Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

Najlepiej kup nowy fermentor, to mniejszy koszt niż wylanie warki z powodu infekcji.

Jak to nie pomoże, to wracam do picia żubra :(

Czasy się już zmieniły, teraz nie ma problemu z zakupem przyzwoitego piwa ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, drożdże Saflager S-23, 4 dzień burzliwej - czyżby infekcja? Wiem, że nie powinno się zaglądać do fermentora lecz jest to moja pierwsza warka i ciekawość zżerała..

post-9819-0-66790900-1412449109_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, drożdże Saflager S-23, 4 dzień burzliwej - czyżby infekcja? Wiem, że nie powinno się zaglądać do fermentora lecz jest to moja pierwsza warka i ciekawość zżerała..

 

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.

 

Ze zdjęcia to widzę krę. Też tak kiedyś miałem, i wyszło dobre piwo.

Jeśli na wierzchu nie ma białej błony zapach jak i smak jest okej to nie otwieraj pokrywy. :)

Drożdże nie lubią jak ich się podgląda :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak myślałem i dlatego dopytywałem w szczegółach. Piwo przefermentowane, szkoda że na "lagerowych" s23 (są do bani) bo gdybyś zrobił na neutralnych smakowo ale np.Danstar Nottingham zachowując ten sam schemat temp. miałbyś dobre piwo, a tak jest festiwal estrów. Temp. fermentacji i ilość drożdży to podstawa!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czesc wszystkim,

starsznie nie lubie zagladac do tego tematu ale niestety musze :( Mianowicie po dlugiej przerwie w warzeniu popelnilem pszeniczniaka wedle przepisu Anteksa (http://www.wiki.piwo...ej_Smyk_(Anteks) ) z tym ze uzylem drozdzy WB-06. Fermentacja przeszla ok i wyglada na to ze przy zlewaniu na cicha dostalo zakazenia ;/ Tzn na 99% dostalo bo nie wyglada to fajnie. Do ferma nie zagladalem, przy piwie nie grzebalem. Wlasnie zszedlem po butelki na mycie i zagladam do ferma, a tam taki widok (w zalaczniku). Na fermentacji piwo stalo 7 dni, na cichej 14. Dodam ze nie ma zapachu zgnilizny, jajek etc. Zapach zdaje sie byc nawet przyjemny i troche - jak cukierki owocowo-mientowe(?). Chce sie tylko upewnic czy aby napewno lac to w kanal czy moze jednak ryzykowac i butelkowac... A moze zbierac to z gory bo wychodowalem penicyline? :D Kurde no, kwiatki mi tak nigdy pieknie nie kwitly jak teraz piwo! :ble:

post-5802-0-68381100-1412509290_thumb.jpg

post-5802-0-85907000-1412509293_thumb.jpg

post-5802-0-15929800-1412509297_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

No infekcja jak ta lala, jeżeli nie jest tragiczne w smaku a szkoda ci poświęconego czasu to lepiej zlej w butelki pet po wodzie mineralnej i szybko spijaj, to tlenowiec może się nieciekawie rozwinąć. Jak ci go nie szkoda to lej w kibel i tyle. Teraz jeszcze się spytam po cholerę przelewałeś pszenicę na cichą? :D Ona może być mętna i nie zaszkodzi jej dodatkowy osad! Trzeba było zostawić dłużej w jednym pojemniku i byś później nie musiał tu pisać! Doradzam przyswoić artykuły z piwowara:

http://pspd.org.pl/uploads/piwowar/2013/piwowar-13-14.pdf

http://pspd.org.pl/uploads/piwowar/2013/piwowar-13-15.pdf

http://pspd.org.pl/uploads/piwowar/2013/piwowar-13-16.pdf

http://pspd.org.pl/uploads/piwowar/2013/piwowar-13-17.pdf

 

Na prawdę gdy nie ma potrzeby (chmielenie na zimno albo inne dodatki) to nie przelewajcie na cichą. Jak już musicie użyjcie do dezynfekcji czegoś mocnego np. ClO2. Convict dla pewności teraz zdezynfekuj cały sprzęt NaOH żeby ci się nie powtórzyło to w następnych warkach! tu masz info o tym:

http://www.piwo.org/topic/14975-mycie-i-dezynfekcja-najpopularniejsze-srodki-chemiczne-uzywane-w-piwowarstwie/

http://www.piwo.org/topic/7167-mycie-fermentatora-po-kwasiezakazeniu/#entry207884

 

no nic powodzenia sam musisz zdecydować co zrobisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No infekcja jak ta lala, jeżeli nie jest tragiczne w smaku a szkoda ci poświęconego czasu to lepiej zlej w butelki pet po wodzie mineralnej i szybko spijaj, to tlenowiec może się nieciekawie rozwinąć. Jak ci go nie szkoda to lej w kibel i tyle. Teraz jeszcze się spytam po cholerę przelewałeś pszenicę na cichą? :D Ona może być mętna i nie zaszkodzi jej dodatkowy osad!

 

Czyli rozumiem ze nie ma sensu lac w butelki szklane? Piwo wole jak jest na gazowane - pic go na sile nie bede.

Ale fakt faktem, nie potrzebnie widac lalem na cicha - chociaz robilem to juz N-razy i nie bylo problemu. A cicha robilem dlatego ze po chmieleniu mialem bardzo duzo osadu ktorego nie moglem wylowic...

No nic - jesli nie ma sensu lac tego w butelki i czekac na nagazowanie to raczej szkoda roboty przy myciu butelek etc - raczej idze w kanal + ostra dezynfekacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wiesz jak później butelki też wrzucisz do NaOH to możesz lać, ale pamiętaj że infekcja przenosi się wszędzie z czym ma kontakt, i późniejsze piwo nawet jakbyś nie miał infekcji i zlejesz piwo do tych butelek to coś może się rozwinąć. Normalnie możesz nagazować też w Petach to piwo i zobaczyć czy da radę je wypić :)

 

Spoko rozumiem, sam też miałem manię zlewania wszystkich piw na cichą, ale jej się pozbyłem i robię to tylko gdy jest potrzeba ;) Wystarczy przetrzymać piwo dłużej w tym samym wiadrze a efekt będzie ten sam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A cicha robilem dlatego ze po chmieleniu mialem bardzo duzo osadu

którym chmieleniu, tym w trakcie gotowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

którym chmieleniu, tym w trakcie gotowania?

 

Tak. Wytracil sie typowy osad czy tam zciely bialka... Zazwyczaj mialem tego mniej a tutaj zrobila sie naprawde spora ilosc tego. Wiec wylowilem ile sie dalo i postanowilem reszte na cichej 'odfiltrowac'.

Kurde, a tak sie cieszylem bo mialem naprawde piekny przelom w czasie gotowania... A tu tak sie zalatwic (bede sie uzalal teraz nad soba bo to pierwsza infekcja :D To cos jak pierwsza rysa na nowym aucie :D)

 

Hm, a moze by zebrac te 'kwiatki' z gory, zlac z nad osadu i zagotowac? Mam gestwe z tego browarka i moglbym zadac jej troche...? Jest sens?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W temacie infekcji wygrzebałem coś takiego , warto poczytać http://www.google.pl....76802529,d.ZGU

Widzialem - ale przyda sie ;)

 

Convict badzo ładne zdjęcia zrobiłeś. Tak na pocieszenie powiem :cool:

Dzieki - staralem sie zrobic jak najlepsze zdjecie moim klapiem kubota ;)

 

Ok, postanowione - jutro zbieram moich nowych 'przyjaciol' z gory (oby do jutra tylko nie zaczeli oglaszac niepodleglosci!) i zagotowuje calosc. Potem ostudze to chlodnica. Teraz tylko pytanie - czy dawac troche gestwy drozdzowej i tyle cukru ile normalnie do refermentacji i od razu calosc rozlewac do butelek? Czy moze jednak dac troche cukru, zostawic zeby drozdze sie obudzily i to przejadly i dopiero po 1-2dniach to rozlac z cukrem do refermentacji...? Jak myslicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy dawac troche gestwy drozdzowej

 

A masz pewność, że gęstwa jest zdrowa i nie była źródłem infekcji?

 

100% pewnosci nie mam ale:

1. drozdze byly zadane z saszetki

2. sama fermentacja wydawala sie byc ok

3. mam wrazenie ze zakazilem warke przy zlewaniu na cicha

 

w kazdym razie zerkne jeszcze na ta genstwe przed zadaniem - powinno byc widac ze jest cos z nia nie tak.

Wiec jak? Dac im odrobine czasu na rozruch? A i czy poprostu zagotowac warke czy bawic sie w tyndalizacje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...