Jump to content

Jak długo mogą starować dolne?


zbynekkk
 Share

Recommended Posts

Tak wygląda mój przedostatni dolniak 48 godzin po zadaniu gęstwy, zebranej dzień wcześniej i przepłukanej zimną jałową wodą. Drożdże to WYEAST 2001 PILS URQUELL. Zaczynam się niepokoić, poczekać jeszcze troszkę, czy szybko szykować wyjście awaryjne?

Link to comment
Share on other sites

Gęstwa była zebrana dzień wcześniej zalana wodą, a po ustaniu, zlana jasna warstwa z wierzchu. Przed samym zadaniem zlałem z wierzchu klarowny płyn, gęstwy było 50- 100 ml. Drożdże zadałem w temperaturze 15 stopni. Gęstwa i brzeczka miała zbliżoną temperaturę. Warka stoi w pomieszczeniu gdzie utrzymuje temperaturę na poziomie 10- 11 stopni. Dziś na wszelki wypadek podniosłem do 12-13 stopni, a pod pokrywę fermentatora wpuściłem CO2 z butli.

Edited by zbynekkk
Link to comment
Share on other sites

Przemywałem w butli 1 litr, tak w ogóle to gęstwa pochodziła z lagerka który zszedł na burzliwej do 2,5 Blg. Na dnie fermentatora po zlaniu warki, osadu było bardzo niewiele, może 0,6- 0,7 litra. Niestety żadnego rozwarstwienia na jasną i ciemną warstwę, więc zlałem wszystko i płukałem. Otrzymaną gęstwę podzieliłem na dwa i taka ilość mi wyszła. Widać za mało, ale, jak myślicie, bezpiecznie będzie poczekać jeszcze dzień czy zadawać nową porcję drożdży. Mam w zanadrzu świeżą gęstwę s-23 i mam jej dużo więcej.

Link to comment
Share on other sites

Wiele rzeczy może się stać. W piwowarstwie domowym akurat najbardziej nas interesujące to wytworzenie większej ilości fuzli, estrów, diacetylu. W większej skali produkcji jest tego nawet więcej.

Nie stwierdzam tego w swoich Pilsach.

Link to comment
Share on other sites

Brzeczka, brzeczka, brzeczka czy tak trudno to zapamiętać? :lol:

Ile to jest 50ml? Łyżka, dwie?

Jacer, nigdy pięćdziesiątki nie piłeś?

Co do brzeczki - słyszałem lepsze określenia. Pewien młody piwowar nazwał to coś "brzęczyk", poczym w następnym poście poprawił się przepraszając za błąd w tak kluczowym słowie. Napisał "brzęczek" :/

Ale żeby nie było OT.

Może faktycznie kluczową kwestią jest temperatura? Gęstwa zebrana dzień wcześniej i taka bryndza?

Link to comment
Share on other sites

Przemywałem w butli 1 litr, tak w ogóle to gęstwa pochodziła z lagerka który zszedł na burzliwej do 2,5 Blg. Na dnie fermentatora po zlaniu warki, osadu było bardzo niewiele, może 0,6- 0,7 litra. Niestety żadnego rozwarstwienia na jasną i ciemną warstwę, więc zlałem wszystko i płukałem. Otrzymaną gęstwę podzieliłem na dwa i taka ilość mi wyszła.

OK, ja przemywam w 2L słoiku, ale widzę, że jakbyś nie podzielił na 2, to by było akurat.

 

Moje lagery też startują ze 24-48h (do momentu pokazania się piany, bo oczywiście drożdże działają już wcześniej), to normalne i bezpieczne. W 10* chyba żadna bakteria palcem nie ruszy. Jak chcesz mieć pewność, że ruszy, rób szybki starter ze świeżej brzeczki z kotła.

Link to comment
Share on other sites

U mnie Urquele wystartowały dopiero po czterech dniach, co prawda była to świeża saszetka bez startera, zadana w 18°C i prosto do lodówki(byłem bliski placzu), ale ruszyły i po 5 tygodniach burzliwa się zakończyła. aktualnie piwo jest w butelkach. :lol:

Edited by ro_y
Link to comment
Share on other sites

Spoko Zbynekk. Cierpliwości. Mi dolniaki potrafią i 3-4 dni startować. Trzymam w zimnym (aktualnie w piwnicy jest ok 8 st C). Po zaszczepieniu drożdzami od razu przenoszę do piwnicy. Na 60 ltr piwa używam tak ze 0,3 ltr gęstwy lub startera zawsze z 1 (jednej) saszetki suchych lub płynnych (ok 0,5 ltr). Zawsze mi wcześniej lub później startowało.

Bez paniki

Edited by radekam
Link to comment
Share on other sites

Ja zadaje dolniaki wieczorem po warzeniu jak brzeczka ma około 21-22°C i zostawiam na noc w kuchni w temp. około 19°C - do rana spada o około 1-2 °C - zawsze rano mam już fajną piankę i wtedy przenoszę do odpowiedniej temp.

Link to comment
Share on other sites

zbynekkk a brzeczkę napowietrzyłeś??

 

Tej gęstwy to trochę maławo ,ja daję tak około 150- 200 ml i start jest po kilkunastu godz.

Najdłużej startowały mi Saflagery S-23 wsypane prosto do fermentora w ~12°C ,było to coś ponad 70 godzin.

Link to comment
Share on other sites

Nie stwierdzam tego w swoich Pilsach.

To już jest kwestia Twojego wyczulenia' date=' a nie błędu w założeniach teoretycznych.[/quote']

Być może. Ale jak wiadomo teoria nieraz się mija z praktyką.

 

Munich Lager mają zakres temperatur od 9-13°C a przez tydzień przefermentowały mi w 5-6°C

Link to comment
Share on other sites

Ja zrobiłem popłuczyny po porterze i dodałem te same drożdżę i też 48 godzin i ledwo satrtują. Te drożdże tak mają i ja bym się tym nie przejmował. Tylko trochę cierpliwości i nie zaglądaj do fermentatora. Za 14 dni zlej na cichą i będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.