Jump to content
cyjarz

INFEKCJE - wszystkie problemy z tym związane

Recommended Posts

13 godzin temu, mrmrooz napisał:

Tak, zeszło z 14 do 4 (zgodnie z planem). Choć drożdże (US-05) ruszały prawie 3 dni. Ale temp brzeczki była 12-13 °C, ale potem przez kolejne 3 dni zjadły prawie wszystko (w 6 dobie iSpindel pokazywał 5 blg). Miałem jeszcze chmielić na zimno, ale chyba sobie daruję.

No to jak pleśń jest tylko z zewnątrz, a nie ma jej nigdzie w piwie to bym butelkował. 

 

Musiał być brudny z zewnątrz ten fermentor, bo na samym plastiku by na pewno nie wyrosło. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentor powinien być szczelnie zamknięty - to wtedy piwu wewnątrz nic się ma prawa stać. Tyle, że niech to będzie dla Ciebie wskazówką, że musisz go dokładniej myć, również z zewnątrz. Polecam łyżkę Ace na litr ciepłej wody, potem dobrze spłukać.

Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki. Myję go za każdym razem tak samo, ale zawsze musi być ten pierwszy raz... Zabutelkowałem, w środku nic się nie działo, szkoda tylko chmielenia na zimno. Oczywiście zobaczę za jakiś czas jak piwo dojrzewa w butelkach - ale jeżeli nic się do środka faktycznie nie dostało - to tylko i wyłącznie dzięki szczelnemu zamknięciu i rurce bulkającej :-). Jakby było bez rurki - to by nie mogło być szczelnie zamknięte - a wtedy wydaje mi się, że większa szansa by była na tych niepożądanych gości w piwie.

A co do mycia czy też brudnego fermentatora z zewnątrz - to przez 27 dni nic się nie działo, bo 27go jak otworzyłem lodówkę, to fermentator był czyściutki. 28 dnia pojawiły się te czarne plamki..., a na pewno przez pierwsze 27 dni zaglądałem raz czy dwa do lodówki.

 

Edited by mrmrooz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie, tym razem pytanie ode mnie. Wszystkie podstawy oraz dbanie o czystość były jak przy każdej warce. Wrzątek plus OXI. Natomiast zakładałem ten TEMAT. Chciałem butelkować piwo 10,5BLG. Możliwe złe zatarcie. Po ponad tygodniu cichej dalej 10,5BLG. Wszystko opisane w tamtym wątku. 

 

I teraz do rzeczy. Pojawiły się piękne "księżyce" na powierzchni. Pewnie pojawił się biofilm, wiadomo duzo było cukru przez tyle czasu - pewnie jeszcze łatwiej o to. Myslicie, że bawić się dalej z tym piwem? Czy kanał? Sprawdziłem BLG w tej sytuacji i jest około 9,5. Stąd te bąble na biofilmie. Pojawia się leeeeeekka kwasowość, ale jakby nie boli, wcześniej wiadomo było piwo słabe około 2,5% i z dużą ilością cukru. Stout mega czekoladowo kawowy. Lecz niedofermentowany. Co z tym zrobić? Mieliście coś takiego by te problemy się nałożyły na siebie?

 

 

 

 

IMG_4936.jpg

IMG_4935.jpg

IMG_4934.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Infekcja jak ta lala. Ja bym nie butelkował, bo jak zauważyłeś blg spada. Cokolwiek zalęgło się w tym piwie, może dalej przejadać cukry co grozi granatami.

 

Jak jesteś ciekaw co wyjdzie to zostaw to na kilka tygodni w fermentorze, ale wątpie czy coś dobrego zastaniesz za ten czas.

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Wuuu napisał:

Infekcja jak ta lala. Ja bym nie butelkował, bo jak zauważyłeś blg spada. Cokolwiek zalęgło się w tym piwie, może dalej przejadać cukry co grozi granatami.

 

Jak jesteś ciekaw co wyjdzie to zostaw to na kilka tygodni w fermentorze, ale wątpie czy coś dobrego zastaniesz za ten czas.

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Idzie w kanał, szkoda czasu, fermentor sie przyda na kolejna warkę NEIPA.

Wypiłem troche i stwierdzam, że kwaśnieje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na uchybienia w dezynfekcji bym w tym przypadku nie zwalał - wyszło by dużo wcześniej. Tu problemem był fakt, że fermentacja nie pykła i w fermentorze praktycznie była brzeczka, a nie piwo (było opisane w tamtym poprzednim temacie). No i się coś w końcu musiało przypałętać skoro było wciąż gmerane przy tym.

Wylej w takim razie i jakby to przekazał sędzia na metryczce konkursowej: "na przyszłość zadbaj o dobra kondycję drożdży i higiene w browarze" :)

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, dziedzicpruski napisał:

No ostro, prawdziwy hadkor .... ,

nie dziw się później ,że Ci takie kwiatki rosną.

Słucham? Co w tym złego? Wrzątkiem traktuje łyżki itp, póżniej jeszcze  pryskam OXI. Fermentor myje plynem do naczyn czystą gąbką, póżniej 4l wody ciepłej z OXI 4 łyzeczki - z zaleceniami. Po kilku warkach zero infekcji, tylko ta, bo jak wzpomniał Wuuu, była to tak naprawde brzeczka. 

 

Jeśli uważasz, że popełniem przy dezynfekcji błąd to popraw mnie, a nie komentarz nic nie wnoszący...

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Suchejroo napisał:

Jeśli uważasz, że popełniem przy dezynfekcji błąd to popraw mnie

 

 Takie harce  z wrzątkiem  i oxi czy piro to tylko do pierwszej infekcji, potem się ciągnie z warki na warkę,

to co robisz jest tak samo skuteczne jak stosunek przerywany albo kalendarzyk ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No okay, jeżeli uważasz, że te czynności kolegi są niewystarczające, to napisz o jakie dodatkowe byś uzupełnił. Bo sens tego forum zawiera się we wzajemnej pomocy i dzieleniu doświadczeniami - a nie na dowartościowaniu się kosztem innych.

Wysłane z mojego LEX820 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Suchejroo napisał:

 

 

Jeśli uważasz, że popełniem przy dezynfekcji błąd to popraw mnie, a nie komentarz nic nie wnoszący...

Wpisz w google frazę "mycie i dezynfekcja piwo.org" tam poczytasz i zrozumiesz o co koledze chodziło. Przy okazji nabędziesz wartościową wiedzę 

Edited by advisorylyrics

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, advisorylyrics napisał:

Wpisz w google frazę "mycie i dezynfekcja piwo.org" tam poczytasz i zrozumiesz o co koledze chodziło. Przy okazji nabędziesz wartościową wiedzę 

Zdaje mi się, że kolega dziedzicpruski w ogóle nie przeczytal o moim problemie, tylko standardowy tekst do początkującego. Zazaczę, że nie chodzi o to ze mieszam piro z wrzątkiem. Używając skrótu myślowego wrzątek plus OXI chodzi o to że używam jedngo a później drugiego. Najpierw coś dezynfekuję wrzątkiem, a później OXI z wodą (nie wrzątkiem!) zalewam np. fermentor, wstrząsnę kilka razy itp. Pewnie jak każdy gdy zaczynał ogląda filmiki na YT jak to robią inni itp. Kopyr etc.. W 2013 na tym zaczynałem i też tak on robił. Więc jeśli dość doświadczony piwowar tak robi to co źle niby przeinaczam? 

 

Artykuł o dezynfekcji też czytałem już wcześniej. Fermentor miałem nowy, umyty, więc nie uważam, że od razu trzeba go traktować NaOH. 

 

I

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Suchejroo napisał:

Zdaje mi się, że kolega dziedzicpruski w ogóle nie przeczytal o moim problemie

To fakt,nie czytałem, ale ubawiło mnie trochę to Twoje stwierdzenie, że  dbasz o czystość za pomocą wrzątku i oxi,

no może o jest to czyste ale na pewno niedostatecznie zdezynfekowane,

wszystkie drogi prowadzą do ługu albo  pełne eko i niedobre piwo, czym szybciej człowiek do tego dojrzeje tym krócej będzie pił kiepskie piwo .

 

No i co teraz zrobisz z tym wiadrem z kożuchem, wywalisz, kupisz nowe, będziesz ryzykował powtórki czy wyługujesz ?

 

Kopyra warzenia nie oglądaj,  zatrzymał się na erze kamienia łupanego, jak człowiek trochę ogarnięty na to patrzy (  na to jego grzebanie, otwieranie, itp)  to zęby bolą ewentualnie ma niezłą bekę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz wolny sprzęt to zostaw z 2-3 tygodnie i spróbuj. Kto wie, może wyjdzie coś ciekawego? W kanał wylać zawsze zdążysz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No nie wiem... szkoda trochę, jak tu się zalęgło coś mało zjadliwego bo nie ruszyła fermentacja drożdży. Wlałbym do gara pogotował, z np. maliną żeby ten kwas trochę złamać / ukierunkować, wystudziłbym i zapodał od zera jak do czystej brzeczki drożdżyki :D.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, zauważyłem po wyjęciu z lodówki coś takiego na szyjce butelki jak na zdjęciu poniżej. Wcześniej tego nie zauważyłem, więc nie wiem czy pod wpływem zimna kolor się zrobił lepszy czy też dopiero się to zebrało przy niższej temperaturze. Ciemne piwo na S-04.

To drożdże czy coś "niefajnego" ? Butelkowane jakieś 3 tygodnie temu, więc w zasadzie świeżynka.

 

20190723_212624.thumb.jpg.b46ccdbf3be9d5c07e32d73962b84bf6.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, mate napisał:

To drożdże czy coś "niefajnego" ?

 

Drożdże powinny w sumie osiąść na dnie a piwo się wyklarować. Podejrzewam więc "coś niefajnego". Tylko w tej jednej butelce coś takiego zauważyłeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mate napisał:

Zauważyłem w dwóch butelkach.

co dałeś do refermentacji? I wsypywałeś miarką czy zrobiłeś syrop? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...