Jump to content

Cienkusz


skybert
 Share

Recommended Posts

Robiąc pierwszy raz Koźlaka Dubeltowego otrzymałem 22l brzeczki o 22 BLG i ok 10l cienkusza o 6,5 BLG.

Ponieważ b. mocne piwa nie są moimi ulubionymi postanowiłem trochę ?zamieszać?.

Odebrałem, więc trochę brzeczki głównej dodając ją do cienkusza uzyskując ok. 12L 8BLG. Brzeczkę główną rozcieńczam wodą otrzymując 19BLG.

Wiem że piwo z cienkusza nie będzie pełnowartościowe a w dodatku 8BLG to dubeltowy cienkusz, pytanie do doświadczonych piwowarów czy 8BLG na cienkusza to nie za mało i czy nie zwiększyć jeszcze ekstraktu?

No i może jakieś propozycje chmielenia?

 

Do zacierania poszło: (trochę zmodyfikowana receptura championa weny):

- pilzneński 4,0 kg

- wiedeński 2,0 kg

- monachijski typ I 2,3 kg

- carabelge 0,4 kg

- carared 0,1 kg

- caramunich 0,05 kg

 

- marynka 30 g - 90 min

- hallertau hersbrucker 30 g ? 20 min

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Hej. Ja jak robiłem "belgijskiego cienkusza" to dodałem soku malinowego Paola. Sok zwiększył ekstraktywność i nadał fajnych posmaków. Co prawda mojego cienkusza przechmieliłem okrutnie, więc muszę go kupażować, ale nie o tym mówimy. Na 12l. dałbym ok 200/250 ml. soku. Taka moja propozycja. :)

 

PS. Jednak nawet jak zostawisz 8 blg, to możesz się zdziwić pozytywnie ile będzie smaku. Pamiętaj, że to piwo domowe i nie ma co porównywać z ekstraktem koncernówek...

 

A co do chmielenia, to po prostu nie przechmiel :) Na 12L. więcej jak 20g Marynki bym nie dawał dla goryczki, aromat wedle uznania :)

 

Pozdrawiam

Edited by kolomar
Link to comment
Share on other sites

A co do chmielenia, to po prostu nie przechmiel :) Na 12L. więcej jak 20g Marynki bym nie dawał dla goryczki, aromat wedle uznania :)

Ja robię co roku ciemniaczka z wysłodziń po porterze. W tym roku miał 9°Blg - bardzo dobry. :)

Tylko, że co roku mam ten sam problem: zawsze przechmielam. :) A już wydawać by się mogło że w tym roku dałem mało chmielu...

Chyba to dlatego, że w tak lekkim piwie chmiel jest dużo bardziej wyczuwalny niż w mocnym.

Tak więc propozycja: na 12l daj nie 20 a 10g marynki dla goryczki.

Link to comment
Share on other sites

A co do chmielenia' date=' to po prostu nie przechmiel :) Na 12L. więcej jak 20g Marynki bym nie dawał dla goryczki, aromat wedle uznania :)[/quote']

Ja robię co roku ciemniaczka z wysłodziń po porterze. W tym roku miał 9°Blg - bardzo dobry. :)

Tylko, że co roku mam ten sam problem: zawsze przechmielam. :) A już wydawać by się mogło że w tym roku dałem mało chmielu...

Chyba to dlatego, że w tak lekkim piwie chmiel jest dużo bardziej wyczuwalny niż w mocnym.

Tak więc propozycja: na 12l daj nie 20 a 10g marynki dla goryczki.

Dokładnie, chodzi o to, ze cukier zawarty w brzeczce wygładza jej smak, przykrywa goryczke chmielową.

Link to comment
Share on other sites

kolomar napisał/a:

 

Na 12l. dałbym ok 200/250 ml. soku. Taka moja propozycja. smile

Dzięki chłopaki z inspirację i uwagi odnośnie chmielenia.

Tak się składa, że mam własnej roboty sok malinowy, więc dodam ostrożnie 200 ml?

Skoro czasem lubię wypić piwo z sokiem malinowym (szczególnie w lecie koncernówki gdy jestem poza domem) to dodatek soku malinowego do fermentacji może wnieść ciekawe posmaki.

Jednak z doświadczenia wiem że wina malinowe (solo) nie wychodzą super smaczne, ale za to nalewki wyśmienite.

Mimo to spróbuję.

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie, naturalny sok może zostać przefermentowany w całości i nic poza % (i jak wspomniałeś aromatem) nie zostanie.

Zbaczając trochę z tematu, dlaczego więc sok ze sklepu będzie lepszy, co producenci do tych soków dodają, że ten, nie zostanie w całości odfermentowany? Emulatory, słodziki, konserwanty?

Link to comment
Share on other sites

..............................

Jednak z doświadczenia wiem że wina malinowe (solo) nie wychodzą super smaczne, ale za to nalewki wyśmienite.

Mimo to spróbuję.

To zależy, jeśli robisz wytrawne, półwytrawne, to i owszem, nie wychodzi dobre. Ale słodkie, już zupełnie inaczej smakuje, zwłaszcza jak fermentacje moszczu przeprowadzi się w miarę niskiej temperaturze i powoli. Aromaty i smak jest wyśmienity, a grzaniec z takiego winka w zimę to ......... . :)

 

No cóż, ale o gustach się nie dyskutuje. :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Podłącze się.

 

Palnuje pierwszego swojego cieńkusza z lekką kombinacją. Pomysł jest następujący:

 

1) Dwie 20l warki z 1 dzień, pierwsza 17°Blg (Koźlak), druga 22°Blg (Porter)

2) Chciałbym pozyskać z każdej warki po 5-6l cieńkusza w okolicach, odpowiednio, 8 i 10lg, da się ?

3) Łączę oba cieńkusze stąd sumarycznie byłoby to ~10-12l, ~9°Blg

3) Następnie dodałbym jasny ektrakt słodowy WES 1,7kg, oraz dodaje wody do objętości ~24-25l

4) Uzyskuje ~24-25l brzeczki o gęstości około 9-10°Blg

4) Gotowanie i chmielenie 60min

5) Powstaje warka 20l, OG ~11°Blg

 

Roboty wydaje się tyle samo jak robienie samego cieńkusza "bez kombinacji", różnica taka, że dodaję tylko ekstrakt i wodę do objętości.

Ma to ręcę i nogi ?

Link to comment
Share on other sites

"Ma to ręce i nogi"

Tak robiłem i wychodziło OK.

Podobnie jak koledzy przesadziłem z chmielem.

Wykorzystałem chmiel z głównej warki.

Zamiast ekstraktu dawałem też miód i sok malinowy, ale żadnych super posmaków nie wyczułem. Po prostu drożdże zjadły cukier.

Także chyba najlepiej ekstrakt.

Link to comment
Share on other sites

"Ma to ręce i nogi"

Tak robiłem i wychodziło OK.

Podobnie jak koledzy przesadziłem z chmielem.

Wykorzystałem chmiel z głównej warki.

Zamiast ekstraktu dawałem też miód i sok malinowy, ale żadnych super posmaków nie wyczułem. Po prostu drożdże zjadły cukier.

Także chyba najlepiej ekstrakt.

 

Wybacz, że cytuję, ale musiałem sobie powiększyć to, co napisałeś.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma sprawy, nie wiem czemu czcionka mi wyszła taka mała.

Wracając jeszcze do pytania Skyberta o dodatek soku czy miodu.

Miód to nie to samo co cukier więc smak będzie inny. Ale dodatek miodu nie sprawi, że piwo będzie "miodowe"

Chcąc uzyskać taki efekt trzeba dodać sztucznego miodu. Właśnie z uwagi na jakieś polepszacze smaku dodawane do sztucznego miodu. Co nie znaczy, że sztuczny sok czy miód będzie lepszy. Moim zdaniem prawdziwy miód daje dość ciekawy posmak. Miodowych piw nie lubię.

Jednak to słód jest lepszym składnikiem piwa :-)

W "Znakomitych piwach" Marusia podaje przepis z dodatkiem 300ml soku malinowego Paola. Pisze, że pojawia się tam posmak maliny. Patrzę teraz na skład tego soku, malin tam jest 18% :-)

Link to comment
Share on other sites

O czym Wy mówicie? 8-10 Blg to dla Was cienkusz? Nie obrażajcie Grodziskiego. W Czechach piwo lekkie to max 7,99 Blg, w Niemczech zwykłe ma 1,5- 6,9% ekstraktu, od 7% to już wyszynkowe nawet.

Edited by Jacenty
Link to comment
Share on other sites

Jacenty ma rację, że takie piwo 8 BLG można po prostu ... zostawić.

Zamiast dodawać soku, ekstraktu itp.

Może wyjść zupelnie przyzwoite, lekkie piwko.

Co prawda my tu rozmawiamy co zrobić, żeby to trochę polepszyć.

I nic złego w tym nie ma.

Intuicyjnie, choć może błędnie czując, że takie drugie piwo musi być gorsze.

W klasztorach pierwsze piwo było dla opata, drugie dla mnichów i trzecie na sprzedaż ...

Edited by MMP
Link to comment
Share on other sites

Tafelbier czyli stołowe miało do maks. 3% przy ok. 8 blg, a potem był cienkusz, więc zapewne miał mniej. Piwo mające ponad 3% w niektórych krajach było uważane za pełne/mocne. Niemniej nigdzie w źródłach nie ma informacji, że Grodziskie można by zakwalifikować jako cienkusz. Cienkusz jest podawany jako mający 3-7 blg, od 7,5 mamy piwo pełne aż do 15 i powyżej 15 (z granicą do 30) mamy piwo dubeltowe, które było gęste jak syrop, stąd też mieszano je z innymi.

 

Cienkusz, zwany inaczej Schenckbier, to piwo, które tydzień po fermentacji jest wysyłane do wyszynku, bardzo się pieni i należy je wypić w ciągu miesiąca a warzy się je w październiku, listopadzie, kwietniu i marcu (wg Detroit Review of Medicine and Pharmacy 1869), nazywa się ono też krolling i jest słabsze od piwa stołowego. Najwcześniejszą wzmiankę o cienkuszu znalazłem w roku 1599.

Edited by Bogi
Link to comment
Share on other sites

@Bogi aleocochodzi?

 

my tu o wykorzystaniu brzeczki końcowej po cięższych piwach mówimy, a ty tu jakąś historyczną paplaniną wyjeżdżasz (aż się uniosłem - sory)

 

a wracając do meritum, ja często z cienkusza robię piwa smakowe, dodaję skoku, miodu, ale najlepszy efekt (jak do tej pory) dało gotowanie z suszonymi owocami. Polecam wykorzystać okazję, jeszcze da się znaleźć w niektórych sklepach śliwkę wędzoną (polska bez pestki). Dawkowanie zależy od preferencji co do wędzoności. Jak dla mnie minimum to 150g/20l maksimum 500g/20l. Można też wykorzystać zwykłą śliwkę suszoną oraz rodzynki. Do fermentacji takich wynalazków idą głównie drożdże belgijskie lub angielskie.

Link to comment
Share on other sites

na piwo.org w słowniku wyrażeń piwowarskich cienkusz to:

Brzeczka o bardzo małej zawartości ekstraktu, spływająca na końcu filtracji

 

w słowniku języka polskiego:

lichy, słaby alkohol; lura, rzadzizna, deresz

 

W słowniku piwowarskim:

piwa o niskiej zawartości alkoholu, wynoszącej 0,5-1,65 %.

 

Makaron ma rację: tu mówimy o pierwszej definicji.

Ale zawsze warto czegoś nowego się dowiedzieć, także Bogiemu też dziękuję.

Edited by MMP
Link to comment
Share on other sites

@Bogi aleocochodzi?

 

my tu o wykorzystaniu brzeczki końcowej po cięższych piwach mówimy, a ty tu jakąś historyczną paplaniną wyjeżdżasz (aż się uniosłem - sory)

 

A mnie się ten wykład spodobał.

super, proszę, to załóżcie sobie nowy temat i tam dywagujcie. Będziemy się spierać o +/-1blg, a tu nie o to chodzi.

Link to comment
Share on other sites

Nie zmienia to faktu, że było to nie na temat.

 

A to przepraszam. A przypomnisz mi, jak brzmi nazwa tematu?

 

@Bogi aleocochodzi?

 

my tu o wykorzystaniu brzeczki końcowej po cięższych piwach mówimy, a ty tu jakąś historyczną paplaniną wyjeżdżasz (aż się uniosłem - sory)

 

A mnie się ten wykład spodobał.

super, proszę, to załóżcie sobie nowy temat i tam dywagujcie. Będziemy się spierać o +/-1blg, a tu nie o to chodzi.

 

Bardzo przepraszam, ale muszę zaprotestować. Zapytam jeszcze ciebie, drogi kolego, jak brzmi nazwa tematu?

Czy to nie jest aby "Cienkusz"?

 

Założyciel tematu opisał swoje plany dotyczące wysłodzin wzmocnionych główną brzeczką z zapytaniem, czy 8BLG to nie za mało. Pojawiły się opinie dotyczące wzbogacenia tego "piwka" ale przecież cienkusz nie jest piwem pełnym czy bogatym.

Cienkusz, jak sama nazwa wskazuje, ma być cienki.

Nikt nikomu nie broni go trochę podrasować, ale tutaj zasadne jest pytanie, czy w dalszym ciągu jest to cienkusz.

Wypowiedział się już jacenty, a Bogi uzupełnił temat nie tyle o opinie, a o ciekawe informacje.

Prosty ignorant, taki jak ja, chce wzbogacić swój zasób wiedzy, więc stara się wszystko chłonąć. Takie informacje są dla niego jak najbardziej przydatne. Tego, o czym pisał Bogi nie ma nawet w wiki. Właściwie to nie ma przeciwwskazań, by zamieścić tam te informacje, ale już to zostawmy.

Dodał wpis i może według ciebie nie wnosi on niczego, ale pamiętaj, że może według niektórych, są to informacje przydatne. Ja uważam, że to nie jest do końca uprzejme, nazywanie tego "historyczną paplaniną". Forum jest dla wszystkich i to, co ty uznasz za dyrdymały i bezsensowne zaśmiecanie tematu, wcale nie musi takie być.

Zrozumiałbym, gdyby było to np. na wiki i każdy o tym wiedział. Wtedy faktycznie robi się śmietnisko.

 

Co do już samego cienkusza - pamiętam, jak dziadek kolegi kiedyś nas, małolatów poczęstował cienkuszem. Pamiętam, że było gorzkie, ale wodniste. O wiele bardziej niż normalne piwo, którym mnie, dzieciaka kiedyś poczęstował tata (oczywiście nie całym). Właśnie to zapamiętałem - że było cienkie.

Po czym miał tego cienkusza, jak robił piwko i jakie były pomiary - sorry, nie wiem i pewnie się nie dowiem. Wiem tylko, że jeżeli 8BLG to za mało na cienkusza i trzeba go podbijać, to pewnie mojego Bittera 10BLG pewnie nie nazwie nawet lekkim piwem, a zwykłym sikaczem.

Link to comment
Share on other sites

a wracając do meritum, ja często z cienkusza robię piwa smakowe, dodaję skoku, miodu, ale najlepszy efekt (jak do tej pory) dało gotowanie z suszonymi owocami. Polecam wykorzystać okazję, jeszcze da się znaleźć w niektórych sklepach śliwkę wędzoną (polska bez pestki). Dawkowanie zależy od preferencji co do wędzoności. Jak dla mnie minimum to 150g/20l maksimum 500g/20l. Można też wykorzystać zwykłą śliwkę suszoną oraz rodzynki. Do fermentacji takich wynalazków idą głównie drożdże belgijskie lub angielskie.

Dlaczego nie piłem czegoś takiego???

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.