Jump to content
Cecop

Pierwsza warka - "tuning" piwa z ekstraktow

Recommended Posts

Witam, od pewnego czasu chodzila mi po glowie chec uwarzenia wlasnego piwa i w koncu zdecydowalem sie na to. Zamowilem zestaw z browamatora (superstart + Prawdziwy stout 12 blg z ekstraktow, zesrutowany dry stout 12 blg, 2x zesrutowany 10l AIPA 15,5 blg) Do tego troche dodatkow (duzo amerykanskiego chmielu, laktoza) i jako pierwsze piwo chcialbym uwarzyc Stouta z ekstraktow lecz nieco zmodyfikowanego. Bardzo chcialbym uwarzyc cos specyficznego, wiec pomyslalem o tym zeby dodac laktoze, 3 laski wanilii,  30g Simcoe, 30g East Kent Golding na goryczke, 30g Cascade i 30g Amarillo na aromat, Tu nasuwa sie moje pierwsze pytanie: Czy jest sens "tuningowac" piwo z ekstraktow? Moze lepiej zabrac sie za czystego stouta, a laktoze i amerykanskie chmiele uzyc do nastepnych warek (mam jeszcze spory zapas)?  Dzieki za odpowiedz i przepraszam za brak polskich znakow.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest sens tunnigować, ale niekoniecznie na pierwszy raz. Zrób po ludzku, czyli według instrukcji, tego stouta z ekstraktów, ewentualnie dodaj laktozy (0,5-0,7 kg według moich doświadczeń na warkę 20 litrową). Pozwoli Ci to po pierwsze przećwiczyć bez kłopotów proces warzenia (choć tylko z ekstraktów, bez zacierania), a po drugie prawidłowo przeprowadzić fermentację. Później zrób bez udziwnień stouta ze słodów, to proste piwo w sam raz na pierwszy raz. Jeśli nawrzucasz ameryki do tych piw, nie będziesz czuł wad w aromacie i smaku, które z dużym prawdopodobieństwem wystąpią w Twoich pierwszych piwach (choć może nie?). Potem możesz udziwniać do woli. :) Na marginesie, czy ktoś z bardziej doświadczonych kolegów robił American Milk Stouta? To ma jakiś sens? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest sens tunnigować, ale niekoniecznie na pierwszy raz. Zrób po ludzku, czyli według instrukcji, tego stouta z ekstraktów, ewentualnie dodaj laktozy (0,5-0,7 kg według moich doświadczeń na warkę 20 litrową). Pozwoli Ci to po pierwsze przećwiczyć bez kłopotów proces warzenia (choć tylko z ekstraktów, bez zacierania), a po drugie prawidłowo przeprowadzić fermentację. Później zrób bez udziwnień stouta ze słodów, to proste piwo w sam raz na pierwszy raz. Jeśli nawrzucasz ameryki do tych piw, nie będziesz czuł wad w aromacie i smaku, które z dużym prawdopodobieństwem wystąpią w Twoich pierwszych piwach (choć może nie?). Potem możesz udziwniać do woli. :) Na marginesie, czy ktoś z bardziej doświadczonych kolegów robił American Milk Stouta? To ma jakiś sens? 

Dzieki za rade i chyba tak zrobie. Jeszcze mam pytanie co do chmielu. Po jakim czasie chmiel traci swoje wlasciwosci? Niby na opakowaniu jest data do 11/2018, lecz mam obawy, ze po np pol roku chmiel moze utracic aromat. Przyznam sie, ze nakupilem tego w cholere wlasnie z mysla o American Milk Stoutach (1 z ekstraktu i 1 zacierany) i AIPA, i szkoda byloby go zmarnowac. Jeszcze jedno pytanie co do laktozy: o ile 0,5kg laktozy podbije mi ekstrakt? Czy to bedzie mialo wplyw na refermentacje? Dzieki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na refermentację nie, bo laktoza nie jest fermentowalna. Co do wzrostu ekstraktu od laktozy http://www.piwo.org/topic/8224-laktoza-i-pomiar-blg/. Ja bym zużył jak najszybciej, a na pewno pół roku nie trzymałbym otwartej torebki.

Wszystkie sa szczelnie zamkniete. Jesli bede je juz dodawal to pelnymi 30g zeby nie trzymac otwartej paczki. Pozostaje mi chyba uwarzenie tych "tuningowanych" wersji. Czy istnieje mozliwosc przechmielenia piwa? Mam generalnie do zuzycia 150g Cascade, 150g Citry, 90g Simcoe, 90g Amarillo, 60g Chinook i 60g East Kent Golding. Chcialem to rozlozyc na 3 warki z czego oczywiscie najmocniej nachmielic AIPA. Czy mozna przechmielic piwo "na cichej"? Co jesli dodam zbyt duzo chmielu przy gotowaniu? Dzieki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie można przechmielić piwo. Wystarczy spróbować co drugiego piwa polskiej tzw. "piwnej rewolucji".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie można przechmielić piwo. Wystarczy spróbować co drugiego piwa polskiej tzw. "piwnej rewolucji".

Troche polskich piw wypilem i jak narazie nie trafilem jeszcze na tak nachmielone, abym nie mogl go wypic. Podobnie z zagranicznymi. Nawet te majace 200-250 IBU byly smaczne. Moje pytanie brzmi czy duza ilosc chmielu przeszkadza w procesie cichej fermentacji lub czy np dodanie 150g chmielu do gara odda jakies niekorzystne armaty / smak? Patrzac na DIY od BrewDoga sporo piw ma niesamowicie duza ilosc chmieu. Czy wystapnia jakies negatywne skutki dodania powiedzmy 200g chmielu na cicha do AIPA? (oczywiscie nie liczac problemu z osadem). Dzieki za odpowiedz

Edited by Cecop

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie sa szczelnie zamkniete. Jesli bede je juz dodawal to pelnymi 30g zeby nie trzymac otwartej paczki. Pozostaje mi chyba uwarzenie tych "tuningowanych" wersji. Czy istnieje mozliwosc przechmielenia piwa? Mam generalnie do zuzycia 150g Cascade, 150g Citry, 90g Simcoe, 90g Amarillo, 60g Chinook i 60g East Kent Golding. Chcialem to rozlozyc na 3 warki z czego oczywiscie najmocniej nachmielic AIPA. Czy mozna przechmielic piwo "na cichej"? Co jesli dodam zbyt duzo chmielu przy gotowaniu? Dzieki

 

Czy istnieje mozliwosc przechmielenia piwa?

Oczywiscie że tak ;-)

Sugeruję zastanowienie się jak chcesz to chmielić, poczytanie na forum (http://www.piwo.org/forum/67-charakterystyka-odmian-chmielu/) o nutach jakie wnoszą poszczególne odmiany chmieli (Citra wnosi fajne cytrusy, Simcoe iglaki etc.).

 

No i potem sciągnięcie jakiegoś softu w stylu 'BrewTarget' albo Beersmith, na którym zgrubnie wyliczysz  IBU.

 

W dużym uproszczeniu:

Im dłużej będziesz gotował porcję chmielu tym więcej IBU wniesie do piwa.

- to co wsypiesz na samym początku gotowania pójdzie ci w goryczkę i będzie miało największy wkład w IBU

- to wsypiesz w okolicy ostatnich 15 minut pójdzie w smak, wpływ na IBU jest mniejszy

- to będzie szło pod koniec gotowania, oraz po wyłączeniu palnika pójdzie w aromat.

Gdy dodasz chmiel np na 3min przed wyłączeniem palnika - aromat będzie troche trwalszy, niz gdybys dodał go po wyłączeniu palnika.

 

 

Odnosnie przechmielenia w cichej, na zimno - lepiej nie trzymać chmieli w fermentorze zbyt długo, gdyż może to wnieść nieprzyjemną łodygowość. Zwykle zaleca się 5 dni chmielenia na zimno.

 

Na twoim miejscu dałbym Citrę do chmielenia na zimno - wnosi świetne cytrusy ;-)

 

Odnośnie przchowywania chmielu - jeżeli saszetka będzie zamknięta, i będziesz ją trzymał w zamrażalniku, to spowolni to starzenie się chmielu.

 

PS. Możesz też popatrzeć jak inni chmielili swoje piwa : http://www.wiki.piwo.org/Kategoria:Receptury_ze_s%C5%82od%C3%B3w

Edited by maro86

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli moge dodac nawet i 200-300g chmielu na cicha byleby nie trzymac go wiecej niz 5 dni? Ciekawi mnie to, bo np do takiego Jack Hammera z BrewDoga, ktory ma teoretycznie 250 IBU dodali tylko 55g na goryczke, a na aromat 112g. Do tego 300g na cicha. Dzieki

Share this post


Link to post
Share on other sites

na cichą to i 5kg możesz dać ,tylko raz że jest pewna granica przy której jakoś aromat już jak by nie wzrastał i dając 0,55kg miałem taki sam efekt jak przy 0,25-0,3kg ,tak samo z goryczką,piwa co mają po 200-300-1000 ibu można trochę między bajki włożyć 

wszystko zależy od balansu i samej goryczki,bo jeśli zrobisz piw wytrawne,nisko do tego zejdzie to 30-40 ibu może być bardziej odczuwalne jak w innym 80

jak goryczka będzie ściągająca i zalegająca też jest zupełnie inny jej odbiór 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak - do swojego imperiala 22.5 Blg dałem 200g chmielu do gotowanie i prawie 100 na cichą, no i goryczka jest optymalna i nie przegięta (a mam się za hopheada ;-) ).

 

Walenie 500g chmielu do jednej warki z względnie niskim ekstraktem (max 15.5 Blg) wg mnie nie ma większego sensu bo piwo będzie za bardzo przegięte...

W praktyce raczej więcej niż 100 IBU nie wyciśniesz...

Jak zamrozisz to czego nie zużyjesz to dramatu nie będzie ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Przechmielenie piwa" zależy od tego czego oczekujesz i do czego jesteś przyzwyczajony. Ktoś lubi lagery i weizeny i dla niego każde mocniej nachmielone piwo będzie przechmielone. Jak jesteś fanem AIPA, to granicę masz gdzie indziej. Łatwiej przechmielić piwo lekkie niż mocniejsze. Do IIPA możesz użyć nawet i 500g chmielu i wielkiego hardkoru nie będzie, bo słód skontruje goryczkę, a intensywny aromat jest w takim piwie jak najbardziej pożądany.

 

Możesz dać 200g chmielu na cichą, ale na tym etapie ma to średni sens. Jeśli chmiel przechowasz w lodówce w opakowaniu próżniowym, to nie powinno mu się nic złego stać, możesz go użyć za kilka miesięcy. Jak by na to nie patrzeć, chmiel z kolejnego zbioru będzie w sklepach za jakieś 8-9 miesięcy - sklepy i hurtownie jakoś przechowają do tego czasu rocznik 2015, więc ty też możesz. Sypanie teraz masy chmielu ma średni sens, bo masz praktycznie zerową wiedzę o całej tej zabawie. Pierwszy etap piwowarstwa to opanowanie samego procesu według ogólnych instrukcji. Potem wchodzi cała masa niuansów, które możesz zgłębiać i konfrontować z własną praktyką latami. Jak już się uprzesz żeby sypać jakieś duże ilości chmielu, to przynajmniej zainwestuj wcześniej ze 3-4 godziny życia i poczytaj różne opracowania o chmieleniu. O punktach dodawania chmielu, przy chmieleniu na zimno o wpływie temperatury, o wpływie tlenu, o prawidłowym odefermentowaniu, itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Bardzo chcialbym uwarzyc cos specyficznego, wiec pomyslalem o tym zeby dodac laktoze, 3 laski wanilii,30g Simcoe, 30g East Kent Golding na goryczke, 30g Cascade i 30g Amarillo na aromat

 

Nie kombinuj. Sam jak zaczynałem to też robiłem takie błędy. Myślałem że im więcej wrzucę do gara to będzie lepiej. Dopiero z czasem zrozumiałem że więcej nie zawsze idzie w parze z lepiej. Po za tym wg. mnie stout nie powinien być mocno goryczkowy tak samo nie powinien być mocno gazowany. Stout ma być trochę jak wino. Delektujesz się każdym łykiem. Goryczka ma nie zasłaniać smaków i aromatów słodowości, paloności i czekolady. Bardziej pełni tutaj rolę aby zrównoważyć słodycz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.