Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

Ale tak na poważnie duże szanse na infekcje? 

Pytam bo za tydzien mam plana mocniejsze piwko uwarzyć (+20blg) a nie będzie mnie do piątku i gęstwa potrzebna. 

 

Kurde przy winach i miodach się nie muszę denerwować ze coś się spaskudzi od tak. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gęstwy z tego piwa na wszelki wypadek już bym nie użył do kolejnego.

Na wszelki wypadek nie wychodźmy z domu, bo nam się może coś stać...

 

Zbierzesz gęstwę, to ocenisz czy się nadaje, czy nie - jak będzie infekcja, to trudno to przeoczyć :) Ale raczej nie za tydzień, a za dwa - najlepiej zostawić ją na kilka dni w słoiku.

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Us05 i bez mchu tworzą takie skupiska.

Być może, ale nigdy nie widziałem jeszcze w takim stopniu jak na zdjęciu. No i jednak w tym wypadku mech był, jak się okazuje :)

 

 

Używałem po raz pierwszy. Jestem zadowolony bo piwo już na tym etapie jest dużo bardziej klarowne niż warka bez mchu w tym samym stylu i już wyleżakowana 3 tygodnie. To tak z ciekawości jaki wpływ ma mech na drożdże, że robią się z nich lane kluski na powierzchni brzeczki?

Jaki ma wpływ? Nie mam pojęcia - wydaje mi się jednak, że żaden negatywny (wiele osób używa i nic nie piszą o negatywnych skutkach).

Natomiast takie kluski z drożdży przy użyciu mchu irlandzkiego to dosyć częsty widok.

 

 

W moim desperadosie na M07 British Ale były bardzo podobne ale były ciut mniejsze. Mchu nie używałem, ale za to kaszki kukurydzianej bardzo dużo. :)

 

Tutaj już po zlaniu na cichą więc jest tego z 1/10...

gallery_10120_572_4679629.jpg

Edited by profik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio uwarzyłem piwo APA, ale po 3 dniach fermentacji zdziwił mnie kolor piany drożdżowej, bo w większość jest biały, a w pewnym momencie dochodzi do takiego ciemnego, prawie czarnego koloru (zaznaczyłem ten fragment). Czy coś takiego jest normalne podczas pracy drożdży US-05? Wczesniej żadna piana w trakcie pracy drożdży nie miała takiego ciemnego koloru.

 

W zapachu nie wyczuwam jakichś złych aromatów, a jedynie cytrusowo-owocowy posmak.

 

post-9412-0-44454700-1429703826_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój Boże!!!! Co to jest? :D

 

Żart wszystko w porządku, jeszcze piana ci całkiem zbrązowieje, a nawet zostawi osad na wiadrze: https://www.google.pl/search?q=osad+piany+fermentacyjny&rlz=1C1GIGM_enPL633PL633&espv=2&biw=1536&bih=758&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=0Y03Vf_MNIO2sQHW_4DoAw&ved=0CAYQ_AUoAQ#tbm=isch&q=piwo+fermentacja

 

Tak jak na tych zdjęciach, więc nie masz co panikować... Kurde zgroza jednak te przezroczyste wiadra w niektórych przypadkach :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To co ja teraz zrobię? :P

 

Tak myślałem, że wszystko jest w porządku, ale pierwszy raz ten kożuch mi tak szczarniał :D Jak widać, drożdże zachowują się bardzo dziwnie podczas fermentacji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i stało się - w moim Belgian Pale Ale chyba, a raczej na pewno nabawiłem się pierwszej infekcji w karierze. Tlenowiec. Na powierzchni błonka, powoli robią się białe skupiska wyglądające jak pleśń. Infekcja stosunkowo świeża - 3-4 dni temu dopiero zeszła piana z f. burzliwej.

 

Dwa pytania:

1. Co zrobić z piwem? Od razu rozlew i stosunkowo szybkie spicie, czy próbować kombinować z pasteryzacją?

2. Czy gęstwa z tego piwa nada się do ponownego użycia? W sumie to bardziej mi zależy chyba na tym, niż na odratowaniu samej warki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej warce z infekcją, po burzliwej zebrałem gęstwę (nie wiedziałem w tedy jeszcze o infekcji) a po przelaniu na cichą po 2 dniach zaczęły bąble wyłazić, więc gęstwę spisałem na straty, ale na szczęście nie wywaliłem jej do zlewu i przeleżała tak 2 tyg w lodówce. Po tym czasie drożdze wyglądały na zdrowe, bez jakiejkolwiek oznaki infekcji, czy to błona czy to bąble, czysta. Na próbe zostawiłem jeszcze słoik z gęstwa na 2-3 dni w temp pokojowej i znów nic, poza lekkimi bąblami z drożdzy... w sumie i tak ja wywaliłem, ale dlatego że nie planuję nic warzyc. nast razem spokojnie bym ich użył do kolejnej warki...

Edited by profik

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i stało się - w moim Belgian Pale Ale chyba, a raczej na pewno nabawiłem się pierwszej infekcji w karierze. Tlenowiec. Na powierzchni błonka, powoli robią się białe skupiska wyglądające jak pleśń. Infekcja stosunkowo świeża - 3-4 dni temu dopiero zeszła piana z f. burzliwej.

 

Dwa pytania:

1. Co zrobić z piwem? Od razu rozlew i stosunkowo szybkie spicie, czy próbować kombinować z pasteryzacją?

2. Czy gęstwa z tego piwa nada się do ponownego użycia? W sumie to bardziej mi zależy chyba na tym, niż na odratowaniu samej warki.

Jeśli tlenowiec pojawił się już na burzy to raczej drożdże do wywalenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jeśli tlenowiec pojawił się już na burzy to raczej drożdże do wywalenia.

Po burzliwej, ale temat chyba udało się ogarnąć. Wczoraj wieczorem 2-3 razy spryskałem powierzchnię StarSanem - dziś rano przy rozlewie po tlenowcu ani śladu :D Nie wiem czy to dzięki SS, czy może źle zauważyłem przez wąską szczelinę w wiadrze.. anyway piwo w butelkach, gęstwa zebrana - wygląda na to, że wszystko ok i jednak przedłużę passę bez poważniejszych infekcji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znowu tutaj napisze, ale jak wiadomo dopiero kilka warek za mną i człowiek cały czas uczy się podstaw :)

 

Przelewałem przed chwile piwo APA na cichą i podczas przelewania zaczęły na powierzchnie wychodzić takie białe kuleczki jak na zdjęciach. Wydaje mi się, że to drożdże, ale nie mam 100% pewności, więc pytam :)

post-9412-0-35211600-1430657523_thumb.jpg

post-9412-0-03623600-1430657524_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda cacy, to drożdże się poderwały z dna :). Pewnie przeniosłeś do rozlewu, może wyższa temperatura, albo przy poruszaniu uwolniło się CO2 z gęstwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda cacy, to drożdże się poderwały z dna :). Pewnie przeniosłeś do rozlewu, może wyższa temperatura, albo przy poruszaniu uwolniło się CO2 z gęstwy.

 

Tak myślałem, że to drożdże :) kilka metrów musiałem przenieść, więc to jest pewnie odpowiedź

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

mam problem z dwoma piwami. Każde wg mnie robię tak samo starannie jednak dwa z nich, do których użyłem tej samej BIO skórki z pomarańczy i trawy cytrynowej kupionej gdzieś na allegro skwasiły się [ kwaśne w smaku, zapach zbliżony do fermentu z kompotów z chmielem, bardzo mocno nasycone].

Jedno z nich to wariacja na temat Pale Ale drugie to White IPA. Czy to jest możliwe, żeby stało się to przez te dodatki? Podkreślam, że w między czasie zrobiłem Summer Red Ale i American Coffee Stout i z nimi jest wszystko w porządku. Butelki przed użyciem myję szczotką i płuczę w OXi.

 

Pale Ale skład: słody pale ale, pilzneński, carared, carapils; skórka słodkiej pomarańczy; trawa cytrynowa; chmiel Iunga; drożdże US-05

White IPA: słody pilzneński, pszeniczny; płatki owsiane; skórka słodkiej pomarańczy; trawa cytrynowa; kolendra; chmiele Iunga, Cenntenial, Cascade; drożdże US-05

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż szansa, że to te dodatki odpowiadają za zakażeni istnieje. Co prawda formy żywe bakterii zostały wybite jednak przetrwalnikowe mogły przeżyć. W takich "niekonserwowanych" bio-owocach na pewno jest więcej bakterii niż w chemicznie zabezpieczanych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż szansa, że to te dodatki odpowiadają za zakażeni istnieje. Co prawda formy żywe bakterii zostały wybite jednak przetrwalnikowe mogły przeżyć. W takich "niekonserwowanych" bio-owocach na pewno jest więcej bakterii niż w chemicznie zabezpieczanych.

Czy te kupowane w BA, homebeer itp są pewne?

Share this post


Link to post
Share on other sites

"W życiu pewne są tylko podatki i śmierć" Jednak te dostępne w sklepach piwowarskich poddano obróbce, celem zapewnienia trwałości, więc siłą rzeczy są pewniejsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
"W życiu pewne są tylko podatki i śmierć"

Do tej zacnej listy dodałbym jeszcze biegunkę... :D

 

Zawsze można próbować dezynfekować takie dodatki - wtedy szanse na powodzenie rosną (przynajmniej w teorii).

Edited by ThoriN

Share this post


Link to post
Share on other sites

wotam mam taki problem ze podczas fermentacji burzliwej (full aroma)po 2 dniach zapach z rurki przestał byc przyjemnym chmielowym tylko cos jakby siara(nie ten z kilera:) ) z wygladu wszystko ok balona nie otwieralem i taki sam problem zauwarzylem w (stout opalenicki)taki sam zapach .zapach chmielu zniknoł a zastąpił go ten dziwny jakby siara plus delikatne kwaskowaty.co to moze byc?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...