Jump to content

wyczuwalne drożdże


Recommended Posts

Co zrobiłeś źle? być może fermentacja 1 tydzień burzliwa, 1 tydzień cicha.

Piwo fermentuje się tak długo, aż dofermentuje do końca, a nie określoną ilość czasu - co nie oznacza, że piwo nie dofermentuje w takim okresie czasu.

A jak długo piwo jest w butelkach? Piwo w zależności od ekstraktu, czasu fermentacji, zastosowanych drożdży, temp. w jakiej stoi, powinno potrzebować z 1-2 tyg. na nagazowanie i pozbycie się "pofermentacyjnych smrodków" (powiedzmy, że ten okres określiłem dość luźno).

Link to comment
Share on other sites

Dlaczego krzyczysz?

Dwa, wróżki poszły spać i nie powiedziały jak było warzone to Ale.

Trzy, może się poprawi, może nie. Jak nie możesz poczekać, bo Ci potrzebne butelki na kolejną warkę, to wylej. Jak możesz, to poczekaj. Może za miesiąc, dwa będzie lepsze, wylać zawsze zdążysz. Natomiast wylane piwo jest cholernie trudno spróbować za kolejny miesiąc.

Edited by mrmrooz
Link to comment
Share on other sites

 

 

DOJDZIE DO NORMALNOŚCI? CZY KIBELEK?

A któż to wie. Po prostu czekaj i obserwuj czy coś się zmieni po tygodniu, dwóch. Dla kibelka nie widzę powodów, to nie zakażenie.

Jak nie będzie granatów to kiedyś fermentacja się skończy i drożdże opadną na dno. 

Link to comment
Share on other sites

Ja miałem tak w pierwszej zacieranej warce, podczas fermentacji w pewnym momencie tak śmierdziało drożdżami, że aż drażniło węch. Pomyślałem, że może tak fermentują US-05. Zabutelkowane z 2 mce temu, zapach drożdżowy (albo coś innego, ale nie potrafię tego rozpoznać), w smaku już jest ok. Może jakaś mini-infekcja? Ogólnie nie zamierzam poić nim kibelka, bo jest pijalne.

Link to comment
Share on other sites

Generalnie miałem podobnie przy dwóch warkach. Strasznie to niemyły zapach. Obstawiam niedofermentowanie bo jedno piwo mi się przegazowało. Nie mniej jednak zapachł zniknął wiec nie wylewaj. Poczekaj. I zmień strategię fermentacji bo to bardzo ważne.

Link to comment
Share on other sites

Ja stosuje taką może dziwną metodę na pozbycie się zapachu drożdży. Dzień przed zlaniem do butelek na noc wystawiam fermentator na taras, noce chłodne więc zabija się drożdże. I jest ok. Z tym że do butelek skoro świt

Link to comment
Share on other sites

 

 

noce chłodne więc zabija się drożdże

 

Hehe, takim czymś to drożdży nie zabijesz :P. Po prostu pójdą spać a część sflokuluje. Pewnie miałeś na myśli pseudo cold-crush'a. 

Link to comment
Share on other sites

Ja stosuje taką może dziwną metodę na pozbycie się zapachu drożdży. Dzień przed zlaniem do butelek na noc wystawiam fermentator na taras, noce chłodne więc zabija się drożdże. I jest ok. Z tym że do butelek skoro świt

 

Trochę to bez sensu ponieważ przenosząc fermentor na taras najpierw te drożdże wzruszasz.

Link to comment
Share on other sites

 

Ja stosuje taką może dziwną metodę na pozbycie się zapachu drożdży. Dzień przed zlaniem do butelek na noc wystawiam fermentator na taras, noce chłodne więc zabija się drożdże. I jest ok. Z tym że do butelek skoro świt

 

Trochę to bez sensu ponieważ przenosząc fermentor na taras najpierw te drożdże wzruszasz.

 

Też tak sądzę ;) dziwny pomysł... 

Drożdże mają zrobić swoje i tyle, nie można im dyktować, że 7 dni mają intensywnie pracować, a kolejne 7 dni mają sprzątać zakład i się zwijać. 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.