Jump to content

Browar Szyszyna


 Share

Recommended Posts

Posted (edited)

Warka 139 06,01,2022r. Polski Pils oraz Polskie Jasne 12blg 43l ok 30IBU Jeden zasyp, inne drożdże do każdego wiadra. 

- Pale ale 7,4

- pilzneński 2,6

+ Magnat 40g

+ Izabella 40g

+ Oktawia 100g

* FM31 prosto z fiolki.

* US - 05 uwodnione standardowo. 

 

Powrót do warzenia po długiej przerwie, zapasy piwa jeszcze są, ale lato tuż tuż. Aż sobie musiałem lekko w głowie ułożyć tok warzenia, żeby czegoś nie pominąć 🙂 . Warka nietypowa, bo jeden zasyp, podzielony na dwa wiadra i zadane do jednego FM31 do drugiego US-05. Celem jest piwo, ale też namnożenie drożdży na następne warki.  Przy okazji będzie fajne porównanie jak drożdże wpływają na zmianę piwa gdy różnica jest tylko w drożdżach. . 

 

Zacieranie - ok 30l wody 68°C wsypałem słody 

62°C/ 70'

72°C/ 15'

78°C 10' i filtracja

 

Filtracja - bardzo sprawnie i szybko. W kotle ok 45l ok 11blg. Zużyłem cały gar z nierdzewki wody, ok 33l wyszło w sam raz.

 

Gotowanie - 60' średnio intensywnie.

+ Magnat 40g w 10'

+ Izabella 40g w 57'

+ Oktawia 100g w 57'' 

 

Chłodzenie do 15°C, whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec chłodzenia wlałem 3l wody zimnej z butelek uzupełniając straty z odparowania i schodząc z temperaturą brzeczki do 15°C. Miałem przy 20* zlać część do wiadra do którego pójdą US-05, ale poszedłem na kompromis i zszedłem do 15* co mam nadzieję będzie ok dla obu szczepów. Oba wiadra staną w innych miejscach, więc złapią inną temperaturę nieco.

 

Fermentacja - napowietrzyłem zlewając + mieszanie łygą. Powstały dwie wersje A oraz B. Opisuję jako dwie wersje a nie dwie warki osobno.

WERSJA A) Wiadro 22l zadane drożdże FM31 prosto z fiolki. Wiadro stoi w 7°C

07,01 przeniosłem wiadro do 13°C

17,01 zlałem na cichą, aby wziąć gęstwę do warki #141. Normalnie bym tak szybko nie zlewał.

31,01 ROZLEW. 121g cukru w 1l wody, cel to 2,5vol. Smakuje fajnie. Zeszło do 3,5blg. Czyli ok 4,4% alk. Refermentacja w ok 18°C. Niepokoi mnie odfermentowanie, bo w wersji drugiej zeszło do 2,5blg. 

05,02 Wyniosłem do piwniczki

10,02 Próba pierwsza. Wygląd - złote opalizujące. Niskie wysycenie, piana to obrączka, może za szybko wyniosłem do piwniczki, ale tam jest teraz z 7°C, więc i tak powinno sobie dorefermentować.

Aromat - nie wiem dlaczego, ale czasem w młodych piwach aromat kojarzy mi się z mlecznym (?). Tutaj jest to lekko. Jest podobnie do wersji B. Czerwone jabłko, słód, lekka słodycz, owoce żółte melon np. No i ta dziwna mleczność. Pewnie źle to nazywam, ale miałem to już w wielu piwach przy pierwszych otwarciach. 

Smak - gładkie, bardzo nisko, niepokojąco nisko wysycone. Słodycz na początku, średnia goryczka, nieco trawiasta nie zalegająca. Niska kwaśność w tle taka piwna typowo. Podobnie jest do wersji B na drożdżach US - 05.

Ogólnie - Niższe wysycenie niż w B, przez to też dużo gorsza piana. Aromat i smak dość podobne. To jest chyba bardziej słodowe, tam bardziej chmiel na wierzchu. Będzie trzeba porównać bezpośrednio jak się to nagazuje. 

04,03,2022r. jak wyżej. Niskie wysycenie, słaba piana. Aromat ok, smak fajny owocowo chmielowy, nieco trawiasta goryczka, ale w takim fajnym wydaniu, nie zalega przede wszystkim. Ale ten chmielowy posmak, super, Oktawia w formie czerwonego jabłka fajnie gra. Jest lepiej niż za pierwszym razem, nieco więcej gazu i bardziej ułożone. Będzie się robić jeszcze lepsze przez czas jakiś. Jest bardzo dobre. Fajnie jakby doszło trochę więcej gazu. Już jest ok, nie jest płaskie, ale jeszcz mam nadzieję na wzrost. 

09,04,22 Złote, klarowne prawie, delikatna opalizacja. Koncern to nie jest. Wysycenie lekko wzrosło, ładna pianka się buduje na pół palca, drobna bez wzbudzania jej.

Aromat bardziej lagerowy się zrobił. Bardziej słodowo po prostu, czyściej. Te aromaty co były w poprzednim wpisie są, ale zeszły gdzieś dalej.

W smaku pełne, lekka słodycz, goryczka średnia, krótka acz nieco trawiasta. Zniknęła ta mleczność jak ją nazywam. Nie wiem co to, ale już tego nie ma praktycznie. Skoro skojarzenie z mlekiem, a diacetyl z masłem to może to jest to (?) Wyszło pod koniec w smaku i retronosowo pewnie takie fajne czerwone jabłko. 

Ogólnie - bardzo dobre. Wczoraj piłem wersję na US - 05. I lager chyba jest lepszy. Trzeba będzie bezpośrednio porównać. 

03.05 zdjęcie z dzisiaj 

Ogólnie - dobre piwo, wrażenia jak wyżej.

 

WERSJA B) Wiadro 21l (napis czerwona dynia) zadane uwodnione US-05. Wiadro stoi w ok 18°C

17,01 zlałem na cichą, aby wziąć gęstwę do warki #140. Tu już fermentacja zwolniła fajnie. 

26,01 ROZLEW. 133g w 1,1l wody. Zeszło do 2,5blg, dobrze smakuje, będzie dobre chyba. Refermentacja w 18°C.

05,02 Wyniosłem do piwniczki

08,02 Pierwsze otwarcie. 

Wygląd - złote, opalizujące. Piana niska, ale ładna, bo drobna. I ta cienka warstwa zostaje do końca plus tworzy lacing. 

Aromat - Słodowy, czuć lekką słodycz nawet, połączenie pełni i słodkiego owocowego aromatu. Aromat czerwonego jabłka, spodziewany przy Oktawii, czerwone dojrzałe jabłko, jeśli cokolwiek z egzotyki to może lekki melon, mango się majaczy. Do tej słodowości, biszkoptu jeszcze nieco zbożowego aromatu, takiego ziemistego jakby. 

Smak - gładkie, lekkie wysycenie, które pewnie jeszcze wzrośnie nieco. Lekka słodycz na początku, pełnia jest, czuć, że to nie 10-11blg. Goryczka średnia, nie zalega, charakter goryczki nieco trawiasty. Kwaśność niska na koniec. W smaku słodowo, biszkopt jasny, trochę trawy od goryczki do tego posmak owocowy, pewnie jest to słodycz połączona z aromatem owoców po prostu. Ale jest skojarzenie z jabłkiem. I są wg mnie jednak te owoce typu melon dojrzały. Przede wszystkim ten melon. Słodkie dojrzałe biało-żółte owoce tropikalne.

Ogólnie - Bardzo dobre piwo. Dobra podbudowa słodowa, goryczka nieco trawiasta, ale krótka i nie zalega co jest bardzo istotne, piwo nie męczy. Zaskakujące dla mnie te nuty tropików, bo pojawiają się one jednak troszkę. I bardzo mi się podoba gładkość tego piwa, niskie wysycenie plus opalizacja, super. Choć to pewnie ulegnie zmianie. Ostatnio raczej piłem czasem piwa z poprzedniego sezonu to wysycenie średnio wysokie plus pełny klar. Też ok, ale tutaj taka odmiana. 

23,03,2022r. Wygląd - jak wyżej.

Ogólnie - jak wyżej. Goryczka jest ok, ale jest nieco trawiasta. Gdyby zalegała to byłoby słabo. Ostatnio próbowałem któreś piwo na Marynce i tam goryczka dużo lepsza. Ale to może nie być tylko kwestia chmielu oczywiście.

IMG_20220503_154737.jpg

IMG_20220503_154747.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Warka 140 17,01,2022r. APA 44l 11,5 blg  37IBU

- pale ale 10kg

+ Zeus 35g

+ Wilamette 200g

* Gęstwa US-05 z warki 139 Zlałem tamtą warkę na cichą podczas whirpoola. Połowę gęstwy zostawiłem w wiadrze a drugie pół do świeżego wiadra. 

 

Dwie warki dzisiaj. Wodę z chłodzenia tej warki użyję do następnej. APA i Lager.

 

Zacieranie - 32l wody 69°C wsypałem słód

62°C 1h (po 30' podgrzałem lekko do 63°C w zasadzie w każdej warce tak robię, że po 30' sprawdzam i podgrzewam lekko)

72°C/ 15'

77°C/ 10' i filtracja

 

Filtracja - szybko, sprawnie. W kotle ok 47l - 11blg 

 

Gotowanie - 60' średnio intensywnie. 

+ Zeus 35g w 10'

+ Wilamette 200g w 57'

 

Chłodzenie do 18°C. Whirpool standardowo plus zlewanie końcówki przez sitko bez pończochy. Napowietrzyłem zlewając i mieszając potem mocno łygą. Pod koniec chłodzenia dolałem 3l wody dla uzupełnienia strat z parowania. 

 

Fermentacja - Wyszło fajnie równo 2x 22l. wiadra stoją w ok 18°C.

26,01 Zlałem jedno wiadro na cichą. Gęstwa na grodziskie

28,01 Zlałem drugie wiadro na cichą. Gęstwa na RISa. 

31,01 ROZLEW. Zrobiłem dwa takie same syropy. 133g cukru w 1,1l wody. Zeszło do 3blg, czyli ma ok 4,4% alk. Refermentacja w 18°C. Smakuje ok, aromat nie powala, będzie to taka spokojna APA raczej. 

05,02 Wyniosłem piwa do piwniczki. 

11,02 pierwsza próba. 

Wygląd - złote, opalizujące, niskie wysycenie i piana szczątkowa.

Aromat - Słodowy z delikatnym amerykańskim aromatem. Jest to aromat amerykański, ale chyba można by go pomylić z nowymi polskimi odmianami. Nie są to cytrusy. Czerwone jabłko, melon, mango może trochę grejpfruta.

Smak - wysycenie zerowe prawie. Chyba faktycznie za szybko te piwa wyniosłem do piwniczki. W smaku lekka słodycz, średnia goryczka chmielowa o bardzo fajnym krótkim charakterze. Magnum daje taką trochę trawiastą tu jest lepiej, bardziej chmielowo, może albedowo nawet trochę. Kwaśność na końcu niska. W smaku słodowo i posmaki owoców to co w aromacie. W smaku już bardziej amerykańsko. 

Ogólnie - niepokoi mnie to niskie wysycenie tu i w lagerze #139a. Aromat ok, spokojna APA, w smaku nawet lepiej. Jak dojdzie wysycenie to będzie fajna lekka spokojna APA bez fajerwerków. Taka na 7,5/10

08,03,2022r. Wygląd - opalizujące złoto, piana niska, bo wysycenie też niskie. 

Aromat - Jak wyżej niestety. Nie spodziewałem się po tym chmielu nie wiadomo czego. Ale tu głównie jest słód i czerwone jabłko i trochę tego co powyżej. Dzisiaj rozlewałem lagera na chmielu Zula to przy tej samej ilości aromat był dużo lepszy. 

Smak - jak wyżej. Wysycenie jednak kapkę wyższe. 

Ogólnie - Albo ten chmiel był wyjątkowo słaby, albo ja zrobiłem jakieś błędy. Ale chyba nie błędy, nie czuję tu wad, w smaku wszystko w porządku, ale aromat kuleje jak na APA. Bo ogólnie to jest przyjemny. Używałem w tym sezonie polskich chmieli Zula, Oktawia, Izabella i Hersbrucker i wszystkie one dały lepszy aromat niż Wilamette. 

Piwko dobre, lekkie, nic nie przeszkadza, goryczka fajna, krótka. Brakuje tego najważniejszego w APA czyli aromatu. 7/10

27.04.22r. zdjęcia z dzisiaj. Niemal klar.

Aromat - szału nie ma, ale jest APA, taka delikatna. Słód i jabłko i żółte owoce.

Smak - pełne, słodowe, nieco zbożowe. Do tego posmaki chmielu. Słodycz trochę, goryczka średnia, krótka, dobra. Kwaśności mało. 

Ogólnie - zastanawiam się czy w ciemno odróżnił bym je od lagera np na Oktawii, Izabelli czy Zuli. Pod względem pełni i chmielu chyba tak. Spokojna APA, przypomina mi trochę spokojne lekko chmielone american wheat.

IMG_20220427_192051.jpg

IMG_20220427_192107.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Warka 141 17,01,2022r. Niemiecki Pils 11,5blg 46l 33IBU

- pilzneński 10kg

+ Zeus 35g

+ Hersbrucker 150g

* FM31 gęstwa z warki 139, zlałem na cichą podczas whirpoola, połowę odebrałem do drugiego wiadra reszta została i na te wiadra zlałem brzeczkę.

 

Druga warka dzisiaj. Tym razem lager. Zeus na goryczkę, bo to resztka. Sprawnie poszły te dwie warki. Udało się zrobić ładną zakładkę. Czyli wsypałem słód do lagera na zacieranie tuż przed zlewaniem do wiader schłodzonej już APA. Sprzątanie po APA, przenoszenie wiader itp a w międzyczasie już się lager zacierał. 

W tym sezonie każde wiadro przy pierwszym użyciu traktuję NaOH, płukanie a potem OXI dopiero. 

Fajna pogoda. Pierwsza warka deszcz, wicher, grad, kilka grzmotów. Druga warka, zero chmur, słoneczko, wiatr ucichł, koło 18:00 piękna pełnia księżyca i lekki mrozik.

 

Zacieranie - ok 33l wody 68°C wsypałem słody. Woda do zacierania (i wysładzania też) pochodzi z chłodzenia dzisiejszej warki #140

63°C/ 1h 10'

72°C/ 20' ładnie się zatarło mogłem tej przerwy nawet nie robić, przytrzymałem dłużej, bo woda do wysładzania nie była gotowa. 

78°C/ 10' i filtracja

 

Filtracja - sprawnie i szybko. W kotle ok 47l 12blg. Zużyłem cały gar z nierdzewki wody. ok 33l. i było w sam raz. Nawet kapke za dużo.

 

Gotowanie - 60' dość intensywnie, aby dolać zmrożonej wody potem.

+ Zeus 35g w 10'

+ Hersbrucker 150g w 57'

 

Chłodzenie do 13°C, whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec chłodzenia wlałem 5l wody zmrożonej uzupełniając straty z odparowania i schodząc z temperaturą brzeczki do właśnie 13°C.

 

Fermentacja - napowietrzyłem zlewając + mieszanie łygą. Drożdże zadane, wiadra stoją na ganku na razie. Tam jest pewnie jakieś 6°C. Na start tak zostawię. 

20,01 Przeniosłem do piwnicy do 13°C

07,02 Zlałem jedno wiadro na cichą, aby wziąć gęstwę do warki #145. Nie mierzyłem blg.

08,02 Zlałem drugie wiadro na cichą, aby wziąć gęstwę do warki #146. Nie mierzyłem blg.

14,02 ROZLEW. Dwa syropy 126g cukru w 1,1l wody. Cel to 2,5vol. Refermentacja w 18°C. Samkuje bardzo dobrze już teraz, fajny świeży aromat i posmak chmielowy, będzie dobre piwko.

26,02 Wyniosłem do piwniczki. Jest tam ok 8-10°C

06,05,2022r. Zdjęcie jakoś z połowy kwietnia.

Wygląd - jak na foto. Prawie klarowne. Piana jest, redukuje się dość szybko do cienkiej warstwy. Ok, ale mogłoby być lepiej.

Aromat - Słód i chmiel. Lekki biszkopt, zboże, chmielowość w typie świeże siano, czerwone jabłko. Pewnie w 100% czysto nie jest, ale na warunki domowe super profil. 

Smak - Pełne, lekko słodkawe nawet na początku. Goryczka średnia, kwaśność niska. W smaku słód, biszkopt, chmiel jak w aromacie, siano i jabłko. Do tego nieco posmaku typowo granulatowego chyba. 

Ogólnie - Bardzo dobre piwo. Piana słabawa, nie 100% klar to nieduże minusy. Aromat i smak bez zastrzeżeń. Czysty profil, bardzo fajna goryczka, zero zalegania, Zeus zrobił robotę. Dla mnie 9/10

 

IMG_20220413_171423.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Warka 142 26,01,2022r. Grodziskie 48l 8blg 22 IBU 3,4% alk.

- pilzneński 4kg

- pszeniczny wędzony dębem 3kg

+ Magnum 25g

+ Lomik 100g

* US-05 gęstwa z warki 140 APA

 

Zacieranie - 30l wody 67°C wsypałem słód

63°C/ 1h 10' trochę przydługo, bo robiłem rozlew warki #139B

78°C/ 15' i filtracja

 

Filtracja - Bardzo sprawnie, chyba najsprawniejsza filtracja na tym kotle. Dobrze, bo trochę mocniej ześrutowałem te słody niż wcześniejsze i myślałem, że może być nawet trudniej. 

W kotle ok 48L 8 blg

 

Gotowanie - 60' dość intensywnie.

+ Magnum 25g w 10'

+ Lomik 100g w 55'

 

Po schłodzeniu do ok 25°C dodałem 5l wody z butelki z lodem. Schłodziłem całość do 18°C. Whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko.

 

Fermentacja - podczas whirpoola zlałem piwo z warki 140 APA na cichą. Jedno wiadro tylko. Gęstwę podzieliłem mniej więcej na 3 części. Jedna do wiadra świeżego, druga została a trzecia do słoiczka na zaś. Zlałem na te drożdże brzeczkę napowietrzając. Wiadra stoją w ok 17-20°C. Wyszło ok 48L 8blg. A nawet jakieś 8,1-8,2, więc może nawet przy rozlewie delikatnie rozcieńczę do 7,8blg. 

14,02 ROZLEW. Dwa syropy 130g w 1,2l wody. Cel to 2,4 vol. Czyli nie rozcieńczałem do niższego blg. Piwko zeszło do 1,5blg. Refermentacja w 18°C. Piwko zapowiada się ok.

26,02 Wyniosłem do piwniczki. Jest tam ok 8-10°C

17,03 Próba o dziwo chyba pierwsza. 

Wygląd - słomkowe, prawie klarowne, piana na 1 palec. Wygląda ładnie. 

Aromat - bardzo stonowany. Słód, nieco chmielu, siano i dopiero na końcu wędzonka i to w minimalnej ilości. 

Smak - pełne jak na 8 blg, wręcz nieco słodkie. Goryczka średnio niska, kwaśność niska. W smaku słód, i wędzoność. W smaku ta wędzonka już wyraźnie zaznaczona nie da się jej nie zauważyć, ale ogólnie to też jest niska. 

Ogólnie - Piwo jest bardzo stonowane, żeby nie napisać nijakie, bo tak nie jest. Aromat średniawka, w smaku dużo lepiej. Jest to takie spokojne, dość pełne grodziskie, nienachalne. I z jednej strony uważam, że to taki mój średni grodzisz z drugiej właśnie przez to, że jest tak spokojnie, nic się nie narzuca mocno to może i nawet najlepszy (?) Dobrze się to pije, dla mnie 8/10

 

 

IMG_20220413_165224.thumb.jpg.2b8d4b3c2085827c4c5e912cb33678c0.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Warka 143 27,01,,2022r. Dry Stout 26,5l 12,5blg 30 IBU 5,0% alk. 

- pizlneński 5,0kg

- słód pszeniczny palony 0,21kg (resztka) (Słód Wheat Black Castle Malting)

- jęczmień prażony 0,45

+ Magnum 25g

* US - 05 gęstwa z warki 140 APA. Cały słoiczek po przecierze 200g. 

 

Piwo inspirowane poprzednimi piwami Dry Stout. Zmiana słodu pale ale na pilzneński i nieco więcej słodów palonych. Założenie jest takie aby było jeszcze wytrawniej. Jest piwa sporo, więc może przy rozlewie do 5-10 ostatnich litrów wleję kawę espresso.

Wydajność wg BrewTarget wyszła 81%. Na kotle z FD mam zazwyczaj ok 76%. Także stary sposób nieco wydajniejszy. Być może jutro powstaną kolejne 2 duże warki, bo pogoda warzelnicza.  

 

Zacieranie - 23l wody 68°C wsypałem wszystkie słody śrutowane tuż przed warzeniem.

63°C/ 40'

72°C/ 15'

78°C/5' i filtracja

 

Filtracja - sprawnie poszło. Wiadro + filtrator sprężynowy. W kotle ok 30l 11,5blg. 

 

Gotowanie - 60'  średnio intensywnie

+ Magnat 25g w 10'

 

Chłodzenie do 17°C. Whirpool standardowo plus zlewanie końcówki przez sitko bez pończochy. Napowietrzyłem zlewając i mieszając potem mocno łygą. Bardzo mało chmielin w sitku. Może zassałem trochę wężem a może tak mało ich było, bo ostatnio przyzwyczajony jestem do większych ilości w tych większych warkach. A tu raz, że mniejsza warka to chmielu mało i tylko na goryczkę. 

 

Fermentacja - wiadro stoi w ok 17-20°C.

14,02 ROZLEW. 113g cukru w 0,9l wody. Cel to 2,1 vol. Zeszło do 3blg (a nawet bardziej jakieś 2,8blg czyli ok 5% alk.) Piwko smakuje bardzo dobrze, zapowiada się super. Powstały dwie wersje:

A) DRY STOUT. podstawka, rozlew tak jak wyżej. 

19,02 Pierwsza próba.

Wygląd - Jest już wysycenie i piana także ok. Czarne nieprzejrzyste, piana, obrączka zostaje do końca.

Aromat - Pachnie lekko słodko, kawowo choć to wersja bez kawy i czekolada gorzka. Trochę też jakby mlecznie. 

Smak - Gładkie, początek trochę słodki jednak, dalej robi się bardziej wytrawnie. Lekka słodycz, potem palona goryczka i lekka kwaśność palona. Finisz jest już wytrawny, a może nawet nie mocno wytrawny, ale takie jest wrażenie trochę dzięki goryczce, paloności.

Ogólnie - zapowiada się dobrze, ciągle nie mogę uzyskać tej mocnej wytrawności. Trzeba będzie użyć jakiś innych drożdży kiedyś do dry stouta. 

25,02 Jak wyżej. Nadal taka mleczność, trochę jak z cukierków Werther's original. Ale finisz kawowy, już raczej wytrawny. Fajne wysycenie, piana ok. Będzie bardzo dobrze wg mnie. Piłem też ostatnio wersję z espresso. Wniosek taki, że na pewno z kawą nie przesadziłem, a obawiałem się tego nieco. 

26,02 Wyniosłem do piwniczki. Jest tam ok 8-10°C

18,03,2022r. Wygląd - czarne nieprzejrzyste. Piana beżowa, drobna bardzo ładna.

Aromat - czekolada, jest ta mleczność ciągle, kawa trochę, paloność. Na początku słodsze, po chwili wychodzi więcej paloności i wytrawności w aromacie. Bardzo ładnie pachnie. Nieco za słodko, wolałbym bardziej wytrawnie. 

Smak - słodycz na początku, po chwili przechodzi w kawowy posmak, wysuszający i dający wytrawne odczucie. Kwaśność palona na niskim poziomie. Ogólnie to jest pół wytrawnie/ półsłodko. Z tym, że to samo piwo przy niższym blg dałoby wytrawniejszy odbiór. Jak na 12,5 blg to oceniam na półwytrawnie. W smaku kawa, czekolada mleczna, trochę posmaku chmielowego nawet chyba. Bardzo podoba mi się kawowy posmak, który jest długi, wysuszający. 

Ogólnie - Bardzo dobre. Trochę oczekiwałbym jeszcze więcej wytrawności. Wygląd super, aromat bardzo dobry, smak lepszy od aromatu. Dla mnie 9/10 Wszystko mi tu gra, niedoskonałość to oczekiwanie większej wytrawności. Ale na te 12,5 blg to i tak chyba najbardziej wytrawny Dry Stout z moich.

 

B) COFFE DRY STOUT Jak rozlewałem to do ostatnich 10l piwa dolałem 3 podwójne espresso. Espresso zrobione, wlane do wyparzonego słoika i po jakiejś godzinie wlane już przy rozlewie. Słoiczek mały po przecierze pomidorowych.

26,02 Wyniosłem do piwniczki. Jest tam ok 8-10°C 

28,02 Wygląd - czarne nieprzejrzyste, chyba też przez lekką mętność. Ładna drobna, brązowa piana.

Aromat - kawa i mleko (?) nie wiem skąd ono, ale w ciemno bym pisał, że to milk stout. Aromat jest bardzo przyjemny. 

Smak - lekka słodycz na początku, po chwili palona goryczka, lekka palona kwaśność i jest taki efekt osuszania po przełknięciu. Kawowa wytrawność. Piwo półwytrawne, jeszcze by się przydało bardziej wytrawnie, jeszcze to nie jest to. Ale jest dobrze. Po przełknięciu robi się wytrawnie. Aromat nieco słodki i początek łyka też. Potem kawa, czekolada gorzka, z domieszką mlecznej. 

Ogólnie - Jest bardzo dobrze. Kawa jest, ale spodziewałem się jej jeszcze więcej. Myślę, że śmiało mogłem dać 2x tyle espresso i nie byłaby to przesada. A przy rozlewie trochę się obawiałem i miałem te 3 espresso wlać na 15 a nawet 20l piwa. Dla mnie piwko super 8,5/10. Następnym razem porównam bezpośrednio obie wersje. 

 

04,03,2022r. Porównanie bezpośrednie obu wersji. Na pierwszy ogień idzie zawsze wersja bez kawy, aby było bardziej obiektywnie trochę. Temperatura piw identyczna. 

Aromat - wersja bez kawy. Pachnie bardzo przyjemnie, jakoś ta mleczność odeszła nieco i wychodzi bardziej wytrawnie. Jest kawa też w aromacie. Nie no trochę ta mleczność jest. Trochę kawa z mlekiem.

Wersja z kawą bardziej kawowa, kawa jest czystsza. Tam to taka kawa/paloność. Tu ewidentnie aromat kawy jest na pierwszym planie, ale ni to, że strasznie dominuje. Czuć jakby się wąchało kawę ziarnistą z paczki. 

Smak - wersja bez kawy. lekka słodycz, po chwili już wytrawna kawa, nieco mleka jakby, paloność. Jest taki efekt wysuszania kawowego. Jest super. Goryczka średnia do nieco wyższej, bo jest palono, chmielowa jak dla mnie. Jeszcze nieco palonej kwaśnośći na koniec wzmaga wytrawność. 

wersja z kawą. lekka słodycz, po chwili już wytrawna kawa. Też nieco mleka jakby, paloność ogólna też. Różnica jest taka, że tu jesz więcej kawy i kawa pozostawia taki długi wysuszający finisz. Wg mnie aromat w tych piwach różni się nieco bardziej niż smak. 

Ogólnie - podstawka to chyba najlepszy mój dry stout. Tak teraz z pamięci pisząc. Jest na prawdę bardzo dobry. Jest też dość mocno kawowy akurat, jak na wersję bez kawy. Więc ta różnica nie jest kolosalna. Wersja z espresso dla mnie lepsza. Przede wszystkim aromat jest super. Czysta kawa, taka z paczki, do tego reszta aromatów jak w podstawce. Wg mnie te 3 podwójne espresso na 10l to w sam raz, aby dodać kawowego sznytu, ale aby nie przesadzić. 

Dry stout 8,5/10

Coffe dry stout 9/10

W obu piwach brakuje mi jeszcze większej dozy wytrawnośći. Ciągle moim wzorem jest dry stout z Hausta Zielona Góra, to był pierwszy dry stout jakiego piłem. Wytrawny do szpiku kości. Aż przesadzony może, a może wtedy jeszcze smak był mniej wyrobiony. Następnego dry stouta zrobię na innych drożdżach. 

IMG_20220417_122009.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

WARKA 144 28,01,2022r. RIS Brandy Oak Aged 24,5blg 24,5L 105IBU ok 8,8% alk.

- pale ale 10kg

- Cafe Castle Malting 0,6kg

- cukier 0,5

- płatki owsiane błyskawiczne 0,5

- barwiący obłuszczony Viking Malt 0,45

- jęczmień prażony 0,3 

- pszenica prażona 0,25kg

+ Magnum 125g

+ Cascade PL 20g

+ Zaprawka 25g płatków lekko opiekanych i 25g średnio opiekanych zalane Brandy Vecchia Romagna. Całość to słoiczek po przecierze (foto) - na cichą.

* gęstwa US-05 z warki 140 APA. Zlana na cichą podczas whirpoola. Ok 3/4 zostawiłem w wiadrze, ok 1/4 odebrałem do słoiczka. Na te 3/4 zostawione zlałem brzeczkę RISa. 

 

Nie zakładałem tak szybko robić RISa, może nawet w ogóle w tym roku nic ciężkiego. Ale widzę, że mam butelki 0,3l a zazwyczaj ich brakuje. Mam pusty szklany balon 20l no i słody są plus czas plus pogoda na warzenie. Także jest i RIS. Celowałem w ok 22l i tak chociaż 26blg. Wyszło więcej L mniej BLG. Niedobrze. Chciałem 22l, żeby potem ładnie ok 20l do balona weszło. Mam jeszcze ze 3-4 litry cienkusza o gęstości 9,5blg. Może jutro spróbuję to zagęścić, zrobić taki jakby ekstrakt i po paru dniach dodać do wiadra z fermentującym piwem. Ale 24blg też jest spoko, więc pewnie nie będę kombinował. Plan jest taki aby leżakować go w szklanym balonie z jakimiś płatkami. Mam taką starą zaprawkę - płatki zalane koniakiem Vecchia Romana (jakoś tak) więc może to wrzucę. 

Receptura oparta o warkę nr 100. Obawiam się nieco tej goryczki na 105IBU. Czy jak dodam płatków to ona nie wyjdzie bardziej na wierzch jeszcze. 

 

Zacieranie - 30l wody 70°C wsypałem wszystkie słody i płatki. Zacieranie w kotle 50l z FD

62°C/ 1h Próba jodowa nieco utrudniona, ale było już ok wg mnie. 

72°C/15'

77°C/ 5'

 

Filtracja - poszło sprawnie. W kotle 26l 18,5 blg (wg spławika głównego, którego używam zazwyczaj). W drugim garnku ok 9l cienkusza 9,5blg. Policzyłem i wyszło mi, że za słaby będzie, więc postanowiłem dolać tej drugiej brzeczki i dłużej gotować całość. Także podczas gotowania zrobiłem dwie dolewki 4l oraz 2l. Czyli wg wyliczeń wyszło, że brzeczki było na początku jakby łącznie 32l - 18blg. Ten wynik już w oparciu o inne spławiki, bo mam trzy i każdy pokazuje co innego, więc wyciągłem średnią. ( przy gęstej brzeczce pomiary to 22blg, 24blg i 25blg) 

 

Gotowanie - 190' średnio intensywnie.

+ Magnum 125g w 120' gotowania (gotował się 70')

+ Cukier 500g w 170'

+ Cascade PL w 187'

 

Chłodzenie do 16°C Whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko.

 

Fermentacja - Zamieszałem na whirpool i w tym czasie zlałem warkę 140 (APA) na cichą. Odebrałem 2 małe słoiczki gęstwy. Na resztę zlałem brzeczkę RISa napowietrzając. Potem jeszcze napowietrzyłem mieszając łygą. Wiadro wstawiłem do piwnicy do stabilnych 13°C.

31,01 Przeniosłem wiadro w miejsce gdzie jest ok 18°C Wlałem pół litra ekstraktu słodowego, który odparowałem z ok 3L brzeczki po RISie. Brzeczka tylna miała 9,5blg. Syrop wczoraj miał 24blg, dziś było go o połowę mniej także obstawiam, że było to ok 50blg. Z wyliczeń mi wychodzi, że ekstrakt początkowy skoczył o 0,5blg czyli jest 24,5blg.

27,02 Zlałem na cichą do balona szklanego 20l. Plus 2 butelki 0,5l i 5 butelek 0,33l. Bez dodatku cukru. Czyli piwa łącznie jakoś 23l wyszło, bo bardzo dużo gęstwy. Zeszło do 7,5 blg. gęste, wyklejające. Mocno palone i goryczka fest. Chmielowa i palona trochę. W smaku czekolada gorzka. Alkohol słabo wyczuwalny. Aromat taki jeszcze chamski, nie ułożony.  Jest dobrze już teraz wg mnie, także jest duża szansa na super RISa. 

Do balona 20l dodałem zaprawkę zrobioną kiedyś z: 25g płatków lekko i 25g płatków średnio opiekanych. Płatki zostały zalane Brandy Vecchia Romagna. Zaprawka ma już chyba ze 2 lata, albo i więcej. Wlałem wszystko płatki razem z alkoholem. Było tego słoiczek po przecierze (foto). Plan taki, aby wyleżakować to długo, Pewnie do początku następnego sezonu. Tak jak już robiłem. Gęstwa z pierwszych piw sezonu użyta do butelkowania RISa.

07,03 Próba jednej z butelek. Zakapslowane butelki bez dodatku cukru, ale obawiałem się przegazowania mimo to. Wysycenie bardzo lekkie także w zasadzie fermentacja była już zakończona. Sporo drożdży na dnie, tak ze 2mm.

Aromat i smak - Aromat przyjemny, kukułki, likier kawowy, nieco alkoholu. W smaku - wysycenie minimalne, prawie płasko. Słodko, goryczka kontruje mocno, ale słabiej niż w poprzedniej próbie przy rozlewie. Jest trochę alko, ale na ten moment to już i tak mało. Ogólnie jest nieźle jak na ten moment i taki rozlew, na szybko tylko te kilka butelek. Zapowiada się, że będzie bardzo dobrze, ciekawe tylko jak ten dodatek zaprawki się sprawdzi. 

02.IV.2022 przeniosłem balon do piwniczki. Jest tam ok 8°C. Postoi do jesieni pewnie.

28,06,2022r. Czarne nieprzeniknione, niezłą pianka. W aromacie trochę jak taki tęgi milk stout. Czekolada mleczna, kawa, nieco kukułka. Lekki alkohol też. Jest w tym aromacie coś innego niż w RISach. Jakaś taka chmielowość, albo owocowość. Jest to fajny aromat, ale przykrywa nieco te typowo risowe. W smaku słodkie, goryczka konkret, nieco alkoholowa. Jest kawa zbożowa, czekolada mleczna i gorzka też. Gładko, piję dość ciepłe. Do tego kukułka. Ogólnie jest całkiem dobrze. Jeszcze alkoholowo trochę, ale ten alkohol nawet jeśli wyraźny to nie jest chamskim bimbrowy czy rozpuszczalnikowy. 

 

IMG_20220227_102237.jpg

IMG_20220131_152309.jpg

IMG_20220131_152207.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Warka 145 07,02,2022r. Red Lager (Lager Wiedeński) 48l 12blg 21 IBU 4,7% alk. 

- pilzneński 10kg

- caraaroma 0,5kg

- prażona pszenica 60g

+ Magnum 25g

+ Brewers Gold 50g

* FM31 gęstwa z warki 141. Podczas whirpoola zlałem jedno wiadro na cichą. 1/3 gęstwy do czystego wiadra, 1/3 została w wiadrze, 1/3 zebrałem do słoiczka. Czyli na 24l poszło po ok 5 dużych łyżek gęstwy.

 

Inspirowanie warką nr 119, która była bardzo dobra. To taki czerwony lager, niska goryczka, czysty słodowy profil i piękna barwa. W brewtarget wpisuję styl lager wiedeński i w tych granicach się mieści, więc taka też robocza trochę nazwa. 

Warzenie poszło ultra sprawnie. Całość poniżej 6h. Nalana gorąca woda do zacierania, więc szybkie grzanie, krótkie skuteczne zacieranie i wysładzanie w tempie ok 1,5-2l na minutę. Wydajność wg BT 78%. Plus leci lodowata woda w kranie do chłodzenia. 

 

Zacieranie - 33l - 68°C wsypałem słody

63°C/ 40' 

72°C/ 10' 

78°C/ 10'  i filtracja.

 

Filtracja - poszło bardzo dobrze. W kotle pod rant, ok 48l 12blg

 

Gotowanie - 60' średnio intensywnie. 

+ Magnum 25g w 10'

+ Brewers Gold 50g w 50'

 

Chłodzenie do 14°C whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec dolałem 5l zmrożonej wody dzięki czemu zszedłem z 18* do 14°C. 

 

Fermentacja - Zlałem brzeczkę do wiadra napowietrzając. Wiadro wstawiłem do piwnicy w której jest 13°C.

08,03,2022r. ROZLEW. Cel to 2,4 vol. Zrobiłem dwa syropy 113g cukru w ok 1l wody. Refermentacja w ok 18-20°C. Zeszło do ok 2,75blg, bo ani 2,5, ale też nie 3. Zapowiada się bardzo dobrze, barwa mogłaby być nieco ciemniejsza jeszcze. 

16,03 Pierwszy test. Herbaciane, wpada w czerwień, ale jednak trochę ciemniejsze powinno być, chciałem uzyskać. Ale barwa jest bardzo ładna. Piana jest niezła, na jeden palec, redukuje się do obrączki. Słodowe, lekki karmel. W smaku pełne, średnia goryczka, niska kwaśność pod koniec. Smakuje słodowo, biszkoptowo, lekko karmelowo. Ogólnie jest dobrze już teraz. Pewnie jeszcze nieco się ułoży i będzie super, tak obstawiam. 

19,04 Wygląd - jak na foto, choć zdjęcie tym razem rozjaśniło piwo, w realu jest nieco ciemniejsze. 

Aromat - słód, biszkopt, lekki karmel. W tle jakby lekka kapusta (?), ale to może być karmel po prostu. 

Smak - Delikatna słodycz, pełne, niskie wysycenie. Goryczka średnio niska, kwaśność mała. W smaku biszkopt, lekki karmel, goryczka też lekko karmelowa. 

Ogólnie - Bardzo dobre. Pijalne, zwiewne jak na półciemne, bo czasem takie piwa potrafią być nieco cięższe i męczące. 

04,05,2022r. Trzecie zdjęcie jest z dzisiaj i lepiej oddaje barwę. Odczucia jak wyżej. Bardzo dobre piwo.

 

IMG_20220413_174246.jpg

IMG_20220413_174244.jpg

IMG_20220504_173039.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Warka 146 08,02,2022r. Polski Pils ZULA 11,5blg 48l 32IBU 4,6% alk.

- pilzneński 10kg

+ Marynka 50g

+ Zula 200g

* FM31 gęstwa z warki 141. Podczas whirpoola zlałem jedno wiadro na cichą. 1/3 gęstwy do czystego wiadra, 1/3 została w wiadrze, 1/3 zebrałem do słoiczka. Czyli na 24l poszło po ok 5 dużych łyżek gęstwy.

 

Naśrutowane mam na jeszcze jednego lagera ok 48l. Trochę słodów zostanie (ok 30kg podstawy), chcę zrobić jeszcze AIPA na pewno. I się zobaczy co jeszcze, może wyjdzie tak, że jakiś resztkowiec mocarz na 150 warkę? W zasadzie to sezon warzenia mógłbym zamknąć w niecałe 2 miesiące. 327l w miesiąc, korzystając z mega brzydkiej pogody. Robiąc zapas na czas gdy pogoda będzie super 🙂

 

Zacieranie - ok 33l wody 68°C wsypałem słody. 

65°C/ 40' grzałem palnikiem podczas sypania i mieszania słodu i za mocno podgrzałem, miało być 62°C. Dlatego już nie robiłem drugiej przerwy.

78°C/ 10' i filtracja

 

Filtracja - sprawnie i szybko. W kotle ok 48l 12blg. Zużyłem cały gar z nierdzewki wody. ok 33l. i było ok, jakieś 3-4 l za dużo nawet.

 

Gotowanie - 60' dość intensywnie, aby dolać zmrożonej wody potem.

+ Marynka 50g w 10'

+ Zula 200g w 57'

 

Chłodzenie do 13°C, whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec chłodzenia wlałem 5l wody zmrożonej uzupełniając straty z odparowania i schodząc z temperaturą brzeczki do właśnie 13°C. Jest pod rant tak jak po wysładzaniu także odparowanie to ok 5l.

 

Fermentacja - napowietrzyłem zlewając + mieszanie łygą. Drożdże zadane, wiadra stoją w warzelni na razie. Tam jest jakieś 7°C. Na start tak zostawię. Nie zapowiada się na mróz, więc te 7* będzie stabilne. 

08,02 Przeniosłem do piwnicy do 13°C

08,03,2022r. ROZLEW. Cel to 2,5 vol. Zrobiłem dwa syropy 123g cukru w ok 1l wody. Refermentacja w ok 18-20°C. Zeszło do 2,5blg. Jak na miesiąc fermentacji to jest mętne i jak dla mnie to się chyba nie wyklaruje tak szybko w butelkach. Aromat super, smak super.

18.03 wyniosłem do piwnicy. I pierwsza próba. 

wygląd - mętne, jak dobry weizen. Piana dość ładna na 1 palec.

aromat - czerwone jabłko, słód. Ładnie pachnie.

smak - pełne, gładkie, lekka słodycz podbita aromatem. Goryczka Chmielowa o super charakterze, czysta krótka. Kwaśność niska. W smaku słodowe, chmielowe, siano, słodkie jasne owoce, w tym jabłko takie czerwone ale po obraniu, bo brak kwaśności. Smakuje jak APA, bardziej niż APA z Warki 140 😅 .

ogólnie - super piwo, świetnie się pije. Trzeba by tylko zmienić nazwę na Hazy APA i by się zgadzało. Jako lager to mętność mi przeszkadza. Jako piwo 9/10 jako lager 8/10 

27,06,2022r. Wygląd - początek nalewa się klarowny, potem jednak jeszcze mętność.

Aromat - jak wyżej. 

Smak - jak wyżej

Ogólne - jak wyżej. Piwko jest bardzo dobre. Zula robi robotę.

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Warka 147 22,02,2022r. Polski Pils Oktawia 11,5blg 47l 26IBU

- pilzneński 10kg

+ Marynka 50g

+ Oktawia 100g

+ Spalt Select 100g

* FM31 gęstwa z warki 141. To ta co była zebrana do słoika wcześniej. Poszedł 1 słoik dziś, po 5 dużych łyżek na wiadro.

 

Miało pójść 200g Oktawii, ale jedno opakowanie było rozszczelnione i pachniało jakby trochę gorzej niż to szczelne. Także lekka zmiana i poszedł Spalt Select. Obniżyło się przez to też nieco IBU z ok 33, na 26.

Bardzo sprawne warzenie, całość zajęła raptem 5h i 45'.

 

Zacieranie - ok 33l wody 70°C wsypałem słody. 

63°C/ 45' ładnie zatarte.

78°C/ 10' i filtracja

 

Filtracja - sprawnie i szybko. W kotle ok 48l 11,3blg. Zużyłem cały gar z nierdzewki wody. ok 33l. i było ok, jakieś 3-4 l za dużo nawet.

Wysłodzenie ok 48l z zawróceniem ok 5l początkowych to ostatnio jakieś 35-45'. 

 

Gotowanie - 60' dość intensywnie, aby dolać zmrożonej wody potem.

+ Marynka 50g w 10'

+ Oktawia 100g i Spalt Select w 59'

 

Chłodzenie do 14°C, whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec chłodzenia wlałem 5l wody zmrożonej uzupełniając straty z odparowania i schodząc z temperaturą brzeczki do właśnie 14°C. Jest pod rant tak jak po wysładzaniu także odparowanie to ok 5l.

 

Fermentacja - napowietrzyłem zlewając + mieszanie łygą. Drożdże zadane, wiadra stoją w warzelni na razie. Tam jest jakieś 7°C. Na start tak zostawię. Nie zapowiada się na mróz, więc te 7* będzie stabilne. 

Po kilku dniach przeniosłem do piwnicy w 10°C

02.04.22 ROZLEW. 123g cukru w 1l wody. Cel to 2,5 vol. Piwo zeszło do 2blg, zapowiada się dobrze. Refermentacja w 18°C.

09,04,22 Pierwsza próba, piwo ze 3 godziny w lodówce postało. Prawie klarowne, złote. Wysycenie jest, ale średnio niskie. Piana się tworzy, cienka warstwa.

Aromat słód, mleczność, to chyba diacetyl będzie. W smaku słodowe, też ta świeża mleczność. Goryczka średnia, krótka. Ogólnie zapowiada się bardzo dobrze.

14.04 przeniosłem do piwniczki.

19,04 Wygląd - jak na zdjęciu. W realu nawet klarowniejsze, zwłaszcza jak się końcóweczki nie wleje.

Aromat - Bardzo przyjemny. Słodowy z wyraźnie zaznaczoną chmielowością w postaci świeżego siana, czerwonego jabłka. Oktawia 

Smak - średnio niskie wysycenie. Słodowe, lekka słodycz, goryczka średnia, nieco trawiasta, ale nie zalega. Kwaśności praktycznie brak. Jest pełne. W smaku słód i posmak chmielowy siano, trawa i owocowy, właśnie czerwone jabłko. A może nawet nutka słodkich egzotycznych owoców, ale nie cytrusów. 

Ogólnie - piłem je w święta i wtedy ewidentnie mi się skojarzyło z lubianym przeze mnie Miłosław Pilzner. I dzisiaj skojarzenie podobne choć różnice są. Aromat podobny, pewnie Miłosław intensywniejszy. Moje pełniejsze, a nawet nieco słodsze. Dla mnie super lager. Jedyne czego bym się czepił to nieco trawiasta goryczka. Gdyby była przy tym zalegająca i nieco mocniejsza to mogłoby być kiepsko. 

 

IMG_20220417_131052.jpg

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Posted (edited)

Warka 148 02,IV,2022r. Czeski Pils 11,5blg 48l 28IBU

- Pale ale 8,75 kg

- pilzneński 1,25kg

+ Marynka 50g

+ Saaz 200g

* FM31 gęstwa z warki 147. Warkę 147 lałem do butelek podczas warzenia. Cała gęstwa z jednego wiadra poszła na dwa wiadra z tej warki. Po ok 300 - 400ml.

 

Końcówka sezonu. 2 wraki dzisiaj i zostanie 5,1 kg słodu pale ale już naśrutowanego na jakąś ostatnią w sezonie warkę. Stąd słód pale ale do Pilsa, to tak w uproszczeniu ta nazwa. 

 

Zacieranie - ok 32l wody 68°C wsypałem słody. 

64°C/ 45'

72°C/ 15' Przy zacieraniu rozlewałem warkę #147. 

78°C/ 10' i filtracja

 

Filtracja - sprawnie i szybko. W kotle ok 48l, pod rant gara. Bez pomiarów blg. 

 

Gotowanie - 60' dość intensywnie, aby dolać zmrożonej wody potem.

+ Marynka 50g w 10'

+ Saaz 200g w 57'

 

Chłodzenie do 13°C, whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec chłodzenia wlałem 5l wody zmrożonej uzupełniając straty z odparowania i schodząc z temperaturą brzeczki do właśnie 13°C. Jest pod rant tak jak po wysładzaniu także odparowanie to ok 5l. Wodę z chłodzenia odbieram do warki nr 149, od razu grzeję podczas whirpoola już druga warka zaczyna zacieranie. 

 

Fermentacja - napowietrzyłem zlewając + mieszanie łygą. Drożdże zadane, wiadra stoją w warzelni na razie. Tam jest jakieś 7°C. Na start tak zostawię. Nie zapowiada się na mróz, więc te 7* będzie stabilne. 

20,05 zlałem wiadra do petainerów i dobiłem do 1,4bar. Odpięte czekają w warzelni. 

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

Warka 149 02,IV,2022r. Polski Pils 12blg 46l 29IBU

- Pale ale 10kg

+ Marynka 50g

+ Izabella 100g

+ Lubelski 100g

* FM31 gęstwa z warki 147. Warkę 147 lałem do butelek podczas warzenia. Cała gęstwa z jednego wiadra poszła na dwa wiadra z tej warki. Po ok 300 - 400ml.

 

Dwie warki dzisiaj. Plus rozlew w butelki dwóch wiader warki 147 w międzyczasie. 

 

Zacieranie - ok 32l wody 68°C wsypałem słody. 

63°C/ 45'

72°C/ 10' 

78°C/ 10' i filtracja. Tu zrobiłem błąd. Przykryłem zacier pokrywką aby złoże się już układało, ale nie przesunąłem palnika pod garnek z wodą do wysładzania 🙂 Przez 6 minut się grzało pod przykryciem, skoczył do 84°C, i dopiero po tym zostawiłem ponownie na 10' układania złoża. 

 

Filtracja - sprawnie i szybko. W kotle ok 48l, pod rant gara. Bez pomiarów blg. 

 

Gotowanie - 60' dość intensywnie, aby dolać zmrożonej wody potem.

+ Marynka 50g w 10'

+ Izabella 100g i Lubelski 100g w 57'

 

Chłodzenie do 13°C, whirpool standardowo + zlewanie końcówki przez sitko. Pod koniec chłodzenia wlałem 5l wody zmrożonej uzupełniając straty z odparowania i schodząc z temperaturą brzeczki do właśnie 13°C. Jest pod rant tak jak po wysładzaniu także odparowanie to ok 5l. 

 

Fermentacja - napowietrzyłem zlewając + mieszanie łygą. Drożdże zadane, wiadra stoją w warzelni na razie. Tam jest jakieś 7°C. Na start tak zostawię. Nie zapowiada się na mróz, więc te 7* będzie stabilne. 

20,05,2022r. Zlałem oba wiadra do petainerów. Dobiłem po 1,4bar, minuta na otwartym gazie plus mieszanie kegiem. Odpięte będą czekać.

27,05,2022r. Keg podpięty, po 2h w lodówce próba. Mało gazu za to piwo bardzo dobrze się leje. Jednak 1,4 to za mało, wcześniejsza opcja z 1,7 bar była lepsza. Dobiłem dziś na wyszynk do 0,9bar i zakręciłem butlę.

Aromat - ładny, czerwone jabłko chyba od Izabelli tak obstawiam, słodowe.

Smak - goryczka trochę trawiasta i zalegająca, niestety. W smaku słodowe, sianowate plus ten chmielowy, jabłkowy posmak. Ale to n pewno czerwone, chmielowe.

Ogólnie - Jest ok, takie 6,5/10. SZału ni ma. 

Edited by darinho
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.