aromacie miało go mocno, a miałem piwo co tylko w smaku wychodził - przykryły go inne zapachy (Brett APA). Ale po praktyce konkursowej powiem, że 99% piw z chlorofenolem jest w wyczuwalny w aroamcie.

 

Rozumiem, że ten aromat i smak może wyjść z czasem? Mam takie PIPA, które właściwie z dnia na dzień staje się coraz gorsze. Taki aromat pojawił się w trakcie fermentacji po uchyleniu fermentora, później było OK - choć jedna z osób pijących w okresie, gdy ja uważałem je za OK - przy otwieraniu poczuła bandaż (nie ma żadnej wiedzy o sensoryce). 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Aromat i smak. Miałem piwo co w aromacie miało go mocno, a miałem piwo co tylko w smaku wychodził - przykryły go inne zapachy (Brett APA). Ale po praktyce konkursowej powiem, że 99% piw z chlorofenolem jest w wyczuwalny w aroamcie.

 

Rozumiem, że ten aromat i smak może wyjść z czasem? Mam takie PIPA, które właściwie z dnia na dzień staje się coraz gorsze. Taki aromat pojawił się w trakcie fermentacji po uchyleniu fermentora, później było OK - choć jedna z osób pijących w okresie, gdy ja uważałem je za OK - przy otwieraniu poczuła bandaż (nie ma żadnej wiedzy o sensoryce). 

 

 

Nie ten aromat nie znika, a nawet z czasem się pogłębia... Poczytaj co nie co:

 

http://www.piwo.org/topic/17669-chlorofenol-kiedy-si%C4%99%C2%A0pojawia-w-piwie/

http://www.piwo.org/topic/4961-przygotowywanie-wad-piwa/page-2

https://www.google.pl/webhp?sourceid=chrome-instant&ion=1&espv=2&ie=UTF-8#q=chlorofenol%20piwo

 

Jeżeli uważasz, że zniknął to musiałobyć coś innego - aldehyd octowy, diacetyl lub siarka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OXI jest do dezynfekcji. NaOH do mycia przed dezynfekcja. Na forum jest artykuł napisany przez Undeath odnośnie środków do mycia i dezynfekcji. Lektura obowiązkowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli fermentor jest zasyfiony to Oxi, ClO2 i inne środki dezynfekcyjne nie pomogą. Najpierw mycie NaOH, neutralizacja czymś kwaśnym i następnie dezynfekcja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

dezynfekuje tylko OXI

toś se odpowiedział :)

OXI, wg niektórych (i mnie), to nie do końca dezynfekuje :(

 

ale ja siE nie znam,

ja tylko lubię dobre piwo :)

 

Od początku warzenia nigdy nie użyłem do dezynfekcji niczego innego niż OXI. Nigdy nie miałem żadnej infekcji. Nie twórzcie jakichś dziwnych mitów na poczekaniu. Środek dobry jak każdy inny jak się go używa zgodnie z instrukcją.

 

 

Aromat i smak. Miałem piwo co w aromacie miało go mocno, a miałem piwo co tylko w smaku wychodził - przykryły go inne zapachy (Brett APA). Ale po praktyce konkursowej powiem, że 99% piw z chlorofenolem jest w wyczuwalny w aroamcie.

 

Rozumiem, że ten aromat i smak może wyjść z czasem? Mam takie PIPA, które właściwie z dnia na dzień staje się coraz gorsze. Taki aromat pojawił się w trakcie fermentacji po uchyleniu fermentora, później było OK - choć jedna z osób pijących w okresie, gdy ja uważałem je za OK - przy otwieraniu poczuła bandaż (nie ma żadnej wiedzy o sensoryce). 

 

Może wychodzić z czasem, ale jak się zacznie pojawiać to już nie zniknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Od początku warzenia nigdy nie użyłem do dezynfekcji niczego innego niż OXI. Nigdy nie miałem żadnej infekcji.

i ja takoż długo go używałem, ale jednak to nie zmienia faktu, że jeśli chodzi o odkażanie to nie jest w 100% skuteczny i że są skuteczniejsze środki tak samo łatwe w użyciu.

 

EDIT

 

 

 

Wg niektórych to w Smoleńsku był zamach. Czy są jakieś naukowe przesłanki żeby tak sądzić?

ale co sądzić?

Z tą naukowością chodzi Ci o Smoleńsk czy OXI? ;)

Edited by Dr2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...