Jump to content

Pierwsza warka z brewkitu


Dyzio92
 Share

Recommended Posts

Cześć, mając powoli już dość takich samych piw z koncernów postanowiłem spróbować sił w piwowarstwie domowym. Większość wiedzy mam już jako tako opanowanej ale mam pytania co do pierwszej warki z brewkitu. Obecnie na browamatorze jest fajna promocja na zestawy startowe(głównie chodzi mi o ten http://www.browamator.pl/browar-domowy-browamator-super-start-prezent-zes,3,2,1541 dołączony jest tam brewkit Finlandia Lager, jako że planuje zrobić lager bo jest to gatunek najlepiej rozpoznawalny. Zapewne do tego brewkitu są drożdże górnej fermentacji stąd moje pytanie jakie drożdże dolnej wybrać do tego?

Jak generalnie z jakością owego sprzętu?

Bawić się w ten zamiennik cukru czy dokupić od razu suchy jasny ekstrakt słodowy?

 

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedzi

Edited by Dyzio92
Link to comment
Share on other sites

Witam! co do jakości to nie chce się za dużo wypowiadać bo ja akurat kupiłem w innym sklepie inny zestaw. Ale z tego co czytam na forum to większość używa tych zestawów i raczej nie ma problemów z jakością. Prawdopodobnie można się ze sprzedawca dogadać i nieco zmodyfikować zestaw. Ja bym zrobił tak:

Brewkit + ekstrakt niechmielony jasny, żadnych cukrów ani zamienników, może taniej ale efekt zupełnie inny.

Kapslownica tylko stołowa- różnica w cenie spora, ale wygoda i pewność kapslowania nieporównywalna.

termometr naklejany- wiele nie kosztuje ale przydatność jak dla mnie też nie wielka, i tak mierze temperaturę samej brzeczki.

zestaw miarek- kompletnie nie przydatny, do refermentacji tylko dobrze rozmieszany syrop, szczegóły znajdziesz na forum.

reduktor osadów - kolejna zbędna rzecz, przelewanie tylko poprzez dekantacje z góry, robisz to delikatnie i na pewno mniej niepożądanych rzeczy ci się dostaje niż przy użyciu reduktora.

Fermentory ok. ale wziąłbym jeszcze jeden bez kranika i bez rurki, do fermentacji, a ten  z kranikiem tylko do rozlewu, no i na pewne z czasem przejdziesz na zacieranie i wtedy niezbędny do wysładzania.

Co do drożdży, tak jak pisze w zestawie raczej na pewno są górniaki, możesz oczywiście na nich zrobić w temperaturze np. jakiś 16-18 st. ale lepiej na pewno by było dokupić np.Saflager W 34/70,  z tym że upewnij się że masz możliwość fermentowania w temp. ok 10 st.  

Edited by pingwin71
Link to comment
Share on other sites

Co do kapslownicy to się nie zgodzę ;)  zabutelkowałem gretą ponad 1000 butelek i żyje. 

Nie mówię że jest do niczego, po prostu , stołowa jest wygodniejsza, a wersja HD tym bardziej, ale to kolejny wzrost kosztów.

Link to comment
Share on other sites

Ale kolega niech najpierw zrobi brewkita, dopilnuje fermentacji, zwłaszcza, że na początek planuje to zrobić w temperaturach lagerowych, a to nie jest łatwe dla nowicjusza. A potem będzie kupował kapslownicę stołową. :) Poza tym drugi fermentor koniecznie, bez kranika. Sensu kupowania reduktora o wartości 2,5 zł też bym nie negował, zawsze dodatkowa bariera dla osadów nie zaszkodzi. Możesz poczytać o drożdżach dolnej fermentacji z Gozdawy. Są tacy, którzy je chwalą. Pamiętaj, że musisz dać ich więcej niż w przypadku ale. 

Link to comment
Share on other sites

Ale kolega niech najpierw zrobi brewkita, dopilnuje fermentacji, zwłaszcza, że na początek planuje to zrobić w temperaturach lagerowych, a to nie jest łatwe dla nowicjusza. A potem będzie kupował kapslownicę stołową. :) Poza tym drugi fermentor koniecznie, bez kranika. Sensu kupowania reduktora o wartości 2,5 zł też bym nie negował, zawsze dodatkowa bariera dla osadów nie zaszkodzi. Możesz poczytać o drożdżach dolnej fermentacji z Gozdawy. Są tacy, którzy je chwalą. Pamiętaj, że musisz dać ich więcej niż w przypadku ale. 

Tak, o temperaturach i drożdżach już pisałem, ale chodzi o to że lepiej od razu kupić większy zestaw niż potem płacić drugi raz za przesyłkę, a np. kapslownice to i tak i tak będzie potrzebował. 

Link to comment
Share on other sites

Ja z doświadczenia nie polecam kapslownicy Grety. Butelki z dużym kołnierzem kapsluje, ale małych to już nie chce - ucina szyjki i nie zaciska do końca. Miałem dwie grety i każda robiła to samo. Po zakupie stołowej HD zero problemów i komfort większy.

 

Lager wymaga niższej temperatury fermentacji, co o tej porze roku może stanowić problem bez lodówki. Pomyśl nad coopers wheat beer. Było to moje pierwsze piwo z brewkita i smak w porównaniu do koncerniaków był niesamowity :D

Edited by quattro
Link to comment
Share on other sites

Bardzo dziękuję za wszystkie rady!

Zgodnie ze sugestią kolegi wyżej zrobię pszeniczne które osobiście lubię(mimo że piłem tylko Paulanera). Lager może być niewykonywalny o tej porze roku a nie wiem czy dam radę utrzymać 10-13 stopni w piwnicy przez okres fermentacji. Dalsze pytania żółtodzioba:

-widzę że gretę odradzacie. Tam do zestawu dodają "ETERNA". Mam około 50 butelek po jakiś żubrach,tyskich etc. Nada się?

-po jakim czasie można degustować pszeniczne? Jak długo można go trzymać nim się zepsuje?

-czy dokupić inne drożdże czy te co są w coopers wheat mogą być?

-lepie kupić syrop coopers do wheat( chodzi o ten ->http://allegro.pl/pszeniczny-ekstrakt-slodowy-wheat-do-piwa-coopers-i6280181543.html)czy może lepiej suchy ekstrakt pszeniczny np muntons.

-jak dodać ekstrakt do butelek. Lepiej sypać miarką czy może roztwór jak wspomniał jeden z kolegów. Jak zrobić taki ekstrakt i jak go dawkować przy butelkowaniu?

-wiem że przez zacieranie otrzyma się bardziej indywidualne piwo ale tak szczerze czy można po prostu jechać na brewkitach i być zadowolonym? Chodzi mi o takiego zielonego w temacie piwa jak ja.

 

Przepraszam za natłok pytań ale dopiero się uczę

 

Wasze zdrowie :beer:

Edited by Dyzio92
Link to comment
Share on other sites

Ten Coopers Wheat jest a'la Paulaner.

1. Nie używałem ETERNY, ale wydaje się być lepiej wykonana od Grety (cała metalowa). Do tego uchwyt trzymający za kołnierz zabezpieczony jest plastikiem - być może nie będzie ucinać szyjek.

2. Pierwsze pszeniczne warzę dopiero w niedziele, ale z tego co wyczytałem najlepsze jest zaraz po nagazowaniu i najlepiej wypić w ciągu 3 miesięcy. Później podobno pogarsza się smak.

3. Ja robiłem na Coopers i złe w smaku nie było, ale odfermentowało tylko do 4.5 BLG 

4. Kupuj płynny

5. Do refermentacji dodajesz glukozę. Nie ma sensu bawić się w suche czy płynne ekstrakty. Rozpuszczasz w ok. 0.5-1l wrzątku odmierzoną ilość glukozy na całą objętość piwa, wlewasz do fermentora (polecam z kranikiem) z którego będziesz rozlewać do butelek, przelewasz brzeczkę, tak aby wytworzyć wir i najlepiej jeszcze wymieszać wszystko (nie napowietrzać) zdezynfekowaną łyżką.

6. Po paru brewkitach stwierdzisz, że jednak chcesz coś lepszego :)

Edited by quattro
Link to comment
Share on other sites

Ja z doświadczenia nie polecam kapslownicy Grety. Butelki z dużym kołnierzem kapsluje, ale małych to już nie chce - ucina szyjki i nie zaciska do końca. Miałem dwie grety i każda robiła to samo. Po zakupie stołowej HD zero problemów i komfort większy.

Niestety, ale ja również bardzo szybko przekonałem się o tym minusie kapslownic ręcznych, m.in. Grety (też ją zakupiłem z zestawem startowym). Cały myk w kapslownicach ręcznych jest w tym, że te blaszki które obejmują szyjkę butelki muszą następnie zaprzeć się o kołnierz butelki aby "ściągnąć" głowicę kapslownicy na kapsel (i go zacisnąć). I tu jest problem. Greta bez problemu kapsluje butelki z szerokim kołnierzem (np. od Tyskiego), ale masa butelek na rynku jest z wąskim kołnierzem - przy takich butelkach głowica kapslownicy nie wchodzi całkowicie na kapsel i nie zaciska go do końca. Przewagą kapslownic stołowych jest to, że im bez znaczenia jaki butelka ma kołnierz, nie potrzebuje go. Co prawda nadal używam Grety, ale już po prostu mega irytuje mnie, że muszę wybierać tylko te butelki z szerokim kołnierzem. Tylko kwestia czasu jak kupie sobie stołową, albo skonstruuje sobie własną.

 

 

 

Bardzo dziękuję za wszystkie rady! Zgodnie ze sugestią kolegi wyżej zrobię pszeniczne które osobiście lubię(mimo że piłem tylko Paulanera). Lager może być niewykonywalny o tej porze roku a nie wiem czy dam radę utrzymać 10-13 stopni w piwnicy przez okres fermentacji. Dalsze pytania żółtodzioba: -widzę że gretę odradzacie. Tam do zestawu dodają "ETERNA". Mam około 50 butelek po jakiś żubrach,tyskich etc. Nada się? -po jakim czasie można degustować pszeniczne? Jak długo można go trzymać nim się zepsuje? -czy dokupić inne drożdże czy te co są w coopers wheat mogą być? -lepie kupić syrop coopers do wheat( chodzi o ten ->http://allegro.pl/ps...280181543.html)czymoże lepiej suchy ekstrakt pszeniczny np muntons. -jak dodać ekstrakt do butelek. Lepiej sypać miarką czy może roztwór jak wspomniał jeden z kolegów. Jak zrobić taki ekstrakt i jak go dawkować przy butelkowaniu? -wiem że przez zacieranie otrzyma się bardziej indywidualne piwo ale tak szczerze czy można po prostu jechać na brewkitach i być zadowolonym? Chodzi mi o takiego zielonego w temacie piwa jak ja. Przepraszam za natłok pytań ale dopiero się uczę Wasze zdrowie :beer:

- Eterna to też kapslownica ręczna i ten sam schemat działania jak Greta (patrz wyżej co napisałem). Musisz wybrać butelki z szerokim kołnierzem, bo inaczej nie zakapsluje Ci porządnie. Więc nadają się te od Tyskiego, od Żubra już niestety nie :(

- Pszeniczniaki (jasne oczywiście) należą do piw, które szybko można pić, praktycznie od razu po nagazowaniu, czyli już jakieś 7 dni po butelkowaniu można próbować, ale 2 tyg bym mu dał i będzie git. Wydaje mi się, że jak spróbujesz swojego piwka, to dłużej niż 2 m-ce nie poleży :D

- Piwowarstwo to przede wszystkim eksperymentowanie. Zrób jeden brewkit na drożdżach załączonych do niego, drugi ten sam już na dedykowanych drożdżach do piw pszenicznych i porównaj. Chodzi o to, że jedni nie zauważą różnicy, a inni mogą stwierdzić, że jednak te dedykowane drożdże są lepsze

- Powiem z mojego doświadczenia. Raz tylko użyłem ekstraktu w proszku. Nigdy więcej. Zbija się w grudy niesamowicie po dodaniu do rozrobionego brewkitu. Jest wysoce higroskopijny więc grudki tworzą się już przy wsypywaniu w paczce - masakra! A rozmieszać to potem i pozbyć się tych grudek to jakiś koszmar. Ekstrakt w syropie to niebo a ziemia w porównaniu z proszkiem.

- Podobnie jak napisał quattro, jeżeli chodzi Ci o refermentacje to użyj cukru, nie ma sensu używać tutaj ekstraktu, tym bardziej że surowca do refermentacji używasz tak mało, że nie ma on jakiegoś wielkiego wpływu na smak piwa. Pszeniczniaki gazuje się trochę bardziej, więc ok. 3g cukru na 0,5l warki powinno być ok, ale to oczywiście zależy czy piwo dobrze ci odfermentuje (pomiar Blg przed butelkowaniem)

- Ja widzę to tak - na początek przygody z warzeniem piwa brewkity, a to tylko dlatego żebyś w ogóle stwierdził czy to "czujesz" :) , że jest to fajne i chcesz robić to dalej. Brewkit pozwoli ci wypracować podejście technologiczne, nauczy korzystać z podstawowego sprzętu i działań z tym związanych (mycie, dezynfekcja, rozlew, itp.). Zacieranie i chmielenie pochłania duużo czasu na początku, nie ma sensu sobie zawracać tym głowy bez podstawowych umiejętności. Sam robiłem to po raz pierwszy tydzień temu :) . Na spokojnie i z rozwagą, ale jak zacząłem o 8:00 rano to skończyłem o 18:00. Wiem, ze ten czas się skróci przy następnych warkach. Można oczywiście robić piwo tylko na brewkitach, ewentualnie ekstraktach słodowych, ale uwierz mi, ja poczułem tą meeega satysfakcje z warzenia dopiero tydz temu jak zacierałem :) . Tobie też tego życzę, ale póki co zrób kilka brewkitów, będziesz na pewno zadowolony.

Edited by Piwosz86
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.