Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

DobrzebujLogo

Logo stworzone przez Marka Kępińskiego:
Serdeczne dzięki Marku!
______________________________________________

Wiedziałem że kiedyś musi nadejść ta chwila, a że mam chwilę wolną... :) 
Pierwszą warkę uwarzyłem 13.02.2016r. Jestem osobą łatwo chłonącą nowe zainteresowania i przekuwającą je w pasje, stąd też wcale się nie zdziwiłem gdy złapałem się na tym że siedzenie 8h przy garnkach w kuchni zaczęło mi sprawiać frajdę. Nauczony moją "główną" pasją jaką jest muzyka i granie na basówce szybko złapałem, że najbardziej satysfakcjonują te rzeczy które są owocem długotrwałej pracy :)
Dlaczego Dobrze Buja? Bo lubię jak nóżka sama tupie a gdzieś w tle przewija się duch lat siedemdziesiątych :) Początkowym założeniem było opatrzenie każdego z piw nazwą lub etykietą kojarzącą się z konkretnym muzykiem którego lubię. Pomysł rzecz jasna spalił na panewce, nawet nie dorobiłem się logo a i zasoby muzyków są dość łatwe do wyczerpania... dlatego w nawiązaniu do początkowej idei będę wklejał pod recepturami linki do utworów kojarzących mi się z danym piwem ;)
A więc...
 
 
 
 
Sprzęt jakim dysponuję:

  • Garnek emaliowany 40L kupiony w makro (do warki nr 8 służył dzielnie jako kadź zacierno-warzelna, teraz wykorzystuję go do podgrzewania wody przy wysładzaniu)
  • Garnek z stali nierdzewnej 50L z zaworem kulowym i hopstopperem
  • Filtratory z oplotu
  • Fermentory: 2 szt. z kranikiem 30L, 2 szt. bez kranika 30L, 3 szt. bez kranika przezroczyste 33L, 5 wiader z Leroy Merlin 12L
  • Grzałka nurkowa Eliko W040
  • 2 kolby erlenmeyera 2L
  • 2 mieszadła magnetyczne wykonane chałupniczymi metodami
  • 2 refraktometry od chińczyka
  • Chłodnica zanurzeniowa z stali nierdzewnej
  • Kapslownica Grifo HD
  • Śrutownik Biowin
  • Sporo skrzynek i jeszcze więcej walających się wszędzie butelek :)

Warki:

 

#001 American India Pale Ale 16°Blg - receptura Czesława Dziełaka z I WKPD

#002 Californication Pale Ale 16°Blg - wzorowane na recepturze użytkownika pepek84, pierwsze świadome doświadczenie zjawiska odparowania brzeczki podczas gotowania ;)

#003 Witbier 11°Blg - receptura Waldemara Pitali z I WKPD zmodyfikowana o rady Dr2 :)

#004 American Stout 15°Blg - receptura Scooby Brew - Zombie Juice

#005 AIPA Single Hop Equinox 15°Blg  - receptura własna

#006 AIPA Single Hop Nelson Sauvin 15°Blg  - receptura własna

#007 Summer Ale 11°Blg - wzorowane na Summer Ale Undeath

#008 American Wheat 11,5°Blg - receptura własna

#009 Full Aroma Hops 11,7°Blg - receptura Carlberg

#010 Standard/Ordinary Bitter 8,7°Blg- wzorowane na recepturze Zgody

#011 Lite APA a'la 1 na 100 4,5°Blg - receptura własna

#012 Best Bitter 10,5°Blg - receptura własna

#013 Dani California Rye AIPA 16°Blg - receptura własna

#014 Dry Stout 12,4°Blg - receptura z "BYO 250 Classic clone recepies"

#015 Kveik / MaltØl 20°Blg - receptura z blogu http://www.garshol.priv.no/blog/

#016 APA 12,5°Blg - receptura własna

#017 Oatmeal Stout 14,9°Blg - receptura własna 

#018 Celebration Ale 12,1°Blg - receptura własna

#019 Foreign Extra Stout 16,1°Blg - receptura własna

#020 Russian Imperial Stout 25,6°Blg - receptura wzorowana na recepturze Dori z "Piwowara" nr 20.

#021 Cissy Strut - Wheat AIPA 14,7°Blg - receptura własna

#022 Ordinary Bitter 9,6°Blg - receptura wzorowana na recepturze z "Radical Brewing"

#023 Best Bitter 12,2°Blg - receptura własna, wzorowana na "Zgorzkniałym Ordynusie" Zasady.

#024 New England / Vermont IPA 15,8°Blg - receptura własna, wzorowana na: http://www.homebrewtalk.com/showthread.php?t=568046

#025 American IPA 15,8°Blg - receptura własna, wzorowana na warce nr 001 czyli AIPA Cz. Dziełaka

#026 ESB 14,2°Blg - receptura wzorowana na "Euforycznie Siorbie Browar" Zasady

#027 New England / Vermont IPA 14,8°Blg - receptura wzorowana na piwie ras13

#028 Hefeweizen 11,2°Blg - receptura własna

#029 Dark Mild 9,3°Blg - receptura własna

#030 Polish - American Pale Ale 12,8°Blg - receptura własna

#031 American Wheat 11,3°Blg - receptura własna

#032 Lite Apa 7,1°Blg - receptura własna wzorowana na recepturze Undeath'a

#033 Ordinary Bitter 9,4°Blg - receptura własna

#034 Polish - American Pale Ale 12,4°Blg - receptura własna

#035 Westcoast IPA 14,8°Blg - receptura własna

#036 ESB 14,7°Blg - receptura własna

#037 Rye Foreign Extra Stout 17,7°Blg - receptura własna

#038 Belgian Pale Ale 11,7°Blg - receptura własna

#039 Polski Pils 10,4°Blg - receptura wzorowana na pilsie Undeath'a

#040 Belgian Golden Strong Ale 18,5°Blg - receptura własna

#041 Pils 12,6°Blg - receptura własna

#042 Westcoast IPAv2 14,9°Blg- receptura własna

#043 Saison (& Brett Saison) 14,8°Blg - receptura Undeath'a

#044 Kolsch 12°Blg - receptura wzorowana na GC Janka Szały

#045 Cascade Pils 13,1°Blg - receptura własna

#046 Lambik v1 12,4°Blg - receptura własna

#047 Porter Bałtycki 21,5°Blg - receptura własna

#048 Polish-American Pale Ale v2 12,7°Blg - receptura własna 

#049 Milkshake IPA / Oatmeal Brett IPA 17,1°Blg i 16,2°Blg - receptura własna

#050 Black IPA Single Hop Chinook PL 18,5°Blg - receptura wzorowana na Black IPA Dagome

#051 Berliner Weisse 7,9°Blg - receptura własna

#052 Brett Apa 13,4°Blg - receptura wzorowana na recepturze Pan Łyżwa https://www.piwo.org/forums/topic/19305-hoppy-panda-brew/?do=findComment&comment=458713

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bede Cie mial na oku kolego z targowka;) apropo basowki.. najwyrazniej pasje gitarowe lubia chodzic parami z piwowarstwem ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#001 American India Pale Ale 16°Blg, 25l

 

Moja pierwsza warka, która jak się okazało – była jednym z najlepszych moich piw uwarzonych do tej pory. Spieprzyłem wszystkie rzeczy które można było spieprzyć przy warzeniu, ba – nawet sięgnąłem po HGB!... A mimo to i tak wyszło zaskakująco dobrze ;)
Jako pierwsze piwo wybrałem AIPA receptury Czesława Dziełaka z I KPW.

 

Zasyp:

  • Pilzneński Castlematling  - 5,8kg
  • Pszeniczny jasny Weyermann – 0,73kg
  • Monachijski I Castlematling  – 0,51kg
  • Cara Gold Castlematling  – 0,22kg

Gotowanie z chmielem 60min:

 

60 min - Magnum  - 28g

15 min - Columbus – 25g

10 min - Centennial – 25g

5 min - Simcoe – 25g

1 min - Citra – 26g

 

Chmielenie na zimno:

 

Simcoe - 50g

Centennial - 50g

Amarillo - 50g

 

Zacieranie w 20l wody:

 

64°C – 60 min

71°C – 15 min

78°C – 4 min

 

Drożdże:

 

Uwodniona paczka US-05 w 100ml wody w temperaturze 20°C.

 

Wysładzanie:

 

12l wody w temperaturze 78°C (wtedy jeszcze bawiłem się w "wzorkowanie"...)

 

 

Brzeczka po filtracji: 23°Blg (w notatkach widnieje piękny zapis: "Przednia 23°Blg, Chryste Panie jak spanikowałem"... ;) )

 

Brzeczka nastawna: Nie mam pojęcia, bo zbiłem balingometr :P Po wyliczeniu z przypuszczalnego odfermentowania po cichej wychodziło w zaokrągleniu 16°Blg - tyle przyjąłem że było po HGB które popełniłem.

 

Ekstrakt końcowy: 1,5°Blg

 

Fermentacja:

 

12 dni burzliwej w temperaturach 19-20°C oraz 8 dni cichej w temperaturach 18-19°C.

 

Butelkowanie:

 

137g cukru rozpuściłem w 800ml zagotowanej wody, do danego roztworu spuściłem 20l piwa - 5 litrów utknęło w chmielinach, rurce, wszędzie. Finałowo filtrowałem przez sraczwężyk - pierwszy i ostatni raz, piwo nalało się mętne a w butelkach było od groma chmielin.

 

Kilka słów komentarza:

 

Przy żadnej warce nie było tyle emocji, co przy tej ;) Poczynając od próbowania "utrzymania temperatury" podczas zacierania, przez wysładzanie i pomiar ekstraktu który poszedł do gotowania z chmielem... Finałowo brzeczki nastawnej wyszło 16l (przypuszczam że Blg było na poziomie 25-26), stwierdziłem że przecież nie taka ilość miała wyjść... Warka w założeniu była liczona na 20l, więc postanowiłem zrobić (nieświadomie) HGB - do fermentora poszło dodatkowo 7.8l wody, finałowo wyszło 25l brzeczki nastawnej. Drożdże zadałem w temperaturze 24°C, fermentor wstawiłem na podłogę szafy, gdzie była temperatura 16 - 17°C i nerwowo wypatrywałem startu fermentacji. Ten zaczął się 10h po zadaniu drożdży. Dalej fermentacja przebiegała bez większych fajerwerków. Cuda zadziały się przy butelkowaniu - chmieliny nie chciały opaść, posunąłem się do użycia sraczwężyka - finałowo skończyło się na tym, że 5l piwa poszło do butelek bez surowca do refermentacji. Czy wpłynęło to jakoś znacząco na wysycenie? Chyba nie, celowo odstawiłem te butelki do późniejszego spożycia - niektóre miały gushing, niektóre po prostu niższą pianę.

 

Degustacja:

 

#1

Piana: Drobnopęcheżykowa, leje się ładna gęsta, koloru białego. Utrzymuje się do samego końca, znaczy ładnie szkło. Bardzo ładna piana.

Barwa: Mocna herbata, brąz. Mętnawe po otwarciu podbił mi się osad z dna choć pierwszą serię nalało się opalizująco

Aromat: Ładne owoce tropikalne, ale przechodzące aż do multiwitaminy, choć nie jest źle. Ameryka pełną gębą, przyjemny aromat, w tle delikatnie ziołowo-trawiasty, do tego delikatna ciasteczkowa słodowość.

Smak: Fajnie delikatnie gładkie, najpierw idzie słodowość, potem fajna goryczka, mocna intensywna, ale krótka i niezalegająca. Finisz słodkawy ciasteczkowy, wysycenie idealne. Pijalność wysoka, balans świetnie wyważony goryczka na idealnym poziomie. 

Ogólnie: Bardzo świetnie wykonane piwo, receptura to 5% piwa, wykonanie najważniejsze, a tu jest nieźle. Choć ta multiwitamina ale to wina chmieli nigdy się tej granicy nie wyczuje dokładnie, do tego lekka trawa to do poprawy. Piwo spiłem z smakiem wszystko w nim grało i to jedna z lepszych AIPA jakie piłem w ostatnim czasie! Gratki!

 

#2

Piana: Drobno i średnio pęcherzykowa, gęsta i biała. Jest lacing. Trzyma się.

Barwa: Ciemno złote/bursztynowe.

Aromat: Chmielowe, owoce tropikalne plus trawiastość odd chmielnia, zapene na zimno. Czuć delikatne utlenienie oraz karmelki.

Smak: Tropiki, tropiki, tropiki. Gorycz wyrazna, nie zalegająca. Jest dość słodkie, czego zazwyczaj nie lubie, ale tu kompletnie mi nie przeszkadza. No może delikatnie mdławy posmak jest przez to, ale to jest na granicy autosugesti.

Ogólnie:  Bardzo fajne piwo, znowu niestety łodyga. Wydaje mi się że mało rodzaji chmieli tutaj jest, to tez zapewne by wzbogaciło piwo. A teraz spadam je dopić  :)

 

Moje osobiste odczucia - to piwo faktycznie wyszło dobrze. 3 tyg po butelkowaniu czuć było karmel, sporą gorycz, mocno podkreślone owoce i rozgrzewający przełyk alkohol, z każdym kolejnym tygodniem było coraz lepiej, bo karmel zmieniał  się w jakiś 3cioplanowy akcent, a na pierwszy plan wychodziły chmiele. Z czasem goryczka stała się lekko łodygowata, ale w stopniu umiarkowanym i nie psującym jakoś specjalnie smaku. Osobiście uważam że to jedne z najlepszych piw jakie udało mi się uwarzyć (czyli głupi ma szczęście ;) ).

 

 

No i na koniec numer:

Tytuł świetnie kwituje cały wysiłek włożony w tą warkę ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#002 Californication Pale Ale 16°Blg 17.8l

Zafascynowany Pacyfikem z Artezana szukałem na forum receptur do czegoś, co by tego pacyfika mogło udawać.

 

Zasyp:

  • Pale Ale Strzegom - 4,5kg
  • Cara Gold Castlemalting - 0,5kg
  • Pszeniczny jasny Castlematling - 0,5kg

Gotowanie z chmieleniem 60min:

 

60 min - Simcoe - 15g 

30 min - Citra - 10g

15 min - Citra - 10g

0 min - Citra - 10g

0 min - Simcoe - 10g

 

Chmielenie na zimno:

 

Citra - 46g

Simcoe - 40g

Centennial - 19g

 

Zacieranie w 17l wody:

 

64°C - 60 min

71°C - 15 min

78°C - 14 min

 

Drożdże:

 

US-05 uwodnione w 100ml wody w temperaturze 20°C.

 

Wysładzanie:

 

14l wody w temperaturze 77°C

 

 

Brzeczka po filtracji12.5°Blg (czyli tyle, ile miała mieć w założeniu nastawna...)

 

Brzeczka nastawna: 16°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 3.2°Blg

 

Fermentacja:

 

17 dni burzliwej w temperaturze 19-20°C, 6 dni cichej w temperaturze 19°C.

 

Butelkowanie:

 

108g cukru w około 1l zagotowanej wody. Wyszło 16,3l, reszta utknęła w chmielinach - generalnie nie było biedy jak przy pierwszej warce.

 

Kilka słów komentarza:

 

Ależ byłem zadowolony z samego warzenia! Uwinąłem się chyba w 6 godzin, no poczułem się jak młody buk ;) Ale w rzeczywistości nie było tak dobrze.

Oczywiście zczaiłem sytuację i zamiast rozwodnić raz brzeczkę przed zadaniem drożdży, stwierdziłem że może jednak dodam tej wody więcej przy samym rozlewie... W akcie paniki że nie wyjdzie z tego nic dobrego, dowaliłem wszystkie chmiele jakie miałem na cichą. Zaistniała sytuacja jest rzecz jasna wynikiem nieuwzględnienia odparowania brzeczki podczas gotowania. All in all - ta warka dała mi tą cenną wiedzę, że trzeba uwzględniać te 4,5/5l ;) Ale też uczuliła na diacetyl do tego stopnia, że przez kilka kolejnych warek czułem go wszędzie.

 

Degustacja:

 

1#

Piana: Biała, drobnopęcheżykowa, trwała. Nalewa się duży kożuch, redukuje do 1mm i zostaje do końca znaczy ładnie szkło.

Barwa: Bursztyn ciemny, klarowne tym razem nie tak nagazowane to udało się zręczniej rozlać.

Aromat: Dziwny w pierwszym momencie czułem tylko marakuje i estry, jabłko gruszkę, potem niestety dociera diacetyl, spora karmelowość i z negatywnych rzeczy siano, delikatne utlenienie i trawa. Jest też nuta taka plastikowa, ale to z chmieli, też w niektórych piwach na amerykańskich chmielach to miałem. Niektórzy to chyba nazywają tą naftą.

Smak: Tutaj króluje goryczka i karmel. Spora intensywna i dość szorstka goryczka, z mocnym karmelem połączonym diacetylem daje taką mleczną krówkowość i gładkość, nie traktowałbym jako wadę to i przyrównał do angielskich brown ale, bo nijak mi to piwo do APA nie pasuje. Zdecydowanie czuć proszkowość trochę nieprzyjemność, a piwo jest delikatnie mydlaste.

Ogólnie: Pijalne ale nie tak dobre jak poprzednik  :P No niestety diacetyl i chyba spora dawka karmelu trochę popsuła to piwo, chmiel też daje dziwne odczucie mydlasto - plastikowe, no i wykończenie aromatu sianem i trawą średnio ciekawe. Nie zagłębiając się w aromat, nieźle pijalne choć delikatnie szczypie w gardło alkohol nie wiem czy nie przykryte są jakieś alkohole aromatem. 

 

Moje osobiste odczucia - tydzień po butelkowaniu z piwa buchał aromat truskawek / dżemu truskawkowego. Śledząc skąd mogły się wziąć te rozbuchane estry, wyczytałem że jedną z przyczyn może być mała ilość tlenu w brzeczce. W sumie zgadzałoby się - jakiejś zatrważającej ilości gęstwy z tego piwa też nie zebrałem... Więc pewnie bidne drożdżaki nie miały z czego wziąć mocy przerobowych do pracy. Butelki otwarte miesiąc po butelkowaniu zdradzały już więcej o smaku samego piwa - w aromacie nuty z chmieli (dla mnie - całkiem przyjemne, owocowe w stronę tropiku) kłóciły się z toffi i karmelową maślanością z diacetylu. W smaku goryczka nie była jakoś szczególnie mocno zaznaczona - zdecydowanie bardziej rzucała się karmelowość i maślaność. Myślałem że z czasem się to ułoży, niestety wręcz przeciwnie - ostatnia butelka jaką otworzyłem aż zabijała tą przesadną, mdławą słodyczą a z chmieli został lekki powiew. Cóż, bywa i tak, łeb do góry, otworzyć książki i łyga w dłoń ;) 
 

 

To piwo zdecydowanie było "Hot buttered" ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#003 Witbier 11°Blg 22l

Po 2 AIPowo APowych warkach stwierdziłem że czas na coś bardziej klasycznego, niemniej przyjemnego. Swego czasu opiłem się wieloma fajnymi witami i stwierdziłem że czemu by nie spróbować uwarzyć swojego. Piwo jest wzorowane na recepturze Waldemara Pitali z I WKPD, wzbogacone o rady użytkownika Dr2 :)

 

Zasyp:

  • Pilzneński - 2,0kg
  • Pszeniczny - 1,0kg
  • Zakwaszający - 0,1kg
  • Płatki pszenne - 1,7kg
  • Płatki owsiane - 0,5kg (pomyłka przy sypaniu do kleikowania - w oryginalnej recepturze było 0,2kg)

Płatki skleikowane w 11l wody.

 

Gotowanie z chmielem i dodatkami 80min:

 

60 min - Styrian Goldings - 15g 

10 min - Cascade - 13g, kolendra 6g, curacao 6g

5 min - skórka z 1,5kg mandarynek (wyparzona i wyszorowana), skórka z 1 cytryny (wyparzona i wyszorowana, bez części białych), skórka pomarańczowa kotayin - 10g, mięta suszona z ogródka - 10g

0 min - Cascade - 4g, Citra - 5g

 

Zacieranie w 21l wody:

 

50°C - 20 min

66°C - 40 min

72°C - 15 min

78°C - 5 min

 

Drożdże:

 

Brewferm Blanche uwodnione w 100ml wody w temperaturze 20°C, zadane do 900ml startera. Starter zadany w temperaturze 25°C.

 

Wysładzanie i filtracja:

 

10l wody o temperaturze 78°C. Koszmar - trwała chyba 3 godziny...

 

 

Brzeczka po filtracji9°Blg 

 

Brzeczka nastawna: 11°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 2,4°Blg

 

Fermentacja:

 

19 dni w temperaturze 18-20°C. Tak jak mówili koledzy na czacie - ostro waliło siarką z rury ;)

 

Butelkowanie:

 

130g cukru w około 1,3l zagotowanej wody. Wyszło 22l.

 

Kilka słów komentarza:

 

Ta warka była istną mordęgą - warzenie zaczynałem o 21, skończyłem punkt 7:30. Oczywiście to filtracja była przyczyną przedłużonego czasu, trwała chyba 3 godziny. Przy poprzednich 2 warkach bawiłem się w wysładzanie na raty, ale zbyt rzadki zacier sprawił, że każde dolanie chociaż małej ilości wody naruszało i tak "niestabilne" złoże. Finałowo wlałem całość wody do fermentora i zostawiłem w spokoju aż do przefiltrowania. Dodatków było sporo, ale brzeczka po odstaniu ok 30 minut dała się dobrze oddzielić od części "stałych". Była to też pierwsza warka przy której użyłem napowietrzania przez potrząsanie fermentorem.

 

 

Degustacja:

 

 

Moje osobiste odczucia - to piwo zaliczam do jednego z bardziej udanych. Zależało mi na witbierze który będzie emanował aromatem cytusów, cytryny i pomarańczy - ta receptura wzbogacona o rady Dr2 zdecydowanie pozwoliła osiągnąć ten efekt. Piwo wyszło dość wytrawne, lekko fenolowe, z dużą dozą dodatków, zdecydowanie orzeźwiające. Z czasem drożdże zbiły się w dość zwarty osad pozwalający nalać piwo bez zmętnienia. Dużą wadą była piana - pojawiała się tylko przy nalaniu, szybko opadała i nie pozostawiała po sobie śladu. Z czasem wyszedł też aromat mięty, ale nie był dominujący, raczej na zasadzie lekkiego akcentu. Niestety dość szybko zaczęło się starzeć, ostatnie butelki które otwierałem miały mydlany posmak, szczątkowa goryczka całkowicie znikła a po cytrusach zostało tylko wspomnienie. Niemniej warkę uważam za udaną - piwo rozeszło się zastraszającym tempie, i chociaż było warzone z myślą o spożyciu w majówkę, spora część rozeszła się już przed. Zdecydowanie do powtórki, białe walonki czekają już w lodówce.
 

 

Utwór? Nie potrafię wybrać jednego, więc będą 2 :)

O ile w temacie piwa belgowie mają wiele do powiedzenia, tak w temacie muzyki albo nic, albo sama tandeta i kicz (pamiętacie Danzela?). Ale nawet w najgorszym morzu szlamu znajdzie się perełkę, a tą w tym przypadku jest Selah Sue. A że przy okazji zaliczam się do grona psychofanów, niech ma tu swój mały ołtarzyk ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#004 American Stout 15,1°Blg 19l


Receptura to "Zombie Juice" autorstwa Scooby Brew :beer:


 


Zasyp:


  • Pale Ale Strzegom - 5,5kg
  • Jęczmień palony Strzegom - 0,3kg
  • Karmelowy 150EBC Strzegom - 0,2kg
  • Czekoladowy 1200EBC Strzegom - 0,1kg

 


Gotowanie z chmielem 60min:


 


60 min - Centennial - 30g


5min - Centennial - 25g


 


Zacieranie w 20l wody:


 


67°C - 60 min


78°C - 10 min


 


Drożdże:


 


US-05 uwodnione w 100ml wody w temperaturze 20°C, zadane do 900ml startera. Starter zadany w temperaturze 21°C.


 


Wysładzanie i filtracja:


 


16l wody o temperaturze 78°C. Zostało mi ok. 12l cienkusza 4-6°Blg który początkowo starałem się długo gotować, ale finałowo zasilił kanalizację. Dziś zrobiłbym z niego dodatkową warkę...


 


Brzeczka po filtracji: 13,6°Blg 


 


Brzeczka nastawna: 15,1°Blg


 


Ekstrakt końcowy: 3,4°Blg


 


Fermentacja:


 


15 dni bez przelewania na cichą.


 


24.03 - 21°C


25.03 - 19°C


26.03- 19°C


27.03 - 19°C


28.03 - 20°C


01.04 - 20°C


08.04 - 20°C


 


Butelkowanie:


 


73g cukru w około 1l zagotowanej wody. Wyszło 19l.


 


Degustacja:


 


1#


Piana: Biała, drobnopęcheżykowa, trwała. Nalewa się duży kożuch, redukuje do obrączki i zostaje do końca znaczy ładnie szkło.


Barwa: Czarne, klarowne raczej nie przejrzyste.


Aromat: Ameryki to tu nie ma  :P Za to jest sporo palonki delikatnie popielniczkowej, trochę kwasu izowaleriowanego oraz skarpety, niestety typowy stary chmiel... Alkoholu nie czuć więc ale jest lekki rozpuszczalnik.


Smak: W smaku jest niezłe dość gładkie, czuć mocną palonkę. Goryczka pojawia się po chwili, ale jest bardzo delikatna, potem właściwie lekka podbudowa i koniec. Piwo wodniste mocno pijalne nagazowanie w sam raz. Piwo grzeje przełyk, a retronosowo wyłazi alkohol.


Ogólnie: Powiem tak american stout to nie jest, czuć że były jakieś chmiele, ale ktoś chyba w ciula Cię zrobił... i dał stare chmiele, pachnie piwo kwasem izowalerianowym i skarpetą. Alkohol fakt wychodzi w przełyku jako rozgrzewający. Piwo jest jako tako pijalne trochę rozpuch przeszkadza i brak aromatu, ale da się spić.


 


2#


Piana: Drobna, kromowa , utrzymuje sie kożuszek 


Barwa: Czarna nieprzejrzysta.


Aromat: Paloność, odrobina czekolady, może przeczka. Chmielu nie zaobserwowano


Smak: Porzeczka wyraźniejsza, reszta jak w aromacie. Gładkie.


Ogólnie:  Fajny stout, ta porzeckza ogólnie chyba jest stylowa ale wielkim fanem nie jestem akurat. Jest spoko  :)


 


(powyższe opinie dzieliły jakieś 3 miesiące od spożycia, więc kondycja piwa zgoła inna)


 


Moje osobiste odczucia - po tej warce zrezygnowałem z zakupów w TwójBrowar - centenniala reklamowałem, ale jedyne co dostałem w odpowiedzi to że nie uwzględnią mi reklamacji na podstawie piwa które powstało z użyciem tego chmielu, no bo niby skąd mogą wiedzieć że czegoś po drodze nie spierniczyłem... (lol). Trudno.


W moim odczuciu - piwo dość fajnie czekoladowe, początkowo strasznie chamsko wychodził alkohol - grzało w przełyk jak po koźlaku z ambera... Przeszkadzał mi też aromat którego nie potrafiłem zdefiniować, a okazał się być tymi nieszczęsnymi skarpetami. W ogólnym rozrachunku dobrze że tego chmielu poszło tak mało - z czasem skarpeta zamieniła się w coś co przypominało czarną porzeczkę / kociego szczocha - aż tak nie przeszkadza, chociaż paloności i czekolady zostało jakby mniej. Goryczka szczątkowa.


 


Utwór:



Miarę czarności w muzyce powinno się mierzyć w "JamesoBrownach", no bo skoro piwo czarne, miało być "hamerykańskie"... :)


Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#005 Equinox Single Hop IPA 16°Blg, 17l

 

Warka warzona równolegle z #006 Nelson Sauvin Single Hop IPA - brzeczka podzielona na 2 części, każda część chmielona innym chmielem.

 

Zasyp:

 

  • Pale Ale Strzegom - 10kg
  • Karmelowy 150EBC Strzegom - 0,2kg

Gotowanie z chmielem 60min:

 

60 min - Equinox - 25g

20 min - Equinox - 25g

0 min - Equinox - 25g

 

Chmielenie na zimno:

 

Equinox - 125g

 

Zacieranie w 33l wody:

 

Słody wrzucone do wody o temperaturze 57°C

64°C – 75 min

78°C - 10 min

 

Drożdże:

 

Gęstwa po #004 American Stout przemyta w wodzie, 120ml zadane w temperaturze ok 20°C.

 

Wysładzanie:

 

31l wody o temperaturze 78°C, wyszło ok 42l.

 

Brzeczka po filtracji: 12.7°Blg

 

Brzeczka nastawna: 15°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 3,1°Blg

 

Fermentacja:

 

16.04 - 18°C

17.04 - 17°C

18.04 - 16°C

19.04 - 15°C

20.04 - 17°C

21.04 - 16°C

22.04 - 16.5°C

23.04 - 16.5°C

24.04 - ?°C

25.04 - 16°C

26.04 - 18°C

27.04 - 18°C

28.04 - 18°C

29.04 - 18.5°C

30.04 - 19.5°C

01.05 -19°C

02.05 - 20°C

03.05 - 18°C

04.05 -16°C

 

Fermentacja cicha 5 dni w temperaturze 17-20°C.

 

Butelkowanie:

 

134g cukru w 850ml wody. Wyszło 31 x 0,5l, 4 x 0,33l.

 

Degustacja:

 

#1

Piana: Drobno i średnio pęcherzykowa, obfita pozostająca na piwie.

Barwa: Miedziana, opalizująca

Aromat: Owoce tropikalne, karmelowe zapachy i delikatnie coś kojarzącego się z krzakami

Smak: Wytrawne, ale dosc duzo karmelków, czysto przefermentowane. Łodygowa gorycz. Przeciągająca i zalegająca

Ogólnie:  Ogólnie spoko, ale z chmieleniem musisz popracować. Wydaje mi się że na zimno za długo przeciągniete jest. Jeżeli chciałeś uzyskać bardzo czyste w profilu piwo i wytrawnie to super. Ja osobiscie wole jak wiecej sie dzieje no ale to jest singhle hop.

 

Moje osobiste odczucia - Piwo wyszło średnie. Spore (a może bardziej właściwe będzie określenie "częste") wachania temperatury zrobiły swoje i piwo poszło trochę swoją drogą. Goryczka jest zalegająca, łodygowo - ziołowa, w samym smaku piwo lekko słodkie ale też z piekącym alkoholem, rzuca się wytrawność która nie ma czym skontrować mocy i alkoholowości. W aromacie sporo owoców, chociaż to na plus, ale nie są to owoce które znam z piw z Equinoxem. 

 

Utwór:

Tak bywa...  ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#006 Nelson Sauvin Single Hop IPA 16°Blg, 17l

 

Warka warzona równolegle z #005 Equinox Single Hop IPA - brzeczka podzielona na 2 części, każda część chmielona innym chmielem.

 

Zasyp:

 

  • Pale Ale Strzegom - 10kg
  • Karmelowy 150EBC Strzegom - 0,2kg

Gotowanie z chmielem 60min:

 

60 min - Nelson Sauvin - 25g

20 min - Nelson Sauvin - 25g

0 min - Nelson Sauvin - 25g

 

Chmielenie na zimno:

 

Nelson Sauvin - 125g

 

Zacieranie w 33l wody:

 

Słody wrzucone do wody o temperaturze 57°C

64°C – 75 min

78°C - 10 min

 

Drożdże:

 

1l starter FM52, zadany w temperaturze ok 20°C, przytrzymywałem mieszadło magnesem od spodu kolby. Magnes wpadł prosto do natlenionej brzeczki... Rzecz jasna nie był sterylny.

 

Wysładzanie:

 

31l wody o temperaturze 78°C, wyszło ok 42l.

 

Brzeczka po filtracji: 12.7°Blg

 

Brzeczka nastawna: 15°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 2.4°Blg

 

Fermentacja:

 

16.04 - 18°C

17.04 - 17°C

18.04 - 16°C

19.04 - 15°C

20.04 - 17°C

21.04 - 16°C

22.04 - 16.5°C

23.04 - 16.5°C

24.04 - ?°C

25.04 - 16°C

26.04 - 18°C

27.04 - 18°C

28.04 - 18°C

29.04 - 18.5°C

30.04 - 19.5°C

01.05 -19°C

02.05 - 20°C

03.05 - 18°C

04.05 -16°C

 

Fermentacja cicha 5 dni w temperaturze 17-20°C.

 

Butelkowanie:

 

134g cukru w 850ml wody. Wyszło 31 x 0,5l, 4 x 0,33l. Dodatkowo nie zamieszałem młodego piwa z syropem do refermentacji, w wyniku czego ostatnie butelki miały moooocno zawyżoną zawartość surowca.

 

Degustacja:

 

Moje osobiste odczucia - Ta warka jest chyba gorszą porażką od warki nr #002. Przy zadawaniu drożdży wpadł mi do sterylnej brzeczki niesterylny magnes, którym trzymałem mieszadełko. Chwilę zwlekałem z wyjęciem, finałowo wyciągnąłem za pomocą innego magnesu przytykając go do ścianki fermentora. 

Piwo nie ma ani krzty aromatu winogron, tak charakterystycznego dla Nelsona. Jest za to bogaty bukiet rozpuszczalnikowy :D Nelsona poczułem dosłownie przez ułamek sekundy, gdy otwierałem butelkę po miesiącu refermentacji. Niestety - prócz rozpuchy, jest też obrzydliwie ściągająca, ostra, alkoholowa goryczka...

Z czasem piwo fajnie się wyklarowało, ma bardzo ładną, miedzianą barwę. Tyle z pozytywów :) Trudno to pić, finałowo chyba pójdzie w kanał, nie wiem po co je trzymam.

Za rozpuszczalnik obwiniam magnes i wachania temperatury. Droga była to porażka... ;)

 

Utwór:

Żaden inny nie pasuje lepiej niż cząstka Żywota Briana :D

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#007 Summer (Madness) Ale 11°Blg, 24l

 

Receptura mocno wzorowana na Summer Ale Undeath, z tym wyjątkiem, że wykorzystałem sporo jakichś zalegających słodów, stąd miszmasz w zasypie.

 

Zasyp:

 

  • Pale Ale Malteurop - 3kg
  • Pale Ale Strzegom - 0,5kg
  • Pilzneński Bestmaltz - 0,25kg
  • Pszeniczny Bestmaltz - 0,5kg
  • Carapils Bestmaltz - 0,3kg
  • Kaszka kukurydziana Sante - 0,35kg

Kaszka skleikowana w 1,75l wody.

 

Gotowanie z chmielem 60min:

 

60 min - Columbus - 12g 12%ak

10 min - Wai iti - 10g 4,1%ak, Cascade - 10g 10%ak, Citra - 10g 14%ak

0 min - Citra - 5g, Cascade - 5g, Wai iti - 10g

 

Chmielenie na zimno:

 

Wai iti - 34g

Citra - 20g

 

Zacieranie w 16l wody:

 

Słody wrzucone do wody o temperaturze 57°C

66°C – 60 min

78°C - 5 min

 

Drożdże:

 

1l starter FM52 zadany w temperaturze 24°C, fermentor postawiony na zimną posadzkę w pomieszczeniu o temperaturze 16°C.

 

Wysładzanie:

 

18l wody o temperaturze 78°C, wyszło ok 32l brzeczki przedniej.

 

Brzeczka po filtracji: 9°Blg

 

Brzeczka nastawna: 11°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 6,9*Brix = 3,1°Blg (???)

 

Fermentacja:

 

30.04 - 18°C

01.05 - 17,5°C

02.05 - 17°C

03.05 - 17°C

04.05 - 16°C

05.05 - 17°C

06.05 - 17°C

07.05 - 17,5°C

08.05 - 17°C

09.05 - 18°C

10.05 - 18,5°C

11.05 - 18°C

12.05 - 18°C

13.05 - 18°C

14.05 - 18°C

15.05 -18°C

 

Fermentacja cicha 5 dni w temperaturze 15°C.

 

Butelkowanie:

 

168g cukru w 850ml wody. Wyszło 44 x 0,5l, 6 x 0,33l.

 

Kilka słów komentarza:

 

Piwo z założenia miało być lekkie, lekko nachmielone z nienachalną goryczką i dość wytrawnym, słodowym profilem. Długo szukałem innych receptur by mieć punkt odniesienia, ale finałowo stanęło na wzorowaniu się u Undeath'a.

 

Degustacja:

 

#1

Piana: Drobno i średnio pęcherzykowa, gęsta i kremowa.

Barwa: Złota, opalizująca

Aromat: Cytrusy, ciasteczka i karmele. Ogólnie przypomina troche ciasto cytrynowe :)

Smak: Bardzo gorzkie, pogłębia to odczucie wytrawności. Karmel w smaku ale bardzo delikatny, ledwie muśnięcie. Czuć cytrusową gorycz. Po ogrzaniu wychodzi karton i wchodzi w smak

Ogólnie:  To piwo chyba swoje już odstało, niestety czuć to utlenienie. Możliwe też, że coś dziwnego na gorycz wrzuciłeś bo przy ogrzaniu tez zmienia smak. Ale ogolnie bardzo mi sie podoba efekt ciasta cytrynowego :) I nie jest jak dla mnie przechmielone jak na summera.

 

Moje osobiste odczucia - Lekkie, trochę słodkie, zapewne od Carapilsa, z wyraźną ale nie zalegającą goryczką. Początkowo chmiele dawały aromat zleżałego arbuza który dość szybko się zredukował, pozostał lekki aromat cytrusa.

Generalnie fajne piwo, zeszło w zastraszającym tempie. Do dopracowania jest to wrażenie utlenienia - szczerze to nie wiem skąd miałoby się wziąć. Może od słodów które zużyłem "na siłę" (chociaż dłużej niż 2 miesiące nie leżały) a może od kaszki? Trudno stwierdzić, zapewne uwarzę powtórkę, zobaczymy czy wtedy też coś takiego się pojawi.

 

Utwór:

Hymn długich, ciepłych letnich wieczorów. Wiele lat chodził mi po głowie ten charakterystyczny, ikoniczny wręcz lead, którego słyszałem w "You know how we do it" Ice Cube'a, frajdą było odkrycie źródła jego prawdziwego pochodzenia ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#008 American Wheat 11,5°Blg 32l


 


Zasyp:


  • Pale Ale Malteurop - 2,5kg
  • Pszeniczny Malteurop - 2,5kg

Gotowanie z chmieleniem 60min:


 


60 min - Iunga - 14g, 11,6%ak


10 min - Cascade - 19g, 7,7%ak


4 min - Cascade - 19g, 6,8%ak


Whirlpool w temp 80°C, 2,5h:


16g Citra 12%ak


28g Cascade 6,8%ak


 


Zacieranie w 16,5l wody:


 


64°C - 60 min


78°C - 5 min


 


Drożdże:


 


FM52, gęstwa po Summer Ale.


 


Wysładzanie:


 


28l wody o temp 78°C, wyszło 36l brzeczki nastawnej.


 


Brzeczka po filtracji:  9,2°Blg


 


Brzeczka nastawna: 11,5°Blg


 


Ekstrakt końcowy: 4,8°Brix


 


Fermentacja:


 


05.06 - 18°C


06.06 -18°C


07.06 - 18°C


08.06 - 18°C


09.06 - 18°C


10.06 - 18°C


11.06 - 17°C


12.06 - 16°C


13.06 - 20°C


14.06 - 20°C


15.06 - 21°C


16.06 - 22°C


17.06 - 22°C


18.06 - 18°C


19.06 - 18°C


20.06 - 18°C


21.06 - 18°C


22.06 - 18°C


23.06 - 18°C


 


Kilka słów komentarza:


 


Pierwszy raz z chmieleniem whirlpoolowym, przetrzymałem je niestety tak długo bo musiałem wybyć z domu na prawie 3 godziny...


Warkę podzieliłem na 2 fermentory - 21l w jednym, 11l w drugim. Obydwa fermentowały w takich samych temperaturach. 11l zdecydowałem się po fermentacji przelać na 850g zagotowanych truskawek przez 7 dni. Nie skończyło się to dobrze - o ile 2 butelki udało mi się otworzyć i spić - w smaku po prostu piwo z aromatem kompotu, tak resztę po +/- 2 tygodniach szlak trafił. Fontanna z butelki, zapach rozpuchy zmieszany z truskawką... Duża pomyłka.


Sam AW bez dodatku truskawek wyszedł zbyt wytrawny, chwilami pojawia się aromat dużej ilości Cascade - grejpfrut, słodki aromat cytrusów i białych owoców. Prócz tego - żadnych rewelacji, ot pijalne, do szybkiego spicia na najbliższych grillach i posiadówkach na działkach. Ostatnie butelki zaczęły wyłazić z butelki - prawdopodobnie wina zbyt dużej ilości drożdży w piwie. Chwilami uwydatniał się rozpuszczalnik / farba emulsyjna - po tej i następnej warce zdecydowałem się na przemycie wszystkich butelek NaOH.


 


Utwór:



Ot bez większych przemyśleń, po prostu lubię ten numer ;)


Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#009 Full Aroma Hops 11,4°Blg, 30l

 

Byłem ciekaw jak może smakować ten prosty "ejl" z polskim chmielem. No to uwarzyłem. Warzone równolegle z warką 008.

 

Zasyp:

  • Pilzneński Malteurop - 5kg

Gotowanie z chmieleniem 90min:

 

90 min - Magnum - 31g, 13%ak

45 min - Lubelski (szyszka) - 72g, 3%ak

5 min - Lubelski (szyszka) - 24g, 3%ak

 

Zacieranie w 18l wody:

 

50°C - Mash in

66°C - 10 min

72°C - 45 min

78°C - 10 min

 

Drożdże:

 

130 ml gęstwy po Equinox Single Hop AIPA, US-05.

 

Wysładzanie:

 

29l wody o temp 78°C, wyszło 40l brzeczki nastawnej.

 

Brzeczka po filtracji:  9,2°Blg

 

Brzeczka nastawna: 11,4°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 5,1°Brix

 

Fermentacja:

 

05.06 - 18°C

06.06 -18°C

07.06 - 18°C

08.06 - 18°C

09.06 - 18°C

10.06 - 17°C

11.06 - 17°C

12.06 - 18°C

13.06 - 18°C

14.06 - 18°C

15.06 - 17°C

16.06 - ?°C

17.06 - 18°C

18.06 - 18°C

19.06 - 18°C - przelałem na cichą celem sklarowania i pozyskania drożdży

20.06 - 18°C

21.06 - 18°C

22.06 - 18°C

23.06 - 18°C

 

Butelkowanie:

 

208g cukru rozpuszczone w 400ml wrzątku. Wyszło 60x 0,5l.

 

Kilka słów komentarza:

 

Nie ma za bardzo co pisać - ot proste piwo, zaspokoiłem swoją ciekawość w chmieleniu szyszką i przećwiczyłem operowanie hopstopperem - to druga z kolei warka warzona w nowym, 50l garnku.

W smaku wyszło lekko słodkie, z wyraźną, lekko zalegającą goryczką i kwiatowo - mrożonkowym aromatem z lubelskiego. W większych stężeniach chmiel ten mi nie pasuje. Po +- 1,5msc od butelkowania wychodzi lekka rozpucha - jak pisałem w notatce z poprzedniej warki - po tych dwóch piwach zdecydowałem się na przemycie wszystkich butelek w browarze NaOH. Akurat tutaj skoki temperatury nie wydają się zbyt duże, więc obstawiam że zaległa się jakaś "szwanca" która wtrąca tą rozpuchę. Jak zwykle, wszyscy winni, tylko nie piwowar... ;)

All in all - piwo wyszło nawet spoko, jest co rozdać szwagrom. Ale w tym wariancie już go nie powtórzę, o ile zasyp może być (piana jest naprawdę super), o tyle chmielenie można urozmaicić np. sybillą na smak i aromat - wyjdzie (chyba) tak samo pijalne, ale z dużo przyjemniejszymi posmakami. Uznam to za bazę do eksperymentów w kierunku "polskiego ale", które pojawia się w wielu browarach domowych, prościej się nie da ;)

 

Utwór:

Polish funk at it's best! Wiecie że ten śmieszny koleś z bezprogową basówką to Mietek Jurecki? Znany chociażby z gry z Budką Suflera ;)

Wielka szkoda że "Grupa Spisek" nie doczekała się LP, z resztą, jak wiele tego typu zespołów w latach 70. Ale kto wie - skoro "Show Band" Anatola Wojdyny został odgrzebany gdzieś z archiwów i wydany po latach, może jakaś dobra duszyczka odgrzebie też Spisek? Jedno jest pewne - kompozycje i brzmienie wcale nie odbiegały od zachodnich prekursorów, śmiem twierdzić że nawet stawały na równi. Jak dla mnie lata 70 w polskiej muzyce to najpiękniejszy, najbarwniejszy okres ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#010 Standard Bitter 8,7°Blg, 27,5l

 

Mało próbowałem bitterów w swoim życiu, ale "Angielskie Śniadanie" czy bitter z nepomucena dały mi powód by spróbować uwarzyć własnego.

Receptura wzorowana na bitterze Zgody.

 

Zasyp:

  • Pale Ale Malteurop - 3kg
  • Płatki jęczmienne błyskawiczne - 0,4kg
  • Brown Fawcett - 0,3kg
  • Karmelowy 150EBC Strzegom - 0,1kg
  • Cara Gold II 120EBC - 0,1kg
  • Czekoladowy Ciemny 1000EBC Strzegom - 0,03kg
  • Gips piwowarski - 6g

Gotowanie z chmieleniem 60min:

 

60 min - Target - 20g, 8%ak

15 min - Styrian Goldings - 20g, 3,6%ak

15 min - Goldings - 20g, 4,9%ak

10 min - mech irlandzki - 5g

 

Zacieranie w 14,5l wody:

 

68°C - 90 min

78°C - 10 min

 

Drożdże:

 

Starter 900 ml FM11 - Wichrowe Wzgórza, zadany w temp 19°C.

 

Wysładzanie:

 

21,5l wody o temp 78°C, wyszło 29l brzeczki nastawnej. Przy chłodzeniu dolałem ok 3l wcześniej schłodzonej wody. Błąd był w tym, że nie spojrzałem jaka była to woda... okazało się że lekko gazowana ("Ogólna zawartość soli mineralnych - 646,5 mg/L"; "HCO3 - 448,5 mg/L"; "Wapń Ca2+ - 114,2 mg/L" - SIC! :facepalm: )

 

Brzeczka po filtracji:  9°Blg

 

Brzeczka nastawna: 8,7°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 5,2°Brix

 

Fermentacja:

 

11.06 - 19°C

12.06 - 17°C

13.06 - 17°C

14.06 - 17°C

15.06 - 17°C

16.06 - ?°C

17.06 - 17°C

18.06 - 17°C

19.06 - 18°C

20.06 - 18°C 

21.06 - 18°C

22.06 - 17°C

23.06 - 18°C

24.06 - 18°C

25.06 - 15.07 - 18°C

 

Butelkowanie:

 

35g cukru rozpuszczone w 850ml wrzątku. Wyszło 41x 0,5l, 2x 1l, 4x 0,33l i 4x 0,66l.

 

Kilka słów komentarza:

 

Miało być fajnie, a jak zwykle, przez jakąś pierdołę wyszło tak sobie ;) Pierdołą tą była woda, którą dodałem do rozrzedzenia brzeczki po gotowaniu. 

Nie zwróciłem na to szczególnej uwagi (oczywiście spojrzałem na butelkę już po wlaniu do brzeczki), a piwo odpłaciło się mocno mineralnym, wręcz kwaśnym smakiem podbudowywanym przez melanoidynowy posmak od słodu brown i lekkie estry z fermentacji. Po pierwszej degustacji załamałem się, ale dałem piwu odczekać swoje w butelkach.

Z czasem posmak mineralny zelżał - czy to przez ułożenie się posmaków skórki od chleba, czy przez lekkie wysunięcie się karmelowych posmaków.

Nie jest to bitter jakiego sobie wymarzyłem. Stopniowo układa się w smaku, ale myślę że miną jeszcze min. 2 miesiące, nim będę sięgał po niego z większą chęcią niż ciekawością. Niezależnie od wody - nie czuć w nim goryczy, smaki ziemiste są bardzo mocno stonowane. Uznajmy, że był to starter na kolejnego bittera, dużo lepszego swoją drogą. Pierwsze koty za płoty, kolejna nauczka i przestroga dla innych.

 

Wniosek na przyszłość - nie bawić się w modyfikację wody nie znając jej składu i KONIECZNIE patrzeć na to, czym robi się HGB. 

 

Utwór:

... ile to jeszcze razy trzeba się wyje...ć żeby nauczyć się uwagi i sprawdzania trzy razy tego, co chce się dodać? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#011 Lite APA a'la 1 na 100 4,6°Blg, 23l

 

Zainspirowany "1 na 100" Kormorana postanowiłem zrobić swoją interpretację, możliwie podobną do pierwowzoru.

 

Zasyp:

 

  • Pale Ale Malteurop - 1kg
  • Słód żytni Strzegom - 1kg
  • Karmelowy 150EBC Strzegom - 0,2kg
  • Carapils Bestmalz - 0,15kg
  • Pszeniczny Malteurop - 0,1kg

 

Gotowanie z chmieleniem 60min:

 

30 min - Lubelski (szyszka) - 30g, 3%ak

10 min - Sybilla - 15g, 6,5%ak

10 min - Citra - 15g, 12%ak

Whirlpool:

10g sybilla i 20g citra w 80°C 30 min, brzeczka schłodzona do 50°C i zostawiona do samoistnego ostygnięcia do rana.

 

Chmielenie na zimno 5 dni:

30g Citry

26g Sybilli

 

Zacieranie w 11l wody:

 

69°C - 60 min

78°C - 2 min

 

Drożdże:

 

110ml gęstwy FM52 po AW, zadana w temp 20°C.

 

Wysładzanie:

 

Ok. 20l wody o temp 78°C, wyszło 30l brzeczki nastawnej.

 

Brzeczka po filtracji:  3,2°Blg

 

Brzeczka nastawna: 4,6°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 3°Brix (???)

 

Fermentacja:

25.07 - 19°C

26.07 - 19°C

27.07 - 19°C

28.07 - 19°C

29.07 - 19°C

30.07 - 19°C

31.07 - 19°C

01.08 - 19°C

02.08 - 18°C

03.08 - 18°C

04.08 - 18°C

05.08 - 18°C

06.08 - 18°C

07.08 - 18°C

08.08 - 18°C

09.08 - 17°C

10.08 - 17°C

11.08 - 17°C

12.08 - 17°C

13.08 - 17°C

 

14.08 - 19.08 - 18°C, fermentacja cicha.

 

Butelkowanie:

 

80g cukru rozpuszczone w 800ml gorącej wody.

 

Kilka słów komentarza:

 

Mam co do tego piwa dość duże oczekiwania. Próbując go przy butelkowaniu wyraźna była goryczka z citry, jak i aromat z niej - piwo dość gęste, jak to piwo z użyciem żyta. Butelki otwarte tydzień po butelkowaniu posiadają już małe nasycenie i dużo więcej mówią o samym produkcie - moja wersja wypada imo pełniej od tej z Kormorana. Na daną chwilę trzeba poprawić chmielenie - dodałem za dużo sybilli, bije się ona z citrą o pierwszeństwo w aromacie. Gdzieś tam lubelski też zbytnio wychodzi, kwiatki z lubelskiego są totalnie inne od tych z sybilli - na moje trochę się ze sobą kłócą, zdecydowanie wolę te z sybilli. W smaku gorzkie, z lekko zalegającą goryczką, wyraźnym cytrusowym smakiem i kwiatowym, lekko owocowym finiszem. Póki co jest nieźle, zobaczymy co pokażą kolejne butelki za kolejnych kilka tygodni :)

 

Utwór:

Pani Halina jest dla mnie zdecydowaną królową Polskiego funku lat 70 :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#012 Best Bitter 10,5°Blg, 27l

 

Bitterowych bitew ciąg dalszy, tym razem zrezygnowałem ze słodu Brown na rzecz Amber. Pomyłki z wodą nie dopuszczałem do powtórki ;)

 

Zasyp:

 

  • Pale Ale Malteurop - 5kg
  • Amber Fawcett - 0,5kg
  • Karmelowy 150EBC Strzegom - 0,3kg
  • Pszeniczny Malteurop - 0,2kg
  • Łyżeczka gipsu piwowarskiego

 

Gotowanie z chmieleniem 60min:

 

60 min - Target - 30g, 8%ak

30 min - Styrian Goldings - 18g, 5,4%ak

15 min - Target - 8g, Goldings - 35g, 4,9%ak

10 min - mech irlandzki - 7g

 

Zacieranie w 16l wody:

 

69°C - 60 min

78°C - 2 min

 

Drożdże:

 

350ml gęstwy FM11 po Standard Bitter 010, zadana w temp 20°C. Nie pytajcie czemu tak dużo - mrmalty mi zwariował, cache okłamywało wyniki, jak byk wyskakiwało 350ml, dałem dokładnie tyle ile chciał...

 

Wysładzanie:

 

Do 32l objętości.

 

Brzeczka po filtracji:  9°Blg

 

Brzeczka nastawna: 10,5°Blg

 

Ekstrakt końcowy: 7°Brix

 

Fermentacja:

25.07 - 19°C

26.07 - 19°C

27.07 - 19°C

28.07 - 19°C

29.07 - 19°C

30.07 - 19°C

31.07 - 19°C

01.08 - 19°C

02.08 - 18°C

03.08 - 18°C

04.08 - 18°C

05.08 - 18°C

06.08 - 18°C

07.08 - 18°C

08.08 - 18°C

09.08 - 18°C

10.08 - 18°C

11.08 - 18°C

12.08 - 18°C

13.08 - 18°C

 

14.08 - 27.08 - 18°C. 27.08 przelałem piwo "na cichą" w obawie przed autolizą drożdży.

 

Butelkowanie:

 

---

 

Kilka słów komentarza:

 

Z niecierpliwością czekam na zabutelkowanie tej warki. Przy przelewaniu na cichą odlałem sobie próbkę ~250ml i jest fajnie - dość słodkie, pełne, karmelowo - melanoidynowe, goryczka niska, lekko ziemiste, estry umiarkowane (od słodu Amber? Albo od chmielu.). Póki co zapowiada się fajnie. Może jest mało zrównoważone, ale mam nadzieję że wyrówna się w butelkach. Mineralność na poziomie wyczuwalnym, ale nienachalnym. Ładna, bursztynowa barwa, klarowne.

 

Utwór:

Do bittera o brytyjskich korzeniach - funkujący Zeppelini. JPJ i Bonzo nie ukrywali że jarali się czarnym graniem lat 60/70. Nie da się ukryć... ;)

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#013 Dani California Rye AIPA 16°Blg, 24l


 


Z racji posiadania dużej ilości amerykańskich chmieli w zamrażarce stwierdziłem że uwarzę coś stricte pod nie. Zrażony do wytrawnych piw (via AW, Equinox Single Hop AIPA) zdecydowałem się zrobić coś pełniejszego, kopiując przy tym sposób zacierania z pierwszej, najbardziej udanej AIPy w moim browarze. Myślę że treściwość żyta fajnie połączy się z amerykańskimi chmielami, żywicą i owocami. Zobaczymy ;)


 


Zasyp:


 


  • Pale Ale Malteurop - 5kg
  • Słód żytni Strzegom - 2,8kg
  • Carapils Bestmalz - 0,2kg
  • Crystal 160EBC Fawcett - 0,2kg

 


Gotowanie z chmieleniem 60min:


 


60 min - Iunga - 28g


15 min - Columbus - 35g


10 min - Mosaic - 25g, Amarillo - 40g


5 min - Columbus - 30g, Citra - 30g


Whirlpool w temp 79°C 30min:


50g Amarillo


35g Columbus


 


Chmielenie na zimno 6 dni w 17°C:


27g Citra


27g Mosaic


46g Amarillo


 


Zacieranie w 25l wody:


 


65,4°C - 60 min


70,7°C - 15 min


78°C - 5 min


 


Drożdże:


 


160ml gęstwy FM52 po Lite APA 011, zadana w temp 18°C.


 


Wysładzanie:


 


Do 32l objętości, woda o temp 78°C.


 


Brzeczka po filtracji:  14,6°Blg


 


Brzeczka nastawna: 16°Blg


 


Ekstrakt końcowy: 9,1°Brix


 


Fermentacja:


21.08 - 17°C


22.08 - 18/19°C


23.08 - 18/19°C


24.08 - 18/19°C


25.08 - ?°C


26.08 - 18°C


27.08 - 18°C


28.08 - 18/19°C


29.08 - 19°C


30.08 - 18°C


31.08 - 18°C


1.09 - 18°C


2.09 - 18°C


3.09 - 18°C


4.09 - 18°C


 


Reszta dni aż do 11.09 - 18°C, wtedy też wrzuciłem chmiel na zimno bez przelewania na "cichą" i stało tak w temp 17°C aż do 16.09. 


 


Butelkowanie:


 


121g cukru rozpuszczonego w 500ml wody, dodane do 22l młodego piwa.


Wyszło 42 x 0,5l i 5 x 0,33l.


 


Kilka słów komentarza:


 


Warka byłaby 28l, problemem była zbyt duża ilość chmielin i konsystencja samej brzeczki - kisielowatość i całkiem spora ilość granulatu skutecznie przytkały mi hopstopper i nie chciałem już cudować nad 4l w garnku, gdy miałem już 24l w fermentorze... Dodatkowo ilość kręcących się wszędzie octówek skutecznie odstraszała od dalszego kombinowania z odzyskiem. Przed zamknięciem fermentora napuściłem dużą ilość CO2 celem wypchnięcia wszystkiego co zbędne. Póki co - to warka z największą pianą fermentacyjną. 4 dzień był pod tym względem rekordowy - sięgała chyba 4/5 litrów wzwyż ponad poziom brzeczki. 


Z gara buchała miła żywica zmieszana z cytrusami, pomarańczą, limonką, może nawet liczi. Mam nadzieję że zostanie trochę tych aromatów w gotowym produkcie ;)


 


Utwór:



Jak dla mnie - 100% amerykańskości w "dobrym tego słowa znaczeniu" ;)


post-15636-0-99228900-1472507299_thumb.jpg

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tydzień temu zlałem warkę 012 Best Bitter do butelek. Niestety przy zlewaniu na cichą coś raczyło się osiedlić w fermentorze (fot: http://www.piwo.org/topic/20185-infekcje-wszystkie-problemy-z-tym-związane/?p=410023), w wyniku czego na tafli piwa powstała piękna błonka. Drugi bitter, druga wpadka :( Mogłem oszczędzić sobie tego zlewania, mimo iż piwo spoczywało z drożdżami (poczynając od początku fermentacji) około miesiąca, prawdopodobnie nie wniosłoby to skutków autolizy drożdży.... A tym sposobem nabawiłem się jakiegoś zakażenia. Kolejna nauczka na przyszłość. Niby w smaku ani aromacie nie wyczułem żadnych niepożądanych nut, ale zobaczymy czy z czasem coś się nie wykluje.

 

Minęły również już 2 tyg od butelkowania 011 Lite APA a'la 1 na 100 i zamiast być lepiej, jest znacznie gorzej. Aromat chmielu ucieka szybko, a w jego miejsce wchodzi chemiczny aromat, mieszający się z farbą. W smaku lekko kwaśne z dużą goryczką. Niestety piwo zwiedzi chyba wyszkowską sieć kanalizacyjną...

 

W warce 009 Full Aroma Hops008 American Wheat wyszła farba. Myliłem ten zapach z rozpuszczalnikiem, do momentu postawienia obok szklanki z piwem butelki rozcieńczalnika nitro :D Przykra sprawa, bo w AW ten aromat pojawił się +- dopiero miesiąc po butelkowaniu. W FAH towarzyszył piwu prawie od początku.

 

Wychodzi na to, że mam coś nie tak z sprzętem do rozlewu i dezynfekcją sprzętu. O ile każde z piw próbowane przed rozlewem nie wykazywało przykrych aromatów, tak po wejściu do butelek, czasem prędko, czasem później, pojawia się ta farba.

 

Niniejszym rezygnuję z OXI na rzecz starsanu (wczoraj przerzuciłem 700ml gęstwy po Bitterze do fiolek 50ml, jak ja mogłem żyć bez ss?!?), wymieniłem już wszystkie rurki oraz zaworki grawitacyjne. Całość sprzętu moczy się już od wczoraj w NaOH (2 tyg temu wyczyściłem z pomocą NaOH 14 skrzynek butelek), przy użytku czynność powtórzę + solidnie wykąpię w starsanie.

Przykre są takie momenty, przez kilka dni zastanawiałem się czy nie zrobić sobie przerwy w warzeniu. Może za dużo, może za szybko, może gdzieś już wskoczyła rutyna.

Ale nie odpuszczę. Mam przed sobą gorący okres, ale rozglądam się już za recepturą na ESB. Do trzech razy sztuka, może tym razem się uda bez rewelacji.

 

W przyszły piątek butelkowanie 013 Rye AIPA, jutro sypnę na zimno nieco amarillo, citry i mosaica.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozlałem do butelek 013 Dani California - Rye AIPA. 6 dni z chmielem na zimno (27g citra, 27g mosaic, 46g amarillo) dało swoje - nie mogłem się nawąchać tego aromatu podczas rozelwu ;) Słodkie owoce, jagody, ananas, trochę przebijająca się citra i słodka pomarańcza. Jest fajnie :) Oby nie zepsuło się w butelkach i nie wylazła jakaś łodyga czy inny kwach.

W smaku mega chmielowe, z lekko zalegającą goryczką, dość ostrym odczuciem w ustach (chociaż pewnie potęgowanym przez moje chore gardło), lekko pełne. Myślę że się ułooooży... Dość podobne odczucia miałem przy pierwszej warce.

 

Przetestowałem dziś worek do filtracji chmielu - super sprawa. Zdecydowanie tego mi brakowało, do fermentora z piwem do rozlewu nie dostała się ani drobinka chmielu. Dodatkowo przetestowałem nowy sterylizator do butelek wraz z starsanem - genialna i wygodna sprawa.

121g cukru rozpuszczonego w 500ml wody, dodane do 22l młodego piwa.

Wyszło 42 x 0,5l i 5 x 0,33l.

Odfermentowało do 9,1*Brix = 4,5°Blg.

 

Na daną chwilę będzie to koniec poczynań piwowarskich z racji braku czasu. Powrót do warzenia planuję wraz z połową października i dwoma warkami (kveik i esb; serdeczne dzięki dla Pan Łyżwa za kilka ml Omega Hot Heads - kręcą się trzeci dzień na 2l starterze, jutro zleję je do fiolek).

Warki 013 spróbuję najwcześniej za 2 tyg, akurat w przeddzień mojego ślubu ;)

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście nie wytrzymałem i 013 Rye AIPA próbowałem już tydzień po butelkowaniu, ale wrażenia z degustacji opiszę z tego czego spróbowałem po 2 tyg od butelkowania.
 
Generalnie jest fajnie - w aromacie jest jagodowo, żywicznie, trochę owocowo. Farby BRAK! (a przynajmniej narazie, ta butelka po tygodniu butelkowania miała jej trochę) W smaku jest zdecydowanie żywicznie, pieprznie, lekko owocowo, żyto sprawia wrażenie pełni. Trochę musi się ułożyć goryczka - z ogrzaniem staje się lekko dokuczliwa, pieprz z żyta i lekka ostrość może przeszkadzać i jest to zdecydowanie rzecz do poprawki. Jest to też zdecydowanie najmniej nasycona AIPA jaką zrobiłem, ale mi to nie przeszkadza, to lekkie wysycenie zdecydowanie podkreśla to co się dzieje w piwie, nie męczy. Zakładam że się jeszcze trochę dogazuje.
Póki co jestem zadowolony - jest w sumie takie, jakie chciałem żeby było.
 
W kolejce czekają już Omega Hotheads i uratowane, namnożone Białe Walonki. Fiolka FM była trochę po terminie, widać było trochę trupów, ale starter do namnożenia ruszył bezproblemowo. Chcę sprawdzić jak bardzo różnić będzie się to samo piwo, ale fermentowane mega - świeżymi drożdżami (o ile uda mi się takie kupić, zakładam że tak) a między takimi "poratowanymi" przed starością ;)
Zrezygnuję chyba z dalszego używania Wichrowych Wzgórz - te bittery na nich nie wyszły jakoś dobrze, wydaje mi się że potrzebują strasznie dużo czasu do ułożenia. ESB spróbuję zrobić na jakichś innych drożdżach, może z użyciem S-04 których nigdy nie używałem a saszetka leży awaryjnie w lodówce i czegoś jeszcze, przebadam temat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#014 Dry Stout 12,4°Blg, 33l

 

Zrezygnowałem z warzenia ESB. Nie przemyślałem sprawy drożdży ani nie miałem dostępu do niczego konkretnego - nie chcąc eksploatować już Wichrowych Wzgórz porzuciłem pomysł na ESB i podjąłem się uwarzenia podpatrzonej w "BYO 250 Classic Clone Recepies" kopii Guinness'a Draught'a. 

 

Zasyp:

 

  • Pale Ale Malteurop - 4,3kg
  • Płatki jęczmienne - 2,05kg
  • Jęczmień palony Weyermann - 0,85kg
  • Pils Malteurop - 0,1kg (porypały mi się worki i zamiast zrobić dosypkę do maltola wrzuciłem to do worka ze słodem na stouta, trudno ;) )

 

Gotowanie z chmieleniem 90min:

 

60 min - 110g EKG 5%ak

 

Zacieranie w 23l wody:

 

66°C - 60 min

78°C - 5 min

 

Drożdże:

 

Fermentor 17,5l: FM13 Irlandzkie Ciemności - starter 850ml, zdekantowana brzeczka i zadane same drożdże

Fermentor 16l: zrehydratyzowana paczka S-04

 

Wysładzanie:

 

Do 39l objętości, woda o temp 78°C.

 

Brzeczka po filtracji:  11°Blg

 

Brzeczka nastawna: 12,4°Blg, po gotowaniu wyszło 30l 13,3°Blg, rozcieńczyłem 3l zimnej wody Cisowianka zbijając tym samym temperaturę do 17°C.

 

Ekstrakt końcowy: 4,7°Blg - FM13, 4,9°Blg - S-04.

 

Fermentacja:

 

Planowane 12 dni wzrastająco od 16°C do 18°C oraz 7 dni cichej, bez przelewania do drugiego pojemnika. Drożdże zadane o godz. 3 w nocy, 10 godzin później fermentor z FM zaczyna radośnie pobulkiwać, fermentor z S-04 był gorszy tylko o godzinę :)

Fermentor 17,5l podpięty do kontrolera RT-2C z grzałką. Z fermentorem 16l będę biegał po domu i przenosił w cieplejsze miejsca... :)

 

22.10 - 16°C FM, 14°C S04

23.10 - 16°C FM, 15°C S04

24.10 - 16°C FM, 15°C S04

25.10 - 17°C FM, 17°C S04

26.10 - 17°C FM, 17°C S04

27.10 - 18°C FM, 18°C S04

 

Butelkowanie: Zlewanie niestety odstawiłem na czas gotowania dwóch kolejnych warek i latałem jak przysłowiowy kot z pęcherzem, w wyniku czego Stout na FM13 dostał 166g cukru na 17,5l. Planowałem nasycenie 1.7vol, ale rypsnąłem się w kalkulatorze i nie dostawiłem "L" wobec czego wyliczyło mi nagazowanie dla 17,5l czyli ~66l... Na błędzie złapałem się rzecz jasna chwilę przed wyliczaniem ilości surowca do rozlania S-04...  :DBędzie akcja otwieracz + złotówka.

S-04 wyszło 14l, również nagazowanie 1.7vol, 42g cukru.

Nigdy się nie spieszcie...  :)

 

Kilka słów komentarza:

 

Będzie to pierwsza warka fermentowana z użyciem RT-2C i kabla grzewczego 50w. Póki co podłączenie i prawidłowe umieszczenie czujki temperatury powoduje sporo problemów i totalnie różne odczyty. Finałowo wylądowała przy ściance fermentora, dociśnięta warstwą gąbki i przyklejona taśmą malarską. Zobaczymy jak zda to egzamin.

 

Utwór:


Skoro Guinness, to i Irlandia. Skoro Irlandia - to U2 :)
 

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#015 Kveik / MaltØl 20°Blg, 23l

 

Receptura stworzona na podstawie zapisków z blogu http://www.garshol.priv.no/blog/

 

Zasyp:

 

  • Pils Malteurop - 7,3kg 

 

Gotowanie z chmieleniem 240min:

 

15 min - 26g Saaz  2,6%ak

 

Zacieranie w 23l wody:

 

Zacieranie z użyciem przepłukanych i oczyszczonych gałęzi jałowca i 26g lubelskiego w szyszce.

69°C - 90 min

78°C - 5 min

 

Drożdże:

 

850ml starter Omega Hotheads (dzięki Pan Łyżwa!) zadany w temp 35°C.

 

Wysładzanie:

 

Sraczwężyk przykryty gałęziami jałowca, do 35l objętości, woda o temp 78°C.

 

Brzeczka po filtracji:  Zapomniałem zmierzyć :)

 

Brzeczka nastawna: 20°Blg, po gotowaniu wyszło 19,5l 23,9°Blg, rozcieńczyłem 3,5l wody Cisowianka.

 

Ekstrakt końcowy: 4,1°Blg

 

Fermentacja:

 

7/8 dni, planuję 3 lub 4 dnia podnieść temperaturę do 36°C, zobaczymy jak się będą zachowywać. Ew. 2 dni później podniosę do 37°C i zostawię tą temperaturę do końca fermentacji (o ile nie będzie już po niej :) ).

 

22.10 - 35°C

23.10 - 36°C

24.10 - 36°C

25.10 - 36,5°C

26.10 - 36,5°C

27.10 - 36,9°C

 

Butelkowanie: Nagazowanie 1.5vol, 34g cukru, wyszło 19,5l.

 

Kilka słów komentarza:

 

Do uwarzenia tego piwa "natchnęło mnie" po wypiciu Kveika od Pan Łyżwa. Bardzo spodobał mi się owocowy charakter, trochę podobny do piw belgijskich i przyswajalność, mimo dużego ekstraktu :)
Prześledziłem wszelkie zapiski dotyczące procesu warzenia i kluczowy (prócz drożdży) był jałowiec. Urwałem się więc trochę wcześniej z pracy by przeczesać podwyszkowskie lasy w poszukiwaniu drzewek. Po około 1,5h jazdy po okolicznych lasach wróciłem do domu z ogołoconym drzewkiem jałowca - strasznie kuje w dłonie, trzeba wyposażyć się w rękawiczki. Czyszczenie gałązek było dość upierdliwe, po jakimś czasie wypracowałem sobie sposób który znacznie ułatwił i przyspieszył czyszczenie - zamiast bezsensownie marnować wodę i lać obracając gałązkami, w jednej ręce słuchawka od prysznica a w drugiej gałązka. Mycie, uderzanie o ściankę wanny / prysznica i tak do samego końca, wypadały przy tym nawet te przysuszone, brązowe igły. Przy zacieraniu i filtracji w całym domu unosił się zapach jałowca, lecz co ciekawe - po schłodzeniu zapach mocno się ukrył, została malutka jego cząstka i leciutka żywiczność. Ciekawe jak zachowa się to po fermentacji.

Drożdże zadałem o 9 rano, o 13 już pracowicie bulkały. Już się nie mogę doczekać tego piwa.

 

Utwór:

Nie mam żadnych konkretnych skojarzeń z norwegią jeśli chodzi o muzykę. Tzn. mam, "sterylny", smutny skandynawski jazz z wieloma nostalgicznymi melodiami i charakterystycznym, zimnym brzmieniem fortepianu. A ja takiego jazzu nie lubię, zatem wrzucam album Monka który wręcz uwielbiam.

post-15636-0-69623000-1477426605_thumb.jpg

post-15636-0-64040800-1477426607_thumb.jpg

post-15636-0-72395600-1477426609_thumb.jpg

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zmierzyłem wczoraj ekstrakt Kveika i Dry Stouta. HH odfermentowały do 5°Blg (z 20°Blg), FM13 z 12,4°Blg do 4,9°Blg a S-04 do 4,6°Blg ale dam im jeszcze trochę posiedzieć w 19°C.

Fajnie ukazały się różnice między drożdżami - FM13 dały piwo bogate w paloność (fajnie uczucie kawy i palonych ziaren w gardle), lekką ziołową goryczkę i uczucie większej wytrawności niż Safale. Te z kolei dały piwo jakby pełniejsze, z mniej wyraźną palonością i goryczą ale "gładsze", takie w sam raz do kega i nagazowania CO2. Estry w obydwu przypadkach bardzo delikatne.
 

Kveik wyszedł nieklarowny, w aromacie owocki - jabłko, gruszka, jakiś cytrus, trochę ananasa + jałowiec i biszkopt / ciastko. W smaku owoce fajnie podgryzają, jest dość słodkie (trochę jak herbatnik z miodem) , w ogóle nie czuć alkoholu.

Piwa posiedzą sobie jeszcze w wiaderkach, Dry Stout zaliczy sobie "cichą" a Kveik może się troszkę sklaruje, zleję zaraz przed najbliższymi dwoma warkami.

 

Poczyniłem też prostą, ale przydatną modernizację - zajumałem teściowej jakiś stary taboret i zamontowałem na nim śrutownik, bo już gorączki dostawałem z montażem i demontażem każdorazowo. Dodatkowo splotłem sobie worek z folii budowlanej, dużo trwalszy niż zwykły śmieciak, dzięki niemu w garażu już się nie kurzy :)

 

Odkryłem też że żona gdzieś w domu miała schowaną płytę grzejną 2kW. Z racji iż mój gar 50l nadaje się na indukcję to przyszłe 2 warki robię jednocześnie i jedna kuchenka z palnikiem nie będzie już przeszkodą :)

Następne warzenie 11 listopada - Oatmeal Stout podzielony na 2 - jeden bez dodatków, fermentowany gęstwą FM13, drugi z laktozą, kawą i kokosem fermentowany gęstwą S-04 oraz APA podzielona na 2 fermentowana FM52 i HH.

Chcę sprawdzić jak bardzo różnić się będą aromaty chmielowe, wielokrotnie już czytam że HH bardzo podbijają chmielowość (i mam nadzieję że nie będzie jazd z farbą...).

 

Próbuję warki #013 Dani California Rye AIPA i niestety pojawia się ciągle ta cholerna farba emulsyjna, chociaż początkowo miło, chmielowo pachnie z butelki. Stawiam już tylko na to, że to wina zakażenia gęstwy, jedynie zastanawia mnie czemu ta wada pojawiała się z czasem, nie świeżo po zabutelkowaniu ale 2/3 tyg. Odrzucałem to wcześniej bo farba pojawiła się nawet w warce #009 Full Aroma Hops która była fermentowana gęstwą US-05, nie biorąc pod uwagę tego, że przecież i ta i ta mogła zostać zakażona... Tak bywa. Było minęło. Ino kto tą biedną AIPę spije... :P

Zauważyłem też że oba bittery na Wichrowych Wzgórzach cierpią na straszny gushing (i nie jest to na 100% związane z wysokim wysyceniem bo do refermentacji pierwszego używałem chyba coś ok 50g cukru/20~l piwa)...

post-15636-0-16033400-1478116411_thumb.jpg

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#016 APA 12,5°Blg, 34l

 

Receptura własna, chciałem sprawdzić jak bardzo różnić będzie się profil takiej przykładowej APy fermentowanej na FM52 i Omega Hotheads. Nie ukrywam, te drugie gdyby okazały się w miarę czyste, byłyby świetną alternatywą do warzenia "ipy sripy" w cieplejszych porach roku. A przy okazji chciałem się odkuć po tej nieudanej drugiej warce :P

 

Zasyp:

 

  • Malteurop Pale - 4,15kg
  • Malteurop Pils - 2,65kg
  • Malteurop Wheat - 0,30kg
  • Fawcett Crystal 160EBC - 0,15kg

 

Gotowanie z chmieleniem 60min:

 

60 min - Iunga 8g 11,6%ak

20 min - Cascade 31g, 7,7%ak

15 min - Columbus 15g, 14%ak

10 min - Mech Irlandzki, pół łyżeczki

5 min - Amarillo 15g, 8,6%ak

Whirlpool 70°C przez 45min - 15g Amarillo, 15g Columbusa

 

Cicha 5 dni w 13°C:

16l fermentowane Omega Hotheads - 38g Amarillo, 34g Cascade, 12g Columbusa

18l fermentowane FM52 - 43g Amarillo, 37g Cascade, 12g Columbusa

 

Zacieranie w 25l wody:

 

Mash in w 65°C, podgrzane 5 min

65°C - 60 min

78°C - 10 min

 

Drożdże:

 

Brzeczka podzielona na 2 fermentory, 18l fermentowane FM52 z 1l startera (drożdże "pobudzone" ostudzoną przegotowaną brzeczką po filtracji), 16l fermentowane Omega Hotheads po warce 015. FM dość rzadkie, starałem się oddzielić to co nie było drożdżami, dlatego do fermentora trafiło ok 150ml gęstwy. Omega Hotheads ładnie się zbijają, więc do 16l brzeczki trafiło ok 100ml gęstwy. Zadane w temp ok 16°C.

 

Wysładzanie:

 

Do 37l objętości, woda o temp 78°C.

 

Brzeczka po filtracji:  10*Brix

 

Brzeczka nastawna: 12,5°Blg

 

Ekstrakt końcowy: HH - odfermentowało do 1,9°Blg, FM52 - odfermentowało do 1,1°Blg.

 

Fermentacja:

 

FM wzrastająco od 15°C do 20 codziennie podnosząc o 1 stopień i trzymając do końca fermentacji. HH podobnie, jednakże od 17°C do 21°C (z tym że tutaj mogę nie dojechać do tych 21 biorąc pod uwagę to, jak szybko fermentują... :D ). Potem jakiś tydzień cichej.

 

11.11 - 17°C HH, 16°C FM52

12.11 - 17°C HH, 16°C FM52 

13.11 - 18°C HH, 17°C FM52

14.11 - 19°C HH, 18°C FM52

15.11 - 19°C HH, 19°C FM52

16.11 - 20°C HH, 20°C FM52

17.11 - 20°C HH, 20°C FM52

Do 25.11 powyższe temperatury się utrzymywały, po przelaniu na cichą odłączyłem grzanie i pozwoliłem schłodzić się piwu do 13°C.

 

Butelkowanie:

HH - wyszło 15l, nagazowanie do 2,4vol. 80g cukru w 200ml wody

FM52 - wyszło 14,8l, nagazowanie do 2,4vol. 79g cukru w 200ml wody

 

Kilka słów komentarza:

 

Tak jak napisałem we wstępie, chciałbym zobaczyć czy HH nie byłyby fajną alternatywą do warzenia w cieplejszych porach mocno chmielonych "ejli". Dodatkowo przetestowałem na tej warce płytę indukcyjną 2kW. O ile zacieranie poszło rewelacyjnie sprawnie i szybko, tak z gotowaniem spotkałem problem, nie wiem jak duży, ale trochę się obawiam jego konsekwencji. Mianowicie 37l brzeczki podczas gotowania nie przekraczało 98°C. Wynikiem tego było odparowanie rzędu 2l (zazwyczaj jest to 4/5 podczas gotowania na gazówce). Co prawda nie bulkało jak szalone, ale w samej brzeczce sprawnie "wirowało", przełom był chyba najbardziej obfity jaki do tej pory miałem. Co ciekawe - z tych 10*Brix zrobiło się 12,5°Blg, więc w sumie wyszło tak, jak miało wyjść w założeniach. Jedyne czego się obawiam, to to, czy nie wyskoczy jakiś DMS, tak niskiego odparowania jeszcze nie miałem. Sama filtracja z użyciem hopstoppera również przebiegła sprawnie, już chyba wyczułem na jaki przepływ można sobie pozwolić i w garnku zostało mi ok 1l resztek z chmielinami.

Co do chmieli - chmielenie chciałem ułożyć według "mocy" każdej z odmian. Amarillo który jest imo bardzo aromatyczny - poszedł aromat, columbus i cascade które są delikatniejsze - na smak.

 

 

Przed przelaniem na cichą pobrałem próbki by zmierzyć odfermentowanie i porównać efekty. W wyniku tego zanotowałem:

HH - odczuwalnie mniejsza gorycz niż w FM52, aromat silnie owocowy, jagody + jabłko, lekki słód. W smaku lekko grzeje, mocny chmiel i delikatne odczucie pełni.

FM52 - większa gorycz niż w FM52, krótka, chmiel lżejszy niż w HH, aromat zdecydowanie czysty, owocowy, bardziej zwiewny. Definitywnie wytrawne. To chyba najczyściej odfermentowane piwo w mojej "karierze", przynajmniej na etapie pomiarów i butelkowania tak to wyglądało...  :)

 

Stało to sobie 5 dni w temperaturze ok 13°C. Martwiłem się trochę że przesadziłem z tym chmieleniem na zimno, ilość jak na AIPę albo i IIPA.
I wyszło w sumie czadowo - po otwarciu petainerów do butelkowania nie mogłem się nawąchać tego zapachu. Wyszło jakieś mega dojrzałe mango, słodki, tropikalny aromat z lekką jagodą (jednak ten amarillo jest mega charakterystyczny), takiego aromatu w żadnym piwie jeszcze nie miałem.

 

Utwór:

Bez specjalnego powodu, po prostu akurat tego słucham :)

 

Na zdjęciu poniżej aria na 4 fermentory. Pomieszczenie utrzymuje temp rzędu 12/13°C, na upartego dałoby pewnie i przefermentować lagera, ale musiałbym trochę pocudować. Kiedy indziej :)

Edit:

Dodatkowe dwa zdjęcia - szklanka nie-żywiec - klarowność po FM52, szklanka żywiec - HH. Różnica prawie nie zauważalna :)

post-15636-0-00221700-1479119608_thumb.jpg

post-15636-0-29370500-1480876446_thumb.jpg

post-15636-0-38434300-1480876506_thumb.jpg

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

#017 Oatmeal Stout (i Milk Coffee Coconut Oatmeal Stout  ble ble ble) 14,9°Blg, 33l


 


Receptura własna. Ta późna jesień / wczesna zima to dziwna pora roku, bo mam z jednej strony ochotę pić piwa buchające cytrusami i owocami, z drugiej - wieczorem aż się prosi by sięgnąć po jakiegoś stouta albo risa. Dlatego by nie marnować potencjału drożdży, jadę dalej z stoutami. Tym razem mocniej, pełniej :)


 


Zasyp:


 


  • Malteurop Pale - 6,40kg
  • Płatki owsiane - 0,85kg
  • Jęczmień palony Weyermann - 0,50kg
  • Carafa I Weyermann - 0,34kg
  • Fawcett Crystal 160EBC - 0,30kg

 


Gotowanie z chmieleniem 60min:


 


25l gotowane:


60 min - Target 20g 8%ak, East Kent Goldings 25g 5%ak


 


15l gotowane:


60 min - Target 10g 8%ak, East Kent Goldings 12g 5%ak


15 min - Laktoza 260g


 


Fermentacja cicha 11l na S04:


200g podpiekanych na patelni wiórków kokosowych


300ml kawy mocnej, parzonej w 90°C z 15g mielonego ziarna


 


Zacieranie w 25l wody:


 


Mash in w 66°C, podgrzane 5 min


68/69°C - 90 min


78°C - 10 min


 


Drożdże:


 


Brzeczka podzielona na 2 fermentory, 21l fermentowane gęstwą FM13 120ml z warki 014 Dry Stout, 11l fermentowane gęstwą S04 po warce 014, ok 80ml. Zadane w temp ok 16°C.


 


Wysładzanie:


 


Do 40l objętości, woda o temp 78°C.


 


Brzeczka po filtracji:  12*Brix


 


Brzeczka nastawna: 14,9°Blg


 


Ekstrakt końcowy: S04 odfermentowało do 2,9*Bg (odliczając ok 3°Blg udziału laktozy), FM13 odfermentowały do 3,2°Blg.


 


Fermentacja:


 


FM13 od 15°C do 18°C, S04 od 15°C do 18°C i przetrzymać w tej temp do końca aktywności a potem cicha, może w temp pomieszczenia. Wpis ten poczyniam 14.11, co ciekawe - w fermentorach nie ma już piany, ale rurki nie przestają pracować. Spotkał się ktoś z czymś takim?


 


11.11 - 15°C S04, 16°C FM13


12.11 - 15°C S04, 16°C FM13


13.11 - 16°C S04, 17°C FM13


14.11 - 17°C S04, 17°C FM13


15.11 - 17°C S04, 17°C FM13


16.11 - 18°C S04, 18°C FM13


17.11 - 18°C S04, 18°C FM13


18.11 - 18°C S04, 18°C FM13


19.11 - 18°C S04, 18°C FM13


20.11 - 18°C S04, 18°C FM13


21.11 - 18°C S04, 18°C FM13


22.11 - 18°C S04, 18°C FM13


23.11 - 18°C S04, 18°C FM13


24.11 - 18°C S04, 18°C FM13


25.11 - wyłączyłem ogrzewanie fermentorów, stały do 29.11 w temperaturze 13°C


 


Butelkowanie:


 


FM13 17l nagazowanie do 2.0vol, 65g cukru rozpuszczone w 200ml wody, S04 11l nagazowanie do 2.0vol, 42g cukru rozpuszczone w 100ml wody.


 


Kilka słów komentarza:


 


Chciałem uwarzyć piwo pełniejsze od Dry Stouta, dodatkowo wzbogacić jego część (czyli tą fermentowaną S04) laktozą a potem kawą i kokosem (dodam na cichej). Trudno znaleźć jednoznaczny trop i jakąś wzorcową recepturę, dlatego wygląda to jak wygląda. Na chwilę obecną myślę że może ilość tej Carafy może być lekką przesadą, jednakże w smaku brzeczka nastawna była ok - paloność i gorzka czekolada (fajnie zgrało się to z słodyczą laktozy). 


Fermentor z 11l fermentowany S04 dostał 25.11 200g podgrzewanych i odsączanych z tłuszczu wiórek kokosa. Odsączałem je poprzez nasypanie cienkiej warstwy wiórek na ręcznik papierowy i przyciśnięcie jej kolejną warstwą papieru i wiórek. Czynność powtórzyłem trzykrotnie, po drugim razie lekko podgrzewając wiórki ponownie by puściły z siebie tłuszcz. Dodatkowo zaparzyłem 300ml dość mocnej kawy parzonej w 90°C (zrobiłem 4 próbki - ta sama ilość kawy zaparzona w 75°C, 80°C, 90°C i wrzątku) - do zaparzenia użyłem 15g mielonych ziaren. Wiórki przed wrzuceniem do fermentora podgrzałem na patelni. Nie miałem zamiaru wykorzystywać gęstwy z tych S04 więc nie przelewałem piwa do innego pojemnika. Po dorzuceniu dodatków fermentor przedmuchałem Co2 celem wypchnięcia całego syfu który mógł nalecieć w czasie dodawania dodatków.


 


Z perspektywy czasu żałuję że wybrałem akurat tą opcję kawy, wtedy wydawała mi się najmniej kwaskowata i zrównoważona, bo przy rozlewie wpływ kawy był niewyczuwalny. Zupełnie odwrotnie wygląda sprawa jeśli chodzi o wpływ kokosa - przyznam się bez bicia, że przy rozlewie wychyliłem prawie 0,5l nienagazowanego piwa :) Aromat jest fenomenalny, kokos i czekolada ale w dość zrównoważonych proporcjach. Laktoza fajnie uzupełnia wrażenie pełności piwa, smaków mlecznych nie odczuwam. Kokos wyszedł też w smaku, ale nie jest nachalny bo równoważy się z pełnią piwa.


FM13 dały dość mocno palony aromat, lekko kawowy i czekoladowy. W smaku wyszło dość gładkie z zaznaczoną goryczką (główna różnica między FM13 i S04 - mocniejsza gorycz + paloność ziarna), wytrawne. Gdzieś tam przewinęła mi się nutka sosu sojowego, ale nie jestem tego do końca pewien. Czekam aż się nagazuje i będzie co spijać :)


 


Utwór:



A właściwie cały album, bo skoro Oatmeal Stout ma być czarny i gładki, to i muzyka ma być czarna i gładka :)


Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zlałem też do butelek warkę 014 Dry Stout i 015 Kveik / Maltol. 
Dry Stout na FM13 odfermentował do 4,7°Blg, S-04 odfermentowało do 4,9°Blg a Kveik na Omega HH odfermentował do 4,1°Blg.

Zlewanie niestety odstawiłem na czas gotowania dwóch kolejnych warek i latałem jak przysłowiowy kot z pęcherzem, w wyniku czego Stout na FM13 dostał 166g cukru na 17,5l. Planowałem nasycenie 1.7vol, ale rypsnąłem się w kalkulatorze i nie dostawiłem "L" wobec czego wyliczyło mi nagazowanie dla 17,5l czyli ~66l... Na błędzie złapałem się rzecz jasna chwilę przed wyliczaniem ilości surowca do rozlania S-04... :D Będzie akcja otwieracz + złotówka.
S-04 wyszło 14l, również nagazowanie 1.7vol, 42g cukru. Kveika wyszło 19,5l, nagazowanie do 1.5vol.

Nigdy się nie spieszcie... :)

 

 

Bardzo fajnie to prowadzisz. 

Utwory na koniec, fajny pomysł bo trafiłeś w mój gust  :)

 

Dzięki, miło mi :) Aczkolwiek widzę że nie jestem w tym prowadzeniu "pionierem", bo niedawno odkryłem że kolega z browaru Warzymłot ma podobny pomysł na prowadzenie... jak to mawiają - jeśli wpadłeś na jakiś genialny pomysł to albo jest on totalnie do bani, albo ktoś wcześniej już na to wpadł :D

Edytowane przez Maciejeq

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×