Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

 

 

Raczej pozostałości po drożdżach.

Taaaa, w szczególności ta błona z bąblami.... OGARNIJ SIĘ ALBO ZAMILCZ!

Przeglądałem zdjęcie na telefonie i nie dopatrzyłem, rzeczywiście są bąble,mój błąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Spotkalo mnie cos nastepujacego

 

piwo: APA 20litrow

zatarte ze slodow, podzielone na pol, nachmielone na dwa sposoby, wychlodzone naturalnie na balkonie, nastepnego dnia rano zadane zrehydratyzowane US05 po polowie, fermentowane w 21°C

 

- po tygodniu przelane na cicha, pachnialo ladnie

- cichej 2 tyg, 48h przed rozlewem nachmielone na zimno, chmiel w siatkach z obciaznikiem (wygotowana siatka i spodek obciazajacy i sznurek do wiazania), pachnialo ladnie. trzeba przyznac ze w jednym z wiaderek jeszcz jakby te gluty drozdzowe unosily sie w piwie

- przy rozlewie pachnialy obydwa wiadra ladnie, w tym jednym dalej troche glutow. zlane z fermetora do pojeminika z kranikiem ( gluty odfiltrowane)

- rozlane do butelek z wiadra z kranikiem + wezyk + rurka z zaworkiem grawitacyjnym. cukier zadawany miarka do butelek na dno, koncowka degustowana pachnialo ladnie chmielami,

 

po 2 tyg od butelkowania otworzylem jedno piwko (z tego wiadra co kiedys mialo gluty) i rozlalem do szkla. wyglad ok, wszystkie osady w butelce byly na dnie, kolor ok, piana ladna, nagazowanie ok i wyczuwam siarkowodor/kanal - nie potrafie rozroznic :( po chwili aromat ulatuje i da sie normalnie pic, smakuje jak piwo, no ale aromatu chmielowego za bardzo nie ma

 

co to moze byc i co mnie czeka?

- infekcja?

- stres drozdzy? a jesli tak to jak do niego doprowadzilem?

Edited by paffik

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

co to moze byc i co mnie czeka? - infekcja? - stres drozdzy? a jesli tak to jak do niego doprowadzilem?

 

Raczej infekcja. Kiedyś miałem coś podobnego (2 warka) na początku wszystko ładnie pięknie, potem w butelkach siarkowodór i z czasem kwaśniało. Póki nie było kwaśne i tak mocno nie śmierdziało dało się wypić, potem tylko kanał.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie da się jednoznacznie stwierdzić. Prawdopodobnie przy chmieleniu na zimno, albo masz coś w wężykach, rurkach itp. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

sytuacja jest dla mnie zagadkowa.....pierwsze dwie butelki spite z podejrzanej partii to byly 0,33l nalewane "z dna kadzi", dzis z tej samej warki przynioslem losowa butelke 0,5l i wszystko bylo ok jak na 2tygodniowe piwo i wypilem ja ze smakiem

Share this post


Link to post
Share on other sites
dzis z tej samej warki przynioslem losowa butelke 0,5l i wszystko bylo ok jak na 2tygodniowe piwo i wypilem ja ze smakiem

 

Po "kilku z rzędu" tak czasami bywa, że wad się nie czuje :) Kontroluj te piwka, może jednak nie ma infekcji i ładnie piwo się ułoży i będzie smakować. 

Edited by Pindin

Share this post


Link to post
Share on other sites

kontrolowac bede, bo jako mlody piwowar chce zrozumiec co sie dzieje.. a kilka z rzedu to nie bylo bo te dwa wadliwe probowalem wczoraj a to dobre dzis, wiec nie ma mowy o otepieniu sensorycznym ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Myślicie, że to normalnie wygląda?

Mogę spytać co to za drożdże? Moje US-05 też coś podobnego wyprodukowały i niechcą opaść. Edited by Thorgall

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak myjecie, dezynfekujecie fermentor po zakażonej brzeczce?

Czy wystarczy samo umycie płynem do garów, przelanie wrzątkiem a przed kolejna warką odkażenie OXI?

 

Ja myję sprzęt NaOH w zasadzie po każdym użyciu sprzętu.

W ogóle ta cudowna substancja jest bardzo przydatna w domu i stałem się jej wielkim fanem odkąd warzę.

Płynu do mycia naczyń to w ogóle bym nie używał do sprzętu piwowarskiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wprawdzie infekcji nie miałem ale pewnie robiłbym wtedy to co zawsze, czyli NaOH+SS ewentualnie rozważyłbym wywalenie wiadra jeśli problem był poważny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,

czy gruba infekcja testowej próbki odfermentowania ma wpływ na większe odfermentowanie tej próbki w stosunku do piwa fermentującego  ???

Otóż 23.10.2016 uwarzyłem Brown Portera, zacieranie: 52st - 10', 62st - 30', 72st - 30', 78st - 5', drożdże: 130 ml świeżutkiej gęstwy po WLP 007 - pierwsze pokolenie, zadane do 22l brzeczki ok. 16 BRIX. Fermentacja: w pierwszym tygodniu stopniowo podnoszona temperatura od 15st do 20st, i od wtedy do teraz stoi w 20 st.

Właśnie zmierzyłem piwo z fermentora i wyszło ok. 9,5 BRIX, tj. ok. 4,9 BLG, a próbka testowa ma ok. 5,4 BRIX, tj. 1,35 BLG. Na próbce był gruby kożuch syfu, nawet zielony. Czy to ma wpływ na to, że bardziej odfermentuje ??

Jeszcze zasyp:

pale ale 2kg

monachijski typ 1 2kg

brown 1kg

crystal II 200g

caraaroma 200g

kawowy 200g

czekoladowy ciemny 200g

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...