Jump to content

Kiepska efektywność chłodnicy zanurzeniowej


udarr
 Share

Recommended Posts

Hej

 

Początkowo olewałem sprawę ale już mnie to zaczyna irytować. Chłodzenie zanurzeniową zajmuje mi bardzo dużo czasu - tak mi się przynajmniej wydaje. Jak czytam, że ktoś schłodził brzeczkę do 16st w 20-25min to aż nie wierzę. U mnie zajmuje to minimum 50minut, może nawet godzinę i koniec końców ciężko mi dobić do takich temperatur, podpieram się tym, że warzę nieco większe blg i na koniec dolewam mocno schłodzoną (w szufladzie w lodówce 0st.C) wodę butelkowaną 1.5-3l ale wolałbym już z tym skończyć. Czemu tak się dzieję?

 

Oto garść pomocnych informacji: chłodniczka kupiona od forumowicza, nikt nie narzeka z tego co wiem, kwasówka 6mm, nie pamiętam ile mb rurki zużyto w każdym razie wymiary to ~20x20cm, 17 zwojów, obecna temperatura zimnej wody w kranie to 8-9st.C, myślę, że przy dłuższym przepływie udało by się zejść jeszcze co najmniej o 1st. Podłączenie oczywiście zimna woda wchodzi od góry, mieszanie chłodnicą co ~10min, chłodzę zazwyczaj objętości ~25l. Przepływ początkowo dosyć silny potem stopniowo zmniejszam do tych ~1.5-2l na minutę, nie wiem ile wody mi schodzi łącznie, na pewno za dużo. Nie wydaje mi się żebym coś robił źle. Zatem czemu jest źle? Dzięki za pomoc.

 

Kuba

Link to comment
Share on other sites

Chodzi o chłodnice od tego użytkownika ? 

 

Też mam taką jak Ty i do 20 stopni jestem w stanie spokojnie zejść w 25 minut - kluczem jest mieszanie brzeczki, szczególnie w drugim etapie chłodzenia, gdy zmniejszamy już przepływ. 

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli zwykła kwasówka niekarbowana to ciężko będzie zejść poniżej 40 minut. Warto mieszać częściej i po eksperymentować z mniejszym przepływem jak ci szkoda wody. Albo kupić 10 m rury nierdzewnej karbowanej na forum za ok 100 zł i przy mieszaniu schodzisz poniżej 20 minut.

Link to comment
Share on other sites

Chodzi o chłodnice od tego użytkownika ? 

 

Też mam taką jak Ty i do 20 stopni jestem w stanie spokojnie zejść w 25 minut - kluczem jest mieszanie brzeczki, szczególnie w drugim etapie chłodzenia, gdy zmniejszamy już przepływ. 

 

Tak, też masz 6mm? Bo widzę, że teraz sprzedaje 8mm, może bardziej wydajne? To jak często mieszasz?

 

Mieszasz?

 

Tak jak napisałem w pierwszym poście - co mniej więcej 10 minut.

 

Jeżeli zwykła kwasówka niekarbowana to ciężko będzie zejść poniżej 40 minut. Warto mieszać częściej i po eksperymentować z mniejszym przepływem jak ci szkoda wody. Albo kupić 10 m rury nierdzewnej karbowanej na forum za ok 100 zł i przy mieszaniu schodzisz poniżej 20 minut.

 

No kolega wyżej pisze, że mu się udaje i to znacznie <40min. U mnie do tej pory nie było szans nawet na 40min.

Link to comment
Share on other sites

Nie uważam, że wszyscy dookoła kłamią tylko chciałem się dowiedzieć co robię źle. Wychodzi na to, że 1) chyba wszyscy mają większe fi 2) za mało mieszam. Przetestuję w kolejnej warce.

Link to comment
Share on other sites

No to ciekawie. To już sam nie wiem czy większe znaczenie ma fi czy częstotliwość mieszania. Moja chłodnica ma 2x mniejszą średnicę niż Twoja.

Link to comment
Share on other sites

To mam mieszać cały czas lub z niewielkimi przerwami? Trochę mnie martwi taki otwarty gar przez 20-30min i ciągłe grzebanie przy nim rękoma no ale trzeba będzie przetestować.

Link to comment
Share on other sites

Odpalam przepływ na full i od tego momentu cały czas mieszam, przy zimnej wodzie w kranie ok. 10C impreza jest zakończona po jakichś 10 minutach, infekcji brak. Chłodnicę mam karbowaną z Centrum Piwowarstwa.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam średnicę 8 mm. Do 20 stopni jak pisałem z mieszaniem ok 25 - 30 minut. Do zakładanych 16 to około 40-45 minut. 

 

Kluczowe będzie chyba to, że nie jest karbowana i jest dość mała średnica. Może pomyślę o inwestycji w karbowaną. 

Link to comment
Share on other sites

Odpalam przepływ na full i od tego momentu cały czas mieszam, przy zimnej wodzie w kranie ok. 10C impreza jest zakończona po jakichś 10 minutach, infekcji brak. Chłodnicę mam karbowaną z Centrum Piwowarstwa.

Obrałem identyczną technikę i wynik mam taki sam ale chłodnicę mam miedzianą gładką fi 10mm.

Edited by beleg
Link to comment
Share on other sites

 

Odpalam przepływ na full i od tego momentu cały czas mieszam, przy zimnej wodzie w kranie ok. 10C impreza jest zakończona po jakichś 10 minutach, infekcji brak. Chłodnicę mam karbowaną z Centrum Piwowarstwa.

Obrałem identyczną technikę i wynik mam taki sam ale chłodnicę mam miedzianą gładką fi 10mm.

 

 

Czyli rozumiem, że od początku do końca przepływ na maksa i mieszanie? 

 

Do tej pory robiłem tak, że zaczynałem od maksymalnego przepływu i z czasem go zmniejszałem, a i mieszać zaczynałem dopiero po 5-10 minutach. 

Link to comment
Share on other sites

Jak zależy Ci na czasie to tak, musisz mieszać ciągle i mieć w miarę spory przepływ. Ja miedzianą 10m fi 10mm daje radę do 20°C zejść w 15-20min, ale non stop mieszam ruszając chłodnicą. Jak tylko przerwę na chwilę mieszanie to zaczyna lecieć zimna woda, czyli nie odbiera ciepła.

Ja przepływ zmniejszam tak żeby ciągle woda na wyjściu była chociaż letnia.

Edited by Gąska
Link to comment
Share on other sites

 

 

ja to nie wiem...mojej chłodnicy zejście do 20 stopni zajmuje 20-25min

 

Twoja chłodnica, to ogólnie mistrzostwo świata jest   :lol:    :P    :okey: 

Ale w wydajność wierzę ;)  

Link to comment
Share on other sites

Dodam że temp. wody z sieci ma największe znaczenie tuż obok długości i rodzaju wężownicy (moja ma 10 m) teraz zejście do 20C zajmuje mi 10 min. ale we wrześniu ten sam efekt uzyskuje w 20 min przez cieplejszą wodę z wodociągu.

PS. nie było w okolicy jakiegoś wiadra do zrobienia bardziej "zwartej" konstrukcji  :roll:

Link to comment
Share on other sites

Ja swego czasu zastosowałem inny patent. W lodówce turystycznej zanurzam nadmiar węża doprowadzającego wodę do chłodnicy i zalewam posoloną wodą z lodem. Czyni cuda, ostatnio udało się nawet doprowadzić brzeczkę do temperatury 14 stopni.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Od niedawna zacząłem mieszać przy chłodzeniu, bo też mnie wkurzał długi czas chłodzenia.

Do tej pory chłodziłem chłodnicą miedzianą 8mm, zmieniłem na 10mm, ale krótszą, niedługo połączę obie i zobaczę co to da.

Dzisiaj zrobiłem pomiar przy ciągłym mieszaniu, chłodnica z rurki miedzianej 10mm, dł. 7m, brzeczka 30l, woda zimna z kranu nie wiem ile, ale w bloku na pewno nie za zimna, od 99°C :

 

10min - 48°C

20min - 25°C

30min - 16°C

35min - 15°C

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ile płyt ma wymiennik?

 

Wysłane z mojego MI 4W przy użyciu Tapatalka

Ja tak trochę z innej beczki czy ma znaczenie podłączenie chłodnicy zanurzeniowej tzn kolejność gdzie wyjście a gdzie wejście?

Może wyjaśnię bardziej zrozumiale.

-mam chłodnice zanurzeniową 8metrow z karbowanki.

Wlot podłączony do tej części gdzie rurka biegnie od razu w dół więc najpierw chłodzi brzeczkę na spodzie gara i to czuć podczas chłodzenia.

Czy takie podłączenie jest ok czy lepiej byłoby podłączyć odwrotnie? Ma to jakiś wpływ na efektywność?

 

Drugie pytanie jak chlodzicie? Najpierw woda odkręcona na full i w miarę jak temp. Spada zmniejszacie ciśnienie?

 

Wysłane z mojego MI 4W przy użyciu Tapatalka

Edited by Raczek
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.