Jump to content
luki791

Zacieranie, filtracja i fermentacja w jednym All-in-one

Recommended Posts

Cześć,

 

Przymierzam się do budowy sprzętu All-in-one czyli zacieranie, filtracja i fermentacja w jednej kadzi. Prosiłbym o opinie na ten temat. Miało by to wyglądać tak:

 

Kadź będzie wykonana samodzielnie z blachy nierdzewnej 2mm, będzie się składać z dwóch komór (jedna nad drugą). Komora do zacierania będzie mieć pojemność 50L, tyle samo co druga (pod nią) do fermentacji, między nimi będzie przestrzeń o wysokości ok 5-7cm na filtrator czyli odpowiedniej grubości sito.

Przez całość kadzi będzie przebiegać pionowo pręt z dwoma mieszadłami (oczywiście w połowie będzie możliwość rozsprzęglenia jednego z nich). Na dnie komory do zacierania będzie okrągła grzałka, a w komorze do fermentacji w odległości 3 cm od ścianek chłodnica spiralna (ilość zwojów 10), wejście i wyjście na zewnątrz komory gdzie będzie zbiornik z płynem (chłodnica motocyklowa z wentylatorem :) ). Komora do fermentacji będzie zawierać otwór do dodawania drożdży i surowca do refermentacji. Na komorze do zacierania oczywiście termoregulator do załączania i wyłączania grzałki.

 

Tak z grubsza planuję to zrobić. Co o tym myślicie? Koszt wykonania szacuję na ok. 1000-1200zł, część elementów już mam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajny link, dzięki na pewno będę się na tym wzorował, z tym że moje wykonanie będzie amatorskie i pewnie tańsze tu kosztuje ok 10 tys, ja mam zamiar się zmieścić w 1000-1200zł :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

zacząłem 3 miesiące temu, do tej pory 5 warek z brew kitu i jedna z zacieraniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Bardzo fajny link, dzięki na pewno będę się na tym wzorował, z tym że moje wykonanie będzie amatorskie i pewnie tańsze tu kosztuje ok 10 tys, ja mam zamiar się zmieścić w 1000-1200zł :)

 

Tak, tylko inspiracje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zacząłem 3 miesiące temu, do tej pory 5 warek z brew kitu i jedna z zacieraniem.

Po co Ci tak znaczne usprawnienie warzenia domowego piwa? Co innego gdyby wybicie wynosiło z 200 litrów :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacieranie, filtracja i reszta (rozumiem, że gotowanie i schładzanie też) w jednej kadzi jeszcze mogę zrozumieć, ale fermentacja?? Albo czegoś nie zrozumiałem.... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacieranie, filtracja i reszta (rozumiem, że gotowanie i schładzanie też) w jednej kadzi jeszcze mogę zrozumieć, ale fermentacja?? Albo czegoś nie zrozumiałem.... 

Fermentacja mi opóźni kolejny zacier o ok 10 dni, ale przy jednej warce 50 L może się okazać że to nawet za mało :)

 

 

 

zacząłem 3 miesiące temu, do tej pory 5 warek z brew kitu i jedna z zacieraniem.

Po co Ci tak znaczne usprawnienie warzenia domowego piwa? Co innego gdyby wybicie wynosiło z 200 litrów :)

 

W sumie nie wiem ale zawsze jak coś robię i to mi się podoba to chcę dążyć do perfekcji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Fermentacja mi opóźni kolejny zacier o ok 10 dni, ale przy jednej warce 50 L może się okazać że to nawet za mało

Zakładasz 10 dni fermentacji? Możesz się zdziwić... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Fermentacja mi opóźni kolejny zacier o ok 10 dni, ale przy jednej warce 50 L może się okazać że to nawet za mało

Zakładasz 10 dni fermentacji? Możesz się zdziwić... 

 

Mógłbyś rozwinąć ? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo rozumiem to tak, że po warzeniu przelewasz brzeczkę do dolnej części zbiornika i tam fermentujesz. Nie wiem co z górną częścią, ale jakoś musi być ściągalna, bo jak to umyjesz? Potem z zacieraniem kolejnego piwa czekasz, aż poprzednie odfermentuje, a to rzadko kiedy będzie 10 dni, bywa i 30, a mój rekord to 44 dni. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio zrobiłem dwa filtry: sito szczelinowe oraz siatkowy filtrator chmielin. Są to kolejne etapy czyli były: sraczwężyk, nacinana rurka, whirpool, druciak. Nie mam nic przeciwko przesiadce na automat ale chyba wolę tradycyjny rozwój :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo rozumiem to tak, że po warzeniu przelewasz brzeczkę do dolnej części zbiornika i tam fermentujesz. Nie wiem co z górną częścią, ale jakoś musi być ściągalna, bo jak to umyjesz? Potem z zacieraniem kolejnego piwa czekasz, aż poprzednie odfermentuje, a to rzadko kiedy będzie 10 dni, bywa i 30, a mój rekord to 44 dni. 

 

Jakie to było piwo? I jakich drożdży użyłeś?

 

Będzie tak jak piszesz, sitko będzie można wyjąć i wyczyścić po filtracji.

 

 

Ostatnio zrobiłem dwa filtry: sito szczelinowe oraz siatkowy filtrator chmielin. Są to kolejne etapy czyli były: sraczwężyk, nacinana rurka, whirpool, druciak. Nie mam nic przeciwko przesiadce na automat ale chyba wolę tradycyjny rozwój :)

 

Ja jestem na etapie "sraczwężyk" :)

W sumie fajna to jest zabawa i jak się ma nad tym kontrolę, ale z wykształcenia jestem automatykiem więc ja lubię jak mi się samo robi :)

Edited by luki791

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem na etapie "sraczwężyk" W sumie fajna to jest zabawa i jak się ma nad tym kontrolę, ale z wykształcenia jestem automatykiem więc ja lubię jak mi się samo robi

Jeżeli jesteś miłośnikiem automatyki, to bardzo złe hobby sobie wybrałeś. Nie chodzi mi o ułatwianie sobie pracy- bo to jest wkazane- ale skarcanie fermentacji do 10 dni, to już za dużo jak na mój rozum. Taki zestaw jak chcesz zrobić to jak mazda z silnikiem wankla- można ale po co? Więcej problemów niż zalet. Nie idź tą drogą kolego bo (obym się mylił) wydasz 1200 zł na na coś, co tylko zniechęci Cię to tego pięknego hobby. Żeby chociaż ten sprzęt był podatny na modyfikacje, to sobie go potem przerobisz. Entuzjazmu ten pomysł nie wywołał, a zwróć uwagę, że nie brakuje tu kolegów, którzy kilka lub kilkanaście razy więcej wlożyli w sprzęt. Nie idź tą drogą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja jestem na etapie "sraczwężyk" W sumie fajna to jest zabawa i jak się ma nad tym kontrolę, ale z wykształcenia jestem automatykiem więc ja lubię jak mi się samo robi

Jeżeli jesteś miłośnikiem automatyki, to bardzo złe hobby sobie wybrałeś. Nie chodzi mi o ułatwianie sobie pracy- bo to jest wkazane- ale skarcanie fermentacji do 10 dni, to już za dużo jak na mój rozum. Taki zestaw jak chcesz zrobić to jak mazda z silnikiem wankla- można ale po co? Więcej problemów niż zalet. Nie idź tą drogą kolego bo (obym się mylił) wydasz 1200 zł na na coś, co tylko zniechęci Cię to tego pięknego hobby. Żeby chociaż ten sprzęt był podatny na modyfikacje, to sobie go potem przerobisz. Entuzjazmu ten pomysł nie wywołał, a zwróć uwagę, że nie brakuje tu kolegów, którzy kilka lub kilkanaście razy więcej wlożyli w sprzęt. Nie idź tą drogą.

 

Cenna uwaga :) Nie chciał bym zrobić sprzętu którego po miesiącu nie będzie mi się chciało używać.

Ile u Was średnio zajmują okresy fermentacji? Dzielicie na burzliwą i cichą ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja krócej niż 3 tygodnie nie fermentuje. Cicha (jako przelewanie do drugiego fermentora) tylko w przypadku gdy chcę zebrać gęstwę. Pamiętaj, że cicha to etap po burzliwej i ona występuje niezależnie czy przelejesz czy też nie przelejesz. 

 

W ogóle o tym jak istotna jest fermentacja polecam wykład Czesława Dziełaka, warto doświadczonego posłuchać: 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja krócej niż 3 tygodnie nie fermentuje. Cicha (jako przelewanie do drugiego fermentora) tylko w przypadku gdy chcę zebrać gęstwę. Pamiętaj, że cicha to etap po burzliwej i ona występuje niezależnie czy przelejesz czy też nie przelejesz. 

 

W ogóle o tym jak istotna jest fermentacja polecam wykład Czesława Dziełaka, warto doświadczonego posłuchać: 

Dzięki, obejrzę dzisiaj wieczorem.

 

 

Bo rozumiem to tak, że po warzeniu przelewasz brzeczkę do dolnej części zbiornika i tam fermentujesz. Nie wiem co z górną częścią, ale jakoś musi być ściągalna, bo jak to umyjesz? Potem z zacieraniem kolejnego piwa czekasz, aż poprzednie odfermentuje, a to rzadko kiedy będzie 10 dni, bywa i 30, a mój rekord to 44 dni. 

 

Krzysiek mógłbyś opisać jakie piwo robiłeś, że fermentowało tak długo?

Po Waszych wypowiedziach będę musiał wydłużyć czas fermentacji do 2 tygodni.

 

 

 

Jeżeli jesteś miłośnikiem automatyki, to bardzo złe hobby sobie wybrałeś.

 

Czemu bardzo złe? :)

Edited by luki791

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Krzysiek mógłbyś opisać jakie piwo robiłeś, że fermentowało tak długo? Po Waszych wypowiedziach będę musiał wydłużyć czas fermentacji do 2 tygodni.

Większość piw mocnych - powyżej 20 Blg, mocniejsze (18Blg) lagery, Weizenbock 18Blg... Generalnie mało które piwo u mnie fermentuje poniżej 30 dni - piszę oczywiście o całości fermentacji czyli razem z "cichą" jeśli ją robię. Lekkie pszenice i lżejsze ale mogą fermentować 2 tygodnie, ale i to nie zawsze wystarcza. Na Twoim miejscu przyjąłbym 30 dni fermentacji jako standard. 

Dalej nie rozumiem po co Ci fermentor połączony z warzelnią...

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Krzysiek mógłbyś opisać jakie piwo robiłeś, że fermentowało tak długo? Po Waszych wypowiedziach będę musiał wydłużyć czas fermentacji do 2 tygodni.

Większość piw mocnych - powyżej 20 Blg, mocniejsze (18Blg) lagery, Weizenbock 18Blg... Generalnie mało które piwo u mnie fermentuje poniżej 30 dni - piszę oczywiście o całości fermentacji czyli razem z "cichą" jeśli ją robię. Lekkie pszenice i lżejsze ale mogą fermentować 2 tygodnie, ale i to nie zawsze wystarcza. Na Twoim miejscu przyjąłbym 30 dni fermentacji jako standard. 

Dalej nie rozumiem po co Ci fermentor połączony z warzelnią...

 

Z podobnego powodu dla którego studenci lubią dania jedno-garnkowe :P

Jeszcze nie robiłem piwa powyżej 12 BLG, będę mierzył po 2 tygodniach i zobaczę czy już się skończyła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Z podobnego powodu dla którego studenci lubią dania jedno-garnkowe

Ja też lubię, ale jednak zwykle konsumuję je z talerza, a nie z garnka... Ale to może dlatego, że studentem nie jestem już od jakichś 20 lat :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Z podobnego powodu dla którego studenci lubią dania jedno-garnkowe

Ja też lubię, ale jednak zwykle konsumuję je z talerza, a nie z garnka... Ale to może dlatego, że studentem nie jestem już od jakichś 20 lat :)

 

Z garnka najlepiej - mniej mycia, tak a propos OT :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.